-
Posts
11418 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by sacred PIRANHA
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
sacred PIRANHA replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Uranoe']No i chyba jest różnica, pomiędzy psem nastawionym na człowieka, który spełnia go w 100%, a psem, który w jakiejś mierze sam zaspokaja swe potrzeby ;).[/QUOTE] owszem różnica jest - w podejsciu do takiego psa, w czasie jaki trzeba mu poświecic, w rodzaju zajęć jakie trzeba z nim robić - co nie zmienia tego, że taki pies też może być mega posłuszny tylko wymaga od człowieka tyyyyle, że zdecydowana większość właścicieli psów by sobie nie poradziła:-D i się mówi, że pies jest taki bo to terier...a powinno sie mowic, jest taki bo ja sobie nie radze z terierem;-) -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
sacred PIRANHA replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
zdecydowanie się zgadzam a_niusiu:-) jak ktoś ma psa od szczeniaka i piesek szarpie na smyczy jak lokomotywa, drze ryja na wszystkie przechodzące zwierzęta, spierdziela jak tylko sie go spuści ze smyczy... a właściciel mówi: bo to terier, bo to jamnik, bo to myśliwski, bo to york (a yorki wiadomo są głupie) to ja sie tylko pod nosem uśmiecham;-) Pies po przejściach, czy brany jako dorosły to inna para kaloszy bo zamiast uczyć trzeba wiele rzeczy odkręcać...co nie zmienia faktu, że jesli nie jest np odwoływalny, lub podbiega bez pozwolenia do innych psów powinien być kontrolowany...inaczej niz darciem ryja, z którego sobie nic nie robi. PS. Nie jamnika nie widziałam, ale miałam do czynienia z pracującymi wyżłami, spanielami, jagdterierami;-) widziałam je zarówno w polu jak i w domach. WSzystkie były mega posłuszne;-) Znam też kilkanascie przedstawicieli tych ras u ludzi nie pałających się myślistwem i czesc z tych psów jest sfrustrowana a część nie rózni się niczym od psów myśliwych - są mega posłuszne, wpatrzone w człowieka, na komende zajmujące się w stu procentach czyms czego zostały nauczone a jak jest potrzeba to spiące na lozku bez ruchu:-D Problem polega na tym, że ludzie biorący psa o takiej a nie innej historii nie zdają sobie do końca sprawy z tego na co się porywają;-) i wydaje im się, że jak je wyprowadza na spacer 3 razy dziennie (nawet na dlugie spacery) i "połazikują" z nimi bez celu (dla tego psa bez celu) to będa mieli posluszne i spokojne psy w domu:-D -
przegłoddz go dwa dni to zje gotowanej marchewki kilogram:-D
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
sacred PIRANHA replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Uranoe']Pisałam, że dla psa dużo fajniejsze jest robić to samemu, bo do tego zostały przyzwyczajony przez wiele lat, a właściciel, który zapewnia aportowanie, komendy czy pływanie nigdy nie będzie w takim samym stopniu ciekawy. A psy jednak są strasznymi materialistami i wybiorą to, co lubią bardziej.[/QUOTE] no jeśli pies od szczeniaka był przyzwyczajony do samodzielnego eksplorowania terenu jak to nazwałaś, to rzeczywiście będzie to dla niego pewnie ciekawsze nic aportowanie,komendy i inne zajęcia z człowiekiem;-) tak jak napisałaś psy są strasznymi materialistami...wybiorą to co jest ciekawsze, jak ludź jest nudny, to sobie pojda;-) Jasne każdy pies jest inny, predyspozycje rasowe do danych zachowań mają wpływ na to jak psa szkolić, czy jest łatiwjeszy czy trudniejszy "w obsłudze" ale tak naprawde to czy nasz pies jest posłuszny czy nie to w dużej mierze jest nasza zasługa...owszem istnieją jednostki, które żeby nie wiem co odwyływalne nie będą...i takie powinny latać na linkach pod ścisłą kontrolą właściciela i tyle - ale mówienie, że samodzielne eksplorowanie srodowiska bedzie zawsze ciekawsze dla psa niz praca z człowiekiem jest wypowiedzią (jak dla mnie) człowieka, ktory tłumaczy sobie nieposłuszeństwo własnego psa, zamiast doszukiwać się źródła problemu w sobie;-) -
dawaj Odisiowi regularbnie gotowaną marchewke...tylko tak naprawde porządnie ugotowaną na miękko, pomaga psom które mają problemy z zatykaniem się gruczołów (jak pies to raz dostanie, to to lubi wracac niestety). Ja się ze swoją suką poprzednią męczyłam z tymi gruczołami kilka miesięcy, po wetach ganiałam, wyciskanie co raz częściej...w końcu na jakimś forum wyczytałam o tym...moze i głupie, ale już wszystkiego probowałam, wiec co mi szkodziło z marchewką...pomogło i nigdy juz nie miała nic z gruczołami. Marchewke jej dawałam 2 razy w tygodniu.
-
wiesz co jakby mojego psa ktoś uderzył, to bym człowiekowi oddała...i ty jeszcze za to płacisz! paranoja! i jak ttb ma byc zsocjalizowany jak sie go leje w morde co 10 minut, krew sie gotuje... Jak pies jest agresywny do innych psów, to nie powinien brać udziału w szkoleniu grupowym, przynajmniej nie na początku. Trzeba najpierw pocwiczyc z psem indywidualnie, zeby byl skupiony na przewodniku a dopiero pozniej wprowadzac dodatkowe bodzce jak psy, ja rozumiem ze jak sie psy gryzą to nie ma co im ciumciac i klikac ale dawanie mu po mordzie co 10 minut to dla mnie jakas parodia...czemu to ma służyć...jakis fanatyk Cesara Millana czy co?
-
Iwa już we własnym domu, oby to był ten jeden jedyny!
sacred PIRANHA replied to agusiazet's topic in Już w nowym domu
wysłałam przelew, pewnie jutro dojdzie -
Ja dodam od siebie jeszcze, że pieniążki na pokrycie kosztów operacji są;-) (podziękowania dla wetów którzy i tak wezmą duuużo mniej!) ale bardzo przyda się pomoc w takich rzeczach jak zakup karmy koniecznie light, zabezpieczenie od kleszczy, bo sezon w pełni niestety. Sunia będzie też pewnie potrzebować jakiejs obrozy, smyczy, posłanka bo ona goła i wesoła... Agnieszko zorientuj się jeszcze u wetki, czy jakis suplementow by jej nie podawac, ktore by pomogły w szybszym powrocie do zdrowia.
-
Agnieszko zadzwon do mnie- dzis i jutro mam wolne wiec smiało;-) Pogadamy o tych chetnych na adopcje, mozliwych dt itp ;-)
-
odnalazłam wątek Agnieszko;-) jak się juz wyśpie (czyli jutro hihi) zaczne kombinować;-)
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
sacred PIRANHA replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='Vectra']ale ja nie lubię czegoś nie podobnego do niczegoś :diabloti:[/QUOTE] :shake::shake::shake: co z Ciebie za człowiek:mad: totalnie brak ci empatii:diabloti: -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
sacred PIRANHA replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='motyleqq']wobec tego wszystkiego, dobrze że mój pies nie jest w typie rasy, czuję się choć trochę lepsza :loveu:[/QUOTE] tak pod tym wzgledem jesteś o niebo lepsza...choć nie zmienia to faktu, że Etna jest zagłodzona:-D -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
sacred PIRANHA replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='Vectra']Halo , ja mam ratowane psy :diabloti:[/QUOTE] po pierwsze tak jak napisała evel TYLKO dwa na takie stado to sie nie liczy po drugie to sa psy w typie rasy a ratowanie takich to już wogóle absolutnie kary godne! Ja mam dwa yorki z adopcji przeciez, ale to niewazne...to nawet gorzej! Bo jako miłośniczka psow, jako prawdziwa dogomaniaczka powinnam wziąć najbrzydsze, kalekie, stare i niechciane a nie w typie rasy! Wstyd, hańba, totalny brak empatii z mojej strony:-D -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
sacred PIRANHA replied to evel's topic in Foto Blogi
ehh PwP to jest takie dno, że naprawde mi się odechciało, wole połazić po blogach:cool3: pokręce sie po topikach o strzyzeniu, pielegnacji czy jakims tam czyms;) LadyS który nasz podopieczny nie chciał do domu wcale? Frodo? Został wydany do domu z ogrodem, z zamiarem że bedzie mieszkał w domu...tylko że on nie chciał w domu:evil_lol: w dzien tak o razem z rodziną ok ale na noc wychodził i koniec, pani mu zostawiała jakiś czas drzwi otwarte do domu na noce w nadzieji, że się namyśli:diabloti: I tak moje drogie chudy pies, to pies niekochany! Ja np głodze moje psy specjalnie bo wygląd jest dla mnie najwazniejszy:diabloti: a i mam śliczne pieski, żeby móc chodzić po osiedlu i szpanować (to słowa mych miastowych koleżanek dogomaniaczke z PwP). Unbelievable, dog193, a_niusia, LadyS - Wy to się może w ogóle nie odzywajcie! Zamiast uratować jakąś biedna istote ze schronu kupiłyście rodowodowe psy!!!!!!!:mad: a Vectra, to już pojechała całkiem...ma własną hodowle! co do tych piłek to a_niusiu to jest wytrzymałe? Bo moja suka niszczy wszystko w masakrycznym tempie...o ile dla Ajusia to kupuje piłeczki kocie:evil_lol: o tyle dla suki musze kupowac wszystko jak najbardziej twarde i wytrzymałe żeby choć miesiac wytrzymało:roll: Vectra - o takim boomer ballu własnie myślałam, znalazłam go chyba nawet gdzies tanszego sporo, tylko gdzie to było... -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
sacred PIRANHA replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='Vectra']ale możesz kupić malutkiego boomera ;) ja mam 8 i 10 , więc dla jorka może 4 ? jajo jest w jednej wielkosći[/QUOTE] aha czyli jednak boomera bede szukac skoro jaj nie ma mniejszych;-) Koleżanka miała takiego średniego boomera, suka sie bawiła wyśmienicie ale pies za to spierdzierał w wyższe partie ogrodka, bo dla niego było zbyt szybko, agresywnie i chyba bolało jak dostał tym boomerem przypadkiem:-D evel Ty się nie smiej z mojej killerki, ona po prostu mimo słodkiego wyglądu ma dusze podłego zawziętego yorka sprzed wielu lat... szczerze, to zdecydowanie wole to niż przyjaznego telepiącego się Ajusia;-) Wczoraj kupiłam im taką mała twardą gumową piłke na metrowym sznurku...Ajuś nie jest nią zainteresowany, bo to twarde i ciężkie, jeszcze tym dostanie w trakcie zabawy...panicz!natomiast suka totalnie zwariowała i lata za piłką szaleńczo nawet jak się odbije od cegos i jej w ryj przywali, to ona zdaje się tego nie zauważać:-D dlatego musze mieć małego boomera, bo duży ją zabije a ona nie zdąży zauważyć, że powinna paść trupem;-) -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
sacred PIRANHA replied to evel's topic in Foto Blogi
Ja też poszłam na ten pudlowy wątek, masakra jakaś:-D ale ja się może nie będe odzywać, bo mam dwa yorki;-) PS. wie ktos czy mozna kupic malutką wersje takiego jaja? Bo moja suka co prawda waży szalone 2,5kg ale faze na wszystko co przypomina piłki ma ogromną, boomer balla kolezanki nie chciała zostawić mimo, że już ledwo łapami przebierała:-D -
BLUSIA (dawniej Gandzia) za tęczowym mostem [*]
sacred PIRANHA replied to Kajusza's topic in Już w nowym domu
[quote name='aida'] Od oczekiwań i kwot jest tylko Fur i Kajusza a z tego co się orentuję i jedna i druga potrafi mówić i mają ze sobą kontakt.[/QUOTE] no to niech to załatwiają sobie osobiście między sobą jeśli nie życzą sobie komentarzy pobocznych osób na forum:-D -
BLUSIA (dawniej Gandzia) za tęczowym mostem [*]
sacred PIRANHA replied to Kajusza's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kajusza'] Co do moich oczekiwań ... nie oczekuje, że Gosia codziennie będzie z psami po mieście śmigała, ale kurcze... to chyba nie jest wygórowane oczekiwanie .... żeby raz poszła i napisała jak Gandzia reagowała. Bo sama Gosia pisze, że jedyne co to jeździła z nią do weta który jest gdzieś na uboczu.[/QUOTE] owszem i na tym uboczu wiadomo ze jest w miare ok o ile suka ma cos w ryju...u weta bywało roznie jak sami z watku wiecie wiec po kiego kija ją brac do jeszcze trudniejszych warunkow pod tytulem centrum miasta? ja wątku nie sledze na biezaco a wiem o tym psie wystarczająco... -
BLUSIA (dawniej Gandzia) za tęczowym mostem [*]
sacred PIRANHA replied to Kajusza's topic in Już w nowym domu
A ja się zgadzam, żeby furciaczkowa pusciła Gandzie (w kagańcu) z moim Timkiem (12letni wyżeł) - chcecie testow? Prosze bardzo, jak sie suka dogada z moim psem to spokojnie mozecie jej szukac domu z innymi psami, tylko nie miejcie pretensji jak po takich zabawach suce znowu odwali i trzeba będzie ją prostowac pare tygodni. Dziwi mnie że nie wiecie z wątku nic o tej suce, bo ja go nie śledze na bieżąco i wiem, że to pies dla człowieka mającego pojęcie; do domu z ogrodem, bez innych zwierzat i małych dzieci - pies dla ludzi ktorzy beda w stanie mu zapewnic stały harmonogram dnia i będą świadomi ze pies ten bedzie wymagał od nich pracy całe życie, że każda zmiana może wywołac nawrot problemow dawno juz zażegnanych. To nie jest pies dla byle kogo, wiekszosc z nas by sobie z nim pewnie nie dała rady...nie wiem liczyłyście na to, że furciaczkowa go magicznie uleczy? Ze okaze sie ze wystarczy troche posluszenstwa i pies zrobi sie normalny, dla przecietnego Kowalskiego? Niestety Gandzia taka nie jest i naprawde ciezko bedzie znalezc ludzi, którzy sobie z nią poradzą. Chcieliście jej dać szanse i ok, to piękne, daliscie, teraz po pół roku wiadomo ze to nie jest pies ktory zrobi sie normalny, ona zawsze bedzie miec motorek w tyłku i korbke w głowie i trzeba jej człowieka ktory pokocha ja taką jaka jest a nie będzie starał się ją wyprostować... -
Zamojskie bezdomniaki szukają domów i miłości
sacred PIRANHA replied to Tola's topic in Psy do adopcji
[quote name='handzia']Dzięki za zdjęcia :) Wiesz coś może o jej charakterze, ile ma lat, ile waży? Ta sunia przypomina mi Fantę i Figę, które są już w swoich domach, może jej też by się w końcu poszczęściło? Tak długo już siedzi... Jakie śliczne ząbki ma ta sunieczka ;) [/QUOTE] no ona jest juz napewno dłuuuuugo...jest raczej nieśmiała, momentami dzikawa nawet. Nie wiem jakby zareagowała na smycz, jak nie będzie tragedi to wezme ją na spacer to wtedy więcej szczegółow będzie i fotki lepsze;-) Co do Fanty i Figi, to super że sunie dobrze trafiły i zostały na dodatek sąsiadkami:-D -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
sacred PIRANHA replied to evel's topic in Foto Blogi
to moze jak twoje seterka dostanie cieczki to ją skumamy z moim Ayusiem i bedą seterko-yorki:-D tylko jakis schodek mu trzeba bo nie doskoczy:-D -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
sacred PIRANHA replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='a_niusia']moze zaczniemy gadke o kastracji?:diabloti:[/QUOTE] nie mam nic na swoją obronę:-D Mam parke yorków (suka z rodo, pies w typie) i chceeeee dochować się potomstwa własnie - czekamy na cieczke:-D -
Bazingas! Szczur, Miotła i inne pochodne :)
sacred PIRANHA replied to Unbelievable's topic in Galeria
[quote name='Unbelievable']zależy od kiedy ;) bo ja tak chudnę i grubnę na zmianę, mam straszne z tym problemy, raz mogę nic nie jeść a i tak nie schudnę, a raz mogę się opychać i zaraz muszę kupować mniejsze spodnie, ostatnio właśnie schudłam kilka kilo, chudzielcem nigdy nie będę ale staram się nie zapuścić tak żeby być totalnie grubą beką ;)[/QUOTE] ja mam podobnie...w sumie to juz przywyklam i mam wszystkie ciuchy (dolna czesc garderoby: spodnie, spodenki, spodnice) w dwoch rozmiarach w domu i w zaleznosci od tego na jakim etapie akurat jestem (schudłam lub przytyłam) chodze w odpowiadniej części garderoby mej:-D