-
Posts
11418 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by sacred PIRANHA
-
Bazingas! Szczur, Miotła i inne pochodne :)
sacred PIRANHA replied to Unbelievable's topic in Galeria
[quote name='Vectra'] bawiła mnie , irytacja o brudne nogi Frania :evil_lol: dziś przybył cały czarny ... ale w środę ma był pół metra śniegu , więc będzie znów wykąpany i bialutki :diabloti:[/QUOTE] nie wiem o co chodzi, ale mnie zwrócono kiedys uwagę, ze to wstyd z tak brudnym psem na miasto wyjsc...chodziło o mojego wyżła, z którym wracałam akurat ze spaceru, na ktorym aportował po świeżo zoranym polu, wiec sie tyci tyci upindolił w błocie hihi no a poźniej trzeba było wrocic prze pol miasta do domu:-) -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
sacred PIRANHA replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
no to to właśnie! bo moje biegały za piłką "pełnym pędem" (?) więc go same sprowokowały, zeby przyleciał...no tak yorkom biegać też nie wolno... wkurza mnie to, ze ja swoich odwoływalnych psów spuścic nie moge, bo zawsze sie coś luzem przyplącze i to zawsze coś co chce gryźć niemal na dzien dobry... a pozniej sie ludzie dziwią ze yorki agresywne i w takich przypadkach musze swoje na rece złapać, mimo ze ogolnie jestem przeciwnikiem łapania yorkow na rece...jak miałam wyżła, to jakos każdy swojego pieseczka pilnował jak tylko mnie na horyzoncie widzieli, bo ci co znali to wiedzieli ze moj to psi terminator... -
MaDi w jakim wieku jest ta kudłatka zadredziała? W krakowie jest sprawdzony dom dla małej kudlałetj ale starszej suczki
-
catty jak poczytałam Twoje posty, to doszłam do wniosku,że miałam wszystkie problemy z jakimi Ty sie borykasz - aktualnie nie mam żadnego z nich;-) Mam dwa yorki - psa i suke. Suke mam od niedawna, wiec o niej nie będe pisac, bo to zupełnia inna bajka;-) ale psa mam od szczeniaka (11tygodni miał jak do mnie trafił) i w sumie wszystkie problemy, ktore ze swoim masz Ty jak tez przerabiałam. Po pierwsze musisz sobie zdać sprawe z tego ze to jest terier, wbrew pozorom one maja twarde temperamenty, mimo ich częstego telepania sie i piszczenia - to jest sposob na rozładowanie emocji. Jeden będzie szczekał niby bez powodu, drugi będzie krecił koleczka, inny popiskiwał, inny telepał się, a jeszcze inny merdał ogonem z całym tyłkiem, jakos radzic sobie z nadmiarem emocji trzeba, lepsze to niż tłumienie tego w srodku;-) Ja bym na twoim miejscu zaczęła od nauczenia psa skupiania na Tobie w domu a dopiero wtedy przeszła na skupianie się na dworze. Kup linke treningową, można na allegro zamowic za 20zł z przesylką, lub poszukac sklepu budowlanego itp od razu mówie, że 5m linka to za mało, to zbyt "szybkie" psy by na 5 metrowej lince takiego puscic jak nie masz 100% pewnosci ze zareaguje natychmiast na twoje wołanie. Druga sprawa, musisz różnicować mu nagrody - trzymaj sie schematu jak wykona komende nagradzaj slownie np "dobry pies", pozniej poglaszcz, pozniej daj smaka i zwolnij z komendy. Innym razem tylko powiedz "dobry pies" i pogłaszcz a innym tylko powiedz "dobry pies" i zmieniaj to roznie tak by pies nigdy nie wiedzial czy dostanie smaka czy tylko uslyszy ze jest dobrym psem;-) W ten sposob bedziesz mogla go nagradzac "jakos" zawsze bo przeciez głos i rece masz przy sobie zawsze (smakow mozesz akurat nie miec pod reka) :-) Druga sprawa, ze nie będzie sie tak nakrecał (telepanie się i popiskiwanie) przy pracy z Tobą. Miałam ten sam problem, jak pies widział kliker i smaki to tak się nakrecał/telepał przestawał myślec i z nauki były nici. Kolejna sprawa, to absolutnie nie puszczaj go na razie do psow, nie pozwalaj mu podchodzic, bo nie jesteś w stanie tak naprawde na razie kontrolowac go w takich sytuacjach, skupiaj go na sobie (po uprzednim dobrym wycwiczeniu skupienia w domu) w obecnosci innych psow a jak sie nie daje odciągaj go w przeciwnym kierunku (ale nie bierz na rece nawet jak sie rozszczeka!) i na odleglosc skupija go na sobie (ale tak by psa widzial). Jak idziesz z nim na spacerz ei gdzies daeko na horyzoncie pojawia sie pies, to dawaj mu smaka od razu zaczynaj cos z nim robic, skupiaj na sobie, faszeruj smakami itp Co do biegania, to york spokojnie moze przebiec 2 kilometry za jednym razem, 10 minut przerwy (marszu) i powrot znowu 2 kilometry biegiem. Ja tak biegam ze swoim chorym na tchawice yorkiem;-) Zawsze jak psa fizycznie zmęczysz, to łatwiej do niego umysłowo dotrzeć, opanować jego emocje itd Co do reagowania na odglosy na klatce u mojego to się pojawiło akurat po kastracji;-) Trzeba to zabić w zarodku, bo z czasem jest co raz trudniejsze do opanowania, obserwuj psa, jak widzisz ze sie nakreca na cos na klatce to go wołaj do siebie, zajmuj czyms, jak nie zdazysz a jak i tak poleci i sie rozszczeka karć go (nie bij! tylko mow zawsze jakas komende np "cisza!" i jak pies sie choc na chwile zamknie od razu mow dobry pies i nagrodz smakiem i tak w kolko hihi). Co do wieku dojrzewania, to Ayo kastrowany był z wieku 9 miesiecy, bo mu odwaliło totalnie, nagle zaczał uciekac, piszczec non stop, spuszczac sie na łóżko i takie tam;-) a przy jego chorym sercu i thcawicy to było po prostu niebezpiecznie dla niego. Co do warczenia jak sie psa ruszy na łóżku czy coś, to moje oba miały na poczatku to samo (mimo ze jeden trafil do mnie w wieku 11tyg a drugi niedawno w wieku 3 lat) i z oboma poradziłam sobie tak samo: pies warczy = NIE! i wypad z łóżka/rąk/krzesła/czegokolwiek wyżej na podłoge - natychmiastowa szybka i zdecydowana reakcja a pozniej ignorowanie psa (niewazne czy po zejsciu na podloge sie boi, czy sie probuje wspiąc na rece do nas, ignorujemy). Z książek ja Ci nic nie doradze, bo jedyne ktore przeczytałam od deski do deski to dwie ksiązeczki Jacka Gałuszki: "Aria do mnie" i "Aria równaj" ale one traktują o nauce przywoływania i nauce chodzenia na luźnej smyczy, a nie wiem czy cie to interesuje, aczkolwiek w fajny sposob opisują zasady pracy z psem i dzieki tym cwiczeniom pies nawiązuje z nami fajną współprace ;-) Gdybyś chciała o cos konkretnego zapytac to najprosciej bedzie pewnie na gg, ale nie wiem czy chcesz;-)
-
Bazingas! Szczur, Miotła i inne pochodne :)
sacred PIRANHA replied to Unbelievable's topic in Galeria
[quote name='Unbelievable']no ja to się staram sugestie przyjmować, zastanawiać się nad nimi takie tam, ale jeżeli ktoś mi każe zmienić coś, do czego ja dochodziłam długi czas i tak jest dla mnie najlepiej, to po prostu nie zdzierżę :diabloti: BO TAK JEST LEPIEJ :diabloti: [/QUOTE] ja mam to samo:-) Z Ayusiem walczyłam kilka miesiecy (8?9?) z roznym zarciem, jak mi ktos teraz mowi ze pewnie po prostu karma którą jadł była za tania (? RC Intestinal junior, Acana z jablkiem, Brit Care z jagniecina) lub jakaś mi sie partia nie swieza trafila (przez 8 miesiecy?) dlatego miał ciągle i ciągle nawracające biegunki to mnie krew zalewa...bo ktos kto nie zna mojego psa na codzien, nie wie ile i jakich karm probowałam, nie wie jak bardzo sie starałam coś znalezc co by mu pasowało teraz mi bedzie mowil, ze dawanie mu surowych kosci jest niehumanitarne i głupie - w tyłku to głeboko mam jakie to jest, wiem ze moj pies przestał miec biegunki na tym niehumanitarnym i głupim barfie, a reszta mnie ... napisałabym ale znowu mnie jakić mod poprawi:oops: :diabloti: no ale tutaj wszyscy wiedzą lepiej, nawet nasze prywatne psy, ktorych na oczy nigdy nie wiedzieli lepiej znają, ich tyłki też lepiej znają:diabloti: -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
sacred PIRANHA replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
sytuacja z dziś: Ja z dwoma wypierdkami puszczonymi luzem na boisku i z dzieckiem. Rzucam psom piłke (dziecko się bawi gdzieś niedaleko) psy sobie za nią latają, kompletnie ignorując otoczenie. Nagle dopada nas jakiś ok 15 kg psiak i po krótkim obwąchaniu się z moimi psami atakuje Ayusia. Dobiegłam do psow, złapałam swoje na rece, dziecko mi się powyło oczywiście, w tym czasie doleciała właścicielka owego pieska i z ryjem na mnie, że tak to jest jak sie spuszcza ze smyczy yorki! Ze jak ja chciałam pieski spuszczać, to mogłam sobie wziąc kundelki ze schroniska a nie yorki! Yorki to się na smyczy prowadza, na raczkach nosi a nie na osiedlu wsrod ludzi spuszcza... ?? czy ktos mi to moze wytlumaczyc na spokojnie? Bo ja sie tak zagotowałam, ze mnie moje własne 3 letnie dziecko uspokajało, chyba w obawie że panią przemielę, zjem i wydalę drugim końcem. Dodam, że to boisko na które powszechnie wszyscy osiedlowi psiarze przychodzą z tymi pozytywnie nastawionymi psami, a pani która mnie dziś owaliła nie znam, wiec jaka snowa lub nie tutejsza się zakręciła w nasze rejony. -
Bazingas! Szczur, Miotła i inne pochodne :)
sacred PIRANHA replied to Unbelievable's topic in Galeria
[quote name='Vectra']wiesz z punktu widzenia logicznego , tak właśnie powinno być mi to tam wisi , czym kto karmi psa , co z nim robi ... jeśli psu widać że nic nie dolega ani nie brakuje [/QUOTE] no to jesteś w mniejszości, bo tutaj wszyscy wiedzą lepiej, wiec dobre jest tylko to co i jak oni robią o :-) Unbelievable, no paczka dotarła migiem po prostu hihihi -
Bazingas! Szczur, Miotła i inne pochodne :)
sacred PIRANHA replied to Unbelievable's topic in Galeria
może po prosto wszyscy wybierzmy taki sposob karmienia, jaki pasuje nam i naszym psom, nie prosciej?:cool1: a wiecie, ze yorkow nie mozna spuszczac ze smyczy? Bo ja się dziś na spacerze dowiedziałam od przemiłej sąsiadki... sytuacja: Ja z dwoma wypierdkami puszczonymi luzem na boisku i dzieckiem. Rzucam psom piłke (dziecko się bawi gdzieś niedaleko:diabloti:) psy sobie za nią latają, kompletnie ignorując otoczenie. Nagle dopada nas jakiś ok 15 kg psiak i po krótkim obwąchaniu się z moimi psami atakuje Ayusia. Dobiegłam do psow, złapałam swoje na rece, w tym czasie doleciała właścicielka owego pieska i z ryjem na mnie, że tak to jest jak sie spuszcza ze smyczy yorki! Ze jak ja chciałam pieski spuszczać, to mogłam sobie wziąc kundelki ze schroniska a nie yorki! Yorki to się na smyczy prowadza, na raczkach nosi a nie na osiedlu wsrod ludzi spuszcza... ?? czy ktos mi to moze wytlumaczyc na spokojnie? Bo ja sie tak zagotowałam, ze mnie moje własne 3 letnie dziecko uspokajało, chyba w obawie że panią przemielę, zjem i wydalę drugim końcem:angryy: -
Bazingas! Szczur, Miotła i inne pochodne :)
sacred PIRANHA replied to Unbelievable's topic in Galeria
[quote name='Vectra']tylko taki rozgotowany na papkę , po innym będzie srać dalej niż widzieć ;)[/QUOTE] większość ludzi popełnia ten błąd, nie rozgotowuje na maska ryżu tylko daje takie lekko rozgotowany...a pozniej biegunka po ryżu hihi [quote name='Vectra'] wyślę ją do Cezara Millana , ona go pokona :evil_lol: [/QUOTE] ojjj chciałabym to zobaczyc:-) [quote name='Unbelievable'] Jeżeli chodzi o moją paczkę, ciągle ma status "na magazynie" :)[/QUOTE] i jak paczka?? [quote name='Unbelievable'] wiem, jestem :([/QUOTE] karmisz barfem - jesteś zła, nie karmisz tez jesteś zła, to ja nie wiem czym juz te psy mamy karmić? powietrzem? [quote name='jonQuilla']jaki pies taka metoda klikania :evil_lol:[/QUOTE] haha pozytywni by się przekręcili;-) -
zapisuje się u suniek, z niecierpliwością czekam na opinie weta na temat ich faktycznego stanu zdrowia:-( no i relacje MaDi.
-
[quote name='piove']Babinka jest urocza, jak widzę Fara nie wchodzi w jej progi, ani ten maluch z lewej strony. Dzis ,jak rozumiem , Fara jest oddana zabiegowi, mam nadzieje,ze wszytko przebiegnie dobrze i ze wkrótce będziemy wszyscy cieszyć się jej obecnością :)[/QUOTE] na tej focie z Balbiną jest Hebe (a nie Fara) - to inna podobna sunia, ale starsza już i nieco większa. A "wasza" Fara jest już oddzielona, niestety dziś nie udało się jej wyciachać, bo padł samochód i cały dzień jest w warsztacie...
-
wróciłam...zdjęc nie mam bo niestety aparat w pewnym momencie odmówił współpracy na tym mrozie :-( Fara jak zawsze nieśmiała, delikatna, subtelna sunieczka do miziania;-) najblizsze dni spędzi w szpitaliku, jak się uda ją wcisnąc w kolejke to jutro zostanie wysterylizowana.
-
moj nowy nabytek poki byl tymczasem (tydzien) też tak jadł...z wielką łaską, najlepiej to z ręki i prosząc ją żeby przełknęła jeszcze troszke...ale jak już decyzja zapadła, że to to zostaje to pierwsze co zrobiłam to dzień głodówki (nie wiem czemu ale do swoich psów nie mam skrupułów a tymczasowe to nie moje, w stresie po zmianie warunkow i moze chore? więc inny stosunek do nich mam, obserwuje uważnie, każdo nie zjedzenie, nie wykupkanie to juz moje zastanawianie sie czy oby napewno wszystko ok) a pozniej jedzenie do misek, nie jadła? To nie, Ajuś szybko swoje zjadł i jej dokończył...a następna porcja dopiero na noc:-) W nocy też nie jadła? To nie, Ajuś chętnie zjadł;-) W rezultacie suka nauczyła się, że jak się dostaje żryć, to trzeba korzystać, bo nikt jej prosić nie będzie żeby nie chodziła głodna... Wiem, że nie na wszystkie psy to działa, czasem są takie wyjątkowe niejadki, ale jak to z wyjątkami bywa, potwierdzają regułe;-)
-
no moja poprzednia yorczyca to potrafiła siedziec w domu sama i po 13 godzin jak cos w pracy mi wypadło... aktualnie jestem z nową suką w trakcie nauki zachowywania czystosci wiec latamy 4 razy dziennie (no od dwoch dni 3 razy tfu tfu tfu) ale "stary" pies to zwykle lezy i spi i na spacer to go trzeba wyciągać, szczegolnie rano;-)
-
Bazingas! Szczur, Miotła i inne pochodne :)
sacred PIRANHA replied to Unbelievable's topic in Galeria
[quote name='Unbelievable']jakby jakiś mod byłby uprzejmy i zmienił mi tytuł wątku(tylko w pierwszym poście się zmienił :roll:) byłabym wdzięczna :)[/QUOTE] odpalisz dyszke Vectrze (będzie miec na napiwek dla kuriera), to Ci zmieni :-P -
[quote name='Unbelievable']ale ona już umie.... umie siadać na sama komendę, kłaść się, puszczać zabawkę, kręcić się w prawo, targetować rękę nosem, wchodzić do miski sporej, wracać na zawołanie, aportować jako-tako i serio nie mam pomysłów co mogę z nią robić takiego prostego i niezbyt wymagającego :roll: btw, sory że ja wszystkim spamuję, jak ktoś mnie nie lubi ma przekichane :evil_lol:[/QUOTE] ale cofania się nie uczy tak jak ty probowałaś do tej pory, urozmaicenie musi być hihi i wyciszania się tak jak ty bys chciała (bez klatki) jeszcze nie umie wiec jest co robic, zmieniac, modyfikowac, grunt ze masz z nią co robic niesutannie;-) a co do spamowania, to ja mam taką tendencje do spamowania wszędzie;/ jak sie rozgadam o swoich psam to konca nie widac, az glupio mi czasem...
-
[quote name='Unbelievable']ale ona już umie.... umie siadać na sama komendę, kłaść się, puszczać zabawkę, kręcić się w prawo, targetować rękę nosem, wchodzić do miski sporej, wracać na zawołanie, aportować jako-tako i serio nie mam pomysłów co mogę z nią robić takiego prostego i niezbyt wymagającego :roll: btw, sory że ja wszystkim spamuję, jak ktoś mnie nie lubi ma przekichane :evil_lol:[/QUOTE] ale cofania się nie uczy tak jak ty probowałaś do tej pory, urozmaicenie musi być hihi i wyciszania się tak jak ty bys chciała (bez klatki) jeszcze nie umie wiec jest co robic, zmieniac, modyfikowac, grunt ze masz z nią co robic niesutannie;-) a co do spamowania, to ja mam taką tendencje do spamowania wszędzie;/ jak sie rozgadam o swoich psam to konca nie widac, az glupio mi czasem...
-
ja myślę, że to dobrze że Ci się taka trafiła:diabloti: jakby suka nie dosc ze szybko łapie uczyła się dokładnie tak jak ty się tego spodziewasz, to co ty bys z nia robiła po jakims miesiacu? jakby juz wszystko umiała:cool1:
-
[quote name='Unbelievable']ona jest wyjątkiem potwierdzającym regułę, we wszystkim :evil_lol:[/QUOTE] mówiłam juz, rob wszystko z nią na odwrot hihii
-
[quote name='Unbelievable'] chociaż u młodej się to nie sprawdza, oczywiście :mdleje:[/QUOTE] ty nie wyskakuj z przykładem Twojej młodej, ona jest nienormalna, turbonaładowana, wszystko na niej działa inaczej hihi
-
[quote name='ladySwallow']Widzę, że to podobnie jak u Jaxa - biegać może długo i nic, ale za to trochę klikania i zmęczony pies - szczególnie u nas kształtowanie daje się psu we znaki.[/QUOTE] bo musi myśleć, a powszechnie wiadomo, że myślenie boli;-)
-
ja znam przypadek, jak pies się zakrztusił suchą kulką i go nie odratowali...przypadki się zdarzają niestety...
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
sacred PIRANHA replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='Vectra']to normalne że kastratki są zboczone :diabloti: mam w domu dwie :evilbat:[/QUOTE] to moze ja sie zastanowie, czy swoją wyciachać...bo ona jes juz zryta:-) -
sunia jeszcze nie jest po zabiegu, jutro będe w schronisku, wezmę małą na spacer i cykne jej jakąś fotke, zebyście oczy nacieszyli;-)