-
Posts
11418 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by sacred PIRANHA
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
sacred PIRANHA replied to evel's topic in Foto Blogi
to ja sie powinnam chyba cieszyc ze moje JEDYNIE drą japy;-) -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
sacred PIRANHA replied to evel's topic in Foto Blogi
ja często psy nagrywam, jak Ajusia uczyłam to ciagle sprawdzałam jak tam postępy lub ich brak. Teraz jak sie nowy nabytek przywlokł to nagrywałam tez zeby zobaczyc czy sie nie beda nakrecac wzajemnie itp i Ajuś jako to ajus sobie spał zawsze a suka szalała a tu dzisiaj szok...Ajuś piłuje ryja....super, zamiast postepu mamy regres... a tak z ciekawosci, przeszło Lalce? szybko? :-) -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
sacred PIRANHA replied to evel's topic in Foto Blogi
A ja dziś zostawiłam kamerke jak psy zostały same...normalnie się załamałam! Najpierw moj Ajuś się darł (szok!!!!) pózniej mu przeszło i położył się spać NA ŁAWIE !!! Suce skończył się gryzak i później przez cały pozostały czas nerwowo biegała po pokoju i poszczekiwała/wyła. Normalnie rewelacja! Ide sie powiesić !!! -
9 miesięczna suczka husky po wypadku - DT/DS albo ... ?
sacred PIRANHA replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
sytuacja jest beznadziejna! Sunia do wtorku jest w lecznicy, jak do tego czasu nie znajdzie sie jakies miejsce dla niej...zostanie uspiona!!!! pomocy błagam! jedno dt, drugie dt, miejsce w klinikach...wszystko po koleji nam nie wypaliło...wjątkowy pech...zdołowałam sie strasznie... -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
sacred PIRANHA replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='a_niusia']jeden pies. a trzy?[/QUOTE] Dlatego napisałam ,że pies musi być na smyczy, w kagańcu i z osobą która w razie sytuacji (nawet nie spowodowanej jej winą) jest w stanie go utrzymać... nie oszukujmy się nikogo nie będzie interesowac to z czyjej winy nasze psy się rozszalały, jesli ich nie utrzymaliśmy, to co by sie dalej nie stało, to juz nasza wina...takie prawo;-) -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
sacred PIRANHA replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
ale rozmowa:-) Ja miałam agresora, zawsze na smyczy, podbiegały do nas psy, zdarzyło sie raz ze jeden z podbiegaczy ucierpiał bardzo w konsekwencji został uspiony. Właściciele chcieli oczywiście uspienia mojego psa, kary pienieznej dla mnie a najlepiej to by do wiezienia mnie za to wsadzili....niestety prawnie nie mieli się do czego przyczepic: moj pies był moj, byl zaszczepiony, zarejestrowany, był na smyczy i w kagańcu, utrzymałam go. Niestety ich piesek był na tyle mały, że jeden pechowy traf kagańcem i skończyło się jak skończyło...sądzilismy sie, duzo nerwow, moj pies na obserwacji pod kątem wscieklizny. Sytuacja przykra dla obu stron, czy miałam wyrzuty sumienia? Tak, nie da się ich nie miec w takiej sytuacji...po co szłam na spacer akurat wtedy, po co tamtedy, moze gdybym zauwazyla wczesniej to udałoby sie gdzies skrecic... Gdyby wtedy moj pies wyrwał się mi (gdybym puscila smycz), to ja byłabym winna całej tej sytuacji...bo moj byl duzy i nic mu sie nie stało...takie jest prawo. Dobrze jest zdawac sobie z tego sprawe. Człowiek majac agresywnego psa musi po pierwsze psa kontrolowac, po drugie myslec za innych. To sie tyczy oczywiscie właścicieli wszystkich psow, ale w przypadku agresywnych gdy tego zabraknie to moze stac sie krzywda nie tylko naszemu psu ale i innym i my bedziemy za to odpowiadac bo to nasz jest agresor. Nie ma co się oburzać, że duzo podbiegaczy, ze ludzie mimo prosb nie reagują i nie odwołują swoich psow, jako właściciele agresywnego psa musimy byc na takie sytuacje przygotowani : pies musi byc na smyczy, w kagancu i z osoba ktora w razie jakiejkolwiek sytuacji jest w stanie go na smyczy utrzymac. -
Zamojskie bezdomniaki szukają domów i miłości
sacred PIRANHA replied to Tola's topic in Psy do adopcji
Wczoraj w Zamościu na Nowym Mieście został znaleziony york - poszukiwany właściciel, który proszony będzie o podanie szczegółów (płeć, kolor i długość włosa, obroza/szelki itp), psiak jest zadbany więc mam nadzieje, ze po prostu się zgubił. Kontakt w jego sprawie ze mną - 507266636 -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
sacred PIRANHA replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='filodendron']Zawsze wtedy chciałabym mieć amstafa, mimo że nie przepadam za ttb. Ich właściciele nie mają takich dylematów.[/QUOTE] dlatego pisałam, że punkt widzenia zalezy od punktu siedzienia;-) jak miałam dużego psa, który w razie czego spokojnie przed wiekszoscia psow by sie obronił miałam gdzieś podbiegaczy, jak ide z duzym psem ciotki pozytywnie nastawionym do reszty swiata zeby nie wiem co, tez mi podbiegacze nie przeszkadzają kompletnie ale jak mam teraz dwa mikruski w tym jedną panikare to juz mi skaczace po moich psy, lub chocby latajace wokol nas i obszczekująca zajadle przeszkadzają ;-) -
o tak bico...ostatnio co raz częściej dochodze do takiego wniosku, psy stoją gdzies na ktorymś tam miejscu nie są nawet na początku listy wartosci...:-( przykre :-(
-
9 miesięczna suczka husky po wypadku - DT/DS albo ... ?
sacred PIRANHA replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
ja rowniez podnosze sunieczke! Wczoraj czuła się dobrze, dostała silne leki przeciwobolowe po ktorych troszkę senna sie zrobiła i na chwilke przestała płakać za ludzmi...ehh serce pęka jak sie na nią patrzy... -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
sacred PIRANHA replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='FLY']Chodzi mi o pozytywne podejście do ludzi, można powiedzieć z uśmiechem,że proszę nie podchodzić, wiem ze piesek jest przyjazny i wiem że na pewno nie ma złych zamiarów, ale niestety nie jestem w stanie przewidzieć do końca czy mój również będzie łagodny, bo zdarza mu się nie być. [/QUOTE] jak masz duzego psa to sobie mozesz tak pogadac, ja majac dwa yorki jak mowie, ze nie wiem jak moje zareaguja to jest smiech jedynie, jakby nie zareagowaly innym posm krzywdy nie zrobią... w drugą strone to już nie działa niestety;-) Ja z zasady nikogo nie bluzgam na dzień dobry. Własnie się przeprowadziłam, kazdy pies jest dla mnie obcy, wiec nie pozwalam moim podbiegac do zadnego. Kilka razy się zdarzyło ze czyjes psy dopadły do moich, to zwyczajnie czekałam az wlasciciel dojdzie i swoje futro zabierze. Ale to wygląda zwykle tak: ja ide ze swoimi, dopada do nas pies. Jeden z moich puszczony luzem wita sie z nim wylewnie i luzik, pozniej obcy podchodzi do mojej suki na smyczy i suka panika, lezy rozplaszczona na ziemi i dyszy...właściciel obcego futra przechodzi gdzies dalej i woła sobie swojego psa, ktory ma go gdzies i ja sobie stoje tak kilka minut zanim ten pies wreszcie odpusci i odbiegnie. Czasem się zdarza, ze ktoś przeprosi ze pies podbiegł, ale naprawde zdarza się to sporadycznie. A ja to rozumiem, ze czasem pies nie posłucha, przeciez moje tez nie od zawsze były odwoływalne w kazdej sytuacji i zdarzało im sie wyłamywać komende i to ja musiałam kogos przepraszac... -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
sacred PIRANHA replied to evel's topic in Foto Blogi
dwa starsze i spokojne :-) adoptowac chcesz czy kupic? i na kiedy to ma byc? na juz?:-) gdzies mi sie obiło ogłoszenie ze jakas kobita wyjezdza i ma dwa koty ktorych nie chce rozdzielac,szuka im wspolnego domu, nie pamietam co to bylo ale dwa rasowce jakies, syjam i cos kudlatego hihi -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
sacred PIRANHA replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia;-) najlepiej wiedza to osoby które miały w swoim życiu baaaardzo rożne psy. Ja miałam dużego, agresywnie nastawionego do innych psów samca, miałam tez pozytywnie nastawioną do wszystkiego labke, teraz mam malutkie yorki i kiedyś np myślałam o "lalach" z yoreczkami łapiącymi swoje psy na moj widok (jak szłam z tym duzym agresywnym samcem na smyczy) na rączki, ze są przewrazliwione i traktują te psy jak jakies dzieci swoje i wogole...teraz mam yorki i jak widze kogos obcego z obcym dla mnie psem idącego w moim kierunku, to jesli nie mam mozliwosci skrecic rowniez łapie psy na rece...jak widac zycie weryfikuje nasze poglądy;-) PS. Jak miałam labke, ktora kochała wszystko i wszystkich i była mega ułożonym psem, to tez mi sie wydawało jak czytałam ten wątek, ze wszyscy maja jakies problemy a mnie to jakos nie spotyka...no bo moj pies co by sie nie działo nie wdawał się w bojki, nie bał sie ludzi, nie uciekał, nie miałam z nim problemow wiec jaka sytuacja by nie miała miejsca po suce to spływało, a wiec po mnie rowniez;-) Ps. Od 2 miesiecy mam suke yorka, która sie boi wszystkiego na dworze, po prostu wszystkiego, chodzi za mna krok w krok ale zeby ona sie zrelaksowała na tyle by na dworze sie wysikała to ja naprawde sie musze nameczyc by znalezc miejsce gdzie nic jej nie przestraszy...ale jak ktos widzi małego słodkiego pieseczka to naprawde rzadko działa prośba, zeby nie podchodził ze swoim psem bo moja suka sie boi. "one sie tylko powąchają", "niech sie pobawią", "boi sie bo pani jej nie puszcza do innych psow", "nie boj sie malenka, pikuś ci pokaze jak sie bawic" i tak w kolko, ja prosze a ludzie i tak się pchają i jak suki nie wezme na rece i nie odejde to konczy sie na tym ze jest rozplaszczona na ziemi dysząca a z drugiej strony "widzi pani, nie ucieka, przyzwyczai sie" Ludzie nie znają własnych psów, nie potrafią obserwowac i wyciagac wniosków, jak miałam duzego psa ktory jakby co sie obroni to mogłam ryzykowac ze pan Kowalski mowiac "on tylko powącha" myli się i wcale nie skonczy sie na powąchaniu. Mając 2 kg psa nie bede ryzykowac ze jeden z drugim zamiast powąchac wystartuje z zębami albo zacznie skakać po suce w zabawie, bo zwyczajnie jesli nie skonczy sie na jakiesj krzywdzie fizycznej to napewno nie pomoze jej w ogarnieciu jej psychicznych strachów. Moje psy nie podchodzą do innych psów bez pozwolenia i tego samego oczekuje od innych, tyle. -
DAP to imitacja psich feromonów wydzielanych przez gruczoły suki mającej potomstwo -działają kojąco, są w formie sprayu lub takie do kontaktu wlasnie do stosowania w domu. Pies przy nich czuje sie bardziej komfortowo, łatwiej mu sie uspokoić w stresujących dla niego sytuacjach, ale nie nawszystkie psy to działa...wiec w sumie to ryzyk fizyk;-) tu masz cos takiego tylko w sprayu: [url]http://allegro.pl/d-a-p-spray-60ml-lodz-i2161885099.html[/url]
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
sacred PIRANHA replied to evel's topic in Foto Blogi
jakas ty dobra...nie dosc ze pamieta to jeszcze czeka do 00.01 kosmos:-) ja pamietam jak mi telefon wczesniej zadrynda, jak nie zadrynda to trudno;-) a co do przesylek za pobraniem zawsze są droższe, a ja straszna sknera jestem;-) -
Jamnik standardowy Figiel vel Filip - w super domku!
sacred PIRANHA replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
ja zawsze przygotowuję ludzi na czarny scenariusz, opisuję rzetelenie jaki pies jest na chwile rozmowy z potencjalnym domkiem, ale podkreslam wyraznie ze moga sie pojawic rozne problemy jak np przekopywanie ogrodka, nadmierne szczekanie, dominowanie innych psow, znaczenie w domu przy innych samcach itp itd jak ludzie mimo tego co im w wyobrazni funduje sie na psa zdecydują, zwykle sa mile zaskoczeni, ze nie jest tak zle jak ich uprzedzałam;-) -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
sacred PIRANHA replied to evel's topic in Foto Blogi
co do butów w dajśmanie to kupiłam sobie w mega przecenie kozaki...przetrwaly dokladnie poltoramiesiąca... bo one nie sa stworzone do łazenia z psami po sniegu tylko po odsniezowych chodnikach, tak mi pani ekspedientka powiedziała:-) co do zakupow w allegro na szczescie (nieszczescie?) mam puste konto i nie mam jak płacic, wiec nie kupuje a NAWET ostatnio staram sie wcale tam nie łazić hihihi co do prezentow dla innych, to ja wiecznie mam z tym problem, nienawidze kupowac mamie czegokolwiek z jakiejkolwiek okazji! -
9 miesięczna suczka husky po wypadku - DT/DS albo ... ?
sacred PIRANHA replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
zapisuje sie u suni! -
piewrwsze koty za płoty;-)
-
Gucio i Maniuś : mają już domki, POZOSTAŁ DŁUG za operacje!
sacred PIRANHA replied to mshume's topic in Już w nowym domu
Ja znam ten lek. Podawałam go swojej suce jak weci myśleli ze ma posterylkowe nietrzymanie moczu, nic nie dało, ale to dlatego, ze to nie było posterylkowe nietrzymanie moczu.