Podobno nie wolno drzeć się razem z psem, bo to go tylko utwierdza w tym STRASZNYM czynie :eviltong: Moja ujadaczka, dziś rano raz wownęła na kogos na klatce, czego już daaawno nie robiła i nagle w nogi :lol: Przypomniało jej się, że ryja się nie drze pod drzwiami, tylko leci do klateczki i czeka cicho :loveu: