-
Posts
5174 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zmierzchnica
-
Jak ja jechałam to usłyszałam niemiłe komentarze, mimo że psy 2 x 20 kg) był mega grzeczne... Ale przepraszać świata za psa nie będę, nie moja wina, że ktoś jest nieobyty i uważa, że pies to tylko na łańcuchu. Jeżeli działam zgodnie z przepisami to mi mogą jacyś kynofobiczni ludzie naskoczyć ;) Staram się nie denerwować, wiadomo, że zawsze ktoś się dowali - skoro na ulicy się do mnie dowalają, że jak mogę te kundle trzymać, trzeba je wystrzelać - to co dopiero w pociągu, gdzie ludzie ziejący nienawiścią są zmuszeni przebywać 2-3 metry od psa... Nie ma co się pieniaczami przejmować, być uprzejmym, a jeśli ktoś nas dręczy, to powoływać się na przepisy i wzywać konduktora, że czujesz się dyskryminowana i osaczona, mimo że zapłaciłaś i działasz zgodnie z prawem. Kurczę, zaczyna mnie ta nasza Polska i średniowieczno-wiejska mentalność męczyć powoli...
-
[quote name='wilczy zew']Jadąc ze sznaucerem średnim poprosiłam mężczyznę o opuszczenie miejsca na które mam bilet i usiadłam w przedziale.[/QUOTE] Jak ja jechałam to był taki tłok, że jakby ludzie mieli na swoje miejsca się przesiadać to byśmy wszyscy utknęli.. Ale to dobrze, że zaczęto tych miejsc przestrzegać :)
-
Poczwarkowo-gordonkowa galeria czyli Kudłata Dama Tina i Merida Waleczna
zmierzchnica replied to Talia's topic in Galeria
Ła, seter, to się na głęboką wodę rzucił :) Ale słodziutka :) -
Gamonius pospolitus i kotus bezmózgus do potęgi drugiej :D
zmierzchnica replied to Ty$ka's topic in Galeria
Super dziewczynka :) No, widzisz, wszystko się dobrze skończyło - sunia jest młoda, przestawi się błyskawicznie, a Ty masz kolejnego szczęśliwego psa na koncie :) I dobrze, że Twoja mama się przekonała, że osoby zwariowane na punkcie zwierząt nie są nienormalne, tylko fajne i radosne, myślę, że ją to uspokoi ;) W sumie, ja przez dogo i działalność propsią sama wkręciłam w to moją mamę... Wszyscy myślą, że ja mam to po niej, ale ona kiedyś się wzdragała, słysząc "pies" :diabloti: Tak długo ją dogomaniowałam, zadręczałam psimi opowieściami itd., że mamy 4 psy, mama sama na DT psy bierze i lata na interwencje z koleżankami :evil_lol: W sumie dobrze się stało, bo zanim się "spsiła" miałyśmy kiepski kontakt, teraz przynajmniej o zwierzakach gadamy ;) -
[quote name='Czaki']Albo wywali psa/ odda do schronu, zależy jaki to typ człowieka, niestety :shake:[/QUOTE] Szczerze mówiąc, nie wiem, co jest gorsze... Zamykanie w domu na całe dnie? Czy schron, gdzie jest szansa na nowy dom? Kurczę, nie rozumiem, czemu ten gość nie chce dać sobie (i psu) pomóc :roll: Wywalić psa może także po wizycie poadopcyjnej, kiedy uzna, że trzymanie tego psa to ryzyko problemów i sunia mu "ucieknie"... [B]Beatrx [/B]- gmina Mińsk Mazowiecki? Jestem ze Śląska Opolskiego, nikogo tam nie znam - wiem tylko tyle, że nasz TOZ (który zresztą teraz przestał istnieć i jest zakładane samodzielne stowarzyszenie) by na takie coś zareagował, dlatego się dziwię. Maili to w ogóle nie warto wysyłać, najlepiej dzwonić albo wysłać pismo na adres fundacji/organizacji... Niestety, wiem, że to dla osób postronnych wydaje się niezrozumiałe, ale organizacje nieraz mają związane ręce, jeżeli właściciel nie współpracuje albo jest obyty z prawem :roll: Nie można wejść na posesję, żeby zobaczyć psa, jeśli nie wpuszczą wolontariusza - tyle z interwencji. Policję możesz wezwać, jeśli jest powód, ale przecież nie wiesz, czy jest powód, bo cię nie wpuścili... I tak dalej. Był u nas taki koleś, który trzymał psa w strasznych warunkach w kojcu, ale ciągle się powoływał na to, że w ustawie nie jest napisane, jakie mają być warunki i metraż kojca, więc mamy się nie czepiać i nie dało się go ruszyć :angryy: Gdyby tyle energii, co w wyszukiwanie w ustawie, włożył w posprzątanie kojca i powiększenie wybiegu to byłoby fajnie :shake:
-
[quote name='LadyS']Teraz tak wejść i znaleźć wolny przedział można tylko w Regio, w TLK są miejscówki i niestety konduktorzy tego raczej przestrzegają ;)[/QUOTE] Jeszcze nigdy nie widziałam, żeby przestrzegali ;) Ale szczerze mówiąc, byłoby super, bo wtedy nikt Ci nic nie może powiedzieć, że z psem wsiadasz - masz miejscówkę i tyle :diabloti: [B]green-girl [/B]- oj, ja bym zrobiła tam raban... Widział, że się przejmujesz i że może się wyżyć, to sobie używał, cham jeden :roll: Nie odpuściłabym, poszłoby i do szefostwa i do lokalnej gazety :roll: Dzisiaj w Newsweeku w felietonie jakiś zabawny pan narzekał na "straszną bestię" w przedziale w pociągu, bestię z tych "co to jak zacisną szczęki to już nie puszczą"...:shake: I wcale go nie pocieszało, że bestia ma bilet. Niby zabawne, ale myślę, że właścicielowi psa nie będzie miło przeczytać o swoim zwierzaku w gazecie jako o bestii ;)
-
Już mi się nudzi raportowanie spamu, nie wiem, czy ktoś w ogóle się tym zajmuje.. Dogomania mnie zaczyna odpychać, ile można oglądać spamu? Admini najwyraźniej mają głęboko gdzieś, że to forum wygląda jak jakieś wysypisko śmieci. Może trzeba by zacząć te firmy nagabywać, by nie wynajmowali spamerów do reklamy? Prędzej mi czułki wyrosną niż wejdę w te ich podpisy... A co do sprawy, której temat dotyczy, bardzo mi się to podoba: wypisujemy się, opisujemy, radzimy, a pytający i tak robi zupełnie co innego. ignorując rady ;) Ludzie zwykle chyba nie chcą rad, po prostu chcą sobie pogadać i ponarzekać...
-
[quote name='maartaa_89']Czy ktoś z was jeździ często z psem większych rozmiarów? Takim ok 30 kg? Jak reagują ludzie, konduktorzy? Jaki pociąg lepiej wybierać, żeby było w miarę wygodnie i psu i pasażerom? Podróż ma trwać jakieś 5 godzin[/QUOTE] Ja jechałam z dwoma, w sumie 40 kg by było :evil_lol: Oczywiście, nasłuchasz się trochę, jak zawsze, najlepiej nie reagować lub odpowiadać ostro: zapłaciłam za bilet psa, proszę dać mi spokój. Ja lubię te przedziałowe pociągi, najlepiej znaleźć przedział wolny i wejść do niego z psem (na sam koniec, tak by pies był na kocyku na podłodze przy ścianie). Wtedy ludzie, którzy wchodzą do przedziału, sami decydują czy chcą się dosiąść czy nie i nie musisz się płaszczyć o wpuszczenie psa. Zwykle dosiadają się psiolubni i psiarze i nawiązuje się fajna rozmowa :) Tylko że to akurat luksus, by znaleźć wolny przedział. Regio są ok, jak znajdziesz wolną czwórkę to siadasz z psem przy ścianie i zostawiasz miejsce, jeśli ktoś się dosiądzie to z własnej woli. Ja miałam tylko raz fatalne bezprzedziałowe TLK z podłogą wyłożoną taką jakby wycieraczką, kującą w psie łapy, mało miejsca (siedzenia stłoczone jak w samolocie) i było paskudnie, jeszcze konduktor złośliwy. A tak poza tym to w każdym pociągu da się żyć, byle być asertywnym, mieć bilet i kaganiec przy sobie, a 5 godzin to jeszcze nie tak dużo ;)
-
Hm, to ciekawe, jaki to TOZ? My na takie zgłoszenie na pewno byśmy poszli sprawdzić, co się dzieje i porozmawiali z właścicielem. Mieliśmy taką właśnie sprawę, że w sumie wszystko zgodnie z prawem było, ale pies był biedny, zamykany w ogrodzie.. Poszliśmy pogadać z właścicielem. Ja bym od drugiej strony spróbowała - żeby facet zauważył, że ten pies zamknięty na tyle godzin to problem ;) Oczywiście, po próbie dogadania się z tym chłopakiem. Jeśli nic nie wskóracie, niech zacznie wam przeszkadzać piszczenie i wycie zostawionego samopas psa. Ja bym to zgłosiła do administracji budynku, wspólnoty mieszkaniowej czy co tam macie. Że pies przeszkadza, bo piszczy, bo drapie w drzwi i wy nie możecie normalnie funkcjonować... Może jak właściciel psa dostrzeże realny problem (groźba mandatu, problemy z administracją budynku) to przystanie na waszą propozycję pomocy.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
zmierzchnica replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='Majkowska']Nie będę w temacie ale zauważam tendencję "psa można zgasić i zadowolić go czymś innym" i trwają aktywne poszukiwania psów bez instynktu, bo przecież takie są i są cenne do robienia wszystkiego poza polowaniem... To się propaguje tu i ówdzie i być może to stąd. Czasem boję się opowiadać o moim psie, bo już wielokrotnie ktoś tak się zafascynował że "musi sobie koniecznie kupić",ludzie pytają, wiercą dziurę w brzuchu, a że Wald jest fajnym pieskiem w życiu codziennym to się podoba. Wtedy okazuje się ze on właściwie jest idealny - biega przy rowerze, można z nim joggingować, wycieczkować, jest posłuszny, nie ucieka, zgadza się z innymi psami... a to że tam sobie trochę wącha... ahhh co tam, nie da się mu możliwości to się zajmie czym innym...Zgodnie z zasadą - jakoś to będzie :roll: Często spotykam ludzi którzy mi wmawiają że mój pointer to jest gończy, wtedy prostuję że nie nie nie, on nie goni, nie łapie, nie zabija, że go szkolę żeby tego nie robił i w przeznaczeniu ma wystawianie ptactwa lądowego i nie powinien właśnie gonić, wiec jest nagle zachwyt że nie goni ( sam z siebie:roll:) i jakoś przyjaźniej na niego patrzą. Ale na ulicy jest mit psa myśliwskiego, tak jak napisałaś : myśliwy więc zabija. Ludzie często wrzeszczą po krzakach że gdzieś tam sobie dzwonią bo to pies myśliwski i zwierzyny szuka żeby zabić i kłusować.:loveu:[/QUOTE] O słodka ignorancjo :loveu: Czasem myślę, że naprawdę na psy powinno być pozwolenie, szczególnie takie pracujące...:roll: -
Gamonius pospolitus i kotus bezmózgus do potęgi drugiej :D
zmierzchnica replied to Ty$ka's topic in Galeria
[quote name='Ty$ka']Drapie się od jakiegoś czasu, ale zganiałam to na ciepełko, słoneczko i te sprawy. Teraz leje, więc hmm... MAŁA już złapana. Śpi pod schodami u mnie. Rodzina się do mnie nie odzywa. Jutro jedzie do DT. Ogólnie zachowuje się jak pies "autystyczny", płochliwa, uciekająca, zestresowana :(. I trochę burczy na Morusa, kiedy stanie wyżej od niego. Morus z kolei nie pomaga w przełamaniu lodów, zachowuje się jak niespełna rozumu debil: bawi się, biega, podrzuca zabawki.[/QUOTE] Czemu rodzina się nie odzywa? Nie podoba im się, że pomagasz zwierzętom? Przecież to dobry uczynek :roll: Nie chcesz jej zostawić, znalazłaś jej transport, dom tymczasowy, pomogłaś zwierzęciu... No nie ogarniam takiego myślenia. Lepiej by było, żebyś ją jeszcze wyrzuciła na ulicę? Ale fajnie, że mała się znalazła i gratuluję, że znajdujesz w sobie dość siły, by pomagać zwierzętom, mimo nieprzychylnej sytuacji :) -
[quote name='Laylachihuahua']Hej,mam pytanie, od kilku lat jeżdzę pociągiem z psem w małym transporterze, ale teraz planuje drugiego psa (już większego) i zastanawiam się czy jest taka opcja,żeby jedna osoba przewoziła dwa psy - jednego w transporterze,drugiego na luzie?[/QUOTE] Jasne, tylko dla tego na luzie musisz mieć bilet ;)
-
[quote name='Naklejka']Ja zrezygnowałam z wizji studiowania ;) Zawaliłam sobie maturę, więc weta odpadła (zresztą i tak rodziców nie stać, na wysłanie mnie na studia). Została mi do wyboru ewentualnie polibuda, ale nie wiem czy to dla mnie i co bym mogła wybrać. No i tyle lat nauki, brak swojej kasy, mieszkanie z rodzicami, eeee... Na razie jest technik dentystyczny, a mam jeszcze niecały miesiąc na decyzję, czy chcę na polibudę.[/QUOTE] Ale jaką kasę będziesz zarabiać bez wyższego? :) Moja koleżanka po samym licencjacie nie umie roboty znaleźć, bo wymagają mgr... Chyba że masz coś konkretnego na oku, wtedy warto pomyśleć. Ja żałuję, że nie zapisałam się na kurs na groomera (rok nauki + mieszkanie zapewnione), jedyny zakład groomerski w moim mieście trzepie taką kasę, że głowa mała... Technik dentystyczny ma pracę zapewnioną, ich zawsze jest za mało :) Niestety, ze względu na chorobę w rodzinie mam do czynienia z "dentystycznym środowiskiem", zresztą moja ciotka i kuzynka są technikami dentystycznymi w Niemczech i bardzo dobrze im się wiedzie. Moim zdaniem to bardzo dobry wybór. Polibuda też, na pewno lepsza jest o niebo od uniwersytetu, gdzie będziesz międlić pierdoły i wyjdziesz z poczuciem, że nic nie umiesz konkretnego - story of my life :evil_lol: [B]Baski_Kropka[/B] - haha, kwestia gustu ;) Ale potem to się mocno zmienia, znam ludzi, którzy za głosem serca poszli na kierunki w stylu "kulturoznawstwo" czy "psychologia" i teraz narzekają na czym świat stoi. Ale ja jestem stara duchem, cyniczna baba, więc tylko mówię, że czasem lepiej "ścisnąć poślady", nauczyć się czegoś konkretnego i potem mieć łatwiej, niż potem płakać nad brakiem roboty ;) A jeśli ktoś naprawdę ma pasję, to i potem, jak już zdobędzie konkretny zawód i pracę, ją będzie realizować ;) Tak uważam, nauczona doświadczeniem, ale przecież za nikogo nie wybiorę ;)
-
