Jump to content
Dogomania

sacred PIRANHA

Members
  • Posts

    11418
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sacred PIRANHA

  1. Tak mi sie przypomniało, to sobie pomarudze;): jedna dogomaniaczka na jednym z moich ulubionych wątków "zapalnych" (PwP rzecz jasna)tłumaczyła, że ona daje swoim psom (ma kilka sztuk) specjalnie, świadomie, z wyboru tańszą karme (chappi, biedronkowe itp), bo dzięki temu zostaje jej kasa na pomoc psiakom schroniskowym. Cóż za poświęcenie! :cool3:
  2. jaki on suchy hihi;-) oczka mu tak zawsze łzawią?
  3. kurier był!!!! a jaki miły, taki uśmiechnięty od ucha do ucha, jak tylko psy zobaczył to mówi : to dla was kochane! a więc mamy klatke;-) a co do opini innych dogomaniaków, to ludzie potrafią być tak zryci, że mi momentami szczęki brakuje tak nisko chce opaść;-)
  4. [quote name='Vailet']ja karmię go.. wszystkim :evil_lol:[/QUOTE] i jest niejadkiem? Yorkomanka sprobuj mu sucha karme polac oliwą z oliwek...dodac do suchej karmy białego serka. Szkol go za karme, wieksza motywacja do jedzenia wtedy tez jest;-) co do tego ile razy dziennie, to dawaj mu dwa razy dziennie miske na 10 minut po 10 minutach zabieraj i juz nie dawaj do nastepnego posilku
  5. a karmicie je tylko suchą karmą? Dodawajcie oliwy z oliwek, siemienia lnianego, sera białego, więcej gryzaków ale tych naturalnych a nie tej sztucznej chemi niby to zęby czyszczącej. Jak poza dzienną dawka karmy będa jadły jeszcze rozne dodatki, to powoli zaczną tyć, druga sprawa ze karme z dodatkami się lepiej je, oby tylko dadtki wybierac zdrowe;-)
  6. sacred PIRANHA

    Barf

    mojej ciotki pers, to nic nie zje poza suchą karmą...i to nie każdą suchą karme ruszy... żadnej wędlinki, mięska pod żadną postacią, nabiału, oliwy, mokrej kociej karmy...no nic tylko sucha karma i woda...
  7. a u mnie Ayo ma 25 cm w kłebie a Miya 22cm hihi i ona jest cięższa od niego... ale już ją odchudzam a jego tucze:-)
  8. a Szczura miałaś od jakiego wieku? Ja to sie bałam nauki czytosci, zostawania samemu, przywoływania, agresji do innych psów, podlatywania do wszystkiego co sie rusza, obszczekiwania wszystkiego co sie rusza, ciągnięcia jak idiota na smyczy...czyli wszystkich typowych problemow otaczających mnie dookoła yorkow:-) bałam się ze mając go od szczyleczka nie zdołam pokonać tych "skłonności". Na początku (pierwsze 2 tyg) było tak ciężko, że moj TZ nawet mi współczuł a to jest wyyyyyyjątkowo rzadkie;-) Młody ma półtora roku i nie mam z nim aktualnie, żadnego problemu z tych których sie obawiałam, za to mam teraz sukę, u ktorej mimo ze jest dorosła (ok 3-4 lat wg wetow) boję sie całkiem podobnych rzeczy hihi no i znowu jest ku... ciężko :-)
  9. boisz się, że nie nauczysz jej sikać na dworze? idz na jakis kurs dowartosciowania się:-) czego jak czego ale sikania na dworze? hahaha Ty to masz problemy:-) Ps. Ale w sumie jak sobie przypomne, zanim wzięłam Ayusia (11tyg miał), to też miałalm takie durne myśli np. ze będzie typowym jazgoczącym na wszystko i rzucającym się na wszystko yorusiem hihi albo ze nigdy nie nauczy sie cichego zostawania samemu hihihi W sumie teraz mam podobne myśli co do nowego nabytku, że suka nigdy nie nauczyc się zostawac cicho w domu! My chyba jesteśmy przewrażliwieni, ludzie biorą psy i myślą, że będa mieli idealne grzeczne super posluszne pieski, z ktorymi dumnie beda pomykać między ludzmi a my odwrotnie, ze sobie nie poradzimy z wychowaniem, nawet z podstawowymi sprawami.
  10. [quote name='vpassione']Pomysł ze skypem przeboski, że nigdy na to nie wpadłam :D Taka 'wirtualna opiekunka' by się czasem przydała do tego mojego rozbójnika. [/QUOTE] nie no przeboski rzeczywiscie, ale jak sie siedzi 3 godziny przed laptopem i sie patrzy na psa, który ciagle robi to samo to nie jest juz tak przebosko hihi ale bywało też ciekawie jak np musiałam głos wyłączać bo nie byłam w stanie rozmawiac przez telefon, tak Jax śpiewał hihi moge zostawac jak Wam trzeba haha, mam juz wprawe;-)
  11. [quote name='funia']nie ma . Poczekam na pw od Oli .[/QUOTE] jasne, nie ma sprawy;-)
  12. dziwne, bo ja w wysłanych mam. Dogo znowu pewnie świruje, wysłałam drugi raz.
  13. [quote name='Amber']To chyba można podklejać, żeby takie były? Albo i nie... bo to boli pieska, uszka się odparzają :diabloti:[/QUOTE] ja swojemu szczylowi podklejałam, zeby mu stanęły :diabloti:
  14. [quote name='funia']poroszę w takim razie o adres na jaki mam wysłać scanomune . [/QUOTE] wysłałam Ci Pw z adresem do wysyłki, który dostałam dziś od MaDi
  15. [quote name='MaDi'] Zakładamy nowy wątek? Chyba jest opcja zmienienia osoby dysponującej pierwszym postem, jeśli ktoś ma taką wiedzę lub jakiś pomysł to proszę o informację.[/QUOTE] trzeba napisać do moderatora danego działu (w tym wypadku psów w potrzebie) i poprosić o zmiane osoby dysponującej pierwszymi postami, można też poprosić o jakiś dodatkowy post jak jest potrzebny na pierwszej stronie na rozliczenie itp zeby było bardziej przejrzyscie
  16. [quote name='Vectra']a ja wczoraj złożyłam przed 12 zamówienie , paczkę mam już w domu :diabloti: gdzie Wy mieszkacie ? bo ja w lesie , gdzie fale radiowe zanikają :cooldevi:[/QUOTE] chyba musze zaczac też rozdawac dyszki, to i mnie nagle zaczna znajdywac szybko;-)
  17. wysłałam MEGAVIT (ok 50 tabletek) i Dolfos Junior (ok 20 tabletek, jak nie dla tych to dla innych pieskow sie przydadzą)
  18. Ja mam w domu MEGAVIT w tabletkach, zostało mu chyba z 50 tabletek (dawkowanie jest jedna tabletka na 20kg dziennie) - wiem ze to mało ale jesli chcesz MaDi to moge wyslac jeszcze dzis.
  19. [quote name='MaDi']Ponawiam pytanie, jak mam im kupić chociaż coś do jedzenia? Już dostały leki...nie mogę sama za to płacić:shake:[/QUOTE] faktury z przelewem, to nie takie proste niestety...nie wiem teraz jak to rozwiązać...
  20. jaka ona smieszna:-) ja też czekam na kuriera hihihi ciekawe ile jeszcze, jedno jest pewne, nikt do mnie nie zadzwoni:-P
  21. Smakow nie musisz miec w garsci przeciez w momencie jak wyrzucasz aport:-) co dokladnie mu klikasz w tej chwili? Ja jak cos z psami cwicze w domu to smaki lezą gdzies, na meblach, na ławie, albo na podlodze hihi kliker w jednej rece a drugą mam wolną. Jak klikniesz to nie musisz psu dac natychmiast zarcia, jak kliker jest dobrze wprowadzony to pies rozumie ze klikniecie jest zaznaczeniem zachowania poządanego przez ciebie i ze dostanie nagrode ale nie musi byc ona w momencie klikniecia podana przeciez;-) Moze naucz go najpierw dobrze zostawania, to nie bedziesz musiała go trzymac przy wyrzucaniu aportu.
  22. Fara dziś miała sterylizacje, wszystko poszło ok, za 10 dni wyciagnięcie szwów;-) schronisko dostało w ramach darowizny trzy nowe posłania do boksów szpitalikowych, więc sie sunia załapie na nowe legowisko teraz akurat hihi
  23. ja mam tą drugą, linke 10metrową własnie;) co do klikera, kup nazwyklejszy, dla psa to bez roznicy, klikniecie, to klikniecie;) tylko najwazniejsze - najpierw poczytaj o pracy z psem z klikerem, bo jak skopiesz od początku, to kompletnie to nie bedzie spełniało swojej roli;) Z psem się zaczyna cwiczyc w domu i zaczyna się właśnie od nauki skupiania na przewodniku:lol: polecam to: [url]http://members.westnet.com.au/b-m/index.html[/url]
  24. wiesz co teoretycznie im dluzsza tym lepsza, ale te dluzsze mają za duze/ciężkie karabińczyki i czasem york nie chce z nimi biegać bo mu dynda za duze coś i mu przeszkadza;-) co do klikera, to sluzy on do precyzyjnego zaznaczania zachowania o ktore ci chodzi, ktore chcesz by pies powtarzał. Przydatne to jest w uczeniu roznych sztuczek ale tez przy odwrażliwianiu np na widok psa na horyzoncie;-) Ja używałam klikera w pracy z moim wyżłem, który jak tylko widział z daleka psa, to się masakrycznie nakręcał, klikałam mu każdo spojrzenie na mnie, z czasem zanim kliknełam wymagałam dłuższego patrzenia na mnie (na samym poczatku klikałam samo krociutkie zwrocenie sie w moją strone a na samym koncu wymagałam juz zeby pies patrzył mi na twarz przez dluzszy czas poki go z tego nie zwolnie) i w koncu po kilku tygodniach doszlismy do tego, ze jak pojawiał sie gdzis pies to mój wyżeł cały czas patrzył sie na mnie i czekał az go nagrodze i zwolnie. Widok psa skojarzył z możliwością dostania super nagrody, pies na horyzoncie stał sie zapowiedzią nagrody ode mnie. Doszło do tego ze widzac psa cieszyl sie i merdał ogonem i leciał do mnie po smaka;-) Dodam, ze on generalnie jest agresywnie nastawiony do psów i kiedyś na dzien dobry kazdego chciał zjeść;-)
  25. a ja mam dwa yorki, które na dworze nie obszczekują innych psów, nie atakują innych psów i biegaja luzem, bo sa odwoływalne - co nie zmienia faktu, że zdecydowana większość spotykanych na ulicach yorkow, to jazgoczące agresorki, wiszące na flexi;)
×
×
  • Create New...