-
Posts
36362 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by majqa
-
Jestem Ubocze. Na bazie postu 1 zrobiłam taki tekst do ogłoszeń (do wykorzystania lub nie według Waszego uznania). Warto w danych kontaktowych uzupełnić mail. [CENTER] [U][B]Gdy każdy dzień boli. Wybaw Antosia z opresji. [/B][/U]Niektóre zwierzęce historie poruszają ludzkie serca. Pragniemy wierzyć, że taką stanie się historia [B]16 letniego Antosia[/B]. On sam skradł serca wielu ludzi. Niestety, pośród nich nie ma nikogo, kto miałby możliwość wynagrodzenia nieszczęśnikowi dotkliwości poniesionej straty. Antoś wciąż kocha kogoś, kogo już nigdy nie zobaczy, nigdy nie poczuje pieszczoty jego dłoni, nie usłyszy najdroższego mu głosu. [B]Wspólna dotąd droga pana i jego psa dobiegła kresu.[/B] Pyszczkowi biedaka przybyło siwizny zmartwień. Bolesnym wspomnieniem stało się minione, sielankowe życie. Obecne toczy się za stalą schroniskowych krat, w miejscu, gdzie nieme, zwierzęce cierpienie nie zna granic, gdzie życie wisi na włosku, a dźwięki skarg trafiają w pustkę... Antoś, choć czuje rozpaczliwość swego położenia, nie jest w stanie zrozumieć, co się stało, czym zawinił, że tak dotliwie go ukarano. Ten[B] niewielki[/B], [B]zdrowy[/B] (zaszczepiony i odrobaczony), [B]niekonfliktowy[/B], [B]bardzo pro-ludzki [/B]skrzacik brązem tęsknych oczu dzień po dniu wypatruje niemożliwego - powrotu pana. Pragnie obudzić się z realnie doświadczanego koszmaru. Cierpi więc i gaśnie. [B]Błagamy Państwa o pomoc dla tej czworonożnej sierotki![/B] Pilnie, naprawdę bardzo [B]PILNIE[/B] potrzebna jest osoba, która ofiaruje Antosiowi serce i możliwość pobytu w swoim domu do czasu, aż znajdzie się dla niego docelowy dom stały. Wymagania i oczekiwania Antosia są znikome, ograniczone wręcz do minimum, bowiem rajem będzie mu nieudawana serdeczność, ciepło i poczucie bezpieczeństwa. Niby tak niewiele potrzeba, by... No właśnie, o to "niby" zdaje się rozbijać wszystko.[B] Nie przechodźcie obojętnie obok tej psiej tragedii![/B] Jeśli pomoc dla Antosia nie przyjdzie na czas, umrze z tęsknoty, co w schroniskowych warunkach nie jest odosobnionym przypadkiem lub narazi się silniejszemu od siebie, a wtedy... Wtedy będzie można z poczuciem przegranej, przełykając łzy niemocy usunąć niniejsze ogłoszenie. [LEFT][I][B]Osoby zainteresowane losem Antosia proszone są o kontakt dzwoniąc[/B][B] na numer 0-601294064 lub pisząc na adres mailowy[/B][/I] [I][B][email protected] [/B][/I] [/LEFT] [/CENTER]
-
[quote name='polubek'] (...) .... blada.[/QUOTE] ...lub zaróżowiona od niewygodnego krzesełka. ;)
-
Bartuś!!! Po śmierci pani! W spadku padaczka i morbital! MA DOM!!!
majqa replied to Hotel KADIF's topic in Już w nowym domu
Oj, Goniu, takie nietoperze są najniebezpieczniejsze. ;-) -
Dobrze by było. Nie mamy wyjścia, pozostaje czekać.
-
Na szczęście w swoim poście napisałam, na której stronie i w którym poście umieszczany jest cały bilans.
-
LADY w typie Saluki znalazła swój raj na ziemi:):):)
majqa replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Czyli jednak... Biedna niunia. -
Scorpio dała mi znać, że dziś wpłaciła na poczcie pieniążki. Pewno dzień, dwa i powinny być na koncie Omar.
-
Moje potffforrry - opowieść o żywych; w sercu i pamięci te, które odeszły...
majqa replied to majqa's topic in Foto Blogi
Spoko, spoko... zapewniałam Cię, że będzie próba tylko z niebieską gumeczką. 3 próby = 3 fiaska, gumka była ściągana więc nie zamierzam katować adoniska. ;-) -
Uaktualniłam. Rozumiem, że w tym podsumowaniu: podliczenie m-c luty: 1180,oo-280,oo=900,oo Odjęte są wydatki od wpływów jednorazowych, czyli w takim układzie na koncie Luckiego powinno być: 900 + kumulacja z wpłat stałych (połączenie lutego i częściowo już marca)? Coś poknociłam Wuniu?
-
[quote name='lika1771'] (...) jest jeszcze jedna opcja dla Kubusia jutro sie wyjasni jesli nie wypali Kubus jedzie do mnie:lol:[/QUOTE] Coś się wyjaśniło? Pytam a propos info z cytatu.
-
To czekamy na relacje Bambino!!!
-
Bartuś!!! Po śmierci pani! W spadku padaczka i morbital! MA DOM!!!
majqa replied to Hotel KADIF's topic in Już w nowym domu
Aniu, tego bym nie umieszczała w tekście za to uczciwie powiedziała ewentualnych chętnym. Tego, co się wydarzyło nie da się ująć krótko, to wymaga szerszego, w kontekście danej sytuacji wytłumaczenia. -
Odszedl Barni:(zostal tylko smutek:(zegnaj Piesku:(
majqa replied to DORA1020's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzień dobry Barnabo! -
Bartuś!!! Po śmierci pani! W spadku padaczka i morbital! MA DOM!!!
majqa replied to Hotel KADIF's topic in Już w nowym domu
Jutro nadeszło... [CENTER][U][B]Bartuś - prawie jamnik, nad którym wisi strzykawka.[/B][/U] [B]Bartuś[/B], słodkie, by nie powiedzieć, że rozkoszne wręcz imię. Reszta już nie nastraja tak pozytywnie, bo ta reszta to [B]dramatyczna historia cudnego 3 latka[/B], który nie wie, że [B]jego życie dobiega kresu[/B]. Czy jest chory? Ależ skąd! Może więc jest typem agresora, któremu nie po drodze z jakąkolwiek istotą? Tu również odpowiedź brzmi - NIE. [B]Bartuś jest prawdziwym pechowcem[/B]. Jego pani odeszła, a zawadzający spadkobierczyni majątku pies ma zniknąć. W dobroci swego serca więc, dla oszczędzenia mu schroniskowych przeżyć, postanowiła... [B]Zwracamy się do Państwa z gorącą prośbą![/B][B] Pomóżcie![/B] Wspólnymi siłami zdołamy znaleźć nowy dom dla Bartusia! Jedynym wrogiem nas, osób zaangażowanych w sprawę, a co gorsza i jego samego jest [B]CZAS[/B]. Ot, fenomen... Kiedy nad kimś wisi wyrok, w dowolnym tego słowa znaczeniu, leniwy dotąd czas szaleńczo przyspiesza, wskazówki tarczy zegara zdają się wirować w obłędnym tańcu. Bartuś nie chce jeszcze, tu nie mamy wątpliwości, opuszczać znanej mu rzeczywistości. Niestety biedak nie wie, że nikt nie zapyta go o zdanie.[B] Wejdzie do lecznicy lecz... już z niej nie wyjdzie.[/B] A jaki jest? Figlarne oczka zdają się mówić wszystko - [B]urodziwy[/B], [B]żywiołowy[/B],[B] przyjazny[/B], [B]łagodny[/B], [B]nie sprawiający sobą problemów[/B] (może być pozostawiany sam w domu, nie niszczy, nie hałasuje).[B] Ma zadatki na świetnego kompana dzieci.[/B] Czy to, poza oczywistością bycia w kwiecie wieku, nie jest wystarczającym powodem, by dać mu szansę??? [B]Błagamy, nie pozwólcie zgasnąć Bartusiowi! Płomyk jego życia dopiero nabrał pełni blasku, a tak łatwo może zgasnąć. Jeśli tak się stanie, tego płomyczka nie da się na powrót rozniecić... Jeszcze nie jest za późno![/B] [LEFT][I][B]Osoby zainteresowane losem Bartusia proszone są o kontakt pod numerem[/B][/I][I][B] 0-600968755 lub pisząc na adres mailowy [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL][/B][/I] [/LEFT] [/CENTER] -
Stary pies potrącony przez samochód... DT potrzebne na JUŻ ! Łódź
majqa replied to nika28's topic in Już w nowym domu
Wielkie dzięki Wuniu, pech, że "Cię przeczytałam" przełykając herbatę. :evil_lol: -
Ten psiak jest cudny!!!
-
Stary pies potrącony przez samochód... DT potrzebne na JUŻ ! Łódź
majqa replied to nika28's topic in Już w nowym domu
[quote name='asik007']Ok skończmy. Najważniejsze że jest bezpieczny i ma opiekę wet. Jest jeszcze jeden Niki podopieczny. Czy ktoś ma jakiś pomysł? (...) .[/QUOTE] Jasna sprawa, najważniejsze, że bida jest bezpieczna. Ten drugi pies, mimo pewno młodszego wieku, urody i lepszej kondycji niż ten, z tego wątku wciąż nie ma szczęścia. Dodręczyłam ludzi w jego sprawie ale hm... maliznom jest łatwiej znaleźć kąt, a tu gabaryt robi swoje. Słowa "pomyślę", "dam znać, gdyby..." jakoś mnie nie uspokajają. Pomysł - super wypasione zdjęcia i próba zaprezentowania psa, w ładnej oprawie na allegro. Ludzie to jednak wzrokowcy, a ten pies powala pięknem, przyszły właściciel będzie miał się kim/ czym szczycić... Trzeba go tylko dobrze zareklamować. Minus - mało znamy jego charakter, trudno podać wiek, a takie padną pytania. -
Stary pies potrącony przez samochód... DT potrzebne na JUŻ ! Łódź
majqa replied to nika28's topic in Już w nowym domu
[quote name='asik007'](...) obwiniacie Nikę, że nie miała pieniędzy żeby jechać z psem do wet.???? A czy ktoś zaproponował, że te pieniążki założy? Dlaczego nikt z Was nie wziął psa do domu? (...) .[/QUOTE] Odpowiem za siebie. Nie obwiniam Niki o to, że nie pojechała do weta. Podważam jej spekulację w ciemno co do kosztów w wiadomej lecznicy. Te koszty wywróżyła ze szklanej kuli. Cieszę się, że skończyło się tak, jak skończyło i pies ma opiekę (w tym i weta), że nie jest zagrożony. Nie wzięłam psa do domu, bo nie mam miejsca wcisnąć kolejnego zwierzaka, a mam ich od czorta. Pieniążki założyć za co? Czy na wątku była informacja, że dziewczynka chce zawieźć psa tu i tu i potrzebna jej pomoc? Bodaj wpis: [I]Trudno, jadę, postaram się coś ugrać na kreskę, liczę na Waszą pomoc, bo, co oczywiste, nie podołam.[/I] Wątek założyła[B] 25.02[/B] [B]godzina 22.12[/B]. Tego samego dnia zgarnęła go do domu. [B]26.02 godzina 7.47[/B] zrobiła wpis, że jedzie z nim do weta: "Zaraz jedziemy do weta... Całą noc nie przespałam, bałam się że nie przeżyje. W nocy wstawał i próbował chodzić, ale było coraz gorzej, teraz śpi bidulek, i co chwila się na mnie patrzy tym wzrokiem [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_frown.gif[/IMG] Isadora, dziękuję za banerek ! I dziękuję że jesteście !" [B]26.02 [/B]pies trafia do Medoru, wpis z [B]godziny 14.02[/B]. Asik, w dwa dni ludzie wchodzący na wątek mieli zorganizować wszystko? W miarę możliwości zadeklarować dom i/ lub ewentualną kasę? Wierzę w cuda ale i one mają swoje granice. -
Stary pies potrącony przez samochód... DT potrzebne na JUŻ ! Łódź
majqa replied to nika28's topic in Już w nowym domu
[quote name='Borówka16']Isadora,widzę ,że Majqe bronisz własną piersią ! Majqa by nawet o Tobie bzdury wypisywała,a Ty byś jej przytakiwała...[/QUOTE] W życiu Romana. :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Dyskutowałaby zażarcie. Za to, za umiejętność powiedzenia "tak", "nie", a zwłaszcza za jasne przedstawienie swojego odmiennego stanowiska choćby bliskiej Jej osobie bardzo cenię Isadorę. Nie idzie na łatwiznę i nie przytakuje, jeśli myśli inaczej. Mam też nadzieję, że nigdy to się nie zmieni. Tak a propos, poza tematem głównym i dla Twojej wiadomości Borówko, moja znajomość z Isadorą zaczęła się właśnie od ostrych (ale baaaaaaaardzo fajnych, dających mi do myślenia) ścięć. :lol: -
Stary pies potrącony przez samochód... DT potrzebne na JUŻ ! Łódź
majqa replied to nika28's topic in Już w nowym domu
Isadorko, jejku... :oops: Nie jestem z cukru, nie rozpłynę się. Nika niczym mnie nie uraziła, broni się, jak potrafi, a jak potrafi tak się broni. :roflt: -
Bartuś!!! Po śmierci pani! W spadku padaczka i morbital! MA DOM!!!
majqa replied to Hotel KADIF's topic in Już w nowym domu
Anuś, jutro będziesz miała tekst do ogłoszeń. -
Stary pies potrącony przez samochód... DT potrzebne na JUŻ ! Łódź
majqa replied to nika28's topic in Już w nowym domu
Oczywiście Asiulek, że to jest najważniejsze. :-) Niezależnie od wszystkiego cieszę się, że pies jest bezpieczny. :-) -
Moje potffforrry - opowieść o żywych; w sercu i pamięci te, które odeszły...
majqa replied to majqa's topic in Foto Blogi
Dobranoc, dobranoc!!! :-) -
Stary pies potrącony przez samochód... DT potrzebne na JUŻ ! Łódź
majqa replied to nika28's topic in Już w nowym domu
[quote name='nika28']Majqa, nie jestem głupia i wiem kto z dogo jest z danej fundacji, więc nicków mi nie musiałaś podawać.(...)A może mi jeszcze powiesz że w normalnej lecznicy by mi go za darmo przyjęli ? Nie mogłam wiedzieć jakie badania/leczenie lecznica podejmie, ale widząc stan psa chyba mogłam się domyśleć ? :roll: (...) Majqa, ja już kilka razy tu napisałam (nie umiesz czytać?) że Medor przed przyjęciem psa dzwonił do FNiZ, bo nie ma miejsc u nich miejsc ! Dla mnie EOT.[/QUOTE] Nie jesteś głupia ale się motasz i to mi wystarczy. ;-) Baw mnie dalej. :evil_lol: Nie powiem Ci, że psa wzięliby za darmo ale wszystko ustalaliby z Tobą, a raczej, sprostujmy: inną, dorosłą osobą. Na pewno natomiast nie zawołaliby 300zł na wspomniane "dzień dobry"!!! :evil_lol: Co do domyślania się odnośnie kosztów podziwiam tę Twoją domyślność i fachowe oko. :lol: Za wielodniowy pobyt Luckiego z Rawy (ze zwinięciem dwóch kręgów w odcinku piersiowym; lecznica full wypas - Kalinowa, a na pewno nie działająca charytatywnie - badania, leczenie, jedzenie, noclegowanie) rachunek wyniósł[COLOR=Black][SIZE=1][/SIZE][/COLOR][SIZE=3][B][SIZE=2][COLOR=red][COLOR=Black][SIZE=1]1042.05zł.[/SIZE][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/B][SIZE=2][COLOR=red][COLOR=Black][SIZE=1] [/SIZE][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/SIZE]Śmiem więc twierdzić, że pitolisz 3 po 3 z tymi 300 złotymi. [SIZE=3][B][SIZE=2][COLOR=red][COLOR=Black] [/COLOR][/COLOR][/SIZE][/B][/SIZE] Błahahaha, umiem czytać: [I][B]"Do FNiZ dzwonili ludzie z Medoru, bo schronisko jest przepełnione i nie ma już miejsc. Nie byłam przy rozmowie, ale wiedziałam o niej."[/B][/I] - gdzie tu jest napisane, że dzwonili przed przyjęciem psa??? -
Stary pies potrącony przez samochód... DT potrzebne na JUŻ ! Łódź
majqa replied to nika28's topic in Już w nowym domu
[quote name='nika28'][B]Do FNiZ dzwonili ludzie z Medoru, bo schronisko jest przepełnione i nie ma już miejsc.[/B] [B]Nie byłam przy rozmowie, ale wiedziałam o niej.[/B] Widziałam psa na stronie Medoru, ale powiedz mi majqa w którym zdaniu Medor "obsmarował" NiZ ? Pies chodził, ale ważne jest też JAK. (...) Co do innych fundacji - ja nie dzwoniłam. Dzwoniła starsza Pani która dokarmia koty, i to jeszcze jak ja nie wiedziałam o psie. Jak go dokarmiałam spotkałam ją, więc mi powiedziała że dzwoniła do jakiś fundacji, ale do jakich - nie wiem.[/QUOTE] Już odpowiadam... Pies, którego nam opisałaś i pokazałaś chodził!!! Kiepsko, z trudem ale chodził.[B] Określenie paraliż jest nadużyciem!!![/B] Komu, jak komu ale mnie z racji zawodu termin paraliżu jest znany. Idźmy dalej... skoro już chcesz ten temat ciągnąć. :evil_lol: Podałam Ci nicki osób na dogo z łódzkich fundacji. [B]Poinformowałaś mnie, że FNiZ nie skontaktujesz się.[/B] Twoja sprawa, podanego mi powodu nie rozwijam. [B]Zadziwiające jest i to, że na pytanie, na jakiej zasadzie pies trafił do Medoru odpisałaś na wątku, że odpowiesz mi na PW[/B], a przecież zadałam Ci banalne, oczywiste pytanie. Ponieważ nie mam zwyczaju cytować cudzych PW opiszę to w skrócie: - Medor przyjął go grzecznościowo - od razu trafił do gabinetu (bo mają swoją klinikę i weta) Napisałaś mi również, że miałaś go zawieźć do lecznicy na Rzgowską ale nie zrobiłaś tego, bo tam, jak to określiłaś, "na dzień dobry" zawołano by od Ciebie [B]300zł[/B] (Tu powstaje pytanie, skąd wzięłaś tę kosmiczną cenę, czy tyle wynosi wejściówka??? :-o Nie mogłaś przecież wiedzieć, czy i jakie badania + leczenie zostaną wdrożone. Śmiem więc twierdzić, że piszesz bzdury.) [B]a w Medorze jest to za darmo!!![/B] Wstrętne jest Niko jeszcze jedno. Nie zadzwoniłaś do FNiZ. OK. Znalazłaś dojście do 2 osób, co również mi opisałaś, które pomogły Ci w umieszczeniu psa w Medorze (w szczegóły się nie wdaję, choć są mi znane). Też OK. Idźmy dalej. Medor, z tego co mi napisałaś przyjmuje psa spoza rejonu za frico, po czym, [B]uwaga[/B] wykonuje telefon do FNiZ, by [B]przerzucić psa z - do[/B]??????????? :evil_lol: Po rozmowie z FNiZ Medor robi wiadomy wpis na stronie. Gdyby ów Medor chciał złożyć hołd prawdzie (a warto by było) napisałby, że sam dzwonił do innej fundacji. Czyż nie??? Czy to nie jest przemilczenie całości prawdy? A półprawda i przypadkowe, ooops, niedopowiedzenie (zakładając, że Ty sama piszesz prawdę, że to ktoś z Medoru wykonał ten telefon) to jest gie prawda. :evil_lol: