-
Posts
7958 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Pipi
-
Nie chce ja juz zyc na tym podlym swiecie. . . .zadzwonil do mnie zadowolony i szczesliwy facet, ten ktory przywiozl w sobote do mnie dziesiec sczeniczkow i ktoremu odmowilam. Powiedzial, ze poprosil w Gminie Juchnowiec zeby cos zrobili, bo przygarnal suke, ktora mu sie oszczenila na podworku, ale on nie chce szczeniakow. No i zabrały ich Radysy. Ze szczescia nie mogl sie posiadac i poprosil mnie bardzo grzecznie zebym wysterylizowala te suke, to on ja zostawi u siebie. Po prostu nie wybacze sobie, no nie wybacze, ze mu odmowilam. Przeciez ich los jest juz przesadzony. Pewnie przetrzymuja ich gdzies w jakims bunkrze, dopoki Radysy nie zabiorą. Boze co one musza czuc, bez matki raptem, w taki mroz. Nie mam juz sily, nie mam sily. . . . . dlaczego, no psia mać, dlaczego??????
-
[quote name='Evelin']Muniek poszedł do domu :) Pipi wstaw zdjecia szczylków w wolnej chwili[/QUOTE] Ja juz na oczy chyba nie widze. Dopiero zobaczylam, ze Munio w ds. Bardzo sie ciesze i bardzo dziekuje. Niech bedzie szczesliwy do konca swoich dni. Mam nadzieje, ze choc mezczyżni zostali jego opiekunami, to bedzie mial tam dobrze. U mnie we wsi mieszka dwoch braci i tez maja w mieszkaniu kury i nawet male swinki jak jest duzy mroz. Jakos sobie radzą, oprocz sprzatania. Psy jedza z nimi to samo co oni, popasione tez tak jak oni. Muniek jest fajnym pieseczkiem, ale zawsze byl ciamajdą wsrod rodzenstwa i kolezenstwa. Dobrze, ze jest tam sam, bez innych psow. Życze mu jak najlepiej. Evelin, poprosilam soniamalutka o pomoc przy robieniu zdjec. Za godzinke przyjedzie i postaramy sie zrobic ładne zdjecia. Moze innym też sie uda zrobic. Choc takich specjalistek od zdjec jak Randa i Evona raczej niema. Randa, wybierzecie sie moze ktoregos dnia? zapraszam bardzooo.
-
Polarek odszedł za TM [*] Żegnaj pieseczku. Trisia ma DOM!!!
Pipi replied to Vicky62's topic in Już w nowym domu
[quote name='Maia']Bardzo się boję jak to wszystko będzie, ale mam nadzieję że uda się pomóc tym psiakom[/QUOTE] Jestes jak blyskawica Maia, uda sie zobaczysz. Trzymam mocno kciuki i wspieram Cie choć duchowo. Bedzie dobrze. Jestes wspaniałą mlodą kobietką, ktorą podziwiam bardzo. Jednoczesnie sie ciesze, ze są juz nastepcy nas starych (o sobie mowie). Bedzie lżej odchodzić. -
[quote name='Evelin']Mi chodzi o takie ogólne,jak teraz wygladają..2 lub 3[/QUOTE] Aaaa, to spoko, dam rade. Będą jutro, ok? [quote name='terra']Czy są gdzieś fajne zdjęcia do ogłoszeń Cytry i Nutki? Na tych ze str. 337 nie widać psa w całej okazałości.[/QUOTE] Gdzies są i to bardzo ładne. Randa z Evoną robiły, tylko gdzie? [quote name='sylwia1982']Pipi pytasz o koteczkę, którą zawoziłam na DT do Białegostoku?[/QUOTE] Nie, pytałam o tę, ktorą dzisiaj sterylizowałaś. Sylwia, jest klatka, ktorą mozemy pozyczyc tym kotkom malym. Klatka jest w Bialymstoku, jak jestes zainteresowana to podam Ci adres. W kazdej chwili do wzięcia.
-
Jak bedzie klatka potrzebna, dam znac. Nie ma sensu wozic ją w te i z powrotem, bo ona jest z Bialegostoku. A nic nie piszesz co z koteczką? gdzie ona jest, u Ciebie? Evelin, przepraszam, ale ja sama nie dam rady porobic zdjec maluchom. Oczywiscie sprobuje, ale nie wiem czy sie uda. One bardzo sie krecą, do mnie podbiegają, kulą sie, a jak do domu wezme, to zajete zwiedzaniem i sikaniem. Wystarczy ze przykucne albo podejde, juz sa przy mnie.
-
[quote name='sylwia1982']Pipi czy masz może do pożyczenia klatkę tak, żeby przetrzymać w niej 2-3 koty takie ok. 2-3 miesięczne? u rodziców mojej koleżanki są podobno małe koty, nie wiem dokładnie ile ich jest i najprawdopodobniej trzeba będzie je zabrać stamtąd, koty są na wiosce 8 km od Bielska Podlaskiego, prawdopodobnie w niedzielę pojadę tam rozeznać się jak sytuacja wygląda. dasz radę zrobić zdjęcia kota Maciusia pingwinka? przydałoby się go ogłaszać. a i jeszcze sprawa kociej klatki-łapki komu mam ją oddać? i kiedy?[/QUOTE] Mam spory kontener, ale moze byc potrzebny za kilka dni, wiec na razie nie wiem czy moge pozyczyc. Po niedzieli dam Ci odpowiedz, ok? jesli ten kto ma ode mnie pozyczyc napisze ze juz nie trzeba, to nie ma problemu moge pozyczyc. Kotek bedzie ogladany w sobote i moze pojedzie do domku stalego do Bialegostoku. Pani przyjedzie go zobaczyc. Jesli nie spodoba sie, bede prosic o ogloszenia. A chcesz juz zwrocic klatke? nie potrzebna juz? Pisalam Ci, ze klatke zostaw u Burzynskich w Lecznicy, ja odbiore i oddam osobie, ktora mi pozyczyła.
-
[quote name='AgnieszkaO']Czy ten maluch jest nadal do adopcji? Mam znajomą, która prowadzi adopcje labradorów - mogę podesłać jej szkraba.[/QUOTE] Dziekuje, ale raczej juz maly ma domek w Bytomiu. Tutaj [url]http://labradory.info/viewtopic.php?t=19057&postdays=0&postorder=asc&start=30[/url] mozna o nim poczytac. Są cudne zdjęcia. Kuna, przepraszam nie zauwazylam, ze napisalas odpowiedz na temat Szamana. Gdybys mogla oczywiscie polecaj go komu mozesz. Pies nie jest klopotliwy, bardzo grzeczny, łagodny, ale sprawia wrazenie bardzo zlego. Szczeka i jest b. czujny. Nie ucieka, nie kopie jam, nie przeskakuje przez ploty. Nie wiem dlaczego ktos go sie pozbyl. Moze za sukami poszedl i nie umial wrocic? Puscilam jednak wici po wsiach, ale nikt sie do niego nie przyznaje. Moze z miasta przywiezli, bo na smyczy b. ladnie chodzi. terra, dzieki za ogloszenia prosze o ogloszenia , bardzo proszę. . . .nie daje juz rady z tym wszystkim, a najbardziej jest mi ciezko ze szczylkami i najbardziej ich zal, bo mieszkaja juz w budzie sami bez mamy, poniewaz wygnala ich od siebie. pewnie do cycka laza, dlatego. Miedzy soba tez juz rywalizuja, przy posilkach zaczynaja sie przepychanki, musze rozdzielac, po dwa na razie zabieram do mieszkania i karmie na raty, a czasu malo, bo inni czekaja. W piecach palenie juz tez mnie wykancza. . . .krotko mowiac pipi juz wysiada, po prostu wysiadam fizycznie, a co za tym idzie i psychicznie. Prosze, pomozcie ze sczeniakami chociaz. Po jednym gdyby tak sie udalo na dt? wiem, wiem, ciezka sprawa, ale moze jednak? proszę.
-
Mestudio, jestes bardzo dobrym czlowiekiem. Podziwiam, szanuje i dziekuje. Przepraszam, ze nie mam jak pomoc, ale wspieram i mocno trzymam kciuki i proszę o dt maluszkowi.
-
Polarek odszedł za TM [*] Żegnaj pieseczku. Trisia ma DOM!!!
Pipi replied to Vicky62's topic in Już w nowym domu
A ja nie wiem co mam napisac, nie wiem jak moge pomoc. Co bym nie powiedziala i tak bedzie zle. Czuje sie podle, ze nie moge nic dla nich zrobic. Jest mi smutno i bardzo z tym zle. Boje sie tez, ze ktoregos pieknego dnia bedzie juz za pozno, bo nagle okaze sie, ze Zostali uspieni. Tak juz sie zdarzalo w innych schroniskach. Dobrze Maiu, ze zrobilas wydarzenie na fb, bo moze tam stanie sie cud i podly los odmieni sie tym psiakom. Tryniu, Polarku, trzymajcie sie kochane pieski, przepraszam. -
[quote name='beka']Irenko a ten nowy owczar jak do kotów? Wiadomo?[/QUOTE] Koty przepedza za plot, ale krwi nie ma. Do mieszkania za nic w swiecie nie chce wejsc. Mieszka w budzie, w ogrodku i do towarzystwa ma Nute i Cytre. Jest przyjazny, nie zaczepia, ale jak ktoras do jego miski podchodzi to odpedza, ale nie wyglada to groznie. Umie usiasc na komende i podaje łapkę. Dzisiaj puscilam z łancucha i nie przeskoczyl. Caly dzien prawie mnie nie bylo, a kiedy wrocilam byl w budzie. Jest takim misiem fajnackim. Bardzo mi go szkoda. Ciekawe dlaczego i nagle pojawil sie na polach. Tak powiedzial mi ten soltys, ktory go uczepil u mnie przy bramie. Konto podalam na pw, bardzo dziekuje i prosze podac link do tego bazarku. Kotka mam. Maly jakies 3 miesiace, po kk i jak na razie zdrowy. Kotek jednak jest specjalnej troski i potrzebny mu doswiadczony domek. Jakbys mogla, to prosze podaj ludziom moj nr tel. Za bazarki, za troske, za kazdą pomoc serdecznie Wam wszystkim z calego serca dziekuje.
-
Przytulisko Pani Ali Orzechowskiej prosi o pomoc!
Pipi replied to Marzenuś's topic in Już w nowym domu
Nic nie pomoglo nasze zaangazowanie, bardzo mi przykro.Starałam się jak mogłam. Zbyt duza przewaga jest, a dzisiaj juz koniec glosowania. -
Psy odebrane, są dt, potrzebne choćby najmniejsze deklaracje!!!
Pipi replied to Randa's topic in Już w nowym domu
Z facebooka skopiowałam, bo nie wszyscy tam wchodzą Szamański Krąg No to tak... Puszek z psami domowymi się dogaduje, koty dzisiaj wywąchał i zyją ;), grzeczny i milusi. Mięsa nie chce jeść, muszę mu suchą karmę dawać... Rudy, fajny, energiczny - apetyt ma jak smok :) Bezproblemowy pies. Najgorzej z Misiem, je co drugi dzień.. i jest tak zestresowany, że warczy, szczeka, nie chce kontaktu... na razie z nim rozmawiam i za bardzo do niczego nie zmuszam. Mam nadzieję, że się szybko przełamie, bo chciałabym zacząć leczenie... -
Wpłyneło 75 zł od feluska997 z bazarku. feluska997, bardzo dziekuje. Sawa jest mloda, ma okolo 3 lat, jest bardzo karna. W tej chwili mysle, ze jeszcze za wczesnie zeby ja oglaszac. nIE MOGE JEJ WYSTERYLIZOWAC, BO JESZCZE DAJE CYCUNIA DZIECIAKOm. Nie ma zadnych szczepien. Jak juz nie bedzie karmic, to zajme sie nia tak jak trzeba. Sterylizacja obowiazkowo. [B]beka, [/B]Nikita ma sie dobrze, ale ona caly czas walczy ze swoim ogonem. Jest nadpobudliwa, ciagle szczeka. Dopisuje jej apetyt i jakby lepiej wyglada. Mysle, ze ona jest chuda, bo ciagle biega. Ona w ciagu dnia to moze w sumie z godzinke spi i to z przerwami. Jak przyprowadze do mieszkania to sie uspokaja, nie kreci w kolko, ale jak przy niej jestem. Polozy sie wtedy i lezy, obserwuje. Nie moze jednak byc z nami w domu, bo dokucza innym psom i ogolnie nie jest lubiana. Sa czasami nieporozumienia. Nie zajmuje sie nia prawie wcale. Na spacery nie chodzimy, bo ona ciagnie jak szalona, a ja juz niestety nie mam sily zeby ja utrzymac. Zreszta jak jest nawet otwarta brama, bo np wjezdzam na podworko, to ona nie wychodzi na druga strone. Nie ucieka, bo moze wie, ze nie ma szans na wolnosci. Bardzo dokucza Misiowi. Staje nad nim i szczeka, a jak on nie reaguje, to go gryzie. Sczepia sie, jeden drugiemu wpierniczy i na jakis czas spokoj. Za godzine, dwie, ona znowu idzie do niego i to samo. On juz biedny z budy nie wychodzi. Albo idzie do Kajtusia i robi jemu to samo, co Nikita dla niego. Jej potrzebny dobry, wyrozumialy dom. Mysle, ze ona ma jakies 4-5 lat.
-
Polarek odszedł za TM [*] Żegnaj pieseczku. Trisia ma DOM!!!
Pipi replied to Vicky62's topic in Już w nowym domu
[quote name='Rewelacja']No to teraz zobaczymy co wymyślą panienki najmądrzejsze tek, które twierdziły, że Trisi najlepiej będzie tam gdzie zostałą odstawiona. Gratuluje wam TĘPOTY I GŁUPOTY. Szlag człowieka trafia...[/QUOTE] No, przewidzialas, ze moze tak byc, to prawda, ale co ja moge? Jezu i co teraz? co teraz? A ten piesek? taki fajny. . . .a te pozostałe na bank teraz tez złapią? to jest okropne, jaki los spotkał te zwierzaki. Nie dosc ze zyly w ciaglym napieciu, nie raz moze i glodne, to teraz koniec smutnego żywota. -
Potrzebny domek staly malemu 2 miesiecznemu labkowi [URL="http://www.tinypic.pl/opkl4m7c9uln"][IMG]http://pics.tinypic.pl/i/00214/opkl4m7c9uln_t.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.tinypic.pl/qxy5ok1mzxyl"][IMG]http://pics.tinypic.pl/i/00214/qxy5ok1mzxyl_t.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.tinypic.pl/70bzu8ljzyke"][IMG]http://pics.tinypic.pl/i/00214/70bzu8ljzyke_t.jpg[/IMG][/URL] prosze pomozcie, maly jest na dt u soniamalutka, ale nie bardzo moze go trzymac. zdjecia slabe ale piesio cudny jest
-
Pisałam kilka dni temu o małym 2 miesiecznym labku, ktorego wykupilam od pijaka kilka zdjec maluszka [URL="http://www.tinypic.pl/opkl4m7c9uln"][IMG]http://pics.tinypic.pl/i/00214/opkl4m7c9uln_t.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.tinypic.pl/qxy5ok1mzxyl"][IMG]http://pics.tinypic.pl/i/00214/qxy5ok1mzxyl_t.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.tinypic.pl/70bzu8ljzyke"][IMG]http://pics.tinypic.pl/i/00214/70bzu8ljzyke_t.jpg[/IMG][/URL] Mały jest zdrowy, wesoły, dopilnowany zalatwia sie na podworku. Jest u soniamalutka na dt. Ma ks. zdrowia i dwa szczepienia, odrobaczony. Jak kazdy maluch rozrabia. Dzisiaj np poszaroal mopa i wylał wode, bo tak z nim walczył, ze nie zauwazył miski z wodą. Na zywo jest cudny, polecam. Kochani, czy moje piesy są gdzies oglaszane? Szczeniaki tez mozna juz oglaszac. . .proszę. edit: wstawiłam małego tutaj [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/134478-Labradory-w-potrzebie?p=20042776#post20042776[/url]
-
A inny soltys z wsi Godzieby przywiazal przeciez mi Szamana do plotu i jak powiedzialam zeby zabieral, to odpowiedzial, ze ok, ze zabierze i poprosi jakiegos tam zeby zastrzelil i w jezyk sie ugryzl, a ja odpowiedzialam, ze wiem, ze tak robicie. Odpowiedzial zebym go w takim razie jak nie chce, wypuscila, niech sobie idzie. Nie maja litosci dla mojej osoby. Plotkuja jeszcze, ze gmina mi placi, ze ja sprzedaje i zarabiam. . . .oj, gadają, ale i wspolczuja, sa tacy, ktorzy płacza nade mną i tylko kiwaja glowami. Tak bylo, tak jest i tak bedzie, ze jedni zaluja a inni dokladają. Bardzo mi zal tego pieska, ale ja nie wezme, tym razem nie wezme, tym razem straci zycie, tylko, ze nikt nie bedzie przezywal oprocz mnie. Taki jego byl los, powiedzą.
-
[B]Ratunku, pomocy, juz nie wytrzymam. . . .znowu u mnie we wsi pies, kolejny. Soltys sie przyczepil, ze biega i szczeka i zebym zabierala swojego psa. Wyszlam na podworko, rozejrzalam sie, ale wszystkie są(?) Zadzwonil znowu i sie mądrzy, ze jak nie zabiore, to go zalatwi taki jeden z naszej wsi. Wiem, ze czytaja moj watek, to nie napisze nazwiska, bo sie przyczepi. Juz raz tak bylo. Piesek identyko jak Szymus, tylko moze troche wiekszy. Tak strasznie chudy jak u mnie Bej. Wystraszony z podkulonym ogonem, w dodatku krazy wkolo mojej posesji, a psy wariuja, ze znowu wies sie czepia. Cytra jak go zobaczyla, to przez plot wyskoczyla i pognala biedaka. Dolaczyla do niej Celinka. Ale on znowu siedzi na ulicy i w nasza strone patrzy. Czuje, ze tu psy to sie garnie biedny. Nawet jesc nie dalam, tylko zanioslam do Marysi zeby mu zaniosla na droge, a sama wracajac odgonilam, zeby nie pomyslal, ze mu sprzyjam. Siedze i rycze i mam juz dosyc. No bo ile mozna, no ile? Zaczynam sie poddawac. . . Bozeee!!!!!!![/B]
-
Przytulisko Pani Ali Orzechowskiej prosi o pomoc!
Pipi replied to Marzenuś's topic in Już w nowym domu
Oj, słabo. . . .ja robie "swoja" literke, ale tylko jedna bakusiowa odpowiedziała i pisała, ze wezmie literke i bedzie rozsyłac. To nic, robmy co mozemy, nie poddawajmy sie :thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs: -
Sańka ciągle szuka własnego domu. Czy ktoś ją kiedyś pokocha?
Pipi replied to mestudio's topic in Już w nowym domu
[quote name='mestudio']No mówiłeś.[/QUOTE] . . .usmiałam się. . .fajna dyskusja małzonkow -
Sańka ciągle szuka własnego domu. Czy ktoś ją kiedyś pokocha?
Pipi replied to mestudio's topic in Już w nowym domu
Jaka Sania czysta, puszysta. Zupełnie inna. Poukłada sie, trzeba czasu. -
Dobra wiadomosc, dziekuje i ciesze sie bardzo. Łatek w pore wyjechal i sie udalo. U mnie jest jego braciszek Pietrek i tez zdrowy.
-
Przytulisko Pani Ali Orzechowskiej prosi o pomoc!
Pipi replied to Marzenuś's topic in Już w nowym domu
[quote name='tula'] Szlag mnie trafia że można wysłac tylko jedną wiadomośc na minutę..[/QUOTE] . . .to prawda, w dodatku niezrozumiale to jest