-
Posts
7958 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Pipi
-
uroczna młoda kudłatka pieSZCZOTKA - TERAZ NELLY MIESZKA W CHORZOWIE :-)
Pipi replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Ale jej się poszczęściło.Dziękuję,pozdr. -
Iza,a może mi podpowiedz,jak na dogo wkleić.Ja na maila też nie umiem,już zapomniałam.Tyle czasu nie miałam komputera i z łba wyjszłooo a co to jest HTML, bo u mnie na samym dole strony po lewej stronie w rogu jest napisane HTML kod jest Wyłączony,może to ma jakieś znaczenie i jak zrobić,żebym mogła wysyłać załączniki,od czego to zależy?
-
Zasady Postowania Możesz zakładać nowe tematy Możesz pisać wiadomości Nie możesz dodawać załączników Możesz edytować swoje posty Za cinskiego boga nie mogę wkleić zdjęć,chyba mnie zaraz szlag trafi no?W zasadach postowania/skopiowałam i j/w/,napisane jest,że nie mogę dodawać załączników.Czy to ma jakieś znaczenie i co zrobić? RATUJCIE. . . . . . .
-
Płomyk,to młody piesek,ma już prawie wszystkie stałe zęby.Myślę,że jego wiek to ok 4 - 5 miesięcy.Według mnie będzie średniej wielkości.Jest bardzo posłusznym pieskiem.Pilnuje się podwórka.Kusi go,żeby pobiec za psami np.w pole,ale wystarczy,że zawołam natychmiast wraca.Mieszka w budce z kotami.Wieczorem jak jest cicho na dworze słychać z budki mruczenie kotek,a on tylko dziwne dzwięki wydaje,tak jakby je naśladował.Myje im futerko,czasami dla zabawy ciąga za kark,tak jakby był matką,a to jego dzieci.Zwłaszcza jedną kotke tak traktuje.Ona nie ma nic na przeciw,bo poddaje się mu jak kociak.Płomyk bardzo boi się mężczyzn,np.listonosza.Jak ten zbliża się do drzwi,to Płomyś ze straszliwym wrzaskiem,ajajaj,ajajaj. . . .myka do budy.Krzyczy tak jak by go ktoś bił,lub katował.Ludzie są dziwni,idzie taki i nie odzywa się słowem.Biedny pies nie wie co go może spotkać.Ostatnio powiedziałam do listonosza,niech pan odezwie się do niego,zapozna z nim.Kiedy tak zrobił,Płomyk natychmiast zaczął skakać do niego z radości.Płomyk pojawił się w mojej wsi,jako malutki szczeniaczek razem ze swoimi trzema braciszkami.Błąkały się one,przeganiane,ale jakoś żyły.Liczyłam na to,że może skoro to są pieski,to ludzie wezmą.Pomyliłam się jednak bardzo.Jego trzech braciszków zginęło pod kołami.On,ponieważ zawsze trzymał się na uboczu i nie biegał po głównej wioskowej ulicy,gdzie jest niesamowity ruch,to przeżył.Kiedy został sam,którejś nocy/we wrześniu/przyszedł do mnie na podwórko i schował się w budce dla kotów.Na początku bardzo się bał,był apatyczny,nie chciał jeść,nie pił wody,tylko spał.Jednak po odrobaczeniu,odzyskał wigor,zaczął jeść.Miał straszne wszy/dziwne,bo pcheł nie widziałam/.Teraz jest wesołym,zdrowym pieskiem i bardzo by chciał mieć spokojny,najjjjjjjlepszy domek na świecie. Uczę go chodzić na smyczy,ale ciężko idzie.Na spacerach nie oddala się daleko,sam sie pilnuje.Jak się zagapi,wystarczy przywołać.Jak dłużej z nami pomieszka,to podejrzewam,że się zmanieruje.Ale ciocia agaciaaa,zrobisz ogłoszenia i mam nadzieję,że szybciutko pojedzie.Oby tak było,bo niamu to on potrafi,oj potrafi. Muszę teraz zająć się następnym tymczasem,który wymaga dużo pracy.Nie mam jeszcze wstawionych zdjęć,ale napiszę kilka słów o nim. Jest to ośmio letni kot Klucha.To kot mojej mamy.Zachorował na koci katar,z powikłaniami,nerczycy i anemi.Już od miesiąca trwa leczenie i marna poprawa,ale jest.Moja mama,to staruszka i nie ma już sił nosić go do lecznicy,a nie ma samochodu,więc zabrałam na czas leczenia Kluchę do siebie.Robię mu każdego dnia po trzy zastrzyki i nawadniam,ponieważ nie je i nie pije.Są dni,kiedy coś tam skubnie,ale za mało,żeby odstawić nawadnianie.Co kilka dni jeżdżę z nim do weta,żeby sprawdzić co się dzieje.Moja mama bardzo go kocha,płacze i nie może być mowy o tym żeby dać sobie spokój z leczeniem.Szansa dla niego jest,więc kto pomoże?????,oczywiście Irka,a któż by inny? I tak znowu nie mam przeświatłej godziny.Gdyby mnie ktoś się zapytał,co jest moim największym marzeniem,odpowiedziałabym,że wyspać się wreszcie. Mam jeszcze jednego tymczasa,to pies Kusy,ale o nim napiszę potem ok.Wstawię też zdjęcia.
-
Randa,dziękuję.Z miejsca lepiej się poczułam. Iza,Mietek stracił tylną łapę,po tym jak Shiva go zaatakowała.Długo dochodził do siebie.Ratowaliśmy go zastrzykami,opatrunki,ale powstała martwica i noga odpadła.Był cały poszarpany.To było juz dawno.Jak znajdę na której to stronie,to napiszę Ci o tym. Agaciaaa,no właśnie,może z tego co podesłała Evelin coś wybierzesz.Jak nie,to jutro co?
-
[quote name='Soema']A czego jutro?:) Pipi masz jakiś kontakt z tą panią, co jeździłaś jej pomagać? Jak te jej suczki?[/QUOTE] Ostatnio woziłam ją do miasta na komisję lekarską do ZUS-u.Zaglądam do niej często,ale nie co dzien.Biedna ona jest bardzo.Mąż jej w stanie ciężkim i żadnej pomocy.Tam potrzebny jest ktoś,kto na co dzień będzie sie opiekował.Synowa pomaga,ale ona ma dzieciaka i nie bardzo jakos jej to wychodzi,ale jakoś radzimy wszyscy po trochu.Pani doktor na komisji powiedziala,że jej z funduszu rechabilitacyjnego powinni przyjechać i łazienkę zrobić,że należy się jej specjaslne łóżko.Nie ma komu o to zadbać,bo trzeba dobrze za tym pochodzić.Ja nie dam rady,bo mam głowę czym innym teraz zaprzątnietą w swojej najbliższej rodzinie i nie dam rady i tu i tam.W dodatku mam co robić przy psach,nie wyrabiam się.A tam ciężko. . . . . .
-
uroczna młoda kudłatka pieSZCZOTKA - TERAZ NELLY MIESZKA W CHORZOWIE :-)
Pipi replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Ja też bardzo się cieszę. Evelin odczytałam Twoje pw przez maila,bo skrzynka się nie otwiera.Odpisać też nie mogę.Czysta komedia z tą nową dogomania. -
uroczna młoda kudłatka pieSZCZOTKA - TERAZ NELLY MIESZKA W CHORZOWIE :-)
Pipi replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Co słychać? Jak tam u suniek? Obiecałaś zdjęcia.Czy coś się stało,czy nacieszyć się sobą nie możecie?Pozdrawiam -
Siemens już w swoim domku, Samsung ma nowy hotel i wątek.
Pipi replied to ata's topic in Już w nowym domu
Zobaczyłam Twojego offa Limo i jestem. Wiatajcie! bardzo mi przykro,nie mogę pomóc,ale sercem jestem z Wami. Ciężka sprawa z dt,dla takich piesków.Nad nimi trzeba popracować,a która z nas chciałaby pomóc,to nie ma jak.Ja mam trzy dzikuski i nie ma dla nich szans.Siedzą biedaki i świata nie widzą.Odwiedzaj je Ata,może na spacer jakiś chociaż,a jak nie to sama obecność człowieka bardzo dużo pomaga.Moje mnie już znaja i cieszą się jak do nich wchodzę.Nikogo innego jednak nie akceptują. Wszystkiego dobrego,trzymajcie się.Będę Was odwiedzać. -
Okazało się,że ja nie umiem pisać na kompie.Starałam się i pisałam jedno pod drugim,a wyszło koszmarnie.Zapomniałam,że trzeba ustawić. Chciałam jeszcze dodać,że w PAŹDZIERNIKU OTRZYMAŁAM OD EVITA z bazarków te 20 kg suchej karmy i 2 puszki.Evita,przepraszam. Musiałam przeszperać całe wątki,żeby zrobić to rozliczenie,bo same paragony to nie wszystko.Cały dzień mi dzisiaj zeszło.Już więcej nie dopuszczę do tego.Ledwo żyję,ale udało się. Smutno u nas. . . . . . .
-
PRZENIESIONE ZE STRONY 71/SZAMANKO - przenieś to na 1 stronę/WPŁYNĘŁO: 14.05.2009 od Żabusia 50 zł 05.06.2009 od Koss 50 zł 08.06.2009 od Akucha 50 zł RAZEM: 150 zł ZOSTAŁO z poprzednich wpłat 823 zł WYDAŁAM: sucha karma DARLING 10 kg 40 zł /39,99 na paragonie " FRISKIES 12 kg 50 zł /49,94 " TEO 20 kg 45 zł /43,98 " DANTE 10 kg 40 zł /37,94 " z LIDLA 20 kg 40 zł /39,98 Korpusy,serca,wątróbka, parówki(do podawania leków) 85 zł makaron,ryż,kasza 40 zł puszki Dante 6 sztx3,07zł 18 zł puszki Puffi 5sztx3,25 16 zł paliwo/tylko na wizyty u weta z psami z Poświętne/ 100 zł RAZEM: ------------ 474 ZŁ Tabletki na robaki 20 sztx6 zł 120 zł ------------- Razem: 594 zł ZOSTAŁO w skarpecie 379 zł DODATKOWO W CZERWCU 2009 WPŁYNĘŁO: 100 zł od AgusiaP 25 zł Olga7 200 zł jkp 185 zł ze skarpety Shivy ----------------- 510 zł RAZEM 379 ZŁ z poprzednich m-cy skarpeta --------------------- 889 zł SALDO -524 zł wydatki na: karma,leczenie Mietka,łańcuch i ogniwa/paragony/ ---------------- 365 zł saldo koncowe/skarpeta LIPIEC 2009 Wpłaty: 100 mtf zalesie 200 evelin 50 shapira 70 akucha 50 Iwona St. . . . . . 50 żabusia RAZEM:------------------ 520 ZŁ + 365 ze skarpety z czerwca ---------------------- =885 zł SALDO - 377 zł wydatki / karma.leki dla Mietka,antybiotyk dla Saby(paragony) ------------------ 508 zł Skarpeta SIERPIEŃ 2009 ........................... Wpłaty: 100 agusiaP 50 Iwona St. . . . . . ........................ Razem: 150 zł +508 zł skarpeta z lipca .................. 658 zł SALDO - 473 karma + wydatki na Szczotkę i szczeniaki/tabletki na robaki,Fripex/ (paragony) ................... = 185 zł Skarpeta WRZESIEŃ 2009 ................................ Wpłaty: 100 zł AgusiaP 50 zł Iwona St. . . . . ................. RAZEM: 150 zł + 185 zł ze skarpety z sierpnia ...................... 335 zł SALDO - 293 zł karma (paragony) ...................... = 42 zł skarpeta PAŹDZIERNIK 2009 .................................. wpłaty: 50 zł Iwona St. . . . . . + 42 zł skarpeta z wrzesnia ....................... Razem: 92 zł SALDO - 510 zł wydatki /karma.paragony/ SKARPETA PUSTA ?????? W październiku otrzymałam również: 20 kg Bosch my Friend i 2 puszki karmy dla psa Wszystkim,którzy mi pomagają,wspierają bardzo serdecznie dziękuję. Jeśli coś pominęłam,to bardzo proszę powiedzcie,poprawię. Nie ma tu wydatków na paliwo. Przepraszam najmocniej,że dopiero zrobiłam to rozliczenie.Na obronę mam to,że najpierw brak internetu,potem kłopoty z komputerem,a potem,to jakoś tak szczerze powiedziawszy nie bardzo znalazłam czas. Rozliczenie za miesiąc listopad nie wiem,czy mam robić?.Wpłynęło 50 zł od Iwona St. . . . . . do tej pory otrzymałam też: 20 kg suchej karmy Bosch my friend ( przepraszam,ale nie pamietam od kogo,nie mogę znależć,jak znajdę,oczywiście napiszę natychmiast) 40 kg suchej karmy bosch my friend od dzidda, bardzo dziękuję
-
uroczna młoda kudłatka pieSZCZOTKA - TERAZ NELLY MIESZKA W CHORZOWIE :-)
Pipi replied to Murka's topic in Już w nowym domu
ona bardzo dużo w swoim krótkim życiu przeszła.Ciągle musiała żebrać,ciągle siedziała przy sklepie,ciągle w ruchu.Po każdej cieczce miała dzieciaczki,bardzo dobra to była mama.Jak coś dostała,to zaraz biegła z kęskiem do dzieci i czekała,czy dla niej coś zostanie.Ciągle przepędzana,bita.Dzieciaki w swoisty sposób "bawiły się" z nią.Ona jednak kochała człowieka.Nigdy nikogo nie ugryzła,nawet nie warknęła.Spała gdzie popadnie.Dla niej to wybawienie i ona o tym wie.To bardzo mądra suczka.Dobrze,że jej się udało,bo zasłużyła na to.Dziękuję -
uroczna młoda kudłatka pieSZCZOTKA - TERAZ NELLY MIESZKA W CHORZOWIE :-)
Pipi replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Ale dzień? i mój kochany Respondek wygrał.Idę spać,dzisiaj szczęśliwa.pa,pa.Jutro tu wrócę. -
uroczna młoda kudłatka pieSZCZOTKA - TERAZ NELLY MIESZKA W CHORZOWIE :-)
Pipi replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Bardzo,bardzo się cieszymy,dziękujemy.Ja osobiście będę odwiedzać Was tutaj.Szczęścia,spokoju życzę i dla Nelly całuski,kolorowych snów maleńka. Kurde,no?,ale się cieszę. EVELIN,dziękuję,to Twoja zasługa przedewszystkim. DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM.pa. -
uroczna młoda kudłatka pieSZCZOTKA - TERAZ NELLY MIESZKA W CHORZOWIE :-)
Pipi replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Upssss,nie załapałam na początku z tym imieniem Laila,przepraszam.