co do tych zabaw to bym radziła - baw się
on w końcu zrozumie,że to nic złego.
Nasżą suczkę, która po przybyciu bała się dosłownie wszystkiego odczulaliśmy tak jak się to robi z psami do dogoterapii.
klaskanie, ciąganie za uszy, klepanie, skakanie i wołanie - a wszystko w wielką radością. Zdziałało cuda! palec w oko? super ubaw! pac w łeb - jeszcze większy, podniesiona ręka - oznacza jedynie,że wyleci z niej piłka.
to co tu napisałam brzmi pewnie dziwnie :lol: zapewniam,że odbyło się bez krzywdy dla niej ;)