-
Posts
11418 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by sacred PIRANHA
-
[URL]http://allegro.pl/yorkshire-terrier-suczka-z-rodowodem-wyprawka-york-i1339940002.html[/URL]
-
Ares - czarny shar pei - odnalazł "swoich" ludzi jest w ds!
sacred PIRANHA replied to jaanna019's topic in Już w nowym domu
jak dom będzie sprawdzony i odpowiedzialny i decyja o wzięziu Aresa nie będzie pochopna to przeciez nie będziesz musiała go z powrotem zawozić tak? :-) może dość tych ironi i złośliwości i zacznijmy wspólnie szukać domu co? -
Ares - czarny shar pei - odnalazł "swoich" ludzi jest w ds!
sacred PIRANHA replied to jaanna019's topic in Już w nowym domu
mi też się tak wydaje, że nie ma co tu biadolić teraz tylko logicznie popatrzeć na sytuacje i po prostu pomóc tej rodzinie i temu psu... ja też byłam przez życie zmuszona do oddania swojego ukochanego psa...nie miałam w tamtym momencie życia innego wyjscia,dzieki pomocy fundacji znalazłam wpsaniały dom w ktorym sunia ma duzo lepiej niz u mnie by wtedy miała,mam z nimi kontakt i na biezaco wiesci co u niej...jak mogłam? po prostu wybrałam to co lepsze dla psa nie patrzac na to co czuje...bolało potwornie i boli do dziś dnia ale wiem że postąpiłąm słusznie i nikt nie ma prawa mnie krytykować bo nikt nie był w mojej skórze i nikt nie ma pojęcia ile bólu sama sobie tym zadałam...jestemy ludzmi, istotami logicznie myslacymi i czasem serce to jedno a rozum to drugie...mysle ze clamour w obecnej sytuacji nie jest w stanie z psem pracowac, odwrazliwianie to czesto żmudna praca ... popatrzy na tą sytuacje od strony psa rowniez... nie mają jak z nim pracowac, jak beda goscie z dziecmi pies bedzie izolowany co wiadomo nie pomoze,urodzi sie małe dziecko pies tymbardziej bedzie izolowany...stres stres stre...tego chcecie dla Aresa? uważam że to nie jest odpowiedni dom dla Aresa i należy szukać mu innego i zamiast zjadać na wątku clamour trzeba dziewczynie pomoc znalezc temu psu odpowiedni dom i tyle -
Hunter piękny i wesoły ,kto mnie pokocha ?Hunter już w DS !! Z
sacred PIRANHA replied to funia's topic in Już w nowym domu
i podtrzymują swoją wersje ze pies będzie mieszkał w budzie? -
ŁYSY sznaucer olbrzym w DOMUUUUU lalala :))))
sacred PIRANHA replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
dobrze ze jests i nie ma sie tak źle...spotkal jakis debili ale jak widać spotkał tez dobre dusze i dzięki temu ma szanse:-) trzymam kciuki -
Ares - czarny shar pei - odnalazł "swoich" ludzi jest w ds!
sacred PIRANHA replied to jaanna019's topic in Już w nowym domu
jeśli zdecydujecie psu poszukać nowego domu to: zrób mu kilka ładnych fot do ogłoszeń, napisz jak sie zachowuje w domu (czy biega, włazi na meble, dużo szczeka), jak reaguje na zostawanie samemu w domu, jaki ma stosunek do innych psów na spacerach (mijanych) i w bezposrednim kontakcie, jak reaguje na koty, jak chodzi na smyczy,jak z zachowywaniem czystosci, co je, w jakim on jest wieku? jest wykastrowany? odrobaczony, zaszczepiony? jak ogolnie jego zdrowie sie ma? jeśli decyzja o oddaniu zapadnie trzeba ruszyc z kopyta z ogłoszeniami i rozumiem ze szukamy domu bez dzieci -
Nela miała szczęście - MA CUDOWNY DOM:):)
sacred PIRANHA replied to Tola's topic in Już w nowym domu
rozmawiałam z Tolą w weekend podjade do Luny i wezmie ją na cały dzien do siebie zobacze jak ona sie zachowuje w miescie, jak z tym chodzeniem na smyczy nam będzie szło i porobie aktualne foty niestety na dt nie mogę jej wziąc ze wzgledu na TZta (w weekendy go zwykle nie ma) ale moge ją zabierac do miasta w ramach socjalu i uczyc chodzenia na smyczy,może podłapie przy moim szczylu ze sika i załatwia sie na dworze lub ewentualnie na macie;-) -
Ares - czarny shar pei - odnalazł "swoich" ludzi jest w ds!
