Jump to content
Dogomania

evel

Members
  • Posts

    10326
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by evel

  1. U nas - o dziwo - dość spokojnie. Stress Out podawany od 20 grudnia jednak podziałał - suka dostawała co prawda większą dawkę, niż zalecana na opakowaniu, a w samego sylwestra dostała poczwórną dawkę, do tego bawiłyśmy się piszczącą świnią, w pokoju obok ryczało radio, a psica dostała solidną porcję roboty - aportowanie, posłuszeństwo, wyciąganie zagubionej piłeczki spod łóżka ;), szukanie ukrytych zabawek... Było bardzo pozytywnie, mimo tego, że nie mogłam wznieść toastu z przyjaciółmi o północy, bo musiałam zająć się Zu - tegoroczny sylwester na plus raczej :) A na pewno lepiej, niż poprzedni, gdy pies się zamienił w drżącą, dyszącą galaretkę.
  2. To nie czytałaś NAJPIERW o tym, jakie skutki powoduje sedalin? :roll: [QUOTE]Kochani. Zbliża się sylwestrowa noc. Koszmar dla części naszych pupili. Niektórzy weterynarze polecają podanie psu Sedalinu (żel lub tabletki). POD ŻADNYM POZOREM nie podawajcie tego psu! Dlaczego? Krótko, zwięźle i na temat, bez żadnych medycznych sformułowań: Pies ma bardzo wyczulony słuch. Słyszy lepiej niż człowiek. Wystrzał fajerwerek potrafi wystraszyć nas, co dopiero zwierzę. Pies w sylwestrową noc czuje się dokładnie tak jak nasi przodkowie podczas wybuchu wojny! Sedalin to lek, który działa na motorykę psa. Czyli: wyobraźcie sobie, że wybucha wojna, czujecie, słyszycie wystrzały bomb a nie możecie się ruszyć by uciekać. To nieprawda, że po sedalinie się śpi. Pies po sedalinie wszystko słyszy ale jest unieruchomiony i czuje dokłądnie tak samo jak w sytuacji opisanej powyżej! NIE PODAWAJCIE SEDALINU W SYLWESTRA![/QUOTE] [url]http://pl-pl.facebook.com/pages/Mikropsy-do-adopcji/167056143331434#!/photo.php?fbid=299073770129670&set=a.234473906589657.49973.167056143331434&type=1&theater[/url]
  3. [quote name='furciaczek']:hmmmm::grab:[/QUOTE] Lepiej byś wstawiła zdjęcia kosmity rozpakowującego prezent ;)
  4. COAPE? Ja bym bardziej uderzała w Alteri, sama forma korespondencyjna jakoś mnie odrzuca :roll:
  5. [quote name='panbazyl']a pakuj stwory i do nas podjeżdżajcie jak dacie radę. U nas co prawda nie w dresie (jakos mam kiepskie skojarzenia) ale normalnie, chyba, ze ktos wyskoczy w gajerku, to go zaraz ubierzemy jak trzeba, bo usadze gościa w takim miejscu że mój czarnuch zaraz wpakuje sie na kolanka (to wbrew pozorom bardzo kolankowy pies). [/quote] Hehe, chyba nie da rady, bo my wybitnie niezmotoryzowani obecnie ;) ale dzięki. Zresztą Zuz + Jax + inne stwory, a do tego dzieci (Zu się patologicznie boi i buczy) i obcy ludzie - kosmos ;) [quote name='panbazyl']mam mase zdjęc z takich wyjazdów, ale to na długie nocne ogladanie ( z resztą chwilowo ekran wyjechał, a na prześcieradle kiepski efekt). Moze kiedyś napisze książkę o tych wyjazdach????? Nie wiem. Idę Czarka luknąć - mam patologiczną chęć obejrzeć ten serial[/QUOTE] Kiedyś się wreszcie musimy umówić na jakiś spęd ;) Zuza się zaklatkuje i będzie OK :) My nie mamy tiwi, więc sobie Czarka nie obejrzymy, ale wierzę, że chłopak robi postępy (ponoć :lol:).
  6. Fascynujące te opisy wypraw :) Aż się chce człowiek wybrać na coś takiego :) Co do Sylwestra - my siedzimy z ladySwallow, TŻtami i obydwoma burkami ;) Nie wyobrażam sobie siebie gdzieś na balu czy innej imprezie, gdzie trzeba się stroić czy coś. U nas sylwester w dresie :D
  7. Muj syn 12-letni bardzo pragnie mieć psa, a pies jamnik brązowy jest ułożone, wyszkolony bardzo i czy jest on za dormo, bo niewiem. Tak mniej więcej :splat:
  8. Co to znaczy "doraźnie"? Bo ja się spotkałam z zaleceniem, żeby wszelkie specyfiki oparte na naturalnych składnikach dawać co najmniej 10-14 dni.
  9. [quote name='paulaa.']Nie wiem jak u was, ja szelek po ziemii nie ciągam. :D a o brudzeniu coś wiem, bo w taką pogode jak teraz musze myć psa po każdym spacerze. ;)[/QUOTE] Ty tak serio? Nie będę używać taśmy, bo fu, brudzi się i trzeba płukać? A tam, że mam nieodwoływalnego psa, nie szkodzi! Bo jeśli na serio, to ja chyba już nic nie chcę powiedzieć. Mam tylko nadzieję, że Twój pies nie skończy kiedyś jako przekąska przez niefrasobliwość Twoją lub Twoich rodziców. Jak trafi na "godnego przeciwnika" to się dopiero wylata, na śmierć! :roll:
  10. [quote name='Soko']Niedawno pisałaś, że jak Scooby leci do psa to go rzadko udaje Ci się odwołać i stoisz i patrzysz na właściciela, co zrobi?[/QUOTE] :mdleje::mdleje::mdleje: Ja to bym się na Twoim miejscu nie wybierała na obozy agility, a do usmarkania ćwiczyła posłuszeństwo ze swoim nieposłusznym psem. Co Ci z tego, że pobiega po przeszkodach, jak np. schodząc z toru pójdzie wprać innemu psu, a Ty go nie będziesz mogła odwołać? To z brudzeniem się linki - świetny argument, może będę swoją sukę puszczać w ogóle gołą i wesołą, wszak szelki też się brudzą :razz:
  11. [quote name='Naklejka']Nie zdążę zareagować gdy jakiś pies mi nagle wyskoczy, co innego gdy zdążę go wypatrzyć wcześniej, wtedy psa odwołam i przytrzymam koło siebie. Nie bój się, mój pies bawi się bardzo często z 6kg suńką :D A shih tzu to jego ulubieńcy :evil_lol: On jest bardzo delikatny w stosunku do innych zwierząt :) Zazwyczaj to ona pada ofiarą niezrównoważonych psów....[/QUOTE] Ale to nie chodzi o to, z kim się bawi Jetsan a z kim nie i czy jest delikatny. Dla niektórych małych psów zabawa z tak dużym psem nigdy nie będzie możliwa z różnych innych powodów (np. moja suka by uznała, że to nie jest pies tylko coś dziwacznego i wielkiego i lepiej unikać). Chodzi o to, czy jesteś w stanie nad nim zapanować - jeśli nie fizycznie, to psychicznie.
  12. [quote name='paulaa.']Linka może się nie sprawdzać, gdy pies się bawi, zaplącze się w linke i mało się nie połamie... Lub jak usiłujesz mu rzucić piłke na lince. Poprostu nie zamierzam używać linki i tyle w tym temacie jak dla mnie. xd[/QUOTE] To kup taśmę. Są już takie, które nie palą rąk, coś jak lonża końska. Nie ma mowy, żeby się pies na takim czymś udusił, skoro to ma 2cm szerokości, albo i więcej. Moja suka przez długi czas chodziła na lince, ba, frizbowała nawet na taśmie. Jakoś żyje i wszystko ma na swoim miejscu. [quote name='paulaa.']Na pewno nie zamierzam zrezygnować z puszczania go ze smyczy, jest puszczany od malucha, praktycznie nie zna innych spacerów. xd[/QUOTE] To mam nadzieję, że nigdy się nie spotkamy :) [quote name='paulaa.']Tak, ale strach a atak to chyba dwie różne rzeczy. ;)[/QUOTE] Od strachu do ataku czasem jest bardzo niedaleko. Najczęściej gryzą psy, które się boją, nie widzą innego wyjścia i taką sobie opracowały strategię.
  13. Zobaczymy ;)
  14. [quote name='chi23']Wypadło mi z głowy po jakiej suce, już szukam jak się nazywała:) edit: znalazłam: Maeglin Bracken:)[/QUOTE] ZUPEŁNIE nie mój typ :evil_lol: [quote name='Amber']No właśnie dlatego ją polecam dla przyszłych właścicieli, żeby wiedzieli na co się porywają gdy coś im nie wyjdzie ;). Ja jestem zdania, że można mieć niesamowitą wiedzę teoretyczną, znać psy znajomych itp. ale i tak wszystko wychodzi w praniu, bo co własne futro w domu to własne... problemy. Np. ja - 19 lat teorii i pół roku praktyki, które tę teorię b. ostro wyszlifowało. Tak naprawdę teraz wiem, że nic nie wiedziałam. Każdy pies ma osobną instrukcję obsługi, którą trzeba odkrywać na własnej skórze.[/QUOTE] No pewnie, że tak. Żaden pies tak Ci nie da po dupie nieraz, jak własny osobisty ;) Zuz żyje sobie śmiesznie z Jaxem :) Właściwie go nienawidzi, ale broni go przed innymi psami, zaczepiają się raz jedno, raz drugie, Zu burczy na gnojka no i tak to właśnie wygląda, dom wariatów :eviltong:
  15. [quote name='karolajn'] Niekorzystne skutki kastracji suk: - przy zabiegu wykonanym poniżej 1 roku życia suki, zwiększa się znamiennie zagrożenie osteosarcoma, - zwiększa ryzyko naczyniakomięsaka śledziony i serca, - trzykrotnie zwiększa ryzyko niedoczynności tarczycy, - [B]zwiększa ryzyko otyłości, ponieważ spowolniony zostaje metabolizm organizmu[/B] - powoduje problemy z nietrzymaniem moczu - u 4-20% suk, częstomocz. Niedobory testosteronu i estrogenów indukują problemy z nietrzymaniem moczu. Pojawiają się zwłaszcza u suk (20%). Rasy większe są bardziej zagrożone tym powikłaniem( boksery do 60%), - zwiększa ryzyko zakażeń dróg moczowych, - zwiększa ryzyko zmian zapalnych pochwy, zwłaszcza u suk sterylizowanych przed osiągnięciem dojrzałości płciowej, - zwiększa ryzyko guzów układu moczowego, - zwiększa zagrożenie schorzeniami układu kostno-szkieletowego, - zwiększa zagrożenie niepożądanymi reakcjami poszczepiennymi (nawet do 40%), - zmienność nastrojów i zwiększenie agresji (ostatnie doniesienia), - [B]zmniejszenie aktywności u psów użytkowych (a nie każdy pies jest tylko ozdobą dywanu czy kanapy),[/B] [B]- zmniejszenie masy mięśniowej,[/B] - skrócenie życia o 2 lata w porównaniu z niesterylizowanym rodzeństwem. [URL]http://www.wilczarz.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=322&Itemid=6[/URL] [/quote] Pozwoliłam sobie pogrubić według mnie całkowicie bezsensowne "argumenty". Zwiększenie ryzyka otyłości - to przepraszam pies sobie sam żarcie bierze z lodówki? :roll: Chyba właściciela w tym głowa, żeby po zabiegu pilnować wagi psa. Ale tak samo przecież trzeba dbać o prawidłową wagę psa niekastrowanego. Co do zmniejszenia masy mięśniowej i zmniejszenia aktywności - zapraszam do mojej suki :diabloti: [quote name='karolajn']jestem bardzo ciekawa opinii właścicieli szczególnie suczek po sterylce - czy mają tendencję do tycia? ja mam oprócz kastrata jeszcze suczkę, którą chciałabym wysterylizować, ale niestety ma 'skłonność' do tycia i lekarz to odradził jakiś rok temu, obecnie ma prawidłową wagę i zastanawiam się czy jest sens...[/QUOTE] Trzeba zmniejszyć porcję jedzenia i zwiększyć porcję ruchu. Żadna filozofia.
  16. [quote name='Naklejka']Mój pies nie jest wykastrowany, biega na 20m lince, ale jak wyrwie to mimo moich szczerych chęci nie utrzymam go.... Kocham ludzi, którzy na spacerze pouczają mnie jak mam wychowywać swojego psa i na co mu pozwalać :roll:[/QUOTE] To może trzeba było sobie kupić z połowę mniejszego psa? Bo gdyby Twój pies leciał do nas to naprawdę ostatnią rzeczą, która by mnie obchodziła to to, czy Ty go utrzymasz czy nie tudzież jakie są Twoje szczere chęci. Masz obowiązek pilnować swojego psa tak, żeby nie podbiegał do innych. I nie ma, że "się wyrwie". Wtf? :roll:
  17. Tak? A suka jaka? :) Po R. był miot w lutym tego roku. O planach innych nic nie wiem, ale aż przeglądnę sobie fora :P Edit: w kwietniu konkretniej, nie w lutym :P
  18. [quote name='chi23']Słyszałam kiedyś że ACD to kataklizm;) ale nidgy nie miałam z nimi do czynienia. A dokładniej to co to za miot tych borderów? To po rodzicach tej czekoladki?;)[/QUOTE] Też słyszałam, trochę nawet poczytałam i mi przeszło, jak ręką odjął :evil_lol: Ja bym chciała (pisałam to kiedyś zresztą chyba nawet) dziecko po Raiderze :) [quote name='sacred PIRANHA']mam znajomą, ktora ma kelpie...to trzeba kochac po prostu, inaczej sobie nie jestem w stanie tego wytlumaczyc jak mozna wytrzymac z takim psem:-)[/QUOTE] Prawda? A tu na forum niektórzy piszą, że bordery są dziwne i skomplikowane :evil_lol:
  19. Jeśli mowa o pastuchach, to np. ACD. Moim zdaniem to dopiero jest pies dla zapaleńców. Albo kelpie :) Albo csv. I każda z tych ras sprawia czy może sprawiać zupełnie inne problemy ;)
  20. Ale ja wcale nie mówię, że BC to potwory, znam gorsze rasy :eviltong:
  21. Może hydroxyzyna albo relanium? Sedalin odradzam - czytając różne fora widziałam opinie, że ten specyfik generalnie działa tak, że pies dalej się panicznie boi "w środku", ale nie może nic zrobić. Nie wyobrażam sobie podania czegoś takiego Zu, chyba by jej serce stanęło :roll: Na sedalin zresztą czasem się łapie bezdomniaki, ale jeśli stres jest zbyt duży to sedalin może nie działać w ogóle albo wywołać skutek odwrotny do zamierzonego :roll:
  22. [quote name='Amber']Otóż to. Każdemu przyszłemu posiadaczowi bordera polecam tę książkę [URL]http://www.empik.com/psi-rok-katz-jon,prod650175,ksiazka-p[/URL] i jeszcze tutaj ;) [URL]http://chomikuj.pl/lightek1/e-book/Psy/Psi+rok+-+Jon+Katz,457907346.docx[/URL] tam jest dokładnie opisane o czym piszesz evel. Po tej książce mimo, że nigdy nie planowałam BC, tym bardziej w życiu tym go nie chciała :evil_lol:[/QUOTE] Akurat osobiście nie przepadam za tą książką, aczkolwiek pięknie opisuje, jak można spaprać bc :) I właściwie większość aktywnych psów... No ale tak to jest, jak się bierze psa bez żadnego pojęcia o jego potrzebach ;)
  23. I co? I urocza jest z tymi uszkami :loveu: :evil_lol:
  24. [quote name='motyleqq']ale to skradanie jest urocze, kiedyś do mnie jeden się skradał i miał takie maślane oczy :loveu::lol:[/QUOTE] Gorzej, jak pies zaczyna wypasać samochody, rowery, rolkarzy, albo maniakalnie wypasa inne pieski, albo jak postanawia traktować frisbee jak owce i zajmować się nim dopiero jak spadnie na ziemię :lol:
  25. No, czekolady fajne są :) Ogólnie bordery pracujące bądź po pracujących przodkach są dużo fajniejsze niż typowo wystawowe puszki, oczywiście moim zdaniem :) Nie tylko fizycznie, ale przede wszystkim psychicznie, choć mogą sprawiać trochę dziwnych problemów ;) Jeśli w ogóle w grę u nas wchodziłby border, to tylko taki border-kundel jak powyżej :lol: Na golenie Zu mam inną wizję, zobaczymy na wiosnę co nam wyjdzie z tego :evil_lol: Jak to dobrze, że włosy odrastają dość szybko, w razie czego :lol:
×
×
  • Create New...