Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. I ostatnie... [IMG]http://img831.imageshack.us/img831/5431/p1110941.jpg[/IMG] [IMG]http://img10.imageshack.us/img10/2166/p1110944l.jpg[/IMG] [IMG]http://img855.imageshack.us/img855/9403/p1110945.jpg[/IMG] [IMG]http://img715.imageshack.us/img715/8185/p1110972.jpg[/IMG] [IMG]http://img857.imageshack.us/img857/3443/p1110976.jpg[/IMG]
  2. Ło matko... i jeszcze... [IMG]http://img534.imageshack.us/img534/9893/p1110920d.jpg[/IMG] [IMG]http://img831.imageshack.us/img831/7761/p1110923.jpg[/IMG] [IMG]http://img708.imageshack.us/img708/3382/p1110924.jpg[/IMG] [IMG]http://img607.imageshack.us/img607/7919/p1110927.jpg[/IMG] [IMG]http://img217.imageshack.us/img217/4450/p1110930.jpg[/IMG]
  3. I jeszcze... [IMG]http://img542.imageshack.us/img542/2478/p1110892.jpg[/IMG] [IMG]http://img828.imageshack.us/img828/2901/p1110894.jpg[/IMG] [IMG]http://img51.imageshack.us/img51/3605/p1110895.jpg[/IMG] [IMG]http://img62.imageshack.us/img62/9421/p1110913.jpg[/IMG] [IMG]http://img843.imageshack.us/img843/9866/p1110919d.jpg[/IMG]
  4. I dalej... [IMG]http://img811.imageshack.us/img811/592/p1110855.jpg[/IMG] [IMG]http://img819.imageshack.us/img819/3712/p1110873.jpg[/IMG] [IMG]http://img542.imageshack.us/img542/559/p1110874.jpg[/IMG] [IMG]http://img842.imageshack.us/img842/2238/p1110875m.jpg[/IMG] [IMG]http://img40.imageshack.us/img40/327/p1110884x.jpg[/IMG]
  5. Mąż mnie zabił ilością zdjęć. :roll: Bingo miał, uwierzcie, lekko licząc z 50, bo wszystkich miałam ok. 148. Poniżej te, które wyszły dobrze, czyli Bingo nie zwiał z kadru, nie wyszedł zamazany itp. [IMG]http://img717.imageshack.us/img717/6326/p1110837.jpg[/IMG] [IMG]http://img263.imageshack.us/img263/7813/p1110838.jpg[/IMG] [IMG]http://img405.imageshack.us/img405/6307/p1110844n.jpg[/IMG] [IMG]http://img339.imageshack.us/img339/3955/p1110847.jpg[/IMG] [IMG]http://img195.imageshack.us/img195/8401/p1110848t.jpg[/IMG]
  6. O Boże, tu też są mordercy pluszaczków... :-(
  7. Nie dziwię się, że rozważasz za i przeciw. To istotnie, trudna decyzja, czy..., a jeśli..., po co..., czy i co to da. Oczywiście finanse też są problemem. Niemniej... pozwolę sobie wtrącić swoje 3 grosze. Nie demonizujmy skutków ubocznych radioterapii (chyba że, a o tym nie wiem, zwierzęta reagują na nią inaczej niż ludzie). Przy "chemii" "radio" to pikuś. Uciążliwość, cierpienie, poparzenia to rzadkość, zwłaszcza jeśli błąd w tej materii nie wiąże się ze stroną złego doboru dawki promieniowania, czasu ekspozycji, a i sprzętu do bani. Przy prawidłowo przeprowadzonym naświetlaniu organizm niemal tego nie odczuwa ale dla sprawiedliwości dodam tutaj, że wiąże się to również zapewne z tolerancją osobniczą, choćby uwarunkowaną genami, współistniejącymi jednostkami chorobowymi, wiekiem. Istotnie natomiast zaraz po lub w ramach reakcji odroczonej może pojawić się osłabienie, bo promienie "tłuką" to, co w nas i złe i dobre przy okazji. Nie działają wybiórczo. Dalekie to jest jednak do cierpienia obiektywnego czy subiektywnego w odczuciu. Czy guz może się odrodzić? Owszem, może ale zawsze jest szansa, że jeśli się odrodzi to później niż wstępnie by to wynikało z przewidywań. Gdyby z kolei iść, tu nawiążę wyłącznie do nowotworów ludzkich, a więc, gdyby iść tropem, że guz się może odrodzić, ba..., że wielce prawdopodobne jest, że się odrodzi, to należałoby z mety odpuścić wszelkich sposobów terapii, bo mogą okazać się równie zawodne jak radio czy chemia i... od ręki położyć się na katafalku. Ja w tym przypadku, tego konkretnego psiaka, poszłabym raczej za głosem weta i jego rad ale, co też podkreślę, weta, do którego mam niemal bezwzględne zaufanie... i jeśli... to odpuściłabym temat, a jeśli... to stanęłabym na głowie, by przy współudziale chętnych pomóc, życzliwych osób, zebrać tę kasę... póki jeszcze jest kogo ratować.
  8. Znam, znam to straszne uczucie. Brrr... przeszłość a kysz!
  9. To jest to Kochanie Tasmańskie! :-)
  10. [quote name='malibo57']No, materiał dobry, bo, na ten przykład, Baster tylko na laser się nadaje:mad:[/QUOTE] Czasami to się psiakom nie dziwię, bo... przecież my, ludzie, często, choć mamy wszystko wytłumaczone, podane kawę na ławę, wiemy, że nie ma się czego bać, a mimo wszystko... więc co dopiero taka psia bida. Basterek cacy, znaczy się ma wyobraźnię. ;-)
  11. [quote name='Marycha35']Hi, hi, Cacek jako przyrząd do Fitnesu????? ;)[/QUOTE] Dobrze powiedziane. :-) Hihihihihi, lepiej bym tego nie określiła.
  12. A Ty Szelmo, jakie niecne rzeczy Ci chodzą po główce. :-)
  13. Takie newsy się naprawdę przemiło czyta. Sytuacja stresująca, a pies luz... znaczy się ma specjalista podejście. :-)
  14. No coś Ty! :-o :-o :-o A czym są eeee te igły eee nasączone? :evil_lol:
  15. Postaram się juterkiem uzupełnić porcję fot Małej Zadziory. :-) Wczoraj.... eeee... tak sobie odkryłam i odkryciem zaraz podzieliłam się z mężem, że... Cacuś opierdziela mu opakowanie tekturowe z jaką lampą w środku. Dawno nie widziałam, by mężczyzna tak szybko rwał żeby ratować trochę szkła i metalu i by z taką łatwością coś ciężkiego, w podskokach, ewakuował na strych. ;-) Cacuś więc jest zaraz po Czesi i Łokerze, kolejnym, naszym porządkowym. :-)
  16. [quote name='Marycha35']Izuś, eeeee.....to nie ma podkrętu!;) Nie mam szans! Zostanę wierna Fawkowi:)[/QUOTE] OKI, przekażę mężowi, że na wstępie przegrał z innym samcem ale oszczędzę mu, że... z psem. :evil_lol:
  17. Djobre wieści, djooobre! Dzielna sunia, zwłaszcza, że znosi igły, brrr... :-)
  18. Jak ja uwielbiam takie tapczanowe foto relacje. :-)
  19. Oooo, to robisz się na takie bóstwo jakie mąż uwielbia. A daję Wam swoje błogosławieństwo, cieszcie się chwilą. :-)
  20. Evo, od przybytku... byłoby super. :-) Jeśli tylko zdołam, pojadę do Łodzi jak Franio przyjedzie na badania i... zrobię mu parę zdjęć.
  21. Jejku, jeszcze nikt mnie kimś takim nie czynił, mam nadzieję, że odblokują mi się zwoje i załapię. ;-) Dziękuję Moniko. :-)
  22. [quote name='Smyku']Myślisz , że to cisza przed burzą ?[/QUOTE] Ja nie myślę, ja wiem... :roll: Za góra pół godziny, mam nadzieję, dotrze do nas Maciek (wraca od Sylwii) i już na samym rozpoznaniu pracy silnika jego auta zacznie się szczek, wycie, spazmy, siwy dom, a jak wejdzie będzie długa dogrywka. :roll:
  23. Właśnie mam moment spokoju ale i tak jestem w napięciu, bo to nie potrwa długo. :shake:
×
×
  • Create New...