Jump to content
Dogomania

evel

Members
  • Posts

    10326
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by evel

  1. Rany, jak to zrobiłaś? :shock: Zu jest raczej mordercą, a mój TŻ tak chciałby kota :roll:
  2. [quote name='Paulix']Tacy ludzie nie powinni mieć psów, skoro ich na nie nie stać, bo jeśli wydanie 4 złotych na kilogram karmy jest "wyższą półką", to wydanie kilkadziesiąt złoty na szczepienie jest nieosiągalne, nie mówiąc już o tym, co będzie jak pies zachoruje.[/QUOTE] Ale taka jest rzeczywistość w Polsce :roll:
  3. No to mam dawkowanie hydroxyzyny - jeśli w 5ml, czyli w łyżeczce do herbaty, jest 10mg hydroksyzyny to pies na każde 10kg swojego ciałka powinien dostać 20mg, czyli 2 łyżeczki. Coś niewiele mi się to wydaje, ale zobaczymy. Zapomniałam spytać czy to można dawać z jogurtem, bo chyba tylko tak przejdzie :roll:
  4. [quote name='awaria']Nie, nie masz racji. Droga jest dostępna tylko i wyłącznie dla małych, puchowych i słodkich piesków ;) [/QUOTE] Takie też nie mogą :( Mój jest mały i puchowy, ale niestety ma chyba mózg terriera i chętnie by kilim inne pieski :( Ale trzymamy się dzielnie i nie dajemy się :evil_lol:
  5. [quote name='Jaga.']mogę pożyczyć mojego dziadka... nie chodzę do nich z psami bo by zeszli na zawał... dziadek nienawidzi psów. kiedyś skopał psa moich rodziców :angryy: aaaaaaa nie bardzo rozumiem o co chodzi z tą obrożą?[/QUOTE] Ha, pies był bardzo grzeczny w Boże Narodzenie... Znaczy przy ludziach, bo jak szedł do pokoju do siebie to darł ryja zza szafy :evil_lol: Oczywiście najpierw wydarła tę swoją paszczę na dziadka a potem pobiegła, żeby ją szurał... :splat: A z obrożą chodzi o to, że Zu ma pewne problemy i dusi się na cienkich obrożach, dlatego musiałam jej sprawić taką wielką obrożę jak na ttb, żeby było OK ;)
  6. evel

    Jaguszkowo

    [quote name='Jaga.']mi też się podobały sfinksy, dopóki nie zobaczyłam ich na żywo... brrrr przejmujące doświadczenie :eviltong: natomiast od 6 lat marzy mi się kociczka rosyjska niebieska i mam nadzieję że taka kiedyś z nami zamieszka :loveu:[/QUOTE] Ja zakochałam się na śmierć w cornish reksach na wystawie :loveu: Rozmawialiśmy przez chwilę z hodowcą, bo urzekły nas bengale (pięęęęękne, ale za bardzo żywiołowe chyba jak dla mnie ;)) i nim się zorientowałam mały kosmitek siedział mi na ramieniu i mruczał mi w ucho :loveu: A ruskiego mam obiecanego jako prezent ślubny, ale to jeszcze trochę potrwa chyba :evil_lol: Także kiedyś będę mieć co najmniej dwa kociołki, ruska i cornisha ;)
  7. Z ubrankami jest śmiesznie, Zu jak jest większy mróz niż -5 nosi pelerynkę na polarze, bo inaczej piszczy i się trzęsie, taki typ. A że nie jest yorasem ani inną rasową miniaturą, ale dość pospolicie wyglądającym kundliszczem to czasami naprawdę ludzie bywają zabawni ;) Ostatnio, dwie dziewczynki, wyraźnie zdumione - O! Ten piesek... ma ubranko!
  8. No to masz wesoło jak zwykle :D Mój zafrasowany opisami TŻ pyta, jakiż to masz cudowny samochód ;)
  9. Znalazłam w domu hydroxyzinum w syropie, widziałam, że ktoś to stosował u swojego psa. W jakich dawkach to się podaje? Oczywiście zadzwonię jutro do weta, ale może ktoś wie ;)
  10. [quote name='M&T']To są studia podyplomowe, czyli musisz posiadać co najmniej licencjat.[/QUOTE] Na pewno nie musi być mgr?
  11. Chyba ja również będę musiała nabyć w najbliższym czasie jakieś uspokajające cudo, bo zaczęły się i u mnie pojedyncze wystrzały, a sylwestra zamierzamy spędzić w mieście. Zastanawiałam się ogólnie jaka będzie reakcja, przy pojedynczych strzałach pies kamienieje i głuchnie, podejrzewam, że przy większej częstotliwości wpadnie w panikę :roll:
  12. [quote name='daguerrotype']Nie chcę tu zaczynać dyskusji o rozmnażaniu i jego słuszności/ niesłuszności, bo sama namawiałam ich na sterylizację suczki, ale w sumie psy rasowe romnaża się z tych samych powodów ... bo mądre, ładne, jakieś tam inne cechy mają, które ktoś kiedyś chciał zachować.[/QUOTE] Ale w przypadku psów rasowych mamy [B]zespół [/B]cech, tj. określony wygląd plus cechy charakteru. A w przypadku kundelków - któż to wie co wyniknie z takiego rozmnażania? Zresztą, kundli w schronach mamy setki tysięcy, więc naprawdę nie ma potrzeby produkowania nowych egzemplarzy.
  13. [quote name='zubeer']Hej, Wikus od wczoraj u nas. Początki są trudne,nie ukrywam. Dopiero dzisiaj uruchomiłem jej zabawki i porzucalismy sobie po mieszkaniu. Moja żona dostala fiola na jej punkcie. W nocy wstawała,żeby myszkę przykryć. O 5 rano (!!!) spacer. Wiki zerwała się MOnice i w te pędy do jakiegoś psiaka na zabawy...Ludzie,nie szczególnie to akceptują. Ale popracujemy nad tym. [/QUOTE] A może byście jej zdjęli te kolce, bo po pierwsze są źle założone i nic to nie daje, a po drugie zawsze mnie jakoś mierzi widok psa w kolcach w dogomaniackim domu... Poza tym, bardzo fajnie, że sunia w nowym domu ;)
  14. [quote name='daguerrotype']Jest też młoda suczka po pierwszej cieczce. Miała być wysterylizowana (podsuwałam im uparcie ogłoszenia o darmowej sterylizacji wiejskich suczek, ale chcieli ostatecznie chyba zapłacić za zabieg), ale teraz już chce, by miała na wiosnę szczeniaki po Miśku właśnie, jako, że jest on szczeniakiem po zaginionym, ukochanym piesku i innej nieupilnowaej suczce....[/QUOTE] To nie możecie Miśka wykastrować? Albo chociaż powiedzieć, że jest wykastrowany i że nici z mariażu? To jest naprawdę idiotyczne, że ludzie chcą rozmnażać swoje kundelki, bo takie mądre, sprytne, ładne, jakieś tam... :roll:
  15. [quote name='mala kocica'] Z Waszych wypowiedzi wnioskuję, że o dom tymczasowy jest ciężko. Potrzebują go pewnie zwierzęta zabrane z ulicy lub ze schronów, gdzie panują złe warunki (a w Krzesimowie, mimo Waszych niepochlebnych opinii, tak nie jest). Dlaczego więc upieracie sie przy formie pomocy, której nie jesteście w stanie zapewnic ? Same sobie przeczycie. [/QUOTE] E? A gdzie jest napisane, że w Lublinie nie ma DT? Jest, a właściwie są na dzień dzisiejszy co najmniej dwa - jeden dla szczeniąt, drugi różnie. W okolicach Lublina też kilka. Nie rozumiem więc ostatnich dwóch zdań z powyższego fragmentu :roll: [quote name='mala kocica']Nawiasem mówiąc, po Waszych delikatnie mówiąc negatywnych (a miejscami wręcz napastliwych) postach nie dalabym wam psa, ani na tzw "tymczas", ani na stałe. Pojechałyście po Krzesimowie równo, gorliwie (jednomyślność na dogo nadal obowiązuje jak widzę), natomiast ja uważam, że nie powinnyście się wypowiadać na tematy o których nie macie pojęcia.[/QUOTE] Nie rozumiem, dlaczego nie odnosisz się do treści naszych wypowiedzi tylko do ich tonu. Nie na tym chyba wszak polega dyskusja... No i całe szczęście, nie Ty decydujesz, kto bierze jakiego psa na DT czy DS ;) Znam schronisko, w którym jest myślę około 200 psów. Prywatne. I warunki w nim są świetne. A wiesz dlaczego? Bo po pierwsze sterylizują, po drugie współpracują z wolontariuszami i wydają psy do DT. W ciągu ostatniego roku wydano przez nasze ręce, czyli wolontariuszek z Lublina i okolic myślę, że około 50 psów. Wydaje się, że to niewiele, ale psy są w domach sprawdzonych na wszystkie strony, najlepszych z możliwych. [quote name='mala kocica']Jak zajmiecie się kiedyś wykarmieniem i zadbaniem o ponad 300 psów spokojnie możecię na ten temat zabrać głos na forum. Póki co możecie być z siebie dumne - wykreowałyście obraz średniowiecznego schronu jednoznacznie potępionego na dogo. Szkoda że nie widzicie najważniejszego aspektu - ci Ludzie którzy tam pracuja poświęcili całe swoje życie dla opuszczonych przez wszystkich zwierząt. A Wy ich obrzucacie błotem. Zastanówcie się nad tym przez chwilę zanim napiszecie coś, co ma na celu nie pomoc zwierzętom, a zwyczajne dogryzanie.[/QUOTE] Znaczy jak nie mamy swojego schroniska to nie mamy prawa głosu? Nie bądź śmieszna. Nie obrzucamy nikogo błotem tylko pytamy o powody, dla których ci ludzie nie chcą podjąć regularnej współpracy z wolontariuszami, m. in. w formie DT.
  16. [quote name='Arwilla']Chyba wszędzie, oprócz mojego miasta ta SM jest tak opieszała i nieskora do pomocy....:lol: U mnie wystarczy zadzwonić i poczekać 10 minut.... nie raz i nie dwa miałam okazję wzywać SM - najczęściej z przyczyn innych niż psie, ale raz też miałam okazję... w ubiegłą zimę znalazłam psa - pies miał obrożę, numerek... błąkał się drugi dzień... zadzwoniłam, nie chcieli przyjechać, bo nasze miasto umowę ze schroniskiem podpisuje co roku w okolicach marca, kwietnia... :angryy: a to był luty... Jednak oprócz uroku osobistego, posiadam również siłę perswazji... :diabloti: W ciągu 30 minut pies był już w domu... wystarczyło sprawdzić po numerze, do kogo należy... Nie wyobrażam sobie sytuacji, gdzie pies wisi mi na rękawie, a ja nic w tej kwestii nie robię... albo biega ciągle luzem stwarzając zagrożenie... Niestety, większość ludzi mocna jest tylko w internecie... jak przyjdzie się zmierzyć z rzeczywistością, to większość zapomina języka w gębie....[/QUOTE] No w pewnych miejscach np. nie ma SM :roll: Co do puszczanych luzem psów - nawet jeśli coś się ruszy, to kończy się na upomnieniach, pogadankach i propozycji, że owszem, można sprawę pchnąć do sądu jeśli się ma ochotę, ale samodzielnie, z powództwa cywilnego i jeśli nic naprawdę poważnego się nie stało to się można cmoknąć w pompkę co najwyżej. Dopóki nie będzie zmian na górze, obowiązkowych chipów i do nich jednolitej bazy danych to będzie taki pipnik jak jest.
  17. [quote name='temikotka']"a wielki rasowiec to z niego raczej nie będzie, bo ma odbarwiony nosek i krzywo stawia tylne nóżki. W kolanach robi iksa, a stopy na zewnątrz jak kaczuszka." Noskiem bym się nie przejmowała, ale martwią mnie te krzywo stawiane nóżki.Yorki mają często problemy ze stawami i rzepkami, dlatego fatalne w skutkach może być złe odżywianie w okresie wzrostu(a patrząc na to w jakim był stanie to pewnie karmili go byle czym, a może nawet czasem zapomnieli dać mu jeść).Trzeba by to skonsultować z jakimś dobrym vetem, ale myślę, że jak najszybciej powinien zacząć dostawać ARTHROFLEX - bardzo dobry preparat na odbudowę chrząstki stawowej.Moja 10-letnia suczka yorczka miała 2 miesiące temu operację na zerwanej rzepce i bardzo jej ten preparat pomógł- dzisiaj już biega i czuje się świetnie.[/QUOTE] Ja na psie stawy polecam polski, dobry preparat - Dolfos ARTHROFOS Forte. Suka moja go bierze po urazie kolana i ogólnie na wzmocnienie stawów, jest w formie proszku, więc można go np. rozrobić z jogurtem naturalnym i pies wsuwa, a dodatkowym atutem jest cena, bo ogólnie te preparaty na stawy są strasznie drogie... :shake:
  18. [quote name='paulina02']Witam mam z Saba wielki problem , co zje to zaraz przez nią przelatuje sama woda .[/QUOTE] A co ona teraz je? Nie wiem jak to jest z suką świeżo po porodzie, ale normalnie jeśli pies ma biegunkę to trzeba zastosować dietę lekkostrawną, tj. gotowana kura + rozgotowany na papkę ryż/makaron.
  19. Piękna spanielka :) Jako dziecko strasznie chciałam mieć spaniela, zawsze mnie rozwalały te sarnie oczka i wielkie uszyska, ale w sumie to chyba dobrze, że jednak nie wyszło :evil_lol: Widzę, że chyba macie takie same szeleczki, czerwone macleather? ;)
  20. [quote name='Kisses']Ale macie przygody :roll: Też kocham takie dzieciaczki, wrrr Widzę kochana, że się zmiany nicku doczekałaś :D[/QUOTE] A tam, kosmetyczna zmiana raczej, ale nareszcie :D [quote name='sacred PIRANHA']:evil_lol::evil_lol::evil_lol: uposledzenie umysłowe dostaje sie w pakiecie z każdym psem rasy miniaturowej:diabloti: tylko po prostu yorków zwykle nie spuszczają ze smyczy ...bo by raczej nie wróciły do swoich jakże cudownych właścicieli (ek?) :diabloti: poza tym zima jest, to yorusie w domkach siedzą i do kuwetki spacerki tylko:diabloti:[/QUOTE] Może ja po prostu zacznę dzwonić na policję, mój biedny pan dzielnicowy dla świętego spokoju przyjedzie od czasu do czasu i będzie spokój...? Albo nie, kupię sobie gaz pieprzowy i cześć :cool3: [quote name='fioneczka']Poka czarnego, kosmatego, oblepionego śniegiem sucza :eviltong: mogę spama walnąć :oops: fajne rzeczy na bazarze, kasa dla Cześka [url]http://www.dogomania.pl/threads/198580-Serwis-do-kawy-Ćmielów-przedwojenna-srebrna-bransoletka-...-do-29.12-(na-Czesia[/url])[/QUOTE] Oblepionego śniegiem nie ma, ale jest taki (to jest ujęcie najlepsze z możliwych, mając psa z ADHD, próbującego zabić czapkę mikołaja to i tak cud :evil_lol:): [img]http://img600.imageshack.us/img600/8420/merryxmasf.jpg[/img] Wesołych :grins:
  21. [quote name='Saite']Gdyby to było takie proste... Aby interwencja była skuteczna, to należy przytrzymać cudzego psa/ właściciela do czasu przyjazdu SM, a w praktyce nie jest to takie proste.[/QUOTE] Ano niestety. No i nie wszędzie jest SM, a policja ma w poważaniu takie sprawy, bo im się nie chce...
  22. Jak mi się nie podobają lupiny, to ten [url]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/23-12-10/IMG_0689.jpg?t=1293133515[/url] jest świeeeetny :loveu:
  23. [quote name='E-S']Podesłał ktoś ? Choć w mojej opinii skoro tak grzeczna suka, bez instynktów myśliwskich, przyklejona do nogi "się gubi" to raczej bez własnego udziału w "zgubieniu", właściciel musiał się bardzo o to postarać, aby tak wierna i wpatrzona w człowieka sunia się "nie znalazła".[/quote] Też tak myślę. Takie grzeczne pieski się same nie gubią :roll: [quote name='E-S']Owszem, to moje szpilki włoskie :( dawno je napoczął, teraz kończy, musiał Azji-Gracji wszystko pokazać jak się należy bawić i czym, no nie ? A że przed jego piszczącymi piłeczkami uciekała, sznurki Zdrapki też jej nie interesowały, to spróbował szpilkami włoskimi taką damencję zainteresować - była zdegustowana.[/QUOTE] To te włoskie-sroskie? :roflt:
  24. [quote name='rekus'] 4."nowoczesny" to oczywiscie twoj warszawski.[/QUOTE] Czyżby jakieś kompleksiki? Bo nie rozumiem tej wycieczki osobistej, absolutnie poza tematem. [quote name='rekus'] a po drugie to od kiedy wilczak jest owczarkiem?![/QUOTE] A od kiedy jest molosem? :roll: A może szpicem albo terierem? Popatrz do której grupy należy. Bo mnie się zawsze wydawało, że do pierwszej - 'owczarki i inne psy pasterskie'. No i przykre jest to, że uważasz, że zwierzętom jako żywym istotom nie należy się szacunek. Bo z braku szacunku i odpowiedniego nastawienia do zwierząt mamy w Polsce taką sytuację, jaką mamy. A zwierzę nie jest rzeczą.
  25. Natalko, dostałam smycz i umowę, wielkie dzięki :) Jak Wam się żyje przedświątecznie? U nas już gnojki strzelają petardami od czasu do czasu, także oczy muszę mieć dookoła głowy, bo mi suka drgawek dostaje :roll:
×
×
  • Create New...