Jump to content
Dogomania

evel

Members
  • Posts

    10326
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by evel

  1. evel

    galeria Vato :)

    Jaki kochanieńki :loveu: Powiedzcie mi, ludzie nadal mają rezerwę do dobermanów? Bo jak miałam swoją sukę to spotykałam w sumie dwie reakcje - albo ludzie się bali, byli speszeni, niepewni (na co suka stawała się bardziej czujna i uważniej ich obserwowała, co peszyło ich jeszcze bardziej), albo zaczepiali i zagadywali, że mają/mieli dobermany u siebie czy u rodziny i że to cudowne psy :)
  2. Wymieniłam już maile z teresz, postaram się zorientować lepiej w sytuacji i może będzie jakaś ekspresowa akcja, powysyłałam fotki ;) A jeśli nie to może jakaś bida z Zamościa albo z LSOZu się załapie.
  3. Jak dla mnie to po prostu głupie, że psa, który (jeśli już) być może ma coś z labradora nazywa się niemal spokrewnionym ze szpicem z powodu... zakręconego ogona. [URL="http://www.google.pl/search?q=shiba+inu&oe=utf-8&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a&um=1&ie=UTF-8&hl=pl&tbm=isch&source=og&sa=N&tab=wi&ei=tiA5T-TfNYnwsga-9vXbDA&biw=1280&bih=610&sei=uCA5T92KIsbHtAao8qHUDA#um=1&hl=pl&client=firefox-a&rls=org.mozilla:pl%3Aofficial&tbm=isch&sa=1&q=szpic+&oq=szpic+&aq=f&aqi=&aql=&gs_sm=3&gs_upl=6755l6755l0l6922l1l1l0l0l0l0l0l0ll1l0&bav=on.2,or.r_gc.r_pw.,cf.osb&fp=8722431732369ca1&biw=1280&bih=610"]KLIK[/URL] - dalej uważasz, że Nero ma "coś" ze szpica? Bo ja uważam, że nie ma ze szpica absolutnie nic. No, może tak jak szpic ma cztery nogi, uszy, ogon, nos. Na dogo zresztą panuje dziwna maniera "przypinania rasy" na siłę. Jak pies większy niż 30kg i biało-brązowy, to w typie bernardyna, każdy wilczurowaty ale bury to na pewno miks czechosłowackiego wilczaka, jak średni długowłosy czarny to w typie border collie, jak mały z przewagą białego to niewątpliwie miks JRT. Jakby powodem do wstydu było to, że tak naprawdę dany pies to kundel, mieszaniec, miks, czy jak go nazwać. "Dorabianie" ras zaczyna przybierać już naprawdę idiotycznie szerokie kręgi, kiedy dobiera się rasy z kosmosu, których przedstawicieli jest w PL kilka sztuk, albo nie ma ich wcale. A co Twój pies ma z shiby? Chyba kolor. I to też niekoniecznie, bo shiby mają jasne maski. Równie dobrze mogłabym sobie twierdzić, że moja suka to mix BC. Tylko pytanie za sto punktów: po co? Przepraszam za offtopic.
  4. Oj tak, wskakiwanie na rączki jest the best :)
  5. [quote name='Tyna21']Zdjęcie z łapkami jest słodkie! :) nasz Vato nie robi takich słodkich minek :roll:[/QUOTE] No, zdarza jej się stanowczo za często robić słodkie minki, później nikt mi nie wierzy, że ona [B]naprawdę[/B] nie będzie się bawić z obcymi psami :lol: a jak będą natrętne to [B]naprawdę [/B]je zglebuje. Chociaż ostatnio mnie zaskoczyła, bo jak pewien superbohater-gruba-parówa-obszczekiwacz-z-daleka do nas się przysadził w celach raczej matrymonialnych to zamiast mu dać w łeb zaczęła podskakiwać i zapraszać do zabawy :) [quote name='omry']Witamy się u Was :) Podglądamy 'od zawsze' ale dopiero postanowiłam się odezwać :evil_lol: Zuzek wygląda jak szczurek z tymi łapkami na pyszczku. Słodycz :loveu:[/QUOTE] Witamy, zapraszamy częściej :) [quote name='Kashdog'][URL]http://img715.imageshack.us/img715/8655/sdc111522.jpg[/URL] Ło matuniuuu :loveu: Uwielbiam to! Aż chyba wezmę się z Fifką za tego koziołka, bo kiedyś kupiłam, ale nigdy nie miałam weny, aby jakoś z nim poćwiczyć :roll:[/QUOTE] Widzisz, motywujemy się nawzajem - ja chyba wyklikam sztuczkę kapciową Zuzowi, bo jest mega :loveu:
  6. Przyszłam z rewizytą :) Kiedyś zresztą zaczęłam Waszą galeryjkę czytać, ale później jakoś mi wypadła "z obiegu". No to sobie zaznaczam i mam nadzieję, że nadrobię zaległości szybko ;)
  7. Bez przesady. Imiona "ludzkie" nadawane są sprzętom AGD (Frania), produktom żywnościowym (Kasia), nawet zestawom mebli (tu już pełna fantazja ;)), więc nie widzę nic złego w tym, żeby nazwać zwierzę ludzkim imieniem, a tym bardziej nie rozumiem, jak można się wkurzać, że jakiś stworzak nosi takie a nie inne imię. Ja mam sukę Zuzankę ;)
  8. [quote name='Kirinna']myslę że Nero ma cos ze szpica(ogon?)[/QUOTE] Przepraszam, ale ubawił mnie ten post :) Czy pies nie może być już po prostu kundlem, musi mieć "coś" z jakiejś rasy?
  9. Rozmnażanie psów bez uprawnień jest nielegalne i nieetyczne.
  10. Dzięki. Zagadnęłam mch, która pewnie jest też na owczarku :) Zgodziła się udostępnić swoje dwa futrzaki i będziemy próbować :)
  11. Szukam małej (myślę, że max. 8-10kg) SPOKOJNEJ, raczej młodej suczki dla starszej pani. Dom na wsi, oczywiście sunia do domu, a nie na dwór. Poszukiwana najchętniej taka przylepka. Jakieś propozycje? :razz:
  12. [quote name='Amber'] Bo Finka ma 13 lat, a Cortina 4 ;)[/QUOTE] To coś mi się popierdzieliło i myślałam, że Cortina starsza jest niż te 4 lata :niewiem: Z tym grzaniem to u nas też porażka, pies sobie wiecznie trze oczy, chodzi, fuczy, drapie się... Wiosno, wracaj :roll:
  13. No my mamy okazję czasem pospacerować w "stadku" - bordery, belgi, yorki, weściak, raz była panna wilczakówna, no i mój kundel bury jedyny taki :evil_lol: i było naprawdę super, bo każdy pies jest ogarnięty na tyle, że nawet w razie spięcia wystarczyło głosowe upomnienie awanturników. Ale ONki to nasz główny problem nadal :( Szkoda, że Kraków tak daleko :(
  14. Fajnie popatrzeć na takie grupowe zdjęcia. [B]sugarr[/B], może byś mi dosłała tutaj jakichś normalnych ONków, skoro u Was dostatek? ;) U nas niestety znaleźć normalnego "niemca" to niemal jak trafić szóstkę w totka :roll: chociaż na wiosnę będę pewnie podejmować działania, żeby moja sucz się jednak przekonała, że istnieją normalne owczary...
  15. evel

    galeria Vato :)

    Podziwiam za robienie czegokolwiek konstruktywnego w takich warunkach pogodowych :lol: Mojej suczy mózg najwyraźniej zamarza i nie ma mowy, żeby podjęła jakaś większą aktywność niż czynności fizjologiczne oraz pojeżdżenie plecami po lodzie :evil_lol:
  16. [url]https://lh5.googleusercontent.com/-Cyh3D10kiJw/Tzgn7NCoydI/AAAAAAAAN10/8PzbHf5q31I/s720/DSC00013.JPG[/url] nigdy niewiadomo, kiedy zaatakują te małe, podłe kreatury z kosmosu :razz:
  17. Kocham kapciową sztuczkę :lol:
  18. [quote name='motyleqq'][URL]http://img715.imageshack.us/img715/8655/sdc111522.jpg[/URL] no nie, sama słoodyyyycz:loveu:[/QUOTE] Prawda? :evil_lol: Kto by pomyślał, że mój cukiereczek potrafi w ciągu pół sekundy przejść w tryb wojowniczego pompona :diabloti: [quote name='motyleqq']przy najbliższej okazji zrobię fotę pokazującą koziołek z naprawdę trudnymi początkami, Wasz ma się dobrze :evil_lol:[/QUOTE] OK, chętnie rzucę okiem ;) [quote name='yamayka']Ależ to ważny etap! Ja się cieszyłam jak głupia jak się udało... Czyżby to za wami? Hura! ;) E tam, mało jest zeżarty.[/QUOTE] Mam nadzieję, aczkolwiek to jeszcze do podkręcenia jest :) Zainspirowałaś mnie filmikiem u motylqowej i postanowiłam dodać dużo więcej ruchu do naszego trzymania koziołka ;) Najfajniejsze jest to, że chyba działa :lol: [quote name='yamayka']Ona sie wyciera RĄCZKAMI.[/QUOTE] No tak. Rączkami. Bo stópki, a właściwie jedna, wyrwała mi dziurę w mojej własnej stopie :mad: :roll: Chyba czas porządnie obciąć pazury, nie bacząc na psią przyczepność na lodzie :eviltong: W ogóle, wspominałam, że spierniczaliśmy przed ONkiem, za którym pańcio jechał na butach po lodzie, wrzeszcząc "K... twoja mać!!!" :hmmmm: Co prawda ONek miał jakieś wąty do spaniela, który mijając go, całkowicie miał go w pupce, ale widać naraził się ONkowi tym, że istnieje. Chyba naprawdę powinnam sobie sprawić gaz :roll: Boję się, że nawet po wiosennych spacerach z normalnymi ONkami (tak, znalazłam takie :cool3:) Zu nie przestanie ziać nienawiścią do dużych onkowatych stworów, skoro na co dzień spotykamy same totalnie popieprzone :roll:
  19. [url]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_6713.jpg[/url] ojapierdziu, i weź takiej czegoś odmów :roll: :evil_lol: Nie wiem, co jest gorsze w jamnikach wymuszaczach, oczka czy uszki :evil_lol: Swoją drogą, jak to jest, że Finka jest siwiusieńka, a Cortina wygląda jak gówniara? ;) [quote name='Amber'] Z tymi pazurkami jest wieczny kłopot bo jamnice są lekkie jak na ziemską grawitacje i kiepsko się ścierają na spacerach. Muszę im obcinać, a nie lubię tego robić, bo czasem trafiam na żyłkę i krew się leje :lookarou: a poza tym i tak są ciągle za długie...[/QUOTE] Też nie lubię obcinania pazurów zuzowych, co prawda jeszcze (tfu tfu!) nie trafiłam w żyłkę, ale sama myśl mnie jakoś tak uwrażliwia :cool1: A co do obrażeń bezpośrednich - mój słodki, najsłodszy maleńki kundelek wyrwał mi pazurem dziurę w stopie, bo tak sobie startowała z pokoju do kuchni i akurat jej przecięłam tor lotu :roll: :mad: [url]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_7077.jpg[/url] kocham psy w łańcuszkach :loveu::loveu::loveu: [quote name='motyleqq']z ogrodu? byłam przekonana, że w bloku mieszkasz...:shock:[/QUOTE] Nie martw się, ja też :lol: Też z utęsknieniem czekam na wiosnę, do d*py z tą zimą :roll:
  20. Piesek już wie, że koziołka się nie zżera. Widać jednak po nim, że mieliśmy trudne początki :lol: [url]http://img819.imageshack.us/img819/5721/sdc111431.jpg[/url] I udało mi się uwiecznić, jak Zuzu robi najsłodszą rzecz na świecie, mianowicie wyciera się stópkami :loveu: [IMG]http://img715.imageshack.us/img715/8655/sdc111522.jpg[/IMG] Mam też filmiki, ale nie nadają się do ukazania szerszej publice :eviltong: Popracuję nad innymi :evil_lol:
  21. evel

    Barf

    A może by im przemielić te korpusy? Jeśli Ci to coś pomoże mogę napisać, jak jest u nas (suka kundel-delikates, ok.10kg). Daję korpusy kurczakowe, skrzydła, szyjki, łapki, podudzia. Grzbiety indycze, szyje indycze, natomiast golonka indycza mi psa zatkała. Kaczkę jeszcze daję czasem, korpusy, skrzydła. Mielone mięso wieprzowo-wołowe, wieprzowe mięsne kości powodują sprzeciw psiego brzucha. Z wołowiny dawałam pręgę, wybierałam mocno żylastą, mięsko zjedzone, kość raczej do pociumkania niż do zjedzenia ;) Będę szukać jeszcze cielęcych kości ale nie bardzo wiem jeszcze, jakich i czy w ogóle dostanę (na razie lipa, widziałam tylko raz same "łyse" kości).
  22. [quote name='motyleqq']no skoro nie umiesz, to pewnie źle dysponujesz środowiskiem... evel coś wie na ten temat ;) zawsze można wyglądać przez okno przed wyjściem, a w razie nagłej sytuacji nie wiem, teleportować się? [/QUOTE] Taaak. Dowiedziałam się raz, że nie potrafię stosować MANAGEMENTu, gdyż nie mam kontroli nad podbiegaczami, zdziczałymi kotami - samobójcami, zającami, sarnami, ptactwem... :( [quote name='nykea']To prawda. Dlatego ja sama pomimo ze bardzo chcialabym stosowac same metody pozytywne nie za bardzo wiem jak niektore rzeczy w zyciu maja wygladac...[/QUOTE] Problem z pracą w 100% pozytywnie polega na tym, że jako taki "postulat" jest ona totalnie nieżyciowa. Niestety. Ja się będę pewnie bujać do końca suczowego życia z podbiegaczami i jakoś mnie nie przekonuje, że nie powinnam suki usadzić na dupie jak za bardzo sobie pozwala. Ignorować? Jak mi suka próbuje przetelepać maltańczyka, który postanowił popełnić seppuku za pomocą zuzowych zębów? A że suka usadzić się raczej nie daje świergotliwym "Kwiatuszku mój, czy zechciałabyś usiąść?" i muszę się wyrazić odrobinę dobitniej to cóż... :)
  23. [quote name='Amber']Niektórym taki zostaje na całe życie i biorą się z tego same nieszczęścia :evil_lol:[/QUOTE] O to to! :diabloti: Jak miotłobrzuszek?
  24. Spoks, nie było mnie parę dni ale dzięki Wam nie musiałam szukać własnej galerii gdzieś w czeluściach :evil_lol: [quote name='sacred PIRANHA']No nie gadaj, klikerem da się wszystko u każdego psa, tylko to nasza właścicieli wygoda, że wolimy na skróty niż troszke sie dłuzej pomęczyć i nauczyć/oduczyć bezinwazyjnie. Mnie sąsiedzi wzrokiem zabić próbują zawsze jak podniose głos na któregoś artyste/szarpne na smyczy/złapie za skore i przeniose kawałek/nie pozwole podejść do innego psa itp itd przeciez to takie małe uci puci pieseczki, które tylko głasiać, miziać, nosić na rączkach, tulić i ciumciać im...[/QUOTE] No! A ja, cholera, nie potrafię kontrolować środowiska :) Się kiedyś dowiedziałam w takiejtam jednej pozytywnej tfu-szkółce :) Jak ktoś mi da przepis na cudowną kontrolę nad podbiegaczami (oprócz soczystych bluzgów) albo no nie wiem, zającami na polach (psim zdaniem ptactwo i sarny nie są takie dżezi jak zające właśnie, nie wiem czemu :niewiem:) to chętnie się zgłoszę na nauki :grins: [quote name='Tyna21']A to jeszcze ja wypowiem się na temat maliniaków ;-) Miałam okazję poznać kilka (głównie z linii pracujących), większość na treningach...i według mnie są bardzo dobre do szkolenia, potrafią się bardzo fajnie skupiać i gryźć, ale nigdy nie chciałabym takiego psa do mieszkania. One mają jeszcze więcej energii niż dobermany, a i pomysłami im dorównują...Tyle się napatrzyłam i nasłuchałam opowieści od właścicieli, że maliniaka wybrałabym tylko pod kątem szkolenia i tylko do domu jednorodzinnego z ogrodem :-D[/QUOTE] [quote name='yamayka']Ja tam znam maliniaka uprawiającego IPO na wysokim poziomie i mieszka on w małym mieszkanku w bloku, z drugim dużym psem... i nie widze problemów ;-) To wyłącznie kwestia poprowadzenia psa i jego zrównoważenia. Cała sztuka tak to zrobić by na treningach był dynamit, a w "cywilu" relaks. Dom z ogrodem nie ma z tym przeciez nic wspólnego. ...a tu coś na ten właśnie temat: [URL="http://dorplant.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=169:pies-sportowy-na-codzie&catid=11:blog-sawka"]http://dorplant.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=169:-Pies-sportowy-na-codzie&catid=11:blog-sawka[/URL][/QUOTE] [quote name='Tyna21']Z tych które poznałam 1 mieszka w boku i podobno dobrze się tam sprawuje, ale nie wiem jak to na 100% wygląda :-D. To co on robił na placu podczas przerwy mnie przeraziło ;-) szaleństwo, energia i do tego totalna głupota...jest to pies wyszkolony pod kątem PT i IPO. Dlatego jeżeli miałabym takiego psa z takim powerem spędzałby chyba większość czasu w ogrodzie. W sumie jest jeszcze młody więc może to dlatego, ale podczas pracy na placu bardzo miło się go ogląda :smile: przeczytałam całość o tym maliniaku i stwierdzam, że jest to pies bardzo zrównoważony i który miał bardzo dobry socjal. Wydaje mi się, że nie jest łatwo o psa o tak dobrym charakterze, niestety.[/QUOTE] Trochę się próbuję zorientować jak wygląda codzienne życie z dynamitem ;) Wiadomo, że początki i on/off są najtrudniejsze do wypracowania (pozdrowienia, Unbelievable :diabloti:) ale później jest coraz lepiej. Zwłaszcza, kiedy pies ma możliwość regularnej pracy na jasnych zasadach. Ostatnio zresztą wymieniałam pw z pewną dziewczyną zajmującą się "na poważnie" szkoleniem wilczakowej pannicy i podzieliła się ze mną refleksją, że mają na placu OHa i chyba by nie chciała z nim mieszkać :evil_lol: a gdy spotkała psa "w cywilu" okazało się, że jednak jest całkiem normalny i np. nie drze ryja non stop :evil_lol: Byłyśmy z pindusiem na miejskich wczasach bez internetu :cool1: Z powodu zimna i zuzowego kwiczenia na dworze raczej nie poszalałyśmy, ale za to wymyśliłam chyba co zrobić z podgryzaniem koziołka - yamayka mnie zainspirowała chyba na etnowym blogasku - jeśli pies nie ma czasu na gryzienie koziołka to go nie gryzie. Rada wprowadzona w życie działa ;) Czeka mnie zatem więcej biegania i robienia z siebie debila :roll: :evil_lol: ale czego się nie robi dla własnego paszczaka :lol: Idę nadrabiać dalej zaległości :cool1: Może będą jakieś zdjęcia czy coś :eviltong: P.S. Zu nie gwałci psów, ale leje na drzewa jak stary menel :diabloti: No i mordobicie jak trzeba też rozkręci, a co jej tam...
  25. [url]https://lh4.googleusercontent.com/-1fk9IN1IJ30/TzemJT-LVqI/AAAAAAAACmU/XsSuZ3-t4Go/s512/P2120005.JPG[/url] ojezus, prawie jak poważny pies! Zaległości przeczytałam, filmiki se obejrzę jutro na spokojnie,o :eviltong:
×
×
  • Create New...