Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. Przywitam się i ja u cudnego Jaśminka... :-)
  2. [quote name='tana'](...) No ale może coś się znajdzie spoza tej listy ;)[/QUOTE] I to jest słuszna koncepcja. :-)
  3. Anuś, wszystko, co da się sprzedać poza bronią, narkotykami, psychotropami, żywym towarem, usługami cielesnymi, kradzionymi rzeczami itd... ;-) Wiesz, z tym, co wymieniłam mogłoby być różnie. Duszy na sprzedaż również nie polecam, może się przydać w zaświatach. ;-)
  4. Info na goldenline: http://www.goldenline.pl/forum/2433930/sens-ratowania-chorego-przecietniaka-franus http://www.goldenline.pl/forum/2433932/sens-ratowania-chorego-przecietniaka-franus http://www.goldenline.pl/forum/2433934/sens-ratowania-chorego-przecietniaka-franus http://www.goldenline.pl/forum/2433936/sens-ratowania-chorego-przecietniaka-franus http://www.goldenline.pl/forum/2433938/sens-ratowania-chorego-przecietniaka-franus http://www.goldenline.pl/forum/2433940/sens-ratowania-chorego-przecietniaka-franus
  5. I ja się melduję u Atrakcyjnego Kazimierza! Kaziki to fajne chłopy sommm! :-)
  6. Te zapasy raz mają jednego, raz drugiego zwycięzcę... Voila! [video=youtube;e1lnI5tUiu4]http://www.youtube.com/watch?v=e1lnI5tUiu4[/video]
  7. I dalej... [IMG]http://img809.imageshack.us/img809/7805/p1110782.jpg[/IMG] [IMG]http://img14.imageshack.us/img14/8397/p1110783z.jpg[/IMG] Tak to się zakończyło, czyli 15min. regeneracji kafelkowej, schłodzenie miechów i wio do łóżka na spanie.
  8. Niech przemówi obraz... stan po półgodzinnej, jednoczesnej naszej nieobecności w środę... [IMG]http://img42.imageshack.us/img42/3024/p1110767d.jpg[/IMG] [IMG]http://img853.imageshack.us/img853/4739/p1110768m.jpg[/IMG] [IMG]http://img827.imageshack.us/img827/1092/p1110769s.jpg[/IMG] Lubiłam niebieskie wiaderko, od którego było obfocone wieczko... Cieszyłam się z wysoko ustawionych pudełek, które odłożyłam do zapakowania rzeczy z allegro. To już nie zapakuję. A poniżej miłość Remka z Czesławą... To niestety przeradza się już w godzinne maratony, a niestety, bo odgłosy warczenia, memlania, stękania, ziajania są nie do zdzierżenia... Oczywiście one nie kotłują się w pokoiku, bo tam nie ma mnie, to musi się, nie wiedzieć czemu, dziać przy mnie... Co gorsza to się dzieje b.często nocką. [IMG]http://img62.imageshack.us/img62/3530/p1110777.jpg[/IMG] [IMG]http://img29.imageshack.us/img29/2642/p1110778v.jpg[/IMG] [IMG]http://img804.imageshack.us/img804/7392/p1110779.jpg[/IMG]
  9. Tylko żeby w trakcie kąpieli szły buziaki dla słodziaka. On na pewno bez całusów nie będzie chciał się kąpać. :-)
  10. Ustaliłam z Moniką, że ja zrobię golden... itd... :-)
  11. A ja przypomnę wcześniejszą prośbę Malibo o pomoc w odzyskaniu dokumentacji, którą już Franuś miał tworzoną. Kto jest w jej posiadaniu? Czy tą osobą jest ana666? Czy jest ktoś w bliższym kontakcie z nią, by uzyskać odpowiedź na to banalne pytanie i, by jeśli jest tak jak przypuszcza Malibo, przejąć tę dokumentację? Wpisy innych wetów, rozpoznania, zaordynowane leki nie są bez znaczenia, mogą być pomocne, a przede wszystkim... Dokumentacja psiaka jest jego własnością i winna być w posiadaniu osoby, która aktualnie i realnie sprawuje nad nim pieczę.
  12. Przelew zrobiony. :-) Moniko, podaj mi proszę wobec tego na PW te dane kontaktowe, uzupełnię w tekście i napisz, czy mam zrobić goldenline, czy zrobisz to sama. :-)
  13. Oj daj spokój, pewno, że rób to wydarzenie Moniko. :-) Dzięki, że chcesz. :-) Czy goldenline też pchniesz, czy mam to zrobić? Aha i 3ci raz, plizzzz ten numer konta do wpłat!!!
  14. Dziękuję Akrum za odniesienie się. :-) Wyniki: Mam wsio. Jedną rzecz zawalił mi mąż (z pewnych istotnych względów nie zmyję mu głowy, o nie mniejsza). Mianowicie, nie wziął do pracy wyników do zeskanowania. Rozwiążę to więc tak, że jak wróci (bo zabrał aparat, jedzie po pracy pod Łowicz do hoteliku, do "naszych" psiuli je fotnąć) zrobię dobre, w różnej rozdzielczości foty i prześlę wyniki w tej formie do Ajlii i Malibo. Kolejno, w poniedziałek dam je mężowi do zeskanowania i prześlę podobnie skany. A dalej... jeśli tylko zdołam być przy kolejnym badaniu to przekażę wszystkie oryginały Ajlii lub, jeśli ustalenia będą inne, prześlę je na wskazany adres: wydruk - opis, zalecenia, RTG i EKG. Bardzo przepraszam za tę dzisiejszą obsuwę. :-(
  15. Nie jesteś sama. Robię, co w mojej marnej mocy, by pomóc. Malibo, więc kto (bo pewno wiem, kto ale czekam na decyzję)? Czy poza Malibo ktoś jeszcze wypowie się, czy mam zmieniać coś w tekście głównym? Zastosuję się do sugestii, uzupełnię dane kontaktowe i działam z fb i goldenline. Edit: Poproszę dane wpłatowe. Chciałam przelać 100zł.
  16. Badanie na lamblie, po rozmowie z Sylwią, odroczone do min. dwóch tyg. od odrobaczenia.
  17. [quote name='feliksik']wątek znam i widziałam, , że wpadłaś do Franeczka, a ja do Binga też wpadam, żeby się przywitać[/QUOTE] Dziękuję. :-) Na Franeczku coś już tam motam. ;-)
  18. [quote name='majqa'](...) Sens ratowania chorego przeciętniaka? Franuś... Franek, metrykalnie starszy pan, z zachowania wciąż dziecko, radosne, ciekawe świata i chyba myślące, że ten ma mu jeszcze coś do zaoferowania, że jeszcze wyciągnie asa z rękawa. Wraz z nim jego towarzysze: świerzb, stan zapalny oczu, astmatyczne świsty w oskrzelach, sierść w opłakanym stanie, prawdopodobnie rak jąder, problemy neurologiczne (pozostałość po udarze lub zespół przedsionkowy) o resztę, która wymaga diagnostyki, strach się bać. Franek, dla wąskiej, przypadkowej dla siebie grupy ludzi jest jednak KIMŚ, kimś o kogo warto powalczyć. Jego głębsza niezwykłość tkwi bowiem w urzekającym wnętrzu: delikatności, ufności, pokorze, jakiej brak tym z nas, których dotyka ogrom nieszczęścia. Zwracamy się do Państwa z gorącym apelem o pomoc, wszelką i dowolnie rozumianą! Przyłączcie się do nas! Nie wiemy, ile życia zostało w tym sponiewieranym ciałku, choć dziarsko się w nim ono kołacze. Pragniemy dołożyć wszelkich starań, by przyszłość Franusia zaczęła mienić się nieco różowszym kolorem. Może, co zdarza się nielicznym, doczekamy cudu i ktoś, kto pozna Frania, przepadnie z kretesem, pokocha Go, zapragnie dać mu dom? Może ów ktoś zechce zaoferować inną formę pomocy? Danymi kontaktowymi dla osób zainteresowanych Franiem są: 608008892 , [email protected] W cytacie wersja krótsza.
  19. Celowo tak to obmyśliłam, by dany chętny pomóc chciał się skontaktować. Ja bym nie podawała numeru konta w aukcji. Nie każdy lubi czytać, a to taki byłby sygnał, o z mety wyciągniętej ręce po kasę.
  20. Tytułem wstępu do tekstu. Dobry tekst nie istnieje. Odbiorca - intelektualista obrazi się i postuka w głowę z powodu prostactwa przekazu, nie intelektualista załapie piąte prze dziesiąte, romantykowi za mało będzie westchnień i cukrzenia, realista strzeli focha na okrojone konkrety i z jego punktu widzenia tkliwy bełkot. Starałam się to jakoś wyważyć, a to nie jest łatwe i liczę się z tym, że wyszło mi kiepsko. Czekam zatem na uwagi, a osobno proszę o czyjąś dodatkową pomoc w postaci alternatywnego tekstu. Od przybytku rzadko kiedy głowa boli. ;) Sens ratowania chorego przeciętniaka? Franuś... On, Franek, stworzenie, którego bagażem doświadczeń obdzielić można wielu przedstawicieli psiego gatunku. On, ciągle Franek, metrykalnie starszy pan, z zachowania wciąż dziecko, radosne, ciekawe świata i chyba myślące, że ten ma mu jeszcze coś do zaoferowania, że jeszcze wyciągnie asa z rękawa. Żałosne? A może nie? On, nadal Franek, a wraz z nim jego towarzysze: świerzb, stan zapalny oczu, astmatyczne świsty w oskrzelach, sierść w opłakanym stanie, prawdopodobnie rak jąder, problemy neurologiczne (pozostałość po udarze lub zespół przedsionkowy) o resztę, która wymaga diagnostyki, strach się bać (na tę okoliczność niejeden kwiatek może ujrzeć światło dzienne) ale i temu trzeba stawić czoła. Franek nie przeglądał się w lustrze. Odbicie w wodzie niewiele tu zmieni... na całe jego szczęście. Dobrze, że nigdy się nie dowie, że z wyglądu jest zbyt zwykły, przeciętny, innymi słowy burek jakich na pęczki, w powszechnym, co smutne, podejściu do tego tematu. Franek, dla wąskiej, przypadkowej dla siebie, losowo dobranej grupy ludzi jest jednak KIMŚ, kimś o kogo warto powalczyć. Jego głębsza niezwykłość tkwi bowiem w urzekającym wnętrzu: delikatności, ufności, pokorze, jakiej brak tym z nas, których dotyka ogrom nieszczęścia. Franeczek nie pomstuje, wygrażając łapką Niebu, nie przełyka łez goryczy. On... po prostu jest, cudny, kochany, pogodzony z przeszłością i teraźniejszością. W przyszłość zapewne nie sięga. Zwracamy się do Państwa z gorącym apelem o pomoc, wszelką i dowolnie rozumianą! Przyłączcie się do nas! Nie wiemy, ile życia zostało w tym sponiewieranym ciałku, choć dziarsko się w nim ono kołacze. Pragniemy dołożyć wszelkich starań, by przyszłość Franusia zaczęła mienić się nieco różowszym kolorem. Może, co zdarza się nielicznym, doczekamy cudu i ktoś, kto pozna Frania, przepadnie z kretesem, pokocha Go, zapragnie dać mu dom? On go raczej nigdy nie miał, jeśli mamy na myśli dom z prawdziwego zdarzenia: troskliwy, czuły, odpowiedzialny. Na ten moment staramy się sprostać wyzwaniu pełnej, rzetelnej diagnostyki i nie chaotycznego a rozumnie zaplanowego leczenia. Chciałoby się rzec - Tak nam dopomóż Bóg... Zresztą, odważmy się to z siebie wydusić. Zwierzę wszak to też stworzenie Boże więc... Wciąż jest nas niewielu, toniemy i my i Franuś w masie jego potrzeb. Z drugiej jednakże strony... wspieramy się myślą, a ta dodaje nam sił, że: Kto, jeśli nie my??? Kto jeśli nie ludzie, dla których wiek, wygląd zwierzęcia nie stanowi o sensie pospieszenia mu na ratunek? Kto jeśli nie my, ci, dla których zwierzę nigdy nie było, nie jest i nie będzie rzeczą? Pozdrawiamy i zapraszamy do współpracy na rzecz Frania, ku jego pożytkowi, a naszej, wspólnej satysfakcji! Danymi kontaktowymi dla osób zainteresowanych Franiem są: 608008892 , [email protected]
  21. Oczywiście, że zareklamuję. Wybaczcie proszę, że dopiero siedzę nad tekstem, chciałam pchnąć go nocką, nie szło, moje gnidy wariowały do oporu. :-( Teraz je wysiudałam na dwór więc mam moment, by pozbierać myśli. Proszę o info, czyje dane kontaktowe mają być umieszczone w tekście. Poproszę o nie na wątku lub na PW: mail i kom. Niech to będzie osoba, o co gorąco proszę, która... no właśnie, raz, że ma rzetelne info o Franiu, dwa, ma stalowe nerwy i zmysł dyplomacji, bo... W tekście chcę pójść konkretem Frania i odwołaniem się do sensu pomagania takiemu jak on psu. Mam nadzieję, że to ludzi ruszy, a jak ruszy to zechcą dzwonić i mailować i... mogą, takie życie, napsuć trochę krwi. Czasem z kolei tak bywa, że choć tę krew zepsują i ciśnienie podniosą to pomogą i takich ludzi nie wolno na starcie zrazić. Osobno proszę o dane wpłatowe. Szczęśliwie udało mi się opylić na allegro książkę za 100zł więc tę stówę chcę przeznaczyć na Frania.
  22. Dzień dobry Wszystkim. :-) We wtorek mój mąż ma randkę z Marychą :-), podrzuci jej jakieś fajności do "opylenia" poza dogo na rzecz Faworka. Daj Boże wpadnie parę złotych.
  23. Temu człowiekowi ten pies wisi, gadanie nic nie da.
×
×
  • Create New...