Jump to content
Dogomania

Pipi

Members
  • Posts

    7958
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pipi

  1. Kochane Cioteczki, wszystko odebrałam od Randy, juz jakis czas temu. Wszystko mi sie miesza, ciagly brak czasu i jak zwykle zapomnialam napisac o tym, za co bardzo, bardzo, bardzo przepraszam. Materacyki, miski, karma, legowiska(domki) dla kotow, smycze, szelki, wszystko bardzo ładne, w dobrym stanie, az szkoda, bo za jakis czas pewnie poszarpią. Bede dogladac zeby slużyło nam jak najdłużej. Bardzo dziekujemy. Wczoraj otrzymałam od Madallena 10 workow po 20 kg suchej karmy. Magda, z całego serca dziękuję. U nas dzien za dniem i jakos leci. Pies Farmer pojedzie dzisiaj juz chyba do Godzieb. Co prawda przez ten caly czas nikt o niego ani razu nie zapytał, ale mam nadzieje, ze nie bedzie problemu i przyjmą go do siebie. Miedzy nami jest tylko kilometr odleglosci i nie wiem czy nie bedzie przybiegal do nas. Jest super psem, zupełnie bezproblemowy. On nawet samcow toleruje. Z Miśkiem, ktory jest do samcow agresywny dogadal sie i nawet nie wiem kiedy. Jak tylko idziemy na spacer, Farmer najpierw biegnie dookoła w kierunku stodoły i zaprasza Miśka do wspolnej wycieczki. Jeszcze słabo stake na te noge operowaną, ale jak sie zapomni, to nawet biegnąc podpiera sie nią, wiec myślę, ze bedzie dobrze za jakiś czas. Bej ma jeszcze jedną otwartą ranę tylko, ale też ładnie sie zabliźnia. Słabo chodzi, bo bolą widocznie łapy. Jak juz cały dzien nie wstaje, to podaje mu kropelki Novalgin i po nim kilka dni jest dobrze. Jednak ścięgna nie wracają i najprawdopodobniej bez operacji sie nie obejdzie. Malutki szczeniaczek od białej suki z Bielska Podlaskiego był chory, nie jadł 3 dni, wymiotował, miał biegunkę. Pomogła Ciocia Randa, zabrała do siebie i woziła do weta. Randa bardzo dziękuję. Juz jest lepiej, zaczął jeśc i rządzi wszystkimi psami. Dzisiaj moze juz wroci do nas. Sunia z Kopernika w Białymstoku zadomowiła sie i jest bardzo fajna, kontaktowa. Bawi sie z wszystkimi psami jakby miala kilka miesięcy. Jest karna i kochana. Bardzo podoba sie jej w budzie i nie pozwala nikomu oprocz dzieci tam wchodzić. Maluchy ciągle nie mogą się jeszcze najeśc, ale nie jest źle. Po odrobaczeniu brzuchy jednak nie znikają. Twarde w dalszum ciągu. Po 10 dniach zrobimy powtórkę odrobaczania, a potem zaszczepimy się. W piątek do Murkow pojadą dwa pieski. Jeszcze nie zapadła decyzja, czy szczeniaki, czy ktores starsze, ale pojadą. To tak w skrocie, co u nas słychać. Przepraszam, ze malo tu jestem, ale zaglądam przynajmniej raz dziennie i jak cos to odpisze, gdyby było potrzeba. Dziękuję za każdą pomoc, baaaaardzo.
  2. terra. bardzo dziękuję. Dziewczynki są bardzo grzeczne i mądre i czyste, jak na swoj wiek. Mają, myślę ze dwa miesiące. Będą docelowo raczej spore, tak mniej wiecej jak bokser. Moj email: [email][email protected][/email] tel: 605856594 gg: 7163414
  3. cd. chlopczyk nr 2 w budzie [URL="http://www.tinypic.pl/sffchiqvxkaz"][IMG]http://files.tinypic.pl/i/00209/sffchiqvxkaz_t.jpg[/IMG][/URL] mama Sawa [URL="http://www.tinypic.pl/6aja9jrldkmz"][IMG]http://files.tinypic.pl/i/00209/6aja9jrldkmz_t.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.tinypic.pl/fojzyvn9ef2a"][IMG]http://files.tinypic.pl/i/00209/fojzyvn9ef2a_t.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.tinypic.pl/ip6o6rsftsg6"][IMG]http://files.tinypic.pl/i/00209/ip6o6rsftsg6_t.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.tinypic.pl/7wrfoggae8p2"][IMG]http://files.tinypic.pl/i/00209/7wrfoggae8p2_t.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.tinypic.pl/rebogeainos6"][IMG]http://files.tinypic.pl/i/00209/rebogeainos6_t.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.tinypic.pl/yg1mxeujxta5"][IMG]http://files.tinypic.pl/i/00209/yg1mxeujxta5_t.jpg[/IMG][/URL]
  4. :multi::multi::multi: Ale sie ciesze, ze bąbelek juz w ds. Evelin, ja nie wiem co bym zrobiła bez Twojej pomocy. Najwiecej piesow wyjechalo ode mnie dzieki Tobie. Ogromne z niewyobrażalną wdzięcznością DZIĘKUJĘ :modla::modla::modla::buzi::buzi::buzi::Rose::Rose::Rose: Ania Milva i Ulver, Tobie rownież klaniam sie nisko i baaaardzo DZIĘKUJĘ :Rose::buzi: :modla: BARDZO SIE CIESZĘ :bigcool: Dzisiaj była u nas bardzo ładna pogoda, wiec troche zdjec zrobiłam. Zwłaszcza tym ostatnim szczeniakom i ich mamie. Nie wiem czy do ogłoszen sie nadadza. Dziewczynka 1 [URL="http://www.tinypic.pl/k4vrdqoije20"][IMG]http://files.tinypic.pl/i/00209/k4vrdqoije20_t.jpg[/IMG][/URL] 2/ [URL="http://www.tinypic.pl/vlnkp8ibqhmh"][IMG]http://files.tinypic.pl/i/00209/vlnkp8ibqhmh_t.jpg[/IMG][/URL] 3/[URL="http://www.tinypic.pl/uhyt3804deu8"][IMG]http://files.tinypic.pl/i/00209/uhyt3804deu8_t.jpg[/IMG][/URL] Cłopczyki nr 1/[URL="http://www.tinypic.pl/5pycos7hu7hf"][IMG]http://files.tinypic.pl/i/00209/5pycos7hu7hf_t.jpg[/IMG][/URL] 2/ [URL="http://www.tinypic.pl/1m62sgxsutya"][IMG]http://files.tinypic.pl/i/00209/1m62sgxsutya_t.jpg[/IMG][/URL] chłopczyk sierotka z wsi Krzywa(troche starszy od tych z Kopernika) [URL="http://www.tinypic.pl/sazx6mgsf61z"][IMG]http://files.tinypic.pl/i/00209/sazx6mgsf61z_t.jpg[/IMG][/URL]
  5. Ewelin i szajbus, trzymam kciuki bardzo mocno, trzymajcie sie. szajbus, wspolczuje, poryczalam sie, tak bardzo kochalas. Trzeba czasu, bedzie troche lzej.
  6. [IMG]http://www.tinypic.pl/5tqle9267zoq[/IMG][URL="http://www.tinypic.pl/otkncl7808a4"][IMG]http://images.tinypic.pl/i/00209/otkncl7808a4_t.jpg[/IMG] [/URL] [URL="http://www.tinypic.pl/lml4934krq8l"][IMG]http://images.tinypic.pl/i/00209/lml4934krq8l_t.jpg[/IMG] [/URL] [URL="http://www.tinypic.pl/hhgn83uiexjn"][IMG]http://images.tinypic.pl/i/00209/hhgn83uiexjn_t.jpg[/IMG] [/URL] [[URL="http://www.tinypic.pl/q131cav003ma"][IMG]http://images.tinypic.pl/i/00209/q131cav003ma_t.jpg[/IMG][/URL]
  7. Kochane, przepraszam najmocniej, ale na prawde taki dzien krotki, a czas tak leci, ze ja juz nie nadążam. Za chwile podaje namiary i jak zdaze to kilka fotek wrzuce. Mam u siebie mamusie z pięciorgiem dzieci, tę z Kopernika. Boze jakie one chudzinki, szkieletki z wielkimi brzuszkami. Faktycznie, ze na zdjeciach tak nie widac. Matka tez szkielet. Najadly sie, pociagaly na deser cycunia i padly w glebokim śnie na kołdrze puchowej. Mama ma na imie Sawa i jak na razie do budy nie wchodzi. Połozyłam jej pod dupcie gruby karton. Ogloszenia jak najbardziej potrzebne, zwłaszcza maluchom. W sumie jest ich 13 i fajnie byloby gdyby sobie poszły na swoje;) Nowa Mela [URL="http://www.tinypic.pl/y357s7rzpdnt"][IMG]http://images.tinypic.pl/i/00209/y357s7rzpdnt_t.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.tinypic.pl/4iev2lb8fw1c"][IMG]http://images.tinypic.pl/i/00209/4iev2lb8fw1c_t.jpg[/IMG][/URL] Pucka [URL="http://www.tinypic.pl/hb1jscc9s6xh"][IMG]http://images.tinypic.pl/i/00209/hb1jscc9s6xh_t.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.tinypic.pl/fcc4geyce6we"][IMG]http://images.tinypic.pl/i/00209/fcc4geyce6we_t.jpg[/IMG][/URL] Albin-ek [URL="http://www.tinypic.pl/inadrqr39sfs"][IMG]http://images.tinypic.pl/i/00209/inadrqr39sfs_t.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.tinypic.pl/d6tq3es4bks3"][IMG]http://images.tinypic.pl/i/00209/d6tq3es4bks3_t.jpg[/IMG][/URL]
  8. I ja trzymam kciuki mocno. Bardzo wspolczuje z powodu Pai.
  9. Biedna kobieta, jak ona sobie radzi, az trudno uwierzyc, a jednak. A zima sie zbliza.
  10. Zarejestrowałam sie na tiny-pic i wrzucam zdjecia właśnie. Ani na fotosiku, ani na mpikfoto nidyrydy, nie wiem co to jest. Rozumiem Twoje zdenerwowanie i prosze o wybaczenie, przepraszam. Mam nadzieje, ze juz bede mogla zdjecia wstawiac bez problemu. Za chwile pierwsza próba. [URL="http://www.tinypic.pl/w1nhej9ohskh"][IMG]http://images.tinypic.pl/i/00208/w1nhej9ohskh_t.jpg[/IMG][/URL] Albinek i Pucka [URL="http://www.tinypic.pl/x5g3xhwfvr28"][IMG]http://images.tinypic.pl/i/00208/x5g3xhwfvr28_t.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.tinypic.pl/w0zdxnrjrdox"][IMG]http://images.tinypic.pl/i/00208/w0zdxnrjrdox_t.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.tinypic.pl/4ucfub4xyttd"][IMG]http://images.tinypic.pl/i/00208/4ucfub4xyttd_t.jpg[/IMG][/URL] te słabe jakies
  11. Evelin, dziekuje i piesci zaciskam, a tel w kieszeni nosze.
  12. Jestesmy. . . .droga nienajgorsza. Jezdze spokojnie i na szczescie opony zmienione. To tak: Farmerowi wet wyjeła juz druty. Wszystko sie zrosło ładnie, a nie stawal najprawdopodobniej na łapę, bo druty uwierały go troszeczke. Teraz powinien zaczac pomalu stawac na te noge i wszystko brdzie ok. Jeszcze przez dwa tygodnie nie powinien biegac. Bej dostał nadzieje ze bedzie dobrze. Dostał jeszcze jeden antybiotyk i srodek do spryskiwania ran. Jak sie wygoi, zostanie mu zalozony taki sztywny opatrunek na łapy i zobaczymy czy cos pomoze, bo niestety poszły mu ścięgna. Jesli same nie wrocą, trzeba bedzie operowac. Jak to usłyszałam, zachcialo mi sie żyć na nowo. On biedny tak wyglada, ze jechalam i plakalam, bo myslalam, ze juz najgorsze usłyszę. A on jest taki fajny, kochany przylepek. Potrzebujemy dużo czasu zeby sie polepszylo, ale damy rade. Powtorzylismy tez dzisiaj test na bialaczke i wirusowe u kotki Agatki, ktora jest u mojej mamy, ktorą znalazłam maleńką 2 lata temu przy ulicy Wiejskiej w białymstoku. Pierwszy test wyszedl lekko dodatni, pokazal sie wtedy taki ledwo widoczny zarys czerwonej kreski przy literce T. Dzisiaj wyszedl ujemny i morfologia bardzo dobra. Za kilka dni zoatanie zaszczepiona. Moja mama az sie rozplakala biedna ze szczescia. Bylam przy okazji na wizycie po/ adopcyjnej u Szymusia. Jest wszystko dobrze. Chlopczyk sie poprawil, pieknie sie blyszczy, jest zadowolony i mysle, ze szczesliwy. Zastalam wszystkich domownikow, mama, tata, corka i synek. Wszystkich calował, brzuszek pokazywal. Wypieknial i wyglada jak jakis rasowiec. Wyszlam od niego szczesliwa i spokojna. Udalo mu sie, na prawde. Fajni ludzie to i pies jak trzeba. W drodze powrotnej mialam przygode. Na szosie leżał mały kotek. Wygladał na martwego, wiec zatrzymalam sie zeby go zabrac i pochowac w ogrodku. Podchodze, a on patrzy. Pomalenku wzielam na rece, do auta i na wsteczny bieg, do lecznicy. Niestety po kilku kilometrach bardzo zapłakał i z pysia polała sie kałuża krwi. I znowu na wsteczny i do domu. Mysle sobie, ze gdybym go nie ruszała to by żył? Moze trzeba bylo polozyc na poboczu w spokojnym miejscu i przykryc tylko, to do rana by wyszedł z szoku? Teraz tak mysle kiedy umarł, ale jak go zabierałam, nie pomyślałam.
  13. [quote name='*Gajowa*']Dowiedziałam się, że w Białymstoku jest do oddania duża ocieplana buda /mieszkała w niej sunia wielkości ONka/. Pipi czy taka buda by sie Wam przydała? Jeżeli tak trzeba by zorganizować transport.[/QUOTE] W transporcie z Bialegostoku nie byloby problemu, bo mam przyczepkę. Co prawda opony letnie w starym samochodzie ale jak taka szosa jak dzisiaj to bez problemu dam radę. Fajnie by bylo miec jeszcze jedna bude. Podaj mi namiary na pw do budy, umowie sie, jesli jeszcze aktualne. Dzieki *Gajowa*. Trzymajcie kciuki, jade z Farmerem na przeswietlenie i z Bejem przy okazji. Rany u niego zrobily sie ciemne i ja mysle, ze to bardzo niedobrze. Według mnie martwica. . . boje sie.
  14. cuduje i cuduje ze zdjeciami i juz mnie glowa boli. . . . cos u mnie nie tak sie porobilo bo mam problem z wgrywaniem zdjec proba sunia czarnulka Pucka z Poplaw [IMG]http://www.fotoszok.pl/upload/e728bb24.jpg[/IMG] [IMG]http://www.fotoszok.pl/upload/b62f84b4.jpg[/IMG] o. . . .udalo sie :crazyeye:. . . .to ok, probuje dalej. . . .
  15. Oczy od stanu zapalnego tych ran, juz lepiej z oczami, Gentamycyna pomaga. Dzisiaj wstał na łapinki, ale zrobil krok i upadł. Mysle jednak, ze lepiej sie czuje, bo zjadł, pije wode i jest weselszy. Rany jednak są okropne, doslownie gnoj w środku. Zrobiłam kilka zdjec przed popryskaniem, tak zeby lepiej bylo widać. Opuchlizna sie nie zmniejszyla jak na razie. Ja jestem juz załamana. Najbardziej wykanczaja szczeniaki. Ciagle glodne, placzą, chcą do mieszkania. Nie moge ich zabrac, bo przy takiej ilosci musialby byc ktos, kto na okrąglo by sprzątał. Zresztą plączą sie pod nogami, a ja od doroslych psow nie moge normalnie poruszac sie po podlodze. Wczoraj na przyklad wywalilam sie jak szlam z wiadrem pelnym wody, bo chcialam ominac dwa psy wywalone na srodku, a jeden z nich nagle wstał. Wszystko mnie boli, ale na szczescie nic nie zlamane. Postaram sie zaraz powstawiac zdjecia szczylkow takie jakie mam moze ruszymy z ogloszeniami. Rosna jak na drozdzach i moga byc juz mniej atrakcyjne. Potem bedzie gorzej. Prosze wymyslcie imie dla rudego piesa. Probuje nazywac go Bej, ale jakos tak nie bardzo chyba. . . .
  16. Jestem i po ogledzinach wet powiedzial, ze to pogryzienie i to baaardzo mocne. On ma tylne łapki cale poszarpane. Uda od srodka w strasznych dziurach. Sprawa przedawniona. Musial włoczyc sie po walce i najwidoczniej osłabł z sił i dlatego leżał. Rany zdezynfekowane, leki i kroplowki podane. Antybiotyk na 2 tygodnie, ale jesli opuchlizna nie zejdzie za dwa dni mam pojechac jeszcze raz i bedzie zmiana antybiotyku. Biedak cały w kleszczach i okropne pchły i wszy. Pewnie poszedł za sukami i oberwal. Jest bardzo fajny, bo mimo bolu wywalił sie przed chwila na plecki i podgryzał mi reke. Pcha glowe pod pache, nosem mnie traca zebym drapała i glaskala. Jest kochany. Na razie nie reaguje na psy, a na koty nie wiem, bo nie podchodza do niego. Pewnie dlatego, ze okropnie smierdzi. To te rany tak cuchną. Z nich cieknie ciurkiem, ale to ponoc dobrze, bo sie oczyszcza. edit: jeszcze to, ze przy okazji został wykastrowany.
  17. Pies jest najprawdopodobniej pogryziony. Rano jak otworzyłam samochod, dał straszliwy smród. Z niego dosłownie sie leje krew i ropa. Postawiłam go na ziemi zeby siusiu zrobil, bo w samochodzie bylo czysto. Mocz bardzo żółty i duuuzo bardzo zrobił. Nie daje jednak rady stac na nogach. Porosilam dr Burzynskiego z Bielska Podlaskiego(naszego weta) i za godzinke przyjedzie do Lecznicy. Zobaczymy co da sie zrobic temu biedakowi. Jest bardzo cierpliwy. Przenosze go, zmieniam poslanie, a on nic. Rozumie pewnie, ze tak trzeba. Umarłby biedny w tym rowie. Jadacy autem osobowym nie zauważyłby go tam. Pan Jurek zauwazył z ciągnika. Pies miał na szyi obrożę, ale jest bardzo chudy. Poszarpany cały, albo ktos strzelał, bo jak sito ma tył i tylne łapy. Na karku jedna wielka skorupa. [IMG][IMG]http://s1.pokazywarka.pl/i/1298146/1558730/p8040260.jpg[/IMG][/IMG] [IMG][IMG]http://s1.pokazywarka.pl/i/1298146/1558731/p8040259.jpg[/IMG][/IMG] [img]http://s1.pokazywarka.pl/i/1298146/1558732/p8040258.jpg[/img]
  18. Evelin, to dzieki Tobie udalo sie czarnej. Dzieki Tobie sporo ich pojechalo. . . tak mysle, ze juz w setkach mozna zaczac liczyć. Jak znajde chwile, wejde do zdjec i policze. Ciagle o tym mysle, ale w koncu zrobie to, zobaczysz. A poki co bardzo bardzo dziekuje, ze jestes, ze nam pomagasz.
  19. Kochane jestescie, dzieki. Najbardziej sie ciesze, ze czarnulka ma domek i ze Pepko bedzie miał dom. Bardzo mocno kciuki zaciskam. Musze przyznac, ze zapomnialam o nim na śmierć. Cos marnie idzie z adopcjami niektorych pieskow. Co to jest i dlaczego tak jest???? Pucka69, szkoda, na prawde, ze nie dalyscie rady zawitac w nasze skromne progi. Wybaczam jednak i rozumiem. Moze innym razem sie uda nam poznac osobiscie. Bardzo dziekuje kochana "wielbłądzico". Nevada, dziekuje i GrubbaRybba, dziekuje pięknie i ciepło pozdrawiam. Wszystkim kochanym Ciociom z całego serca dziekuje. U nas od dzisiaj zima. Zasypało baaardzo obficie i az sie boje, czy to stopnieje. Moja pierwsza zima na wsi zaczela sie w pazdzierniku i skonczyla w kwietniu. Od kilku dni mam u siebie nowa mieszkanke. Ona jedna ocalala z dziewieciu rodzenstwa. Zostali wyrzuceni zimą w kartonie zaklejonym tasmą. Ludzie karton rozcieli, ale szczeniaczki uciekly w pole i tak po jednym znikaly. Nikt nie wie co sie z nimi stało. Ona jedna przychodzila do wsi i jakos udalo jej sie przezyc. Jest malym, mlodym jeszcze szkielecikiem. Nie mialam serca zostawic jej na drodze, na ktorej pojawila sie kiedy przejezdzalam przez wies, oczywiscie Popławy. Pojechalam tam, bo jakis czas temu dzwonil jakis czlowiek i prosil o sterylizacje suki, ktora sie przyblakała do niego. Suka byla w ciazy. Nie zdazylam jednak i urodzila, ponoc jednego szczeniaczka. A poniewaz bylo mi po drodze, wiec zajechalam zobaczyc co sie z nia dzieje. No i jak to zwykle bywa żyje na skreconym łancuchu w chlewiku i chuda biedna z tym dzieckiem. Nie zastałam nikogo, wiec sprawa do wyjasnienia. Bede musiala zawiezc ja na zabieg, bo lepiej zeby nie miala juz dzieci. A jej opiekun, to ponoc mezczyzna zagladajacy do kielicha.\Sunie, ktora zabralam z drogi nazwałam Pucka. Jest kochana, madra, taka spryciula mała. Wazy moze z 4 kg. Jest bardzo nieufna, ale jak juz wezme na kolana, to szczesliwa i zejsc nie chce. Kolejne nieszczescie zgarnełam dzisiaj z rowu przy drodze polnej, bocznej, mało uczeszczalnej. Wspanialomyslnie, oczywiscie z dobrego serca powiadomil mnie o nim czlowiek z mojej wsi. Przyszedl pod dom i bardzo przejety owiadczył, ze w rowie lezy od rana pies. Jechal do krów rano, pies leżał i jechał do krów wieczorem, pies w tym samym miejscu leżał, tylko juz caly zasypany śniegiem. Pojechalam, co mialam robic. Pies lizal tylną łapkę. Po przyjrzeniu sie dokładnym widać, ze łapa albo pogryziona, albo potrącona. Pomalutku wzielam biedaka na rece. W aucie lezy nakryty kocami. Jutro jak uda mi sie wyjechac z podworka, to pojedziemy na przeswietlenie do Białegostoku. On lezy na tym samym boku i na przednie łapki tylko sie unosi. Mysle, ze albo jest bardzo pogryziony, albo potracony porzadnie, albo zbity i chyba nie ma czucia na tyle. Podkladalam pod niego koc i recznik i przewracam co 2 godziny i on w ogole nie piszczy, nie reaguje na moje "tortury". No i tył ma cały zlepiony. Podałam mu antybiotyk i p/bolowe. Troszke zjadł. Mam nadzieje, ze nie rozgryzie mi samochodu tak jak Demi/ Demolka. Juz zrobiony i siedzenia wymienione i szkoda by było. Nie mam gdzie go zabrac niestety, bo wszedzie psy, psy, psy. . . . Tak zastanawiam sie juz teraz kazdego ranka jak sie obudze, co mi dzisiaj dzien przyniesie. . . . Dobranoc kochani.
  20. Przed chwila napisalam Uszakowi, ze nie on jeden dlugo czeka na domek. Torcia tez sie naczekala, ale za to zostala nagrodzona dobrymi ludzmi i wlasnym podworkiem. Midi to juz pannica. Jest taka milutka i kochana. Trzymajcie sie pieski. Midi buzi buzi dla ciebie. Aniu, Tobie wielkie dziekuje za opieke nad nimi.
  21. Uszaku kochany, nie masz szczescia, ale juz tak bywalo, ze inne pieski tak jak ty czekaly dlugo. Dobrze masz u Ani i pewnie nie rozumiesz, ze to jeszcze nie koniec drogi. My rozumiemy i martwimy sie. A ja ściskam mocno mocno i caluje w nochalek i rozesmiany pysio.
  22. Dopiero znalazlam watek(przypadkowo) i zobaczyłam zdjecia. Zawsze z przyjemnoscia ogladam tego cudownego, zawsze usmiechnietego pieseczka. To taka zywa maskotka przytulanka. A w tle kolejne maskotki cudowne. Na pewno napracowałaś sie nad nimi zanim urosły. Bardzo Wam, Tobie i TZ-owi dziekuje. Ciesze sie, ze maja juz wlasny domek. Widzialam filmiki i zdjecia na miau. Mam nadzieje, ze p. Basia rowniez widziala i sie cieszy. Dziekuje.
  23. Oj, to wspaniale :multi::multi::multi::multi:. pisze pw ;) Wczoraj zgarnelam suke z trzema maluchami. Na prawde z ulicy. I moze bym tego nie zrobila tylko odjechala w swoja strone, ale jeden z maluszkow ma cos z ukladem nerwowym. Przewraca sie i nie moze utrzymac rownowagi. Mama suka tak bardzo chuda, ze chyba nic nie waży. Cała zakleszczona, a maluchy we wszach, ktore gołym okiem widać. Gotowalo mnie okropnie, zryczalam sie i wydzieralam na zmiane. Krzyvzałam do kobiety, ktora ma dwa psy na wlasnym podworku ale wziac nie moze, bo jej maz nie pozwala i w nocy krzyczal, ze wlasne psy wypusci na te suke, bo sdpac nie dają. Suka dostala od kobiety jesc i juz nie odeszla od bramy. Trzy dni siedziala z tymi dziecmi. Lepiej sie nie pochwale od kogo sie dowiedzialam o nich, bo doslownie smiechu warte tak samo jak oburzenia. W sumie nie moglam odjechac i zostawic ich tam pod tym plotem. Najpierw wykrzyczalam na cale osiedle co mysle o naszym kraju, systemie i ogolnie o ludziach i zaladowalam biedakow do auta. A zeby bylo smieszniej pojechalam z nimi odebrac meza, ktorego 4 m-ce nie bylo w domu. Siedzialy tak cichutko, ze nawet łądujac swoje torby nie zauwazyl ich na podłodze miedzy siedzeniami. Suka byla w Bielsku Podlaskim. I tak pacze, ze rejon mi sie powieksza. W domu lekkie piekiełko, ale psy najedzone, odwszone i odrobaczone. Co dalej???? A no standard. O ogloszenia Was prosze, bardzo prosze. Mam nadzieje, ze sie uda. . . .musi sie udac znalezc im domki. Pieniadze na razie są, wiec mysle, ze troche pozyjemy. Dalej myslami nie wybiegam, bo bym chyba sie zalamała. I mimo wszystko jestem szczesliwa, ciesze sie, ze moge pomagac. Mam dla kogo żyć. [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy4/628612/1595926/57141039_p7270232.jpg[/IMG]
  24. Oj nie widać, nie widać. . . . . Wczoraj zgarnelam suke z trzema maluchami. Na prawde z ulicy. I moze bym tego nie zrobila tylko odjechala w swoja strone, ale jeden z maluszkow ma cos z ukladem nerwowym. Przewraca sie i nie moze utrzymac rownowagi. Mama suka tak bardzo chuda, ze chyba nic nie waży. Cała zakleszczona, a maluchy we wszach, ktore gołym okiem widać. Gotowalo mnie okropnie, zryczalam sie i wydzieralam na zmiane. Krzyvzałam do kobiety, ktora ma dwa psy na wlasnym podworku ale wziac nie moze, bo jej maz nie pozwala i w nocy krzyczal, ze wlasne psy wypusci na te suke, bo sdpac nie dają. Suka dostala od kobiety jesc i juz nie odeszla od bramy. Trzy dni siedziala z tymi dziecmi. Lepiej sie nie pochwale od kogo sie dowiedzialam o nich, bo doslownie smiechu warte tak samo jak oburzenia. W sumie nie moglam odjechac i zostawic ich tam pod tym plotem. Najpierw wykrzyczalam na cale osiedle co mysle o naszym kraju, systemie i ogolnie o ludziach i zaladowalam biedakow do auta. A zeby bylo smieszniej pojechalam z nimi odebrac meza, ktorego 4 m-ce nie bylo w domu. Siedzialy tak cichutko, ze nawet łądujac swoje torby nie zauwazyl ich na podłodze miedzy siedzeniami. Suka byla w Bielsku Podlaskim. I tak pacze, ze rejon mi sie powieksza. W domu lekkie piekiełko, ale psy najedzone, odwszone i odrobaczone. Co dalej???? A no standard. O ogloszenia Was prosze, bardzo prosze. Mam nadzieje, ze sie uda. . . .musi sie udac znalezc im domki. Pieniadze na razie są, wiec mysle, ze troche pozyjemy. Dalej myslami nie wybiegam, bo bym chyba sie zalamała. I mimo wszystko jestem szczesliwa, ciesze sie, ze moge pomagac. Mam dla kogo żyć. [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy4/628612/1595926/57141056_p7270233.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy4/628612/1595926/57141129_p7270237.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy4/628612/1595926/57141039_p7270232.jpg[/IMG]
  25. O ja cie krece, ale ciężarówa???? Zazdraszczam po prostu. Pieskom na zdrowie.
×
×
  • Create New...