Gamonius pospolitus i kotus bezmózgus do potęgi drugiej :D
zmierzchnica replied to Ty$ka's topic in Galeria
[quote name='Ty$ka']Ogłoszenia już są. Ludzie nie mogą nie widzieć, że ktoś jej szuka. Przejdę się dzisiaj jeszcze do przytuliska, może policja ją tam zawiozła, co jest częste jak jeżdżą po okolicy i widzą błąkającego się psa.[/QUOTE] Trzymam kciuki :) Ja podejrzewam, że ktoś się zlitował, sama bym wzięła takiego szczyla, jakbym go spotkała. (Ja bym szukała nowego domu, ale może ktoś wziął na stałe...) -
[quote name='Baski_Kropka']Ja gdybym normalnie poszła na studia też bym sie do magisterki szykowała, a tak jeszcze dwa lata przede mną :P Na razie mam mega zagwozdkę jaką specjalizację wybrać... Zastanawiam się czy iść na łatwiznę i wybrać grafikę warsztatową i sobie dłubać i wspinać się na swoje wyżyny plastycznego talentu, czy jednak pocisnąć w grafikę reklamową i mieć perspektywy na zarabianie pieniędzy :D[/QUOTE] Pieniądze, pieniądze :evil_lol: Będziesz sobie pluć w brodę za ambicję, wierz mi :diabloti: No, ja mam rok w tyłek, gdybym nie zrezygnowała z jednych studiów, to teraz bym się broniła - a tak jeszcze rok przede mną :roll: Z wieeelkim trudem to znoszę, mam dość studiowania :roll:
-
[quote name='aleola']Ktoś wcześniej napisał, że teraz w regio można psa przewozić bez biletu, jako "bagaż", ale ja nigdzie na stronie z przepisami nie mogę tego odszukać- wręcz przeciwnie, znajduję jedynie adnotację, że psa przewozi się z ważnym biletem. Ktoś może potwierdzić? I druga rzecz- jak jest z przejazdem pociągiem z dwoma psami? Teoretycznie w przepisach widnieje, że można mieć pod opieką jednego psa. Jak wygląda to w praktyce? Ktoś podróżuje z więcej niż jednym psem pociągiem?[/QUOTE] Niedokładnie. Psa można przewozić w regio jako bagaż, jeżeli jest on [B]zamknięty w klatce transportowej. [/B]W ten sposób możesz też przewozić dwa psy, kupujesz bilet na nadbagaż, rozstawiasz w bagażowym klatkę, wsadzasz psy i nikt się nie może czepić. Tego nie ma napisanego wprost w przepisach, ale to logiczne - w przepisach nie jest wyszczególnione, co możesz przewozić w bagażu, a co nie :cool3: To jest trochę obejście przepisów, ale zgodne z prawem.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
zmierzchnica replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='Majkowska']Tragedia z tym gościem... Zastanawia mnie co ludzkim mózgiem włada jak decyduje się brać psa myśliwskiego z zerową wiedzą co taki pies powinien robić, weimary co gorsza zauważyłam że wchodzą w modę... Taki fajny piesek na kanapę, spokojny, nie potrzebuje dużo biegać , instynktu nie ma, no i jeszcze ładnie wygląda...:roll: Na mnie też ostatnio się weimar tak rzucił że myślałam że koniec:roll: A specjalnie w jego stronę polazłam bo rozpoznałam że to piesek z którym Wald sie kiedyś bawił i stwierdziłam że jak się lubią to mogą sobie pobrykać,ale pieskowi się odmieniło. Kiedyś też wpadłam na 2 weimary które pogryzły mi psa, własciciel też nie zareagował:roll: Wiem że moja grupa i powinnam bronić honoru, ale weimary ostatnio zaskakują mnie samymi złymi cechami...[/QUOTE] Ja kiedyś, dzięki dogo, byłam zafascynowana wyżłami. Szczególnie węgrami, oglądałam godzinami kilka galerii z wyżłami :cool3: Przeszło mi - nie spotkałam ani jednego normalnego wyżła, ani weimara, ani węgra. Z tymi dwoma weimarami z przedwczoraj skończyło się dobrze tylko dlatego, że mam suki i wyczuły końcówkę cieczki Hery. Były bardzo bojowo nastawione, zresztą, skoro sprały dwa nowofundlandy, większe psy od nich przecież... Innego weimara poznałam, to facet wrzeszczał na mnie, że jego pies zagryzie moje. Inna suka jest dziwna, nie respektuje CSów, ma słabą komunikację z psami i nie jestem jej w ogóle pewna. Węgierka mało mi nie zabiła Chibi, rzuciła się w ciszy proso do gardła. Nie rozumiem tej popularności psów myśliwskich, a najbardziej nie rozumiem ludzi, którzy sobie je sprawiają i pozwalają im biegać za sarnami "bo są myśliwskie". Tak jakby tępa pogoń za zwierzyną była celem hodowania psów tej grupy. A wiecie, że ludzie tak myślą? Pies myśliwski - goni zwierzynę, w końcu jest myśliwym :shake: Dla poprawienia humoru :diabloti: Spotkałam dziś dziadka na rowerze, który nie znosi psów. Wiecznie mnie zaczepia i gada coś w stylu "zabiłbym te psy", "po co te kundle, wszystko potopić" i tym podobne. Dzisiaj znowu. On: Znowu z tymi psami, po co wam te psy! Ja: Nie pana interes. Jedź pan już. On: Żeby one chociaż rasowe były, a to takie brzydkie! Mama: A pan to rasowy jest? On (szczerze całkiem): Oczywiście! Ja jestem... Ja: Czysta rasa aryjska :diabloti: Już się nie odezwał, pojechał dalej :evil_lol: -
[quote name='Baski_Kropka']A ja mam sesje a projekty w dupie... w sensie..wszystko dopiero się robi... Także spoko.. zajmuje sie wszystkim tylko nie studiowaniem :/ Za dużo mam czasu i nie potrafię rozplanować sobie pracy odpowiednio...dla tego nie robię prawie nic :P[/QUOTE] Taaa, też tak mam. A magisterka leży i kwiczy. Najgorsze, że promotor mi tylko oględnie powiedział, czego wymaga. W sumie literatury, w sumie mam ogarnąć jakiś program, mam coś mniej więcej wiedzieć. I przez to nie umiem się zebrać do roboty, bo to takie ogólniki i nie bardzo wiem, w co ręce włożyć ;) Nadal jestem z tematem zupełnie nieobyta, ale co siadam do tego, to nie wiem, co robić :evil_lol: (A mam takiego uroczego promotora, że obniża oceny za wszelką pomoc :diabloti:).
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
zmierzchnica replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='Pani Profesor']a tak na marginesie, Zmierzchnica, bo dopiero przeczytałam Twój post - umarłabym ze strachu, autentycznie :crazyeye: nie znoszę, jak coś na mnie galopuje, na szczęście zawsze to były laby albo jakieś inne kizi-mizi z krzaków, jeśli już coś na mnie wylatywało z zamiarem zabicia Patryka,to raczej w cywilizacji, zawsze to się człowiek mniej stresuje, niż w lesie..[/QUOTE] Noo, nie powiem, żeby mi było wesoło ;) Jednego jak zobaczyłam to hardo wystąpiłam przed szereg stłoczonych ze strachu psiątek, ale jak drugi doleciał to mi troszkę z tej odwagi uleciało... Głupia gazu nawet nie miałam :roll: -
[quote name='Pani Profesor']kochane, ja na co dzień w sytuacjach stresowych nie pocieszam, ni hu hu, ani w trakcie burzy, ani kiedy panikuje - nic. dziś pocieszałam na zasadzie hm, ugłaskiwania, żeby przestał drżeć, no nie wiem - jak tż tak robił, kiedy ja opatrywałam ranę,to trochę go wyciszało. fakt faktem, wetka jednego pazurka przycięła za mocno,bo Pat wierzgał i wteeeedy dopiero zaczęła się histeria :diabloti: bo faktycznie zabolało. no ale cóż, on ma szponiska jak orzeł i nie widzę opcji nie ścinać, nawet szorowanie po betonie nie pomaga :eviltong:[/QUOTE] Łojej, biedny pieseczek :lol: No właśnie z moich psów tylko Chibi sobie ściera, reszcie trzeba ścinać, masakra :shake: Kiedyś mi wet zarzucił, że za mało na spacery chodzą, mało go nie zagryzłam :loveu: Co zabawne, pies TZa - mix dobka z rottem - ma zawsze idealne pazurki, a na spacery chodzi sporadycznie i większość czasu spędza na podwórku (trawiastym) lub na kanapie.. Ot, sprawiedliwość.
-
Noo, z sierścią traci trochę ze swojego dostojeństwa :diabloti: Ale i tak jest cudowny :loveu: A jak się miewa reszta stada? :)
-
Hexa moje kochane słoneczko, Shina paskuda i inni :)
zmierzchnica replied to *Monia*'s topic in Galeria
[quote name='zerduszko']Dostanie jak będzie chciała. Dzieci lubią chodzić swoja ścieżką ;)[/QUOTE] Haha, no właśnie ;) Ostatnio babeczkę spotkałam, z takim niemowlaczkiem, i mi opowiadała - że na pewno jak małe podrośnie to zażąda psa i ona się zgodzi, ale najpierw dziecko będzie musiało chodzić z samą smyczą i nauczyć się odpowiedzialności i tak dalej...;) Tak patrzyłam na to kilkumiesięczne maleństwo i się zastanawiałam, co odwinie w przyszłości :evil_lol: Będzie się panicznie bać psów albo ich nie znosić i tyle z planów mamy :diabloti: Znam wiele dzieci, które wcale nie chcą mieć psa, i to zwykle te wychowane z psami :cool3: -
Gamonius pospolitus i kotus bezmózgus do potęgi drugiej :D
zmierzchnica replied to Ty$ka's topic in Galeria
Słodka ta mała, może ktoś ją po prostu przygarnął? Na pewno lgnęła do ludzi. Jeśli Cię to męczy, a na pewno nie da Ci spokoju, to zrób ogłoszenia i poszukaj jej. Jak się zgłosi ktoś, kto ją przyjął, to będziesz spokojniejsza. Ludzie chętnie takie szczylki biorą, pytanie - co potem? Mam nadzieję, że dobrze trafiła... -
[URL]https://lh5.googleusercontent.com/-J83VtwtPe7w/U3u87XQFFkI/AAAAAAAAByc/f0oGLV8S6XM/w640-h361-no/WP_20140519_028.jpg[/URL] Każdy zna swoje miejsce :evil_lol: Wielopsie foty od Naklejki cudowne :loveu: Dex faktycznie jest wyjątkowo urodziwy, ale całe takie stadko jest mega :) Niewiele czytam, tylko fotki przeglądam, bo mnie studia zjadają :roll: Metodologia nauk przyrodniczych i takie tam bzdety... Także do pierwszego tygodnia lipca mam wesoło, ble :diabloti:
-
Ech, Pat to wariat jakich mało ;) Ale to, że pies po roku jeszcze Ci nie ufa w takich kwestiach, niech Cię nie dołuje - tutaj się włącza taka panika, tak dziki strach, że psa nic nie jest w stanie uspokoić. Ale to ma szansę minąć, pewnie jeszcze ze dwa lata i pies w miarę będzie wytrzymywał :evil_lol: Ale moje psy też najbardziej nienawidzą pazurków, może to je jednak bardziej boli? Szczepienie, zaglądanie, badanie bolesnych stawów, oglądanie rany - ok. Pazurki? NIEEEEE! :evil_lol: Luka mi przy pazurkach "zemdlała" kiedyś. Postawiłam ją na stole weterynaryjnym, babeczka zabiera się do ścinania pazurków, a Luka stanęła na tylnych łapach i leeeci w tył :-o Gdybym jej nie złapała, to by zleciała na plecy. Jak mdlejąca hrabineczka z wyższych sfer, wetka się śmiała strasznie :evil_lol: