-
Posts
11418 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by sacred PIRANHA
-
Jamnik standardowy Figiel vel Filip - w super domku!
sacred PIRANHA replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
w stolicy;-) -
[quote name='Ania&Zefir']Chyba zrobię tak, że po prostu zmniejsze ilość mięsa, zwiększe warzyw i zobaczymy jak to będzie. Nie ma się chyba nad czym już zastanawiać. :) W każdym razie dzięki za odpowiedzi. :)[/QUOTE] mięso on je w formie kosci mięsnych czy samo tez? zmniejsz mu podroby, zwieksz warzywa i dodaj mu nabiał, bo nabiał to wapń;-)
-
No własnie wątpie zeby w takich zwyklych badaniach wychodziło cos w stylu : za mało węglowodanow w diecie, ilez to razy mi powinno cos takiego wyjsc...tylko akurat nie o weglowodany tu by chodziło bo tych mam raczej za dużo hihi
-
generalnie przebiałkowaniem nazywa sie tak naprawde przefosforowanie...tzn pies dostaje duzo fosforu a za mało w stosunku do tego wapnia i węglowodanów i powstaje nierownowaga;-) to tak w skrocie;-) dzieje sie tak jak np żre za duzo miesa/podrobow w stosunku do kosci/skorupek z jajek/warzyw. To są opienie wetów, inni twierdzą że nie ma czegos takiego jak przebiałkowanie, ze nadmiar białka pies powinien spalić...i ze te ktore reagują na to jakimis tam schizami ze skora mają skaze białkową po prostu...trudno powiedziec, ja ekspertem nie jestem w tym temacie absolutnie...
-
ja bym na Twoim miejscu poradziła się Martens;-) napisz do niej PW, napisz jak wyglada wasz jadlospis powiedzmy miesieczny, podaj wyniki badan ktore zrobiliscie - jak ktos ma Ci coś doradzić, to ja nikogo innego Ci nie polece;-) intuicyjnie zmniejszyłabym ilosc podrobow a zwiekszyła ilość warzyw, jak on z kości je ich duzo? podajesz mu skorupki z jajek? ja podroby daje raz w tygodniu, papke warzywną (owoce w sumie tam są mniejszością zawsze) 2 - 3 razy w tygodniu
-
przebiałczenie hmmm ile mu nabiału dajesz? co do węglowodanów to zrodlem w barfie są warzywa, wiec zwieksz warzywa a nie jakis makaron gotowany w diecie opierającej sie na surowiźnie...bezsens...
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
sacred PIRANHA replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='Vectra']Jeżyk został uwolniony , z rąk tyrana ... owszem rzucam , łopatą za płot w las :diabloti: ale Klementyną wtedy już nie rzucam przez płot , ją tylko za piłką :evilbat:[/QUOTE] haha jak to czytałam, to juz widziałam jak Klemka przez płot za tym pajączkiem smiga hihi no psy raz ze mają słuch dobry dwa ze jakos po naszym zachowaniu, głosie wiedzą o co biega i już hihih ostatnio było tak: zadzwonił TZ, gadam z nim on sie mnie pyta czy bym nie wyszła po niego bo cos tam, ja mowie ze ok to juz zaraz wyjde (psy sie zerwały i juz gotowe), Tz do mnie zebym tylko nie brała psów, bo kumpel jest ze swoim agresorem, na co ja ze ok to psy zostaną (psy łby do dołu i położyły się z powrotem na łóżku). Ja się zaczełam zbierać, zadzwonił znowu TZ i mowi do mnie, że moge wziac psy, bo do kumpla ktoś zadzwonił i musi pilnie wracac do domu na co ja jeszcze nic a psy sruuu i pod drzwi hihihi -
a ja nie wiem jak będzie u suki bo ona dopiero od miesiąca na barfie, ale u psa (prawie rok na barfie) to jest tak ze zwykle jest tyle kup ile spacerow hihihi ja nie wiem on sobie ubzdurał chyba, ze trzeba zawsze korzystać z okazji hihi Jak wychodze z nim 2 razy to są dwie kupy, jak 5 razy to jest pięć...zasada jest taka, ze na kazdym spacerze musi przysiąść i cokolwiek wystekać hihi
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
sacred PIRANHA replied to evel's topic in Foto Blogi
hahahaha a moze jednak robi to z miłości do was hihi -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
sacred PIRANHA replied to evel's topic in Foto Blogi
i co sie stało z jezem?:-) a rzucasz te aporty jak ci Klemka przytarga ?? hihihii -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
sacred PIRANHA replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='Vectra']ja dostaje lepsze podarki od Klementyny , żabki , pająki , zaskrońce , myszy ... czasem jeszcze nówki sztuki nieśmigane ... czyli żywe :diabloti:[/QUOTE] bleeeeeee jakby mi pies zaskronca przyniosl to bym sie posikała ze strachu zanim bym sie zorientowała, ze to tylko zaskroniec;-) Timek przynosił mi bażanty, raz przyniosl mi kota...ale kot nie był już nówka nieśmigany po spotkaniu z Timkiem... -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
sacred PIRANHA replied to evel's topic in Foto Blogi
Ayuś tak robi, leci do zarcia, wącha i podnosi łeb i patrzy na mnie NIC to znowu wącha ...jak w tym czasie nie powiem ZOSTAW to sobie liźnie, jak nadal nie powiem, to bierze do pyska, wtedy jak mowie ZOSTAW on zryw i leeeeeeeci do mnie, po drodzie wypluwajac to cos i zadowolony siada naprzeciwko mnie i czeka na smaka;-) dostaje smaka to zryw i leci z powrotem do tego czegos na co ja "ej no bez przesady" no to zostawia i leci szukac znowu zarcia innego hihihi -
z rodzicami, to zawsze takie przeboje...ja pamiętam swojego pierwszego psa i wtrącanie się rodziców...koszmar ile oni mi rzeczy popsuli;/ rozmawianie, tłumaczenie, proszenie, krzyczenie nic nie daje rezultatów...oni i tak wiedzą lepiej:-) Teraz mam dwa psy i TZ sie nie wpierdziela w ich wychowanie, bo jak to on mówi "prędzej mnie wywali niż psy" i ma racje;-) niczego tak nienawidze jak psucia mi czegoś z psami, jestem przewrażliwiona na tym punkcie;-)
-
Iwa już we własnym domu, oby to był ten jeden jedyny!
sacred PIRANHA replied to agusiazet's topic in Już w nowym domu
no rzeczywiście, mord w oczach i Iwa zrobiła na piłce kilim:-) -
[quote name='Amber']I nikt mi nie odpowiedział na pytanie, jak właśnie funkcjonują te niekastrowane terriery?[/QUOTE] chodzą stale na smyczy, a jak nie chodzą to uciekają...mówię tu oczywiscie o psach, które mają fioła hormonalnego - bo to, że pies jest terierem nie oznacza, że napewno będzie miał takiego fioła na punkcie suk;-) Ale to, że jest terierem oznacza, że jesli tego fioła mieć będzie, to będzie mega trudno samym szkoleniem nad tym zapanować;-) Zaciętość te psy mają w genach, tak samo jak dobki zapatrzenie w człowieka;-) Jak pies średnio się w suki wkręca, to kastracja średnio cokolwiek zmieni w jego zachowaniu, jak pies nie myśli o niczym poza suką w jej otoczeniu, to kastracja zmieni dużo w jego codziennym funkcjonowaniu w społeczeństwie (bo ja nie mowie o zachowaniu na zawodach tylko o zyciu z takim psem na co dzien gdzie w mieście gdzies jakas suka prawie zawsze ma cieczke, pies wiadomo przeciez wyczuwa takie rzeczy na kilometry)
-
Bazingas! Szczur, Miotła i inne pochodne :)
sacred PIRANHA replied to Unbelievable's topic in Galeria
Psy to są takie wieeeerne istoty;-) ja jak dałam Ajusia ladySwallow na półtora miesiąca na wakacje, to po moim powrocie pies się zastanawiał z kim iść ;-) Normalnie tak tęsknił, że szok a przeciez jak ja wychodze z domu to on lezy pod drzwiami i nie rusza się stamtąd do mojego powrotu! Zdrajca;-) -
ło matko, to jak ja mam dwa yorki to co mam powiedziec? Nawet SIAD nie powinnam wymagać, bo przecież to tylko yorki;-) Tymczasem wymagam od nich bezwględnego posłuszeństwa,chodzenia przy nodze itp któro pewnie byłoby mi łatwiej osiągnąć z "typowym" psem do szkolenia, a napewno łatwiej było wiele rzeczy osiągnąć z wyżłem i labką, które wychowywałam. dog193 co do przywoływania psów z silnym popędem myśliwskim poczytaj trochę o gwizdku, przywoływanie awaryjne to jedyny sposob odwołania mojego wyżła z rozpoczętej już pogoni za sarną/zającem itp
-
jaka błyszcząca! prawie czuć jak pachnie;-)
-
[quote name='piove']Wszystko jasne, czipa dziś odczytał wet, a ta niesprawdzona maszyna to nasze ręce :) Mam jeszcze jedno pytanie, na jaki adres wysłać papiery adopcyjne??[/QUOTE] na adres ktory jest w papierach adopcyjnych po stronie wydającego do adopcji;-) Czyli Lidia Wikiera itd ;-) mój ;-)
-
[quote name='Amber']Mam 2 letniego samca dosc trudnej rasy(...)Na forum dobermana praktycznie nikt swoich psów nie kastruje, nie dlatego, że są reproduktorami, bo spora czesc nie jest, tylko dlatego, ze dobki maja w genach wpatrzenie w czlowieka i jajka im w tym nie przeszkadzaja. [/QUOTE] no widzisz...rasa nie jest łatwa owszem, ale z drugiej strony w genach ma wpatrzenie w człowieka i jest wielce prawdopodobne (w przypadku samca tej rasy właśnie), że jajka nie mają większego wpływu na zainteresowanie współpracą z człowiekiem. U terierów jest nieco inaczej, one w genach nie mają wpatrzenia w człowieka, są z reguły bardzo samodzielnie, miały wykonywac rozne zadania samodzielnie, to są nakręcone wariaty, dla ktorych człowiek jest gdzies tam daleko i naprawde trzeba sie wybitnie starac zeby wygrac i stac sie dla psa najwazniejszym. W przypadku samca popęd zwykle jest na tyle silny, że skutecznie odwraca uwage psa od jakiegos tam człowieka i pracy/zabawy z nim. I zeby nie było nie jestem absolutnie za ciachaniem psa dla zasady, lub nawet dla ułatwienia, poki sie z psem nie sprobuje wycwiczyc posluszenswta i opanowania i poki pies nie dojrzeje w pełni. Trzeba być świadomym, że kastracja to nie tylko obcięcie jaj ale i zabranie gruczołów, ktore są po coś więcej niż rozmnazanie; w przypadku jednak jak pies zwyczajnie dostaje totalnego świra i szkolenie go po prostu można sobie w tyłek wsadzić szanuje decyzje każdego właściciela, ktory decyduje sie na ten zabieg mimo ryzyka powikłań. Osobiscie nie miałam zamiaru ciachac swojego psa dla ułatwienia mi pracy z nim, ale jego dojrzewanie to po prostu jakis koszmar i nie miałam zamiaru liczyc na to ze szkoleniem moze jakos opanuje kiedys jego spuszczanie mi sie na łózko;-) Oczywiscie przytaczam ciągle ten najbardziej ekstremalny objaw jego hormonalnych szaleństw, ale była rowniez nieustajaca chęć ucieczki (wczesniej 100% odwolywalnosci), wylizywanie wszelkich siuskow, podsikiwanie wszystkiego, obskakiwanie na wszystko co sie rusza itp Po kastracji wszystkie te objawy od uciekania po spuszczanie sie ustąpiły - nalezy jednak podkreslic ze on PRZED dojrzeniem był ulożony, nauczony przywolywania itp wiec to nie jest tak ze kastracja go tego nauczyła, tylko zabrała hormony, ktore w pewnym momencie stały sie silniejsze niz jego wyuczone zachowania.
-
jak boli głowa, trzeba obciąć głowe;-)
-
[quote name='dogomanka_']pierwszy raz widzę żeby ktoś się tłumaczył na dogo dlaczego chce wykastrować swojego psa :diabloti: zazwyczaj wszyscy się tłumaczą dlaczego nei chcą ciachać. :diabloti:[/QUOTE] moda ma to do siebie,że się zmienia;-) kiedyś modnie było na dogo ciachać wszytsko, teraz kastracja to złłłło ;-)
-
[quote name='Iza.']To chyba dość ekstremalna sytuacja :eviltong: Mieszkam z psem od 2,5 i nic takiego nie miało miejsca. ;) [/QUOTE] Opisałam sytuacje u nas;-) jak Ayo zaczął dojrzewać (8 miesiecy), to mu zaczeło w dekiel bić ostro, ktoregos dnia sąsiadki sunia dostała cieczki no i się zaczęła jazda! Ja nie miałam go kastrować, bo nie widze potrzeby ciachania prywatnego psa dla zasady, ale w sytuacji takich schizów nie miałam co liczyć, ze go utemperuję szkoleniem;-)
-
jakby Wam pies łaził z ptakiem na wierzchu 24 na dobe, rowniez 24 na dobe piszczał i spuszczał się na łóżko, to byście od razu pomyśleli o kastracji;-)
-
ladySwallow, bo jak pies ma motorek w tyłku, to brak jajców nie sprawi, że przytyje hihhi U nas zarowno utycie jak i mniejsze zainteresowanie smieciami na dworze - czyli dwie rzeczy, które chcielismy osiagnąć udało się wypracować jak zmieniliśmy zarcie na BARF, ale głownie mysle ze to zasluga pracy systematycznej raczej niż czynnikow takich jak sposob zywienia, czy kastracja;-) Ostatnio mniej się "starałam" pilnowac karmienia i znowu schudł...także on ma tendencje do niekontrolowanego chudnięcia a nie tycia;-) Co do kastracji jako takiej, ja nie jestem zwolennikiem ciachania wszystkiego co sie rusza, nie miałam zamiaru kastrować swojego Ayusia ale jak psu bije w dekiel tak jak mojemu, czy Jaxowi (ladySwallow), to w tyłku mam nature i jego prawo do posiadania jajców;-)