Jump to content
Dogomania

sacred PIRANHA

Members
  • Posts

    11418
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sacred PIRANHA

  1. pojechała już z walizkami i Hekciem...dzis pierwsza noc u siebie...
  2. agusiu gratuluje nowej cudownej tymczasówki:-)
  3. ehh Łajtek ty sieroto skołtuniona:shake:
  4. a dodam jeszcze,że feromony można "podawać" psom bez względu na wiek i stan zdrowia, nie kolidują z leczeniem farmakologicznym itp nie wiem czy wiecie ale są to substanjce które wydziela suka mająca szczeniaki (szczeniaki wiadomo przy matce czują się wyjątkowo komfortowo) stąd uspokojenie i pozytywne skojarzenia psów po psiknięciu tego magicznego czegoś:-)
  5. ja uzywałam kiedyś psich feromonów CEVA D.A.P stosowałam je u dwóch rożnych psów w różnych sytuacjach- jeden to był pies dorosły ze schroniska lubelskiego, który miał potworny lęk separacyjny i demolował mieszkanie jak zostawał sam (stosowałam wtedy feromony w dyfuzorze - taki zapach do gniazdka elektrycznego); druga sytuacja to u 5miesiecznego podrostka z lasu który panicznie bał się ludzi i co tu dużo mówić gryzł na oślep z przerażenia, spryskiwałam sobie ręce (jakies 10minut przed podejściem do psa) feromonami w sprayu i spryskiwałam klatke (kennel) do której go przyzwyczajaliśmy (musieliśmy go zamykać jak przychodzili goście z dziecmi bo na dzieci sie zwyczajnie rzucał a mały nie był mimo 5ciu miesiecy) myślę, że w przypadku polly i rozi nie ma sensu kupować w dyfuzorze bo u siebie (w boksie) funia pisała ze czują sie one dobrze wiec trzeba je tylko przekonać do ludzi. Zatem funia sie spryskuje i staje sie obiektem błogiego ukojenia dla wszystkich psów w hoteliku:-) plus można tez z innymi członkami rodziny to wyprobowac żeby psiaki nie pokochały tylko funi ale wszystkich ludzi:-)
  6. wątek Sisi proszę [url]http://www.dogomania.pl/threads/195716-Szczeniak-suczka-w-typie-collie-szuka-domu[/url].
  7. tylko ze tekst o pokazówce (przynajm,niej ten moego autorstwa) dotyczy pokazówki schroniska a nie waszej jako ludzi spoza schronu udzielających sie w pomocy psom...wiec po raz kolejny niei wiem dlaczego odbieracie to jako krytyka w Waszą strone... pisałam to już na wątku zamojskim i ciągle to wyciaganie pokazówki... napisze wiec po raz kolejny, w mojej opini schronisko współpracuje z Wami i innymi ludzmi tak super na pokaz nie wierze i nidgy nie uwierze że człowiek który przyglądał sie na cierpienie setek psów pod swoim nosem, ba! odpowiadał za tą placówke i gdyby tylko zechciał mógłby poprawic los tych psów tak nagle zmienił się w cudownego kochającego zwierzęta człowieka który nagle widzi potrzebe sterylizacji,współpracy z innymi ludzmi,nagle lezy mu na sercu dobro zwierząt itd
  8. ale kto tu kogo obraża? po prostu dziwi fakt tak łatwej wiary w słowa jednej osoby a totalnego braku wiary w słowa innej...to jest dziwne i tyle a najbardziej mnie zadziwia jak można na litość boską wierzyć w cudowną przemianę osób, które kiedyś prowadziły mordownie a teraz nagle co? nagle teraz zauważają krzywde zwierząt? nagle teraz są wrażliwe na cierpienie naszych braci mniejszych? nagle teraz są super ludzmi super wspolpracujacymi ktorym na psach tylko zalezy? przeciez to nie trzeba być einsteinem wystarczy logicznie myśleć, by wysnuć wniosek że coś tu jest nie tak... no dobra to jak ja sobie założe schronisko i bede olewać zagryzające sie psy, szerzące sie choroby,chodzące szkieletory,ludzi chcacych rozglosnic problemy schroniskowe, to będe zła...a za rok będe wszem i wobec głosić ze lezy mi na sercu dobro tych psów, że nie ma problemu prosze pomagac jak kto tylko chce...to już bede ok? bedziecie mnie chwalic i dziekowac mi za wspaniałą współpracę nie patrząc na to że jakis czas temu miałam głeboko w poważaniu ze te psy sobie zdychaja i cierpia z powodu roznych chorob? bo jeśli tak to działa to skąd pretensje do zarządzających Dyminami? bądzmy ludzmi głeboko wierzącymi, ci ludzie napewno niedlugo beda cudownie opowiadac o swym wielkim poswieceniu dla psow...pewnie wiekszosc z nich jakiegos zaadoptuje i zrobi sobie z tej wspaniałej akcji fote z podopiecznym...będą mieli nawet cudownie umsiechajacych sie swoich wolontariuszy i weta który będzie kipiał miłością i chęcią do działania...wszyscy Ci którzy zarządzają teraz Dyminami za chwile będą inaczej rozmawiać, będą odgradzać się od niektórych a z innymi wzorcowo współpracowac...czy to będzie znaczyło że będą już ok i będa zasługiwać na pochwały i bezwarunkowe zaufanie? jedyną osobą,która zmienił się w zamojskim schronisku w ciągu ostatnich lat to wet...i dzięki bogu bo ten jest o niebo lepszy
  9. ja również mogę się zaopiekować yorkiem w razie wyjazdu (wziąć do siebie) lub wychodzić z nim na spacery w trakcie nieobecnosci właściciela mieszkam w Zamościu (lubelskie)
  10. za późno już sterczy z powrotem:-) dziś zaopatrzyliśmy się w nowe gryzaczki,napchaliśmy konga i pojechałam z Emi do koleżanki...wrociłam po 4 godzinach...wchodze po schodach, nasłuchuje...pod drzwiami to samo...otwieram drzwi, ide do pokoju (hamster zostaje zamkniety w naszej sypialni pod naszą nieobecność w związku z tym że wole nie ryzykować zatopienia swędzących ząbków w białej skórzanej kanapie mojego Tzta hihihi) otwieram a tam sobie lezy na dywanie pies...lezy sobie z pluszowym misiem i nawet mu sie nie bardzo chce wstawać tylko sobie lezy z tym misiem i wachluje do mnie ogonem:-) pytałam sąsiadów- był cicho, tylko turlał piłką po podłodze ciągle:-)
  11. piekny piekny ale siedzi juz w hotelu i trzeba deklaracji choc po 5zł!!! chocby jednorazowych wpłat! bo furciaczkowa jak zwykle wzięła, psiak bezpieczny i deklaracji juz nie przybedzie za grom...
  12. ja chce więcej!!!!! i dlaczego dla Cibie to była żenada?:cool3: ja mam szczeniaka więc musimy jeszcze dużo przepracowac żeby chodził jak w zegarku:shake:
  13. no właśnie ja nie wiem dlaczego my foty z tego spotkania nie mamy:shake::shake::shake:
  14. pozbierasz się Żuniu szybko...dla innych psów...
  15. sami dziwni ludzie się zgłaszają? to samo było kiedyś z astami...same dresy ktoreza darmo pieska na pokaz by chciały...
  16. Iwonko damy im czas na ochłonięcie i poznanie się;) Pani wspominała że będą się z Tobą jakby co kontaktować (może polecisz im dobrego weta na przyklad). Może znajdziecie czas żeby organizowac wspolne spacery Fryziowi i Gejszy:cool3: Jak na razie pierwsza sprawa to napewno opanowanie jej ciągnięcia na smyczy, sunia super reaguje na krótkie ale stanowcze korekty smyczą (szarpnięcia lub zmiana kierunku spaceru),może pokażesz państwu jak to wygląda w praktyce:cool3: Ja będe z Państwem w stałym kontakcie telefonicznym i wrazie jakiś problemów których te;lefoncznie nie dałoby się omówić będę Cię prosić o pomoc. Nie przewoduje wielkich problemów z Gejszą ale jakby co to polecisz moze kogos do szkolenia, z Fryziastym chodziłaś do kogos w wawie?
  17. Sunia przekazana nowym właścicielom :-) Jestem już po rozmowie telefonicznej,są w drodze do domu - w aucie grzeczna,odbierali syna ze szkoły to chciała go zalizać:-) ciągnie jak parowóz hih Dam im czas żeby ochłonęli i troszke sie poznali, jestemy umowione oczywiscie na stały kontakt telefoniczny i maile z fotami:-)
  18. a miało być tak pięknie już...:-( nie rozumiem,jakie to jest niesprawiedliwe... Borys był kastrowany w schronie to przed kastracją podczas rutynowego badania serca nic nie wyszło? co za pech kurde no! agada a co z tym miśkiem co wspominałaś że jakiś na kwarantannie jest?
  19. niech mi ktoś jeszcze powie ile w obwodze szyji może mieć kaukaz:cool3: żeby za małej obroży dla niego nie przygotować:evil_lol:
  20. proponuje aby osoby o poglądach pod tytułem każdego psa powinno się kąpać raz-dwa razy w roku zafundowały sobie psa z włosem...powodzenia! ja swojego yorka kapie (tak samo robiłam z poprzednią yorczką) raz na tydzien lub dwa w szamponie Champion dla yorkow szczeniakow (ma aktualnie 4miesiace) i nie ma tu nic do rzeczy czy pies śpi ze mną w pościeli czy nie bo akurat ten okaz nie śpi a poprzedni spał:eviltong: dodam że swoje pozostałe psy (wyżeł,labka) spiące w pościeli:eviltong: kąpałam 2 góra 3 razy w roku:cool3:
×
×
  • Create New...