sacred PIRANHA replied to jaanna019's topic in Już w nowym domu
ja wziełam na dt (któro pozniej zmieniło sie w ds) w 6tym miesiącu ciązy suke jak sie pozniej okazało totalnie agresywną do dzieci (jak dziecko pojawiło sięna horyzoncie to po prosytu ruszałam do ataku bez względu na to co robiło dziecko,m mogło nawet na nią nie patrzec i siedziec cicho oglądac tv) ale po pierwsze to była suka york (2kg a 30kg to róznica) wiec mogłam z wielkim bębnem przed sobą spokojnie ją na siłe unieruchomic/złapać/przytrzymac itd po drugie no ja nie miałam stresa co sie stanie jak dopadnie to dziecko bo taki piesek wielkiej krzywdy nie jest w stanie zrobic w kilka sekund kilkuletniemu dzieciakowi (plus suka nie miała połowy zębów bo byłą z meliny) no i ja się pasjonuje szkoleniami więc byłam totalnie spokojna, wiedziałam ze kiedys przywyknie do dzieci a nawet jesli nie zdąże do porodu to początkowo nie ma problemu we wspolnym przebywaniu w jednym pomieszczeniu yorka i maluszka który jest ciągle wysoko niedostepny przed psem... Wasz przypadek jest o wiele trudniejszy...pies jest duzo większy, ciąża jest zagrożona, a Ty odczuwasz wielki niepokój...no nie wróży to dobrze niestety -
Nela miała szczęście - MA CUDOWNY DOM:):)
sacred PIRANHA replied to Tola's topic in Już w nowym domu
właśnie mamy foty ale jak dziewczyny były szczeniaczkami...trzeba aktualnych koniecznie... -
Ares - czarny shar pei - odnalazł "swoich" ludzi jest w ds!
sacred PIRANHA replied to jaanna019's topic in Już w nowym domu
clamour w ktorym ty jestes miesiącu ciązy? pytam w sensie ile mamy czasu do porodu ja mysle ze jesli podejmiesz decyzje o oddaniu psa to zamiast tu huczeć i buczeć trzeba się spiąć i poszukac mu jak najszybciej domu żeby od Was pojechał do innego domu bez kombinowania ze schroniskiem...no chyba ze dt sie trafi ale o to teraz trudno... no niestety psy wyczuwają nasz niepokój i to je potrafi nakręcić bardziej niż cokolwiek...jeśli ty będziesz sie spinać za kazdym razem jak on będzie sie zbliżał do Twojego maleństwa to dobrze mu sie to nie będzie kojarzyć to wiadomo...decyzja jest trudna, ale jestescie po konsultacji ze specjalistą, przedyskutujcie sobie to z mężem...niei wiem ile jestczasu do porodu ale moze popracujcie z nim jakis czas w towarzystwie dzieci,może jak zobaczysz ze to przynosi efekty to troche wyluzujesz...nie wiem no ja za Was decyzji podjąć nie moge i nie wiem co bym na Waszym miejscu zrobiła bo tak naprawde nie widziałam tego jak sie Ares zachował i nie wiem na ile to jest powtarzalne u niego... jeszcze jedno do Ciebie mam, nie przejmuj się tak krytyką tutaj każdy patrzy tutaj na psa i zalezy mu na losie psa ale nie widzi go tak naprawde,nie zna w warunkach domowych tak jak Wy tak samo jak nie zna Was i waszego życia na codzien...to jest Wasze życie i to Wy musicie zdecydować czy jestescie gotowi sie tego podjąc nie ma tu co wieszac kotów na nikim bo to niczego juz nie zmieni...przeszłość jest przeszłością,spróbujmy żyć teraźniejszoscią i podjąć słuszną decyzje co dalej...słuszną dla psa i dla tej rodziny -
Nela miała szczęście - MA CUDOWNY DOM:):)
sacred PIRANHA replied to Tola's topic in Już w nowym domu
no półroczny pies ktory nie zachowuje czystosci przynajmniej przy bardzo czestym wychodzeniu i nie potrafi chodzic na smyczy to dla wiekszosci ludzi problem...bo jak ktos ma do wyboru szczyla 6miesiecznego ktory nie umie nic i 2miesiecznego to wezmie mlodszego...bo woli sam od małego wychowac...jak ktos woli psa starszego to dlatego ze jest już obyty... a one są starsze i nie obyte...kicha...nie ma co liczyć że trafi sie ktos dla kogo to nie jest problemem tylko trochę panienkę ogarnąć:-) -
Nela miała szczęście - MA CUDOWNY DOM:):)
sacred PIRANHA replied to Tola's topic in Już w nowym domu
suka jest ładna ale w tym wieku musi juz pewne rzeczy umiec...ogłoszeń w necie o szczylach do adopcji duzo więc trzeba się czymś wybic... Tolu gdzie dokładnie sunie przebywają? może ja bym mogła tam podjechać pare razy, pocwiczyc z nią chodzenie na smyczy, zabrac do miasta... -
ŁYSY sznaucer olbrzym w DOMUUUUU lalala :))))
sacred PIRANHA replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
jezusiu...u nas zapadane potwornie, wieje jak nie wiem co, daje w twarz takimi kryształkami lodu...mój pies odmówił spaceru, wrocił sie do bloku i tyle było ze spaceru...a ten tam ma jakies prowizoryczne coś...jak nie ma opcji zadnego dt sporbujcie zalatwic nowodwor...on długo nie pociagnie w taką zimie, nie wiem czy noc przezyje ma spasc temperatura do minus 18stu... -
Nela miała szczęście - MA CUDOWNY DOM:):)
sacred PIRANHA replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Marlena...daj mordy, ucałuję Cię :-) -
ŁYSY sznaucer olbrzym w DOMUUUUU lalala :))))
sacred PIRANHA replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
jutro ma zasypac nasze regiony...w sumie to już dziś w nocy ma zacząć sypać poważnie... -
Hunter piękny i wesoły ,kto mnie pokocha ?Hunter już w DS !! Z
sacred PIRANHA replied to funia's topic in Już w nowym domu
dziś w nocy ma nas zawiać juz podobno :-( -
ŁYSY sznaucer olbrzym w DOMUUUUU lalala :))))
sacred PIRANHA replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
o rany................ -
Hunter piękny i wesoły ,kto mnie pokocha ?Hunter już w DS !! Z
sacred PIRANHA replied to funia's topic in Już w nowym domu
zawsze warto pojechać i zobaczyć bo nawet jesli dla Huntera to będąnieodpowiednie warunki to można im zaproponować jakieś inne psinki:-) -
Natalio w jakim wieku jest twoja corcia? czy miala częsty kontakt z psami? Ja calkiem niedawno (2 miesiace temu) adoptowalam 3miesiecznego szczeniaka w typie yorka i powiem Ci Natalio jak to wygląda z mojej strony: ze szczeniakiem i malutkim dzieckiem (moja córa ma niecałe 2 lata) jest napewno dużo więcej roboty dla Ciebie bo szczeniak lata, gryzie, sika gdzie popadnie i dodatkowo nakręca się jeszcze ruchliwym głośnym dzieckiem (sory ale kazdo dziecko biega krzyczy gada macha rekami itp) ja po przybyciu szczyla do mnie wychodziłąm z nim co 3 godziny w dzien i w nocy (mieszkam na 2gim pietrze bez windy) a 4 dni w tygodniu jestesm bez męża wiec z dzieckiem i psem na reku sobie latałam...było i jest ciężko choc teraz juz przywyklam, pies wychodzi nieco rzadziej (co4godziny) a jak nie dam rady to na komende zalatwia sie na macie wiem jak to wygląda w praktyce i na Twoim miejscu wzięłabym psa dorosłego ale pod jednym warunkiem bezwględnym- pies musi być sprawdzony na dziecko i to nie na spotkanie z dzieckiem na sulicy tylko to musi byc pies z dt w którym dziecko jest i żyje z psem pod jednym dachem, czyli tak jak miałoby to miejsce u Ciebie... mówcie sobie co chcecie o cudownosci adopcji starszego psa itd ale prawda jest taka że ja jako matka nie zaryzykowałabym adopcji dorosłego psa nie sprawdzonego na dzieci bo o ile 7letniemu dziecku wytłumacze ze piesek sie go boi i ma do niego na poczatku nie podchodzic,nie dotykac,nie biegac i nie hałasowac obok niego o tyle 2latce tego nie wytłumacze a wiadomo jak dojdzie do sytuacji dziecko a pies wybor jest oczywisty dla kazdej normalnej matki. Moim zdaniem ludzie z małymi dziecmi powinni brac albo szczeniaki albo psy dorosle sparwdzone dokladnie na dzieci i tyle to jest wg mnie odpowiedzialne Natalio decyzja nalezy oczywiscie do ciebie, kazdy bezdomny pies bez wgzledu na wiek zasluguje na dom ale nalezy dolozyc wszelkich staran zeby zarowno pies byl z tego domu zadowolony jak i ludzie z tego psa. Zastanow sie na jakiego psa masz w tej chwili warunki....jakiegos szczeniaczka czy pieska doroslego sprawdzonego na dzieci z ktorym niewatpliwie bedziesz miec mniej roboty. edit: dodam jeszcze,że gdybym jak miała możliwość adoptowac yorka dorosłego sprawdzonego na dzieci wybrałabym dorosłego a nie szczeniaczka...niestety wiekszosc yorkow do adopcji nie jest sprawdzona na dzieci lub wiadomo ze dzieci nie toleruje
-
ja miałam yorczycę (rodowodową), trafiła do mnie z meliny w fatalnym stanie i w sumie nie miałam czasu krązyć po yorkowych forach bo zwyczajnie ciągle użerałąm się z jej zdrowiem...sunia odeszła szybko...za szybko,ale nauczyła mnie że york to nie zabawka/maskotka to terier z prawdziwego zdarzenia i trzeba naprawde sie natrudzić żeby z tym psem nawiązać więź, zapracować na jego szacunek i być dumnym ze swojego ułozonego grzecznego yorka. Po jej odejściu przygarnęłam coś w typie yorka i zaczęłam szukac na necie forów dla yorkowych właścicieli...powiesz szczerze byłam zszokowana co tam się wypisuje... Myslałam że jak wejde na forum na temat konkretnej rasy to dowiem się rzeczy które są specyficzne dla tej rasy w wychowywaniu, w pielęgnacji, ogólnie w opiece nad taką malutką kruszynką kilkutygodniową...zawiodłam się totalnie. Ludzie wypisują tam takie durnoty, że dla mnie mającej juz kilka psów (nie yorkow) i kilkanascie tymczasowiczów (nie yorkow) po prostu jet to żałosne i niewyobrażalne jednoczesnie. Z forów poświeconych rasie yorkshire terrier dowiedziałam się np że: nosówka to jest choroba na którą chorują tylko yorki:diabloti: yoreczki są bardzo delikatne dlatego nie można dawać im nic twardego do gryzienia żeby nie połamały sobie ząbków w związku z tym ,że mają włos należy je ZAWSZE ubierac a w zmie najlepiej zrezygnować ze spacerów inne psy przenoszą często bardzo duzo utajonych chorób i lepiej żeby nasze yorczki nie zadawały się z innymi psami (tylko z yorkami mogą) suka jak jest wysterylizowana to jest nieszczesliwa bo yorki są jak ludzie i muszą miec dzieci yorków nie zostawia sie nigdy samych w domu bo cierpią yorki dzielą się na miniaturki (do 2kg) i yorki normalne (te większe) szczeniaka yorka nie wolno dużo karmić wtedy będzie mniejszy jak się nie będzie ścinać włosa i rzadko kąpać to pies sie nie wybarwi i wiele innych różnych rzeczy w które Ci ludzie święcie wierzą, plus oni są uczuleni na słowo "rodowód" i jak tylko ktoś cośwspomni to aż kipią z wściekłości:diabloti: