Karmę zostawiłyśmy w schronisku, ja tam bywam co tydzień, czasami dwa, dziewczyny przyjeżdżają z Wa-wy (110 km), więc karmienie przez nas nie miałoby sensu.
Myślę, że trzeba porozmawiać na spokojnie z kierownictwem, my dostarczymy karmę, ale czy będą maluchy karmione.
My przywieziemy coś dpo leżenia, co Państwo na to.
Sposobem ciotki, u nas też na początku nie było łatwo.
Przekonywaliśmy się do siebie a z dwa miesiące, albo dłużej.