Zaglądam. Mnie nie dziabnęła, choć bardzo się starała, bo generalnie trzeba być szybszym, a refleks u mnie ok.
Myślę, że rozsądek jest tu najważniejszy.
Przecież Renatki nikt nie zmuszał do pomagania. Zaufanie do Jej rozliczeń chyba każdy ma (ja tak). A fundacja ? Jak jest i płaci to dobrze, a jak nie to trudno. Nie rozumiem tych dywagacji.
Może jest, a może nie. Jak jest to niech da znać, o ile faktycznie jest i ma upust. To duża wygoda dla opiekuna brać faktury bez martwienia się kto za to zapłaci.