-
Posts
10326 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by evel
-
Dziwne odglosy po przebudzeniu się u yorka.Proszę pomózcie cokolwiek
evel replied to wioletka155's topic in Laryngologia
[quote name='wioletka155']A to się leczy jakoś to zapadanie tchawicy?Czy "taki urok" i się z tym zyję unikając ekstrelamnych sytuacji ?[/QUOTE] To chyba kwestia indywidualna - u nas przy serduszku j/w plus lekko zniekształconej tchawicy suka dostaje leki rozkurczające oskrzela. Aktywność trochę zmniejszyliśmy, ale bez przesady - niestety mój pies nie umie sobie dawkować wysiłku i gdyby mogła to by biegała 24/7 ;), więc trzeba było trochę pokombinować - jak idziemy na jakąś dłuższą wyprawę to robimy postoje, sesje aportowania piłek czy frisbee są krótkie na tyle, żeby psa nie przemęczać za bardzo. No i chodzi w szelkach, z szerokim pasem z przodu, żeby ją jak najmniej uwierały (tzw. typ norweski, flyballowy, robione na zamówienie pod wymiar). Da się z tym żyć generalnie, chociaż jest to pewne utrudnienie dla psa i dla właściciela. -
Dziwne odglosy po przebudzeniu się u yorka.Proszę pomózcie cokolwiek
evel replied to wioletka155's topic in Laryngologia
A sunia chodzi w szelkach czy w obroży? Ciągnie na smyczy? Kaszel, chrząkanie może być związane z tchawicą właśnie, jako, że niewielkie psy mają tendencję do zapadania się czy przemieszczania się tchawicy i do wrodzonych wad związanych z tym narządem. Może to być też kwestia serca - nieprawidłowości w pracy serca niestety zazwyczaj są postępowe i różnie to może być. Moja suka przed sterylką była osłuchiwana i niby też było wszystko OK, a jakiś czas temu na RTG wyszło, że serducho powiększone i przesunięte. Bierze leki, jest w porządku na dzień dzisiejszy. A może to przerost podniebienia miękkiego? Bez dobrego weta - diagnosty możemy sobie tylko gdybać ;) -
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
evel replied to Vectra's topic in Foto Blogi
Gratulacje :) -
Alu, najlepiej podobno zacząć od żwaczy - nieczyszczonych krowich lub baranich żołądków. Takie cuda można kupić u rzeźnika (ale to wielkie jest podobno, więc dla jednego psa tak średnio) albo można kupić w wersji pociachanej i zamrożonej różnych firm zajmujących się produkcją gotowych mieszanek BARFowych. Po tygodniu - dwóch na tych żwaczach (dla mnie to męka była, bo smród nie z tej ziemi :evil_lol:) można wprowadzać kości - na początek lżejsze jak kurczak, indyk, inne ptaki, czy np. królik jak masz dostęp. Zobacz sobie temat o jadłospisach BARFowych - ja korzystam z tego podanego przez Martens, oczywiście musiałam odpowiednio dopasować dawkę ;) Moja też wrażliwiec żołądkowy i też wariatka, co na tyłku usiedzieć nie może i teraz ma naprawdę ładną rzeźbę :)
-
Ja nadal jestem ciekawa, co rozmnaża pani "nie wasz interes", bo te dogi francuskie brzmią naprawdę zagadkowo :D
-
[url]https://lh3.googleusercontent.com/-tukqrmcUrmk/T2oWAuOU11I/AAAAAAAAKNg/0KOjD8EmuUw/s475/IMG_5886.JPG[/url] no i jak taki słodki krokodylek może być takim niedobrzuchem? :evil_lol:
-
[quote name='kingula']nie myślałaś o serii Elegance? Mają w niej piękne fiolety :)[/QUOTE] Piękne te fiolety mają rzeczywiście, ale to taśma chyba? Bo ja jednak chciałabym spróbować linkę ;) I mimo tego, że Flexi Elegance są śliczne, to jednak wydają się być mniej wygodne niż Classic czy Comfort. Czy ktoś ma porównanie? ;)
-
[quote name='zaginiona sara']Evel ale ja znam kundla, który żył ok.19lat. Mieszkał na wsi, jadał jak to psy na wsi co gospodarz dał. Padł ze starości.[/QUOTE] I o czym to świadczy? O tym, że kundle są zdrowe? Czasy, gdzie dobór naturalny był tak silny, że przeżywały rzeczywiście najsilniejsze, najlepiej dostosowane jednostki, już dawno minął. Ja z kolei spotykam się co i rusz z problemami zdrowotnymi kundli niepodobnych do niczego oraz psów "w typie". Myślę, że prawda jak zwykle leży gdzieś po środku, jednak stwierdzenie "a bo kundle żyją po 20 lat" mnie doprowadza do szału, patrząc na to, co mam w domu (nie mówię już o pieniądzach, jakie wydałam na leczenie - bo to też był "zarzut" w stronę "hodowanych, przerasowionych psów").
-
Fajnie poczytać o sobie coś miłego, nie? :razz: Taaaaak, bo samo się usilnie pchało na ten świat. Ale po tym, co napisałaś o aborcji widzę, że jesteś niekonsekwentna w swoich poglądach, więc dla mnie chyba EOT :) Bo Twoja racja jest najtwojsza, a inne = głupie i niedojrzałe? Doprawdy, to świadczy tylko o Twojej "dojrzałości" i "dorosłości" :razz:
- 41 replies
-
- mały piesek
- problemy z psem
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
[quote name='dog193'] Z tym nawiązywaniem więzi, spalaniem michy itd jest jeden mały problem - otóż przecież staram się psa od siebie oduzależnić, żeby nie szczekał, kiedy zostaje sam. Jak więc pogodzić nawiązywanie więzi z walczeniem z poczuciem u psa, że ja nie jestem mu niezbędna do życia w każdej sytuacji? Ciężki orzech do zgryzienia ;)[/QUOTE] Wiem, że na chłopski rozum to się może wydawać dziwne, ale zapytaj ladyS. - ona robi bardzo, bardzo dużo z Jaxem, a mimo tego pies ładnie zostaje w domu. Tworzenie zaufania, więzi nie równa się uzależnianiu psa od siebie. Sporo dają właśnie zabawy na opanowywanie emocji, bo to działa na zasadzie przełamywania instynktów. Spróbuj, nie zaszkodzi, a może akurat pomoże :)
-
Być może on teraz, dorastając, sprawdza granice po prostu? A dajesz mu jeść z miski czy tylko z ręki, za coś? Jak on w ogóle z jedzeniem, zainteresowany, czy je bo musi? Ja bym starała się popracować nad jego zaufaniem do Ciebie, nawet jeśli miałoby to oznaczać uczenie go totalnie debilnych sztuczek, bo jak wiadomo, wspólne aktywności zbliżają ;) A wspólne aktywności, gdzie to Ty dysponujesz zasobami (jedzonko, uwaga, zabawa - zabawki) jest bardzo przydatne wychowawczo ;) W pilnowaniu zasobów pomaga wypracowanie jakiejś czynności zastępczej. Znalazłam fajny kawałek książki "Mine!" Donaldson, przetłumaczony: [url]http://www.forum.amstaff.tox.pl/topics109/1043.htm[/url] Poza tym, wprowadziłabym spalanie miski. Oprócz tego, może ćwiczenia na kontrolowanie emocji? Crate games, doggie zen? Znajdziesz na YT dużo fajnych filmików na ten temat. Wiem, że to frustrujące i w pierwszym odruchu naprawdę chce się psa w łeb strzelić :diabloti: ale reakcje na taki "strzał" mogą być bardzo różne - jak pies się nie bardzo przejmie, to nie ma aż takiego znaczenia, gorzej, jak pies uzna, że z przewodnikiem można/trzeba "stanąć" i próbować swoich sił. Jednak psy zęby noszą zawsze przy sobie, jakby nie było ;) Może jeszcze ladySwallow coś podpowie, jako posiadaczka szalonego teriera :evil_lol:
-
Dziwne odglosy po przebudzeniu się u yorka.Proszę pomózcie cokolwiek
evel replied to wioletka155's topic in Laryngologia
Trudno powiedzieć, co jest suczce - może to coś z tchawicą, może z sercem? Trzeba się wybrać do dobrego weterynarza i przede wszystkim osłuchać małą, może zrobić RTG, może EKG czy Echo serca. -
A widziałeś kiedyś zdychające szczeniaczki w schronisku? Takie, co to było szkoda je uśpić i np. parwo je wybija powoli i boleśnie? Nie rozumiem idei ratowania nowonarodzonych szczeniąt, tak samo jak ratowania psów kalekich, psów ciężko chorych, często za grube pieniądze, za które udałoby się uratować kilka innych psich istnień. Zdaje się, że mam prawo do swoich poglądów, każdy może mieć inny pogląd na tę sprawę i nie wydaje mi się, jakobym "nie doceniała wartości życia". Bo w życiu czasem trzeba spojrzeć także na jego jakość, na komfort tej żywej, czującej istoty - jeśli usypianie ślepych miotów (oprócz kastracji oczywiście!) byłoby bardziej powszechne, prawdopodobnie mniej psów żyłoby w schroniskach w często złych warunkach. Ile jest psów, które "szkoda było usypiać", a które spędzają całe życie za kratkami? Niemniej jednak, jeśli zamierzasz tego szczeniaka zostawić sobie/znajdziesz mu naprawdę dobry dom i nigdy nie dopuścisz do jego rozmnożenia - powodzenia.
- 41 replies
-
- mały piesek
- problemy z psem
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Nie jestem fanatyczką klikania, wręcz przeciwnie - cenię kliker, ale nie jestem jakoś ortodoksyjnie pozytywna, bo widziałam niejednego psa, na którym samą MP można by o kant d... potluc, ale piszesz, że pies dostanie w pysk i się uspokaja - czy jak zlejesz dziecko, to też się uspokoi? Czy zmieni się jego nastawienie/emocje? Czy danie psu po mordzie rzeczywiście rozwiąże problem? Być może "tu i teraz" przyniesie efekt ale ja jestem zdania, że problem zawsze warto ująć z szerokiej perspektywy i przepracować tak, żeby przestał istnieć, albo chociaż bardzo go ograniczyć. Bała nie bała - miałaś kiedyś do czynienia z naprawdę wqrwionym terrierem? :razz: Ewa, a jak z jego aportowaniem, z innymi zabawkami?
-
[quote name='klaudusia0219']większość psów dostaje wtedy z zamachu po mordzie i [B]się uspokaja[/B], ale ty jestes zwoleniczka pozytywnych metod to siedze ciocho :evil_lol:[/QUOTE] Albo robi wyskok w stronę uderzającego i pięknie na nim zawisa :loveu: Kocham dogo-porady związane z tematyką agresji :loveu: A tak serio - on pilnuje czegoś jeszcze, czy to jednostkowy przypadek był?
-
No właśnie ostatnio jej nie dawałam żwaczy, ale chyba muszę znowu te smrody kupić - a fuj. U nas od wczoraj pada śnieg i śnieg z deszczem, pies jak wyszedł na dwór zrobił takie gały: :crazyeye: ale jakoś bardziej się nie przejął ;) Natomiast dzisiaj postanowił spłonąć w ogniu piekielnym :diabloti: W łazience stała sobie zapalona świeczka, ja szłam po nożyczki z suszonym śmierdzielem w ręku, pies jak to pies tańcował i nagle nie wiem, co jej strzeliło do łba, ale wskoczyła prosto w świeczkę :mdleje: TŻ ją wypchnął z powrotem, nic jej nie jest, za to ja mam pięknie łazienkę upapraną w wosku :grins: I niech ktoś mi jeszcze powie, że psy posiadają naturalny instynkt samozachowawczy :cool3:
-
[quote name='oceanaspirynka'] Jakoś kundelki czy psy w typie rasy żyją po kilkanaście lat, a wszystkie superrodowodowe najwyżej kilka, bo są tak obciążone wadami genetycznymi[/QUOTE] Jak czytam takie idiotyczne wpisy, to mi normalnie para z uszu leci :angryy: Mam kundla, który zabierany ze schronu w wieku 2 lat miał chore serce, problemy z układem krążeniowym i oddechowym, tendencje do urazów stawów i na dodatek alergię pokarmową (przez weta oceniona "na oko" jako zdrowa, młoda suka!!!). Musi brać leki do końca życia, które prawdopodobnie nie będzie zbyt długie. I jak czytam o tym, że kundelki żyją po 20 lat to mam ochotę komuś przyłożyć za pieprzenie takich bzdur, bo mojej najukochańszej suce być może zostało jeszcze tylko kilka lat ze mną, a jest w oszałamiająco zaawansowanym* wieku lat pięciu. Nie wiem, w jakim świecie żyjesz, ale większość psów "w typie" jakie znam, cierpi na cały wachlarz różnych dolegliwości - od dysplazji, przez chore serce, na alergiach kończąc. Przykład pierwszy z brzegu - znajomy "labrador" ma alergię praktycznie na wszystko - oprócz składników pokarmowych (może jeść tylko jedną karmę zdaje się), ma też uczulenie np. na pylące trawy. Masz chociaż najbledsze pojęcie o tym, ile kosztuje leczenie takiego psa, żeby mógł w miarę normalnie funkcjonować? [quote name='nie wasz interes']Hoduje[B] dogi francuskie[/B]. [/QUOTE] A cóż to takiego? :hmmmm: Google twierdzi, że nie ma czegoś takiego jak "dog francuski". Może buldog francuski? Albo dog [I]niemiecki,[/I] pani rozmnażaczko? :razz: A może sama pani nie wie, co pani rozmnaża? [SIZE=1]*(jakby ktoś nie zaczaił, tak, to była ironia).[/SIZE]
-
[quote name='nie wasz interes']A co do gadania nikt nie skomentował to że napisałam że jak dzwonisz po rodowodowego to pytają czy na wystawę czy na kolanka :) coś w tym jest prawda ?:) [/QUOTE] Owszem. Gdybyś była łaskawa spojrzeć choć trochę fachowo na hodowlę psów, to byś może wpadła na jeden prosty wniosek. Nie wszystkie psy nadają się na gwiazdy wystawowe. Czasem szczenię ma np. słabszy włos, brak pigmentu, gorsze/niepożądane wybarwienie, nieprawidłowy zgryz. Nie przeszkadza to w tym, żeby był kochanym psem rodzinnym, ale wygrywać wystaw nie ma szans. I stąd różnica w cenie. Myślę, że hodowca znający się na rzeczy nie sprzeda psa zapowiadającego się na gwiazdę ringów po zaniżonej cenie. Zresztą, skąd te ceny? Za 3 tysiące można kupić psa wybitnego, klasy wystawowej czy użytkowej, przeciętne szczenię rasowe kosztuje nawet poniżej 1000 (jak się dobrze poszuka) do jakichś 2000 - 2500. [quote name='nie wasz interes']A wy macie dowody jakieś że psy są nie razowe ??[/QUOTE] Razowy to może być chleb. [quote name='nie wasz interes']Porównać można sobie pies za 3 tysiące a za tysiąc który jest naprawdę mini.[/QUOTE] I wyszło szydło z worka. Pewnie "hodujesz" yoreczki "mega-mini"? A słyszałaś kiedyś o negatywnych skutkach przesadnej miniaturyzacji? [QUOTE][B]Skutki zbytniej miniaturyzacji[/B] [LIST] [*]zakłócenie naturalnych proporcji ciała i pojawienie się cech karłowatości [*]wyłupiaste, narażone na urazy oczy [*]predyspozycje do niedrożności kanalików łzowych [*]silna tendencja do odkładania się kamienia nazębnego i wczesnej utraty zębów [*]predyspozycje do wypadania rzepek kolanowych [*]niezarośnięte ciemiączko, powodujące ryzyko urazów mózgu [*]zmniejszenie liczebności miotów, spo*wo*do*wa*ne stosunkowo dużym rozmiarem płodów w stosunku do wielkości matki [*]problemy przy porodzie [/LIST] [/QUOTE] Źródło: [URL]http://www.psy.pl/archiwum-miesiecznika/art2145.html[/URL] Wątki na forach: [URL]http://www.forum.pfk.org.pl/viewtopic.php?f=15&t=62&sid=5b219b415b807240da2481f470221c98[/URL] (co ciekawe, forum PFK) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/208483[/URL]
-
Ciekawe, czy i jak się to przełoży na praktykę ;) Ja ze swojej strony dodałabym jedną uwagę - warto, gdyby ktoś "z głową" dobierał psy na dany wybieg, bo czasem np. małe, delikatne psy nie cierpią dużych i napastliwych, inne z kolei świetnie się bawią ze wszystkimi, nie zważając na rozmiar ;) Żeby to miało ręce i nogi, to pewnie musiałoby być kilka wybiegów ogrodzonych.
- 20 replies
-
A dużo mu jeszcze brakuje do "dorosłego" rozmiaru? Może plastikowy jako "przejściowy"? Zawsze można sprzedać potem ;)
-
[quote name='Kashdog']Nawet mi nie mów...to jest jakaś patologia, Fifka spuszczona kilkadziesiąt metrów od "super przekąski" potrafi lecieć do niej speedem, aby zjeść przed moim przyjściem. Teraz w okolicach tych miejsc nosi kaganiec i się nie tyka, ale czasami zdarzają się wpadki, kiedy idziemy w nowe miejsca, gdzie nie mam obczajonych miejscówek z koopami :diabloti: Próbowałam kiedyś dawać jej jakieś tabletki zalecone przez veta, ale do nieczego to nie służy u nas...[/QUOTE] A ja tej mendzie wołowinkę kupuję, indyczka, kurczaczka, kaczuszkę, serduszka, żołądeczki i wątróbeczkę, do tego jajeczka, kefirek, serek i wszystko po to, żeby miała urozmaiconą dietę, tak? I co? I g... :roll: No myślałam wczoraj, że mi dym uszami pójdzie :angryy: [quote name='panbazyl']myślę, że Zuz i tak da rade na flexi pożreć w locie zakazany syfek....[/QUOTE] A ja myślę, że porządny opie*dol PLUS przyciągnięcie pieska na flexi do mnie może zdać egzamin ;) Chodzi mi o to, że wtedy ewentualnie mogę natychmiast przerwać tę czynność i dodać wzmocnienie negatywne :razz: U Zuza w ogóle kwestia jest taka, że jak ona jest blisko to "wystawia" przysmaczka, oblizuje się i patrzy, czy patrzę. A jak jest parę metrów dalej to akurat zdąży coś zeżreć, zanim do niej dolecę, menda parszywa :mad: Oczywiście ona WIE, że nie wolno, bo jak się wydrę, to odskakuje jak oparzona, ale zachowuje się, jakby to było silniejsze od niej :roll: No i flexi przyda nam się w miejsca, gdzie niby nie wolno psów puszczać luzem. Zobaczymy jeszcze ;)
-
Zawsze lepsze jest to, co akurat nie jest dla pieska - na przykład jakaś kupa w trawie :diabloti: Takim oto sposobem klamka zapadła - kupujemy flexi... :roll:
-
Dzięki za odpowiedzi :) Jakby ktoś widział classic 2 fioletową to dajcie znać, bo właśnie szukam ;) A jak nie, to chyba weźmiemy czarną po prostu i tyle. Classic long ma zdaje się właśnie 7m teraz, więc takiej będziemy szukać pewnie ;)
-
Czy ktoś może mi wyjaśnić rozbieżności "rozmiarowe" między poszczególnymi sklepami oferującymi Flexi? Na przykład: w sklepie A smycz Flexi Comfort Compact jest dla psów o wadze 12kg, w sklepie B do 15kg, a w sklepie C do 20kg :confused: No bo jednak jest to spora różnica, ja mam sukę 11kg i smyczy "do 12" trochę się boje kupić :roll: To jakieś różnice w "seriach" czy o co chodzi? Classic i Comfort różnią się rączką, a czym różnią się Compact od tych wcześniejszych? Bo Color to rozumiem jeszcze inna seria? :lol: W ogóle zastanawiam się nad opcją czarną comfort, albo nad fioletem [URL="http://allegro.pl/flexi-smycz-color-do-20kg-5m-linka-lila-3212-i2222657028.html"]TAKIM[/URL] (ale tutaj chyba dobrze widzę, że nie ma skórzanej szlufki przy karabińczyku i rączka jest "classic"? :lol:) albo [URL="http://www.internetowyzoolog.pl/products/flexicomfortlongsmallfioletowa.jpg"]TAKIM[/URL] (tylko oczywiście 2 a nie 1) i sama nie wiem... Bo mamy takie szelki: [URL="http://img851.imageshack.us/img851/1340/zdjecie0440.jpg"]KLIK[/URL] Kupiłabym w ogóle różową, bo to byłoby przeciwieństwo upiornego charakteru mojej suczy, ale obawiam się, że chłop mógłby się zbuntować i nie chciałby wychodzić z nią na dwór :evil_lol: I jeszcze jedno pytanie - opłaca się kupować smycz 5m czy lepiej dołożyć parę złotych i wybrać opcję long, czyli 8m?
-
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
evel replied to omry's topic in Foto Blogi
Zdrówka, u mnie też ostatnio było sanatorium nieomal, ale już się pozbierało futrzaste chyba ;)