-
Posts
7958 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Pipi
-
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
Pipi replied to ifka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Patmol']są chętni? może wziąć namiary od sheriny?[/QUOTE] no jasne, ze tak, tylko co z transportem jakby co? -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
Pipi replied to ifka's topic in Już w nowym domu
:-( niestety pan nie zadzwonil. No i teraz nie dowiemy sie, czy sie przestraszyl wizyty pa, czy zwrotu kosztow paliwa. No ale ja nie zawsze moge gonic na wodę :-( cholerka, moze nie trzebabylo gadac o tych kosztach, tylko najpierw umowic sie na wizyte? Brzmial dobrze, wiarygodnie, bo slyszalam w glebi dzieciaki jak rozmawiają. Szkoda, ale jak gosc zaluje psu na transport, to znaczy, ze sknera :angryy: Szczeniaki sa boskie. Nieszczekliwe, niepsotne, bardzo grzeczne przytulanki. Juz wszystkie mnie witają z radoscia, podchodza smialo, a Bolus na kolana sie pcha. Maja troszke z dystansem, ale tylko w pierwszej chwili. Jedza bardzo ladnie, nielapczywie. Bawia sie pluszakami, ale nie gryza, nie szarpia, jak na razie. Wszystko jest dobrze, tylko telefon milczy. Powiedzcie co ja mam mowic, jak ludzie z centralnej Polski beda dzwonic. Najgorzej z transportem. Jak ja mowie, ze trzeba bedzie przyjechac po pieska, to rezygnują. Jak mowie, ze sie dogadamy, ze moze w pol drogi chociaz, to tez rezygnuja. Jak mowie, ze przywioze, ale jak nie bedzie cos pasowalo, to pytam, czy mi koszty zwrocą, to tez rezygnują. Bylo kilka takich telefonow pierwszego dnia. Tylko na Here zareagowali ludzie prawidlowo i przyjechali. Co robić? Wozić? jak beda chcieli? ale za co? juz glupia jestem. -
[quote name='buniaaga']Ciekawe co u Liry słychać:) Pipi pieniążki dla Liry przelane.[/QUOTE] Barrrrdzo dziekuje. Tez jestem ciekawa.
-
Kretka w DS; GUmiś -Cwaniak świetnie się czuje w DS
Pipi replied to Patmol's topic in Już w nowym domu
Gumis jakos nie ma szczescia. Od urodzenia tak bylo. Nie wiadomo jak i skad znalazl sie samiutenki w krzakach. Potem trafil do staruszki, ktora uratowala mu zycie. Od niej przyjechal do mnie i na ogloszenia w ciagu kilku miesiecy zadzwonil tylko jeden raz telefon i to od jakiegos zboczenca. Teraz u Ani tak samo, nikt nie dzwoni. Biedny Gumis, a przeciez jest taki fajny, ma swietny charakter. Nie rozumiem. Teraz jest u mnie Bono, ktory z charakteru jest taki sam jak Gumis i ladniutki i tez telefon milczy. -
Tak sie ciesze dragi, ze nie masz pojecia. Juz wczoraj sie cieszylam, bo wiedzialam chyba pierwsza. Michas, ma juz za sobą spanie na betonie, jedzenie chleba, tulaczke po wsi za jedzeniem, straszny brud, dredy, zimno i poniewierke. Kochany Michas :multi::multi::multi: [B]DZIEKUJE WSZYSTKIM, KTORZY PRZYCZYNILI SIE DO LEPSZEGO ZYCIA MICHASIA. :loveu::loveu::loveu:[/B] [B]dragi, wielkie dzieki:loveu:[/B][SIZE="1"][COLOR="darkgreen"]polecam sie na przyszlosc[/COLOR][/SIZE]
-
Trzymam kciuki za Prymusa nowy dom. Randa, na pewno suka jest w Radysach? Jesli jest, wyciagnijmy ja!!!!biedna. Alez ludzie to sa. . . . . .brak slow. Jak zabieralam Azę/Siwkę, to tylko jeden chlopak probowal mnie prosic zebym jej nie zabierala. Wszyscy chorem zebym juz nie przywozila. No i nie zawioze, bo dzisiaj wioze ja do ds. Rowniez kciuki potrzebne. Mam nadzieje, ze bedzie dobrze, bo to Randa wynalazla jej domek. Ostatnio lekka reke ma do adopcji. filmik extra. jednak na zywo to co innego. sliczny pies, zebow mu zazdroszcze. . . . . . .
-
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
Pipi replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Dostalam dla nich ryz, kurczaka, od doris66. Od buniaaga 20 zl. Anecik 60 zafundowala odrobaczenie i odpchlenie. Pani Kasia z Bielska Podlaskiego dala mi 100 zl, ktore przeznacze na szczeniaczki. Kupie im zarelka w postaci kurczaczka, mniammmm. Darczyncom kochanym bardzo dziekujemy. Pliszka, Tobie kochana rowniez bardzo, bardzo dziekujemy. Dzisiaj maluchy spaly do 6:30, a przynajmniej mnie nie obudzily. Jak ja wstalam, to one spaly smacznie. Po kolacji zostawilam im w miseczce chrupek, wiec pewnie w nocy sobie podjadly, lub nad ranem i dlatego byly grzeczne i jesli nawet sie bawily, to cichutenko. Oj pospalam sobie dzisiaj, bo wszystkie byly cichutko. edit: dzwonil wczoraj pan z ogloszeniana tablica.pl i "zaklepal" sunie Fela(?). Domek z ogrodkiem, w Minsku Mazowieckim. Pan z zona na temat transportu ma pogadac, bo przyjechac nie ma jak, ale za zwrot paliwa powiedzialam, ze zawioze, po wizycie przedadopcyjnej. Oczywiscie Ciociunie Evita bede prosic o to jak czlowiek oddzwoni. Mowil rozsadnie, cieplo i konkretnie - zobaczymy, trzymajcie kciuki. -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
Pipi replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Po dzisiejszym dniu moge powiedziec, ze sa to bardzo madre pieski, spokojne, za bardzo nie broją. Pobawia sie troszeczke i spią. One w ogole duzo spia. Odnosze wrazenie, ze one sie ciesza z miejsca, ze jest im dobrze i nawet jak nie spia, to tluka sie na poslanku. Wychodza tylko na siusiu i kupke. Fajnie to wyglada, bo wszystkie na raz sie zalatwiaja i to obok siebie. Sa zabawne bardzo, takie delikatne. Na moj widok juz sie ciesza. Ciagaly mnie za nogawki spodni, a Bolo kladzie sie na moje stopy przednimi lapkami. Jedza juz delikatnie. Z reki rowniez biora delikatnie. Misia rozbrykala sie na dobre i musialam ja dzisiaj oddzielic od nich, bo jest duza i w zabawie przewraca je co chwile. Wypuszczam ja tylko pod nadzorem moim. Pieseczki poznaly sie juz z kociakami i ciesza sie jak jakis do nich przyjdzie. Tomcia dzisiaj myslalam, ze zaliza na smierc. Mokry az byl, ale nie uciekal, bardzo mu bylo przyjemnie. -
Jest taka sprawa. Pan Bernard nie odebral drugiej tury karmy, czyli 200 kg josery. W Krakvecie nie potrafia powiedziec dlaczego. Ja zapodzialam gdzies nr telefonu. Krakvet odeslal karme do mnie. Dzisiaj przyszla. Chcialabym wyjasnic dlaczego, ale nie potrafie odnalezc watku. Mozecie pomoc? bardzo prosze. Moze przeczyta to ktoras z dziewczyn, ktore maja kontakt z panem Bernardem. Nic nie rozumiem. Pogniewal sie,uniosl honorem, czy moze nie bylo w domu? Kurier ponoc dwa razy jezdzil. Prosze o wyjasnienie.
-
No prosze bardzo, kanapowa:lol:. Do przewidzenia to bylo, bo ona bardzo serdeczna do czlowieka. Jak jej pani byla zdrowa, to Lira byla tez w mieszkaniu. Jak rosla, to rozrabiala bardzo. Pani pilnowala, ale jak wyjechala na leczenie do Wawy, to pan nie umial upilnowac i "pozjadala" mu buty, pilota, komorkowy telefon nawet. Ale dzisiaj jest juz dorosla i na pewno mysle, ze nie niszczy. Jej panu nie przyszlo do glowy zeby sprawdzic czy jeszcze niszczy czy nie, no i tak zyla sobie na tym lancuchu. Ale sie ciesze :multi: ze malutka na salonach. Dzieki Wielkie kochane Ciocie łancuszkowe :loveu::loveu::loveu::loveu:
-
No pewnie, ze trzeba, tylko ze jak z ogloszen nie dzwonia, to gdzie ich szukac tych domkow? Prymus jest bardzo ladnym pieskiem, na pewno zadzwonią. A czy w ogole ktos dzwoni, chocby zapytac?
-
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
Pipi replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Bunia vel Hera pojechala do nowego domku. Ludzie bardzo mili, tacy normalni. Maja jednego pieska i teraz przyszedl czas na drugiego. Hera bedzie mieszkala nad morzem i bedzie restauratorką. Panstwo maja restauracje nad morzem. Umowa podpisana, za jakis czas bedzie potrzebny ktos do wizyty poadopcyjnej w okolicy Łeby. Po prostu wydałam, mam nadzieje, ze intuicja mnie nie zawiodla. Sniezke rowniez wydalam "na oko" i nie zaluje. edit: tu jest dom Hery [url]http://www.sasinko.pl/[/url], mozna powiekszyc i tu [url]http://www.sasinko.pl/w-sasinie/restauracja-ewa-zaprasza.html[/url] -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
Pipi replied to ifka's topic in Już w nowym domu
tak, do pol lydki. Tylko Wilczek jest przed kolano, reszta to maluchy. Wczoraj dzwonil Pan Boryska i bardzo dopominal sie odwiedzin. Powiedzial, ze zrobil mu bude, bo mial byc podworkowym psem, ale nie wyszlo to postanowienie i spi na poduszce w domu. Poducha oczywiscie na wersalce. doris66, wybierzemy się? Musialam obiecac, ze w przyszlym tygodniu. -
Ciekawe jak dzisiaj Lirunia sie miewa. Wiem, ze ma dobrze w to nie watpie ibaaaardzo dziekuje Madallena. Tak tylko by sie chcialo wiedziec. Wczoraj taka spokojna byla, jakby czula, ze juz nie wroci na lancuch. Ciekawa jestem,czy biegunki nie miala. Wpodrozy puszczala takie smierdzace baki, ze zatrzymywalam sie zeby posprzatac w klatce, ale nic nie zrobila. Pan karmipsy i koty ostatnio nerkami. Nawet ich nie parzy, tylko na surowo rzuca. No, ale to juz Lira ma za sobą. Pani Renato, dziekuję. Beka, ja juz nie wspomne o Twoim sercu kochana [url=http://smajliki.ru/smilie-1074941799.html][img]http://s17.rimg.info/b969c104d597f6b483373aad1594507c.gif[/img][/url]
-
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
Pipi replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Jestem, ale na chwilę, bo na prawde od nich nie sposob sie oderwac, a sa jeszcze trzy szczylki, ktorym sie nie szczesci jak na razie. Oj latam, tylko miotły brak:eviltong: Spaly cala noc do 5. Zaczely wychodzic na trawke, bawily sie slicznie pluszakami. Zjadly i znowu szaleja. Troche jak psy szczekaja to jeszcze uciekaja, ale tylko na chwile. Bunia wita mnie pierwsza, a za nia Piracik. Najmniejsza jest Maja, wazy 2 kg. Co z nich wyrosnie trudno powiedziec, ale raczej takie same beda jak tartaczne. Sa przekochane, cudowne, chyba je zjemmmm. Doszlam do wniosku, ze chyba ja mam najlepiej, bo moge sie nimi cieszyc najdluzej. Czekam na ludzi dla Buni. A buniaaga juz dzwonila z samego ranka, zebym o wszystko wypytala dokladnie i bacznie sie przyjzala. Buniaaga, nie martw sie. Powiem Wam jeszcze, ze maluchy maja psia opiekunke, ktora oszalala na ich punkcie. Szaleje z nimi jakby sama byla malutka. To Misia mojej mamy, ktora jest u mnie w goscinie. Moze potem zdjecia. . . . .teraz ogarne sie troche, bo ludzie jada, a ostatnie dni nic a nic palcem w mieszkaniu nie tkniete. -
Witaj evita, witaj Vicky62. Mysle, ze sie usmiechnie, powinien, bo ona na zywo jest jeszcze sliczniejsza. Po zabiegu Warszawiak wziął ją na kilka dni do domu i ponoc niczego nie zniszczyla i czystosc zachowywala. Prosila na siusiu. Mial tylko problem z pilnowaniem, bo czatowala przy drzwiach jak wchodzil do mieszkania. Nie udalo jej sie czmychnac do suk. Ona wprost niecierpi tych onkowatych. Oberwala i juz teraz pewnie ze strachu tak sie zachowuje. Jutro jedziemy do Marek, a stamtad beka powiezie do *gajowej*. Potem ogloszenia i siup do domku. [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1287762/43335657_p8280075.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1287762/43335652_p8280074.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1287762/43335694_p8280080.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1287762/43335725_p8280096.jpg[/IMG]
-
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
Pipi replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Ciocie kochane, dajcie grosika, prosimy. Kurcze, no co my poradzimy, ze bidy sie znalazly w koncu. Musimy im pomoc, bo zmarnieja na tych dzialkach, albo w Radysach skonczą. Ponoc zglaszalijuz ludzie do Gminy. To kwestia czasu i odlowią. Pomozemy maluszkom i zabierzemy sie za matke. Zlapiemy i ją, bo jak uporamy sie z dzieciakami, to na klatke lapke sie zrzucimy i nie popuscimy Rudej malpie - kochanej. Rudka juz jest zalatwiona, nie urodzi. Rudej kastracja to juz kwestia gora miesiaca, moze mniej. Rudka juz po wszystkim zajada sobie na wolnosci [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy50/628612/1270694/43256031_p8194558.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy50/628612/1270694/43256037_p8194560.jpg[/IMG] tu po zabiegu na drugi dzien [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy50/628612/1270694/43256023_p8154526.jpg[/IMG] -
Witaj buniaaga.
-
Przecudnej urody Lira, znalazla sie w pewnej wsi na podlasiu i zyje na krowim lancuchu u czlowieka, ktoremu zawalil sie swiat, z powodu ciezkiej choroby żony. A bylo to tak: Malzenstwo starszych ludzi postanowili spedzic jesien zycia w spokoju i milosci na wsi. Kiedy juz zakonczyli zycie zawodowe, kupili domek i kawalek siedliska i wyjechali ze stolicy. Byli bardzo szczesliwi. Po kilku latach spokoj zburzyla straszna choroba zony pana Stanislawa. Raptem z dnia na dzien zostal sam z czterema sukami i po nad 30 kotami. Jak to mezczyzna, nie radzi sobie sam. Kocha zwierzaki, karmi, kotki posterylizowane, na szczescie. Zostaly kocury i cztery suki do kastracji. Suczki sa juz po zabiegach. Sama osobiscie powozilam do Lecznicy. Maja sie dobrze i teraz potrzebuja nowych domow. Pierwsza, ktora potrzebuje pomocy to wlasnie Lira, bo zyje na grubym lancuchu i w chlewie, gdzie nie ma nawet okna. Tak jest, bo duze suki ONki co jakis czas ktoras wydostanie sie z kojca i napada na Lire. Bylo nawet szycie. Pan boi sie, ze jak nie bedzie go w domu, to moga nawet zagryzc. Wypuszcza wiec Lire tylko jak jest na podworku. A wiadomo, ze jeszcze chwila i na dworze nie bedzie za bardzo co robic, wiec Lira bedzie wypuszczana, albo i nie. Panu Stanislawowi bardzo zalezy na wydaniu zwierzakow, bo zona po dwoch operacjach nie wroci juz do domku na wsi i On sam rowniez powinien byc w miescie z zoną. Nie moze wyjechac spowrotem do Warszawy, bo zwierzetami nie ma komu sie zajac. Prosze, pomozmy na poczatek Lirze, bo ona jest najbardziej w potrzebie. Oto Lira [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1287762/43335616_p8280055.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1287762/43335613_p8280053.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1287762/43335686_p8280077.jpg[/IMG] Dziewczynka wazy ok 8 kg, jest mala, do pol lydki. Jest bardzo przyjazna kotom i ludziom. Do suk agresywna, ale moze tak byc, ze tylko do tych, ktore ja skrzywdzily. Chodzilam z nia na spacer i spotkalismy pieska i przywitala sie z nim bardzo przyjaznie. Jednak to byl piesek, wiec trudno mi powiedziec, czy z obca suka tez by tak bylo. Lira jest po sterylizacji i zaszczepiona od wscieklizny.
-
Ale odmlodnial chlopczyk. No nie moge, nie do wiary wprost. Jak sie blyszczy ladnie. Ania, jestes cudotworcą, dziekuję. Jesli chodzi o krecenie w kolko, to nie, nic takiego nie zaobserwowalam. On u mnie luzem nie chodzil, tylko na 2 smyczach na spacery. A w kojcu byl spokojny.
-
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
Pipi replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Jak jutro wroce z Marek i zdaze, to zawieziemy je z buniaaga do weta zaszczepic i pojada do mnie. A jesli nie zdaze, albo nie dam rady, to pozostana na dzialkach do srody. A moze chcialby ktos potymczasowac maluszki? ja chetnie odstapie:lol:;) -
Beka, jestesmy umowione i nie wiem jak mam dziekowac. Rowniez enii wielkie dzieki i mezowi usciski, ze odbierze w Markach Violinkę. Sluchajcie, wolam RATUNKU, bo zalozylam watek Lirce i nie moge go zatwierdzic bo wyskakuje mi cus takiego: cyt: " http://www.dogomania.pl/newthread.php?do=postthread&f=28" i nawet skopiowac nie dam rady, tylko cala strona i to pusta sie pokazuje. I co ja mam zrobic?
-
[quote name='beta ata']A jak znależć Lirę?[/QUOTE] Lira nie ma watka jeszcze, ale zalożę i podam link.
-
Baaaaardzo, baaaardzo dziekuje za "spadek" po Elzie. Dzieki temu Lirka majuz polowe pieniazkow na hotelik. Doloze 70 zl od Pani Bonki, to bedzie juz 220 zlociszow. Dzieki Wielkie. Witaj Ciocia Evelin. Ciesze sie bardzo, ze jestes. Zdrowka życzę.