Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. Zapomniałam Wam napisać, że Cac chyba smoli red bulla, ma jakieś niewidoczne skrzydła. Schody na dwór pokonuje lotem, kiedyś zbiegał, a teraz robi 3 skoki (a stopni naście) i już jest na zewnątrz.
  2. Wracając do tematu Czesławy... 1. Wyróżniania zero, nie, bo nie, nie, bo inne zwierza nie są mniej ważne więc kwestia błędu nadmiernej uwagi i syndrom odstawiania od cycka nie wchodzi w grę. 2. Zabawki, interesują ją średnio, złapie, puści, chwilę pomemla. Na istotne zabawki Czesia wybiera sobie nie to, co potrzeba. :roll: Kostki, gryzaki naturalne ta sama bajka. 3. Kennel odpada, raz, że posiadany jest za mały, w większym oszaleje, będzie się miotać, obijać i wolę nie wiedzieć, co jeszcze... Do kennela jako azylu jej nie przyzwyczaję. Czyniłam książkowe, żałosne próby ale Czesia jest anty. 4. Czego potrzebuje Czesia? Obecności człowieka, a głównie mnie. Człowiek znika Czesia zabiera się do roboty. 5. Na dworze, owszem, jest super, szaleje, wariuje z innymi psami, po czym odkrywa, że nie ma mnie/ nas więc czas na szkodnikowanie. :shake: 6. Chciałam wymieniać, co pożarła Czesia, co zniszczyła itd... ale to bezsens, bo... chyba łatwiej byłoby wymienić czego jeszcze nie załatwiła. 7. Czy Czesia wie, że robi źle? A jasne, że tak ale to jest silniejsze od niej samej. 8. Doszło zjadanie kup. Temat wszechstronnie ogarnięty choć specjalnie sukcesów nie wypatruję, bo... owszem, łatwo zamotać psem na spacerze ale jeśli ja wypuszczam kilka jednocześnie, jeden z nich robi kupę to musiałabym osiągnąć chociaż I kosmiczną, żeby zdążyć z domu na podwórko i wyprzedzić Czesię. Staram się, staram ale jeszcze czasoprzestrzeni nie zakrzywiłam. 9. Relacje z innymi psami są OK. Firy nie nęka sobą, Mani też nie, Cacek służy jej do memłania i turlania, Remik do uprawiania z nim psiosutry, Jolka do wnerwiania Jolki i zagryzania jej ogona. Koty OK. 10. Czego boi się Czesia? Kiedy widzi, że przegina za przeproszeniem udaje, że się mnie boi, bo jak podniosę głos, pogrożę palcem, złapię za kapcia (jakby złapanie miało coś zmienić) to zrobi z siebie pałąk, fiknie brzuchem do góry, po czym... zerwie się i będzie na mnie pyskować na wszelkie sposoby modulując głos. Realnie z kolei boi się czegoś, co ją zaskoczy, coś, co nagle zobaczy w miejscu, gdzie tego nie było, dźwięku, którego się nie spodziewała, gwałtownego ruchu, intencji, które źle odczyta (np. chcę ją wziąć na ręce a ona spodziewa się... wolę nie wiedzieć czego). Jak się boi to panikuje, ucieka, przywiera, miota się (np. na smyczy). Wyprowadzam ją z tego takim trząchnięciem (choć to złe określenie, bo źle się kojarzy a z trząchaniem nie ma nic wspólnego) w stylu stonowanego, ciepłego głosu - [I]Halo, Czesia, Czesia, Czesiaaa, spokój, dobra Czesia, no już... dobra Czesia, Czesiaaa...[/I] To ją wyprowadza z transu cudowania i panikowania, zastyga i normalnieje. Wypracowałam to przez przypadek przy kosmosie z wsiadaniem do auta. I teraz, dowolnie kombinując tym głupolowatym zdaniem zyskuję, co chcę. Ważne żeby, jak to się zadzieje, natychmiast na jednym poziomie dźwiękowym do niej gadać, gadać do oporu. 11. Czy Czesia ma dość ruchu? Ło matko... od świtu do późnej nocy, bowiem Czesia kursuje z każdym zestawem i trzaska dziennie pierdylion km. Poza złodziejstwem jakie uprawia, gryzieniem tego, czego nie powinna gryźć, kopie cudne doły, ukatrupia roślinki, przewspaniale wprost komponuje się z Łokerem na stole kuchennym itd... Krótko mówiąc sunia - marzenie. Wciąż mnie łepetyna boli więc nie wiem, czy wsio jako tako opisałam. Krótko mówiąc Czesia, ma zapewnioną przestrzeń, zabawy z nami, innymi psami, zabawki, gryzaki, dobrą karmę, preparaty vit., preparaty na stawy, preparat na łepiszcze (z tryptofanem), atrakcje wyjazdowe (bo jak tylko gdzieś mogę ją zabrać to zabieram, dzięki czemu po powrocie dom nie przypomina poligonu), spanie w łóżku, bo jak nie śpi w łóżku to poluje na kocią kuwetę. To, co pokazałam na zdjęciach to bardzo, bardzo delikatne ujęcie wyczynów Czesi. Drżę, że opatentuje otwieranie szafek, wysuwanie szuflad i... Boże, sama nie wiem, co jeszcze. :shake:
  3. [quote name='Marycha35']Konserwatysta....kosa lepsza???[/QUOTE] Nieee, nowatorski - pomysłowy - oblewacz wszystkiego, co popadnie i co da się objąć strumieniem po podniesieniu nogi.
  4. [quote name='tibby']Ech, a myślałam, że coś się udało...:( Człowiekiem tego nazwać nie można...[/QUOTE] Wręcz przeciwnie, raczej można nazwać człowiekiem. Śmiem twierdzić, że my, myślący o zwierzętach inaczej jesteśmy w żałosnej mniejszości.
  5. [quote name='ewatonieja']albo ten pan, który w pijackim szale yorka wrzucił do pieca i zywcem psiak sie spalił, może czas założyc nie fundacje ale bojówki, nie spodnie :)[/QUOTE] Ja liczę, że kiedyś pojawi się taki [I]Zły[/I], jak w powieści Tyrmanda... Bać się prawa to jedno ale bać się, że ktoś wymierzy sprawiedliwość poza prawem to drugie.
  6. [quote name='Fundacja Medor'](...) DODAM ŻE NIE MAMY NIC JUŻ SUCHEJ KARMY DLA PSIAKÓW (...) [/QUOTE] To czym żyją Wasi podopieczni? Powietrzem i miłością? Mokrą karmą?
  7. Jak zobaczyłam, co się święci w reportażu piorunem przełączyłam. Nie jestem w stanie już tego oglądać i słuchać. Bezsilność zabija i wprowadza w stan furii. :-(
  8. Wątek jest też na molosach, założony dawno temu, czyli sunia jest na wylocie sporo już czasu. Na molosach są też i dodatkowe informacje na jej temat: [url]http://tiny.pl/hfcvh[/url]
  9. [quote name='cheeky'](...) Zastrzegam ze bede często odwiedzać psa i sprawdzać warunki w jakich zyje. (...) [/QUOTE] W powody decyzji oddania suni nie wnikam. To, co pozostawiłam jednak w cytacie budzi moją poważną wątpliwość. Zdecydowanie przemyśl podejście do tematu. Lepiej poprosić o taką pomoc/ kontrolę dowolną osobę, której uznasz, że warto zaufać (poprosić ją o zdjęcia, filmik itd...) niż pojawiać się i znikać, rozdrapując suni swoim widokiem ranę. Ona będzie tęsknić, chyba, że... chyba, że minie jakiś czas, nowy właściciel stworzy jej raj, miłością do niej przebije Twoją, a to niewykluczone. Widziałam już takie nowe domy, gdy pies przestał szaleć z radości na widok byłego właściciela.
  10. Łoker zaakceptował kuchnię, z doskoku łazienkę. Dobre i tyle. Dzięki tejże akceptacji przestał te pomieszczenia dewastować. Pałeczkę przejęła więc Czesława. ;-) Dziękuję Agago, że mi przypomniałaś o wątku szkodników. Oj, popędzę tam się zrelaksować. :-) ;-)
  11. [quote name='Smyku']O żesz kuźwa '' to się dzieje naprawdę ''[/QUOTE] Ano... :-( Idę chwilkę kimnąć, mąż pojechał po podkaszarkę, wróci wracam na plac boju. Zmorę biorę z sobą, bo na stole kuchennym książki do wystawienia na allegro i... chciałabym mieć co wystawić jak wstanę. ;-)
  12. W tej materii - [I]pies często - gęsto zamknięty, pies, który daje dyla[/I] organizacje nic nie zrobią. Nie mają czym się podeprzeć. Ustawa w tej kwestii nic nie da, a jak mgliście da to da się ją jednocześnie obejść i na pouczeniu się kończy. Ponadto, nikt nie lubi mieć na okrągło nadeptywany odcisk. Nadepnie się o jeden raz za dużo pies zniknie, bodaj z samej przekory, w myśl zasady: [I]niech skiśnie, zepsuje się, ale nie podzielę się kanapką[/I] [I]z sąsiadem[/I].
  13. [quote name='IVV']uwiecznil swoje imie ;)[/QUOTE] Na okrągło uwiecznia. ;-)
  14. Oj Jaszko :loveu:, daj spokój... :oops: Ze mnie taki skarb jak..., no mniejsza... :evil_lol: A wiecie gdzie jest teraz Czarno - Srebrna Cholera...? W ramach "nagrody" urzęduje z "tatusiem" i "babcią" i innymi psiulami po podwórku... I coś jeszcze dopowiem... Czesia jest nie do zdarcia... :shake: A... co gorsza, z zachowania to klon świrowatej Klary, która aktualnie od wielu dni kopie nam "leje na bombę"... Przypomnę, że to ta Klara, której zawdzięczam wielokrotnie podbite oko, przycięty język (po wyrżnięciu z wyskoku w żuchwę), porwane pazurkami ubranie i zjedzone do granic mieszkanie w Łodzi. Jak się do tego dołoży sajgon z Łokerem i pomysłowość Cacka to idzie sobie... :flaming: Kocham te podlizny na zabój ale... bądź tu muuundry i znajdź takiej Czesi dom... dom, któremu nie puszczą nerwy, który w nerwach nie skrzywdzi... Aaaa, zapomniałam dodać i to... Jest jeszcze jeden myk... Odkryłam, że... od 3 dni Czesia wpiep..a kupy, nie tylko swoje. :-( Ten temat już też połknęłam = przyczyny. Wobec tego, co dla niej zrobiłam, robię (wszelkie preparaty na..., zdaniem niektórych trzustka, zdaniem innych nie...)... mogę postawić na jedno... Jakieś uwarunkowania osobowościowe i... psychika. Sprzątam więc teraz wszelkie kupy z max powerem i zaciętością.
  15. Oj, to rzeczywiście jest dobrze. Immunodol - gites! :-)
  16. Jestem u kresu... Drugi dzień migreny więc nie odbieram kom. staram się żyć na pół gwizdka, mokra szmata na łbie, tabletki w żołądku i takie tam... Kłopotów masa, o nie mniejsza, bo nie tyczą zwierząt ale... Pokażę Wam skromny wycinek mojej rzeczywistości. :-( Jak mi przejdzie [I]globus[/I] rozpiszę się, czego już próbowałam, co robię, co przynosi/ przyniosło fiasko itd... Jeśli wpiszecie mi jakieś rady pewno mnie nie zaskoczycie chociaż, kto wie... Poniżej dzieło Czesi = mój chleb powszedni. Pojechaliśmy na moment z mężem do notariusza. Zastaliśmy po powrocie to (normalnie się poryczałam, bo nic innego nie robię tylko sprzątam i ścigam się z Cześką, by zabezpieczyć otoczenie i ją samą przed... nią samą): [IMG]http://img15.imageshack.us/img15/4561/p1110724t.jpg[/IMG] [IMG]http://img843.imageshack.us/img843/1614/p1110725w.jpg[/IMG] [IMG]http://img51.imageshack.us/img51/3951/p1110726l.jpg[/IMG] [IMG]http://img827.imageshack.us/img827/8806/p1110728w.jpg[/IMG] [IMG]http://img546.imageshack.us/img546/5067/p1110729.jpg[/IMG] Kuchnia moja wygląda tak, jakby ktoś się wyprowadzał a nie mieszkał. Absolutna czystka, a mimo wszystko Czesia wciąż coś znajduje do roboty. :-( Zawsze, z tym się liczę, zostaną jej jeszcze meble... Z beczki innej... Ponieważ mąż na bank podczytuje wątek, z czym się nie wychyla... więc... składam mu podziękowania za stalowe nerwy. :loveu: [COLOR=blue][B]Kochanie Moje :loveu:, dziękuję, pamiętaj, że [I]kto jak nie my[/I] i że [I]zawsze może być gorzej[/I]... :roll:[/B][/COLOR]
  17. Jasne i olał nam kosiarkę... :angryy:
  18. Pixie odpisała, że będzie się rozpatrywać w swoich kontaktach. W razie... da znać, jeśli wyłowi kogoś nam nieznanego, a kto może się okazać pomocny, z Piotrkowa.
  19. ... i dla ruchu miejskiego. :evil_lol:
  20. Koniecznie, bardzo o to proszę. Aaaa, może wszystko naraz i jeśli ma studnię to z podtopieniem. Wątek się nie rozrusza a ruszy z kopyta tak, że wielooocytattt okaże się niewystarczający.
×
×
  • Create New...