Jump to content
Dogomania

evel

Members
  • Posts

    10326
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by evel

  1. A znasz powszechną opinię weterynarzy na temat barfa? ;)
  2. Ups. A to mnie zarzucano marny poziom wiedzy i doświadczenia, bla bla bla...
  3. Gdzie się można zapisać do fanklubu tego mopsa? :lol: Co do maliny, już pomijając to, jak pracuje (:loveu:), to jest pięęęękna - ciemne maliny mniam! Chyba powinnam się leczyć :evil_lol:
  4. Zabawne. Pytałeś o radę, dostałeś od większości forumowiczów potwierdzenie, żeby karmić psa dwa razy dziennie, a i tak karmisz raz, czyli po swojemu. Po co zatem ten wątek w ogóle? :)
  5. Bolo Pierwszy Wielki? :evil_lol:
  6. A ta wetka nigdy nie wpadła na to, że jej akita może stresować inne zwierzęta? Już pomijam psy, ale koty, małe zwierzątka futerkowe, które czasem nie znoszą psów? :roll:
  7. Uff, wreszcie ktoś to napisał za mnie :evil_lol:
  8. Wikipedia twierdzi, że to pit. Inne źródła mówią o tym, że Petey był ASTem bądź APBTem, jednak w Ameryce sprawa rejestracji bullowatych ogólnie była (jest?) dziwna ;)
  9. [quote name='Szura']Evel, nie twierdzę, że to reguła, tylko pewna tendencja. Zresztą nawet pies lubiący dzieci, a z agresją lekową, w pewnych sytuacjach może zareagować tak a nie inaczej (np. dziecko psa obudzi nagle, albo nadepnie). Do domu z dziećmi imo lepsze są psy bardziej pewne siebie i mniej wrażliwe niż szelciaki.[/QUOTE] No wiesz, moim prywatnym zdaniem do domu z dziećmi (małymi dziećmi) w ogóle średnio się nadają małe psy, jeśli mam być szczera. No chyba, że te bardziej "pancerne" typu boston czy bulwa.
  10. Chyba zależy od konkretnej "sztuki" ;) W bloku miałam dwa (bo teraz został tylko jeden :() szelciaki, które darzyły dzieci dużą sympatią.
  11. Schipperke to pies pasterski, zaganiający, użytkowy. Bez porządnego zajęcia zapewne stałby się koszmarnym wrzaskliwym potworkiem, więc jeśli nie masz w planach kupna stada zwierzątek do zaganiania albo regularnych wyjazdów na treningi agility to bym się tak nie napalała na Twoim miejscu ;) Stafik jest masakrycznie aktywny i jeśli ktoś nie ma pomysłu, jak takiego psa ogarnąć to ja bym nie polecała. Na pewno SBT są bardziej aktywne niż jego więksi kuzyni APBT i AST. Do 40cm to chyba będzie: [B]sheltie [/B]- też potrzebuje zajęcia, trzeba się przyłożyć przy poszukiwaniu szczeniaka, żeby się nie natknąć na lękliwe szczenię, no i długowłosy, z małych terrierów to ja bym ew. radziła [B]bostona [/B](wyżej o nim pisałam), bo reszta bez konkretnego zajęcia raczej fiksuje, [B]buldog francuski, mops[/B] - specyficzne psy, nie potrzebują aż tyle aktywności co inne wymieniane przeze mnie rasy, [B]pudel [/B]- inteligentny, wymagający na pewno podstaw szkolenia, ale tutaj z kolei pielęgnacja (albo psi fryzjer raz na jakiś czas i golenie praktycznie do zera, jeśli komuś nie odpowiada pies-owca), [B]chiński grzywacz[/B] - wersja naga lub owłosiona, ostatnio rasa "popularna" ;) Inne albo są konkretnie długowłose (shih tzu, maltańczyk, papilon, york) albo potrzebują naprawdę solidnej aktywności (foks, jrt, stafik). Może jeszcze [B]terier tybetański[/B], choć nie mam pojęcia czy one gubią włosy i jak wygląda ich pielęgnacja. Albo starannie wybrany kundelek w potrzebie, który może być fajniejszym przyjacielem niż rasowy psiak po super championach, a na pewno bardzo, bardzo potrzebuje domu. Kundle są do wyboru, do koloru - duże, małe, starsze, młodsze, krótkowłose, długowłose, szorstkowłose, z włosami jak wełenka, albo bardzo gładkie, aktywne, średnio-aktywne, lubiące dzieci albo niekoniecznie, tolerujące inne psy i zwierzęta, albo nie. Wybór należy do Ciebie. Edit: a może PON?
  12. Czekolada zjawiskowa, a Hekate to prawdziwie oryginalne stworzenie :lol:
  13. Typ zuzopodobny, no to jestem :roll: ;)
  14. Rozumiem. A jakaś konkretna wielkość czy okrywa włosowa Cię interesuje? Bo wiemy już, że ma być mniejszy niż labrador, czyli powiedzmy na pewno poniżej 30kg. Co myślisz o np. boston terierach? Mimo tego, że znajdują się w grupie psów ozdobnych, to raczej twarde sztuki ;) Nie potrzebują jakiejś specjalnej pielęgnacji, na pewno są zdolne do większej aktywności niż np. buldożki francuskie. No i nie mają wyglądu zabaweczki a raczej miniaturowego boksera ;) Są wesołe, żywiołowe i potrzebują sporo ruchu i zajęcia. Nie wiem natomiast jak jest z ceną za bostona (bo rozumiem, że bierzemy pod uwagę psy rasowe, z rodowodem/metryką, z dobrej hodowli). Edit: a może kundelek z Domu Tymczasowego? ;)
  15. A co Ty oferujesz psu? Mieszkanie, dom z ogrodem? Ile spacerów, jakich, inna aktywność, szkolenie? Dzieci są małe czy duże? Masz inne zwierzęta? Wybór psa to nie takie hop - siup ;) Prawdziwe amstaffy są jednymi z najcudowniejszych i najbardziej ciepłych psów w stosunku do ludzi, jakie miałam okazję poznać, więc AST=morderca to mit. Nie ma również ras "dla dzieci" - dla dzieci to są pluszowe rasy, wtedy każda jest odpowiednia. Pies w domu to obowiązek całej rodziny, a nie tylko dzieci. Duże zapotrzebowanie na ruch nie ma nic wspólnego z niszczeniem w domu - każdy pies potrzebuje wysiłku fizycznego ORAZ psychicznego, wtedy czuje się spełniony i szczęśliwy. Inaczej ludzie nie mogliby trzymać w domach owczarków belgijskich, border collie czy innych ras wybitnie nakręconych na pracę. Poza tym, każdego psa trzeba nauczyć, żeby w domu zostawał sam bez większego stresu (i bez większych zniszczeń). No i łagodny charakter chyba nie idzie w parze z nieufnością i szczekliwością (ostrzeganie przed nieproszonymi gośćmi). Psy szczekliwe często bywają zaczepne i prowokacyjne np. do innych psów na spacerach, co naprawdę nie jest niczym przyjemnym.
  16. Francja jest bardzo urokliwym krajem, jednak na dłuższą metę bym chyba nie dała rady tam żyć przez ten fikuśny język - mimo że uczyłam się go coś koło 6 lat, to i tak nic nie kumam :lol:
  17. evel

    Psia moda by taks

    Aha. Dzięki :)
  18. Fantastyczne zdjęcia. A to teraz tak tam jest? To Francja?
  19. evel

    Psia moda by taks

    Może nie wyraziłam się jasno, ale pytałam o cenę (mniej więcej, żebym wiedziała, ile kasy szykować), a nie o to, czy Taks teraz szyje i kto miał co do sprzedania ;)
  20. evel

    Psia moda by taks

    Nie chciałabym zawracać głowy Taks, bo teraz ma pewnie sajgon straszny, ale może orientujecie się mniej więcej, ile może kosztować kubrak z polaru z taką cienką wierzchnią warstwą na średnio-małego psa, długość grzbietu ok.40cm, klata ok.56cm?
  21. [quote name='filodendron']Tak jakby nielubienie Millana automatycznie oznaczało, że nie uznaje się korekt w szkoleniu psa. To ogromne uproszczenie. [B]Można przecież w uzasadnionych przypadkach używać korekt jednocześnie zupełnie nie zgadzając się z całą "dominacją", z teorią, jakoby pies z człowiekiem tworzył stado oparte na zasadach owej dominacji, co zmusza nas rzekomo do przedziwnych rytuałów nie mających uzasadnienia w praktyce dnia codziennego.[/B] Można, ale tego w takich dyskusjach w ogóle nie widać. Po raz kolejny wychodzi na to, że jeśli ktoś nie zachwyca się Millanem, to już na bank wszystko próbuje psu wyklikać, z agresją włącznie.[/QUOTE] Bardzo trafna uwaga. To nie jest kod 0-1, że albo mam ołtarzyk i czczę Sizara, robiąc psu alpha roll przy każdej możliwej okazji, albo ignoruję mojego psa jak robi coś niepożądanego i klikam i ciumkam i nigdy nie podniosę głosu, etc.
  22. Jak pierwszy raz na wystawie widziałam pręgowanego jamnika to przecierałam oczy ze zdumnienia :evil_lol: Co do czapek - nie znoszę czapek, ale wybór czapka albo szpital, bardzo wpływa na preferencje :eviltong: A kąpieli nie zazdroszczę, Zuz już się teraz przyzwyczaił, bo jest katowana kąpielą średnio co miesiąc - półtora (tak, wiem, to straszne :diabloti: nie może być normalnym psem itd. :lol:), ale wcześniej robiła taką rozróbę jakbym ją zamordować chciała co najmniej, a że to takie małe to nie wiadomo jak toto złapać jak się zmienia w diabła tasmańskiego :evil_lol:
  23. Kasiu, dogo zżera adres, trzeba pospacjować ;)
  24. [quote name='Sigourney.Weaver']Ponieważ szanuję „tajemnicę korespondencji” [/QUOTE] Właśnie widzimy.
  25. [quote name='SAIKO']Te postacie znam, przeczytałem ich lektury, ale mam na pewne rzucane tezy inne zdanie poparte innymi tezami mądrych ludzi, którzy więcej działają w praktyce...[/QUOTE] Czyli nie przemawia do Ciebie wiedza naukowa? No trudno, bywa i tak :) [quote name='SAIKO']Evel, ja nie pytam o książki, miałaś wcześniej pytanie, ja się do niego odniosłem, nie napisałem "weź się ogarnij i lepiej przeczytaj Czarka..."[/QUOTE] Spoko, wybacz moje uszczypliwości. Kobiety tak czasem mają ;) [quote name='SAIKO']Rozwiń swój pogląd argumentami dlaczego jest tak, a nie inaczej. Zauważ, że jeszcze nikogo nie zlałem ciepłym moczem mówiąc idź lepiej przeczytaj publikacje ekspertów, dopiero później pogadamy... Weźmy pod uwagę "publiczność" która to czyta ;). [/QUOTE] Dobra, spróbuję. Wracamy zatem do tropienia. "Tropienie" używane jest w kontekście "pies używa nosa". Może to się dziać na kilku płaszczyznach, jak np. szukanie zgubionych przedmiotów, szukanie ludzi, szukanie jedzenia, wreszcie węszenie "ot tak", poznawanie otoczenia poprzez nos. Jak słusznie zauważyłeś, węszenie jest dla psów bardzo ważne, podobnie dla ludzi patrzenie, obserwowanie. Psy mogą tropić, szukać na komendę jakiegoś przedmiotu czy jakiejś osoby, mogą również "patrolować" teren nosem bez jakiegoś konkretnego celu, jeśli patrzymy na to pod kątem pracy/efektów. Pierwszy typ to właśnie praca - jest konkretny cel, jeśli pies jest zaznajomiony z zasadami, to tropienie/szukanie jest dla niego sporą frajdą, a przy okazji bardzo męczy psychicznie i fizycznie, o czym powie Ci każdy dobry trener. Przy tym to męczenie, mimo ekscytacji w samym czasie trwania tej czynności, bardzo psa wycisza, bo wymaga od niego świadomego zaangażowania zmysłów w jakimś celu. Psy po pracy węchowej są zazwyczaj padnięte jak kawki ;) Dlatego właśnie nie zgadzam się, że tropienie prowadzi do jakiejś wybujałej ekscytacji, która to z kolei prowadzi do dominacji i panowania nad światem. Kluczem jest kontrola. Jeśli potrafisz psu dać znak, że teraz mój miły psie szukasz przedmiotu X i dać znać, że koniec zabawy, to dlaczego to ma być złe? Jeśli zaś chodzi o swobodne "węszenie" jako poznawanie otoczenia to też jest wg mnie bardzo ważne. Owszem, musi być na to odpowiedni czas, jak się spieszę to nie chcę, żeby mi sucza obwąchiwała dokładnie każdy słupek i rozumiem, że trzeba psu wyznaczyć jasno - teraz idziemy i nie ociągamy się, a teraz idź sobie wąchaj. Jednak w oglądanych przeze mnie odcinkach (był to chyba odcinek, gdzie na tapecie był buldożek, ale głowy sobie uciąć nie dam) padało wyrażenie "nie chcę, żeby teraz węszył, ma się skupić na spacerze", co odebrałam właśnie dość dziwnie i niejednoznacznie, zwłaszcza, że Czarek zazwyczaj podkreśla znaczenie psiego węchu w ogóle. [quote name='SAIKO']Weaver trochę mnie uprzedziła kilkoma stwierdzeniami, ja np, wiem kim jest Evel i jaka była "pokorniutka" na forum WNT. Tutaj jednak odwracasz rolę z jechania po MP do jechania MT. [/QUOTE] Nie uważam, że jakoś specjalnie "jadę" po TD czy MT, czy czym tam. Po prostu próbuję zrozumieć Wasz tok myślenia. [quote name='SAIKO']Zgodziłaś się, że dominację nazywasz "świadomym przewodnictwem" To jak jest w końcu?[/QUOTE] Mój problem :lol: polega na tym, że ja nie cierpię słowa "dominacja". Znam dzikie tłumy pustych ludzi, którzy uważają, że parę tricków jest w stanie ułożyć ich relacje z psem. W efekcie "hodują" sobie psy niepewne, przytłoczone, sfrustrowane ciągłymi wymaganiami, izolacją, gaszeniem, korektami. I uważają, że to OK, bo tylko tyle są w stanie wyciągnąć z show czy ze starych książek. A później jest płacz, jak pies w końcu "pęka" i staje się jakieś nieszczęście. P.S. Rozmowy na WNT nie są objęte tajemnicą jak mniemam, można sobie samemu poszukać, jak ktoś ma sprawne palce i oczy.
×
×
  • Create New...