-
Posts
5174 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zmierzchnica
-
Poczwarkowo-gordonkowa galeria czyli Kudłata Dama Tina i Merida Waleczna
zmierzchnica replied to Talia's topic in Galeria
[quote name='Talia']Tata TŻta wyciągnął z mojej kosmetyczki olej który używam na włosy. Na szczęście dał tylko jedną kropelkę (bo w instrukcji miał napisane jeden psik z dozownika oleju), bo jest to olej macadamia, a orzeczy macadamia są trujące podobno dla psów. Naprawdę jestem w ostrym szoku. Rozumiem olej zwykły, oliwa z oliwek... ale ten :shake: Gdyby chociaż na wierzchu stał. Dobrze, że rycynowego nie dał, bo też mam w kosmetyczce (używam do brwi i rzęs).[/QUOTE] :mdleje: Niektórzy są niesamowici :p PS. Poznałam ostatnio gordonkę znajomych, młoda sunia 8 msc.. Jej 13-letnia właścicielka wraca ze spaceru z płaczem, sunia im ucieka, niszczy dom, nie radzą sobie w ogóle. Jak ją zobaczyłam, taką uroczą i śliczną :loveu:, to ciężko było mi uwierzyć, że to diabeł tasmański ;) W każdym razie załatwiłam im szkolenie, bo się suni przyda bardzo... -
Hejo, witamy się po dłuższym czasie :) Ja teraz tylko w nocy bym na spacery chodziła, upały mnie dobijają...
-
Witamy się po długim czasie :cool3: Żeby psa uczyć spania w łóżku :mad: 99% właścicieli psów, których znam, próbuje zrobić na odwrót :diