-
Posts
10326 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by evel
-
[quote name='Amber'] Trzeba jednak zaznaczyć, że są rasy młodsze i starsze od innych. Np. jamnik rasa b. stara z roku 1897 poza dłuższymi łapkami wygląda całkiem znajomo[...] Doberman jest natomiast rasą bardzo młodą, różnicę widać już nawet w tych z lat 90. evel są tacy, którym się taki bardziej podoba ;) [URL]http://img.photobucket.com/albums/v485/Pietoro/Dog%20Breed%20Historical%20Pictures/1950_Doberman.jpg[/URL][/QUOTE] No tak. Takie np. husky też się niewiele zmieniły ;) A u tego biedaka: [url]http://img.photobucket.com/albums/v485/Pietoro/Dog%20Breed%20Historical%20Pictures/1950_Doberman.jpg[/url] raczej mi chodziło o tę głowę, jakby odciętą od innego psa i przyczepioną temu :evil_lol: [quote name='gops']a zapomniałam dodać to nie york , to rasa mini york :smile: jako taka rasa został kupiony . pseudo zrobi wszystko by mieć klienta.[/QUOTE] Z tym "chore" chodziło mi o pęd ku miniaturyzacji... Jeszcze trochę i ile będą ważyć yorki? 30 dag? :roll:
-
[quote name='gops']obcinam co jakiś czas yorka sąsiadki pies ma już 3 lata i 1,30kg jeśli dobrze pamiętam (ważyła go przy mnie na wadze spożywczej) , na pewnie nie ma nawet 1,5kg oczywiście pseudo .[/QUOTE] I to już jest chore, jak dla mnie :roll:
-
Dogo świruje, dubelek...
-
Gops, to są ONki: [img]http://img.photobucket.com/albums/v485/Pietoro/Dog%20Breed%20Historical%20Pictures/1920GSD3.jpg[/img] [img]http://img.photobucket.com/albums/v485/Pietoro/Dog%20Breed%20Historical%20Pictures/1910_GermanShepherd_SGRVANorbertvomKohlwald.jpg[/img] :loveu: Za to od lat 40. bodajże się zaczęła degeneracja rasy :roll:
-
Dogi bordoskie nie wyglądały, jakby im ktoś w ryj dał :roll: [URL="http://img.photobucket.com/albums/v485/Pietoro/Dog%20Breed%20Historical%20Pictures/1897_DogueDeBordeaux.jpg"]http://img.photobucket.com/albums/v485/Pietoro/Dog%20Breed%20Historical%20Pictures/1897_DogueDeBordeaux.jpg[/URL] Chowki były śmieszne i kundlowate ;) [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v485/Pietoro/Dog%20Breed%20Historical%20Pictures/1899_ChowChow-1.jpg[/IMG] Dobermany były natomiast dość dziwne :lol: [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v485/Pietoro/Dog%20Breed%20Historical%20Pictures/1907Doberman_Pinschers.jpg[/IMG] Belgi się prawie nie zmieniły ;) [URL="http://img.photobucket.com/albums/v485/Pietoro/Dog%20Breed%20Historical%20Pictures/1915Malinois.jpg"]KLIK[/URL] Za to afgany wyglądały jak dzisiejsze nieopierzone szczeniaki afganów [URL="http://img.photobucket.com/albums/v485/Pietoro/Dog%20Breed%20Historical%20Pictures/1928_Afghan_PathanofAinsdart2.jpg"]KLIK[/URL] Takiego laba to nawet ja bym mogła mieć [URL="http://img.photobucket.com/albums/v485/Pietoro/Dog%20Breed%20Historical%20Pictures/1932_LabradorRetriever_CHbramshaw-ben.jpg"]KLIK[/URL] :lol: I deserek ;) [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v485/Pietoro/Dog%20Breed%20Historical%20Pictures/1910_GermanShepherd_SGRVANorbertvomKohlwald.jpg[/IMG] I ten [URL="http://img.photobucket.com/albums/v485/Pietoro/Dog%20Breed%20Historical%20Pictures/1920GSD3.jpg"]KLIK[/URL] :loveu: [B]Polecam dla zainteresowanych: [URL="http://smg.photobucket.com/albums/v485/Pietoro/Dog%20Breed%20Historical%20Pictures/#%21cpZZ1QQtppZZ20"]ALBUM[/URL][/B] P.S. Chyba już wiem... Zu jest sheltiem z przeszłości, który się przeniósł do współczesności za pomocą wehikułu :evil_lol: [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v485/Pietoro/Dog%20Breed%20Historical%20Pictures/1910_ShetlandSheepdog_CHLerwickRex.jpg[/IMG] :evil_lol: P.S. 2 - [URL="http://img.photobucket.com/albums/v485/Pietoro/Dog%20Breed%20Historical%20Pictures/1950_Doberman.jpg"]TEN[/URL] mnie strasznie rozbawił :roflt:
-
Wow, niesamowite... Ja ogólnie wolę szczurzaste psy :evil_lol: aczkolwiek dobek amerykański - aaaaa! I jeszcze ta koszmarna głowa :diabloti: Gdybym miała sprowadzać dla siebie dobermana to chyba miałabym problem, żeby się wstrzelić w typ między ruskim a amerykańcem, a przy tym ściągnąć sobie kopiowane szczenię :evil_lol: Ale dog niemiecki z USA podoba mi się bardziej, myślę, że cieszy się lepszym zdrowiem niż europejski standard, gdzie dog coraz częściej jest zwalistym psem-koniem. Dog niemiecki nie powinien chyba być ociężały, w gruncie rzeczy mimo wielkości to raczej powinien być chyba pies o dość "suchej" budowie? [QUOTE]Dog niemiecki łączy w swoim pięknym, szlachetnym wizerunku wielką, silną i spoistą budowę ciała z dumą i elegancją. Poprzez połączenie szlachetności, harmonii sylwetki ze szczególnie wyrazistą, pełną ekspresji głową, sprawia na patrzących wrażenie szlachetnej statuy. Dog jest " Apollem wśród psich ras".[/QUOTE]W ogóle wiele ras psów "dziadzieje" przez jakieś chore ludzkie wymysły :roll: Niegdysiejszy bulik podobał mi się znacznie bardziej niż jajogłowe świnki (no urokliwe są, tak, ale trochę przerażające jednocześnie): [IMG]http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/c/c8/Bull_Terrier_from_1915.JPG[/IMG] Basset nie miał kiedyś skóry o kilka rozmiarów za dużej: [IMG]http://t2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSuOkU3SnF6nPbiSo3bQ_lMaDPDSc9ohseekowBZQ0nlioBRvQes0-l2m1C[/IMG] Setery nie miały takiej przerażającej ilości włosów :evil_lol: [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v485/Pietoro/Dog%20Breed%20Historical%20Pictures/1879_EnglishSetter_RangerIII.jpg[/IMG] Podobnie collie, bardziej przypominały współczesne BC: [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v485/Pietoro/Dog%20Breed%20Historical%20Pictures/1890RoughCollie.jpg[/IMG] Nawet boksery wyglądały przyzwoicie :lol: [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v485/Pietoro/Dog%20Breed%20Historical%20Pictures/1894Boxer_FlockStSalvator.gif[/IMG]
-
[quote name='SAIKO'] Pies nie próbuje przejąć przywództwa przy jedzeniu, on przy próbie warczenia jest już wobec nas dominujący i zaborczy (nie rozbijając na indywidualne przypadki typu agresja lękowa itd- mówię ogólnie). Jeżeli relacja jest ZABURZONA to konsekwencją dyscyplinowania może być pogryzienie przez psa (prawidłowa relacja jest podstawą skutecznej resocjalizacji każdego przypadku). Zanim zacznie się pracować należy ustawić tą relację prawidłowo i jeżeli trener wie o co chodzi (nie pseudo trener) to nie będzie się z tą relacją bawić specjalnie długo (tzn nie 5 minut, ale też nie 3 dni w przypadku normalnego problemu, który podałem wcześniej).[/quote] To ja podam dziwny przykład, mogę? Moja suka miewała problem z zasobami, bo moja genialna rodzina miała kiedyś świetny pomysł, żeby ją "straszyć", że zabierają jej jedzenie. Ambitne, nie ma co, no ale cóż... Problem wyeliminowałam prawie całkowicie, karmiąc z ręki, karmiąc za coś, spalając miskę. Przy BARFie problem powrócił, ale jakby przytłumiony, do czasu. Do czasu aż suka dostała kość wołową obrośniętą mięsem. Suka łypała na mnie spode łba, warcząc, szczeknęło jej się chyba nawet raz, kłapnęła zębami. Kilka sekund później wzięła kość w paszczę, podeszła do mnie, machając ogonem, ze złożonymi uszami, popiskując. Później znowu wróciła na swój BARFowy ręcznik, znowu ciumkała sobie kość, znowu powarkiwała, ale już dużo ciszej, sprawiając wrażenie, że się uspokaja. Później znowu podłaziła, popiskując. I tak w kółko. Według popleczników TD powinnam pewnie wyrwać warczącemu psu kość i jeszcze jej w łeb przyłożyć, że mi "pyskuje", chociaż nie powiem, trochę się zdziwiłam, że wystąpił taki problem i w pierwszej chwili moje odczucia co do własnego psa nie były zbyt przyjemne, ale po chwili się ogarnęłam. Miałam parę opcji do wyboru. Mogłam jej tę kość usiłować zabrać, ale głupio by mi było jechać na szycie z powodu własnego psa. Poszłam więc po mięso wołowe, pokazałam, że mam i siadłam obok psa. Pies nie warczał, nie kłapał. Siedział i patrzył to na mnie, to na "moje" mięso, to na kość. Po chwili zaproponował wymianę :evil_lol: ale pokazałam jej, że mięso jest moje i żeby się zajęła swoją kością. Wróciła więc do swojej kostki i jak już ją wyczyściła z mięsa, przyniosła ją na polecenie, oddała bez problemu, po wykonaniu paru komend dostała kilka kawałeczków mięsa i z powrotem swoją kość. Nie potrzebowałam jej wtedy udowadniać, że jestem "alfą" i ma mi oddać, bo wpier... . Pokazałam jej po prostu, że nie stanowię dla niej zagrożenia, nawet gdy ma super kąsek. Czytaliście kiedyś o eksperymencie w zoo, gdy wilkowi-omedze podrzucano pod nos kawał mięsa? Omega broniła żarcia nawet przed alfą. To oczywiście nie dowodzi tego, że nagle postanowiła przejąć przywództwo, ale o to, że popęd obrony jedzenia jest jednym z kluczowych instynktów, bo decyduje o możliwości przeżycia. Dlaczego to piszę? Dlatego, że nie zawsze wszystko jest takie proste. Psie reakcje to nie kod 0-1. Moja suka w tamtej chwili z jednej strony usiłowała obronić super kąsek, a z drugiej strony podchodziła popiskując, jakby nie wiedziała, co ma robić. Na spacerach z kolei sprawia wrażenie "dominującej" w kontaktach z innymi psami, jeśli jednak trafi na silnego psychicznie psa to natychmiast odpuszcza, widząc, że to nie jej liga. Generalnie jej zachowanie wobec innych psów to 100% "pokazówka". Myślę, że zwolennicy TD złapali by się za głowy, kazali izolować, ignorować itd. :evil_lol: A ja uwielbiam spać z nią w łóżku, suka wychodzi pierwsza przez drzwi, bo tak sobie wymyśliłam, nie ruszy żarcia bez komendy zwalniającej, niezależnie od tego, czy je przed nami czy po nas, nie wolno jej wchodzić do kuchni, w której nie ma drzwi i nie jest to problem, nie wolno jej żebrać przy stole. Nie wolno jej również rzucać się na psy, a jak jest problem to JA podejmuję decyzję, co robimy, a nie ona. Może sobie nie lubić, może sobie buczeć, może się stroszyć, ale nie ma prawa podnosić wrzasku, bo nie żyjemy na pustyni tylko w mieście pełnym psów. Wykonuje polecenia niezależnie od tego czy mam przy sobie żarcie czy nie. Czy w ten sposób udowodniłam, że TD nie istnieje? ;)
-
[quote name='kasia_1982']jaka szerokosc tasmy (tej z przodu) dla staffika w szelkach norweskich? 2.5 czy 3cm? Pies ok 43cm, 17kg[/QUOTE] Ja mam przód 3cm plus eko, co daje ok.4cm razem dla suki 40cm w kłębie. Moim zdaniem jest OK, ale moja suka jest drobniejsza niż sbt :) [quote name='beta ata'] Powiem szczerze, że szelki norweskie to tylko moda, tak naprawdę to bez sensu zakładać szelki zaprzęgowe psiakowi, który chodzi na smyczy po parku ;-) ale moda, to moda i nie ma co dyskutować :smile:[/QUOTE] Tak? To w takim razie guardy czy szorki też są bez sensu, bo można prowadzać na obroży przecież. Moda modą, u nas norwegi wygrywają w przedbiegach z jakimkolwiek innym psim odzieniem ze względów zdrowotnych.
-
[quote name='Mada95']też tak podejrzewam ...ale zdziwiło mnie to bardzo dlatego postanowiłam zapytać mając nadzieję że jednak odpisze... Nie sądzisz że to dość dziwnie wygląda gruby łanicuch a do tego kaganiec? Pies normalnie wygląda jak stworzenie które zabija wszystko co sie rusza tylko jego mina temu przeczy .[/QUOTE] Może pies był gdzieś przypięty, a może był w trakcie treningu uciągu ciężarów? Bez przesady ;) Gorzej jak dla mnie wygląda pies na luźnych wielkich kolcach, założonych grzyb wie po co, niż pies w kagańcu i na łańcuchu podczas treningu, czy chodzący w łańcuszku zamiast obroży na co dzień.
-
O, foks obrończy ;) Zu też próbowała mnie bronić przed domownikami... Jak parę razy zaliczyła glebę z łóżka to jej szybko przeszło ;)
-
Nie wiem, czy pomogę, ale napiszę jak to u nas jest, bo Zu zdaje się niewiele większa od pudelka. Szczerze mówiąc to ja przez pierwsze dwa tygodnie dawałam prawie codziennie w takiej zwykłej, małej dawce z opakowania. Po prostu już szło oszaleć z tymi tonami psich kudłów... Po jakimś czasie przeszłam na podawanie alg średnio raz - dwa razy w tygodniu, zgodnie z naszym jadłospisem w sumie. I albo sobie wmówiłam, albo pies się tak nie sypie :evil_lol: a i okrywa jakby fajniejsza. Ja mam algi Beapharu. Dawkowanie to: psy małe jedna łyżeczka, psy duże jedna łyżka. Ja daję łyżkę raz na jakiś czas.
-
Przy takim nastawieniu trzeba by się liczyć z tym, że pies w razie chwilowej niedyspozycji, choroby, gorszego dnia będzie próbował "przejmować władzę". Dla mnie pogląd zupełnie od czapy, bo nie po to sobie brałam do domu psa, żeby z nim wiecznie rywalizować o panowanie nad światem ;) Owszem, to co opisałam skrótowo wyżej ma miejsce w wilczym stadzie lub w przypadku trzymania hybryd mocno "nasyconych", tak to ujmijmy. Ale nie w kontaktach psów z ludźmi. A pogląd, że psy tworzą stado z ludźmi i kotami (?!) - może jeszcze z królikami, szynszylami, chomikami, rybkami...? Przecież psy podejmują różnego rodzaju interakcje, jeśli takie stworki są w domu. To co, tworzą z nimi stado czy nie? [quote name='Wikipedia'][B]Stado[/B] – grupa osobników tego samego, rzadziej różnych gatunków zwierząt, żyjąca na określonym terytorium, związana mniej lub bardziej zaawansowaną formą organizacji społecznej. Łączenie się osobników w stada jest najczęściej związane z rozrodem. Do zwierząt stadnych należy wiele gatunków kręgowców, głównie spośród ssaków, ptaków i ryb. [/QUOTE] Dla mnie psy z człowiekiem nie tworzą stada. To inny rodzaj relacji.
-
Nie chodzi o to, żeby profesjonalnie, tylko żeby nie zrobić psu krzywdy niewprawnymi rzutami. Jeśli pies ma predyspozycje to szybko się od talerzy uzależni i będzie próbował łapać niezależnie od pozycji talerza, co może się skończyć średnio wesoło. Ale głowa do góry, można znaleźć sporo filmików instruktażowych co i jak. Ja to mam skrzywienie, ale dużo pracowałam nad zuzową techniką skoku, bo to sierota popaprana i znając życie zaraz by sobie coś wybiła, skręciła itd. Jeśli chcesz to opiszę co i jak robiłam, za radą naszej trenerki :) Jawzy są chyba dość toporne, ale możesz próbować ;)
-
Aport we frisbee to podstawa. Zu przezywała kryzys tożsamości na początku swojej przygody z frisbee i zwiewała z talerzem w krzaki :diabloti: W każdym razie - myślę, że Penelopka ma duże szanse na zostanie fajnym frisbiczowym psiakiem :) Co do dysków - my zaczynałyśmy od gumowego jakiegoś no-name, później były Fastbacki Flex (zjedzone), teraz używamy Hero Xtra i jest w porzo :) Na frisbowym dziale znajdziesz dużo fajnych porad - jak zacząć, jak wypracować podstawy, jak nie psuć różnych rzeczy ;) No i fajnie jest się spotkać z kimś, kto jest trochę wgryziony w temat :) Aha, jeszcze jedno - dopóki się człowiek nie nauczy w miarę dobrze rzucać, lepiej ciepać tylko rollery. Ale to też nie za długo, bo później pies sobie zakoduje, że tylko zbiera dyski z ziemi. A samemu trzeba ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć. Ja chwilowo nie mam z kim sobie rzucać, ale na wiosnę chyba się muszę zmobilizować wreszcie i znaleźć kogoś do pary ;)
-
[quote name='mrau'] Tak czy siak - mylisz organizacje. FCI przyjmuje jedną org z danego kraju, F.C.I. kilka i to do nich należy ZHPR( i PFK). Jest jeszcze ACW, który zrzesza PUK, który zrzesza min PKPR i organizacje hodowców ONków.[/QUOTE] A widzisz. I tu jest chyba clue. Jakby sobie nie mogli innych nazw i skrótów wymyślić, ja nie wiem :shake: Tak czy inaczej, zastanawiam się, czy w PL można w ogóle znaleźć sensowną alternatywę dla ZKwP. Ze związkiem miałam kilkukrotnie do czynienia w nienajlepszych okolicznościach (zgłaszałam mioty puszczane na lewo, laska z ZK mi wmawiała, że wcale nie, pismo do ZG przeszło bez echa... cóż). Szukam alternatywy, bo może mnie porazi i jednak stwierdzę, że skoro już sobie sprowadzę psa i spełni on moje wygórowane wymagania, to wypadałoby coś po nim zostawić ;)
-
Znalazłam w innym temacie coś takiego: [quote name='Azawakh']No i stało się, Polska Federacja Kynologiczna posiada wybrane władze o czym można dowiedzieć się z ich strony. Została również przyjęta w poczet członków hiszpańskiej F.C.I, do której już należy od pewnego czasu także i PKPR ([B]do F.C.I. może należeć więcej niż jedno stowarzyszenie z danego państwa[/B]). [/QUOTE] Szukam dalej. Adamant, szczere pytanie - widzisz w tej chwili jakąś sensowną alternatywę dla kogoś, kto niekoniecznie chce się wiązać z ZKwP? Edit: Wychodzi na to, że jest więcej niż jedno FCI :razz: Hiszpańskie FCI, belgijskie (?) FCI... Jakieś jeszcze? Rany, to skomplikowane ;)
-
[quote name='mrau']ZHPR nie jest w FCI... [B]Do FCI może należeć 1 organizacja z danego kraju[/B], u nas to ZKwP.[/QUOTE] Pierwsze słyszę. Serio? [quote name='"http://www.zhpr.pl"'] [B][FONT="]Dzięki naszej przynależności do międzynarodowych organizacji kynologicznych: hiszpańskiej [URL="http://www.webfci.org/index.php"][B][COLOR=#000099]Federacion Canina Internacional perros de pura raza[/COLOR][/B][/URL] (F.C.I.) oraz [URL="http://u-c-i.de/index.shtml"][B][COLOR=#000099]United kennel Clubs International e.V.[/COLOR][/B][/URL](UCI) [/FONT][/B][B][FONT="] [/FONT][/B][B][FONT="]z siedzbą w niemieckim Gnarrenburgu, rodowody wydawane przez nasze stowarzyszenie są uznawane przez organizacje kynologiczne działające w kilkudziesięciu państwach na całym świecie.[/FONT][/B] [/QUOTE] [URL]http://www.zhpr.pl/wspolpraca.html[/URL] To jakiś przekręt, czy może jednak coś się zmieniło w przepisach i ZKwP traci swoją uprzywilejowaną pozycję? Edit: czy ktoś mógłby przywołać konkretny zapis mówiący o tym, że FCI przyjmuje tylko jedną organizację z danego kraju? Chętnie bym się sama zorientowała, gdyby strona www FCI była w jakimś cywilizowanym języku :eviltong:
-
Też myślałam, że bigle są większe... A na wystawie z kolei wydawało mi się, że otaczają nas szczeniaki albo same młode osobniki... Ale jak zobaczyłam posiwiałą suczkę wielkości Zu to postanowiłam zweryfikować i voila: [quote name='"Wikipedia rzecze"']Wysokość 33-40 cm Masa ok.15 kg[U][/U] [/QUOTE] :lol: To coś jak z husky'mi. Te rasowe, wystawowe są maleńkie w porównaniu z tymi wielkimi mutantami, które zwykle chodzą po ulicach :eviltong: Ale pseuduchy rozmnażały SH, AM i bóg wie, co jeszcze pewnie ;)
-
No wiecie, ja mam po sąsiedzku BIGLA, co ma jakieś 50cm w kłębie :lol: A kilka bloków dalej mieszka YOREK, który jest wielkości Zu :lol: Ale kokardka na czole obecna, między jednym uchem stojącym a drugim kłapciatym! :cool3: [quote name='Agathee'][URL]http://img577.imageshack.us/img577/5769/sdc10942q.jp[/URL] jaki diabełek :loveu: i podpalania na łapkach ma identyczne jak moja ;) a ja utwierdzam się w przekonaniu, że czarny to chyba jednak jedyna właściwa maść dla psa :diabloti:[/QUOTE] [quote name='gops']i moja :evil_lol: chciałaś powiedzieć czarne podpalane :diabloti:[/QUOTE] O to to! I jeszcze pręgowane, wilcze i niebieskie :loveu: I czekoladowe... I może merle, ale ładne musi być ;) Hahaha, ale czarne najlepsiejsze ;)
-
[quote name='gero']a jak z uznawaniem rodowodów tej organizacji przez np PKPR czy PFK ? bo podobno te organizacje nie przyjmują psów z tej organizacji bez weryfikacji ? i nie uznają wystaw tej organizacji ?[/QUOTE] [quote name='"http://pfk.org.pl/"']01.2012 [B]UWAGA ! WAŻNE ![/B] [B]Przestrzegamy członków przed zakupem psów z dokumentami nieuznawanymi przez Federację[/B]. Uznajemy rodowody FCI , ZKwP, PUK oraz organizacji zagranicznych współpracujących z nami. Wszelkie inne dokumenty sa weryfikowane przez ZG ! [B][COLOR=#cc0000]Nie uznajemy żadnych dokumentów KMPR, ZHPiKR, ZWKiPR itp. ! ! ! ZANIM KUPISZ PSA Z RODOWODEM ZADZWOŃ ! [/COLOR][/B][URL="http://pfk.org.pl/?s=12&news=14"] [/URL][/QUOTE] [QUOTE]Polski Klub Psa Rasowego uznaje rodowody/metryki wydawane w Polsce przez: ZKwP, KHRON, ZOND. W przypadku pozostałych organizacji każdy przypadek rozpatrywany jest indywidualnie - przed przysłanie oryginału rodowodu do rejestracji, należy wysłać mailem jego skan wraz zapytaniem i czekać na decyzję ZG.[/QUOTE]Wydaje mi się jednak, że skoro ZHPR jest w FCI, to inne organizacje raczej nie powinny robić problemów... Chyba ;)
-
Bozita i Josera są całkiem OK, jeśli chodzi o "rozsądną" półkę cenową ;)
- 566 replies
-
[quote name='pudelek78']Proszę bardzo piszcie anonimy to wam najlepiej wychodzi nieprawdaż ? Do tego prawie żadnych kompetencji mieć nie trzeba w przeciwieństwie do hodowli.[/QUOTE] Ale o co chodzi? Nie mam ani hodowli, ani nawet psa z hodowli, jak już zauważyła ladySwallow. Mam kundla najkundlejszego, zabranego ze schroniska z zapaleniem płuc i różnymi innymi świństwami. Osobiście mi zwisa i powiewa Twoja postawa, nie interesują mnie DONki i mam nadzieję, że nasze drogi się nigdy nie skrzyżują, bo każdego kolejnego psa zamierzam albo nabyć z dobrej hodowli, gdzie hodowca bada psy i przywiązuje wagę do ich użytkowości, niezależnie od tego w jakim związku będzie zarejestrowany, albo zabrać jakąś bidę w potrzebie do siebie. Także trochę kulą w płot... :roll:
-
[quote name='pudelek78']Uderz w stół a nożyce się odezwą:evil_lol:. Miłe panie zajmijcie się gospodarstwem domowym bo hodować to możecie ale .........pokrzywy w swych ogródkach. One oprócz zasadowego odczynu gleby prawie niczego więcej nie potrzebują do wzrostu.:evil_lol:[/QUOTE] Pudelek, jak możesz kogoś pouczać? Nie mając żadnej wiedzy o hodowli, mnożąc niebadane psy (!!!) rasy (czy typu rasy), która ma takie a nie inne predyspozycje chorobowe, o jakimkolwiek sprawdzeniu użytkowości nie mówiąc. Mi by było wstyd w ogóle się wypowiadać, gdybym się orzekała - jak Ty - "hodowcą DONów", które nie mają nawet PT czy OBI w zerówce. Nie marząc o IPO. Twoje jadowite uwagi na temat innych forumowiczów są naprawdę zbędne a mogą Ci tylko przysporzyć kłopotów.
-
Wooooow! Masz jeszcze? :cool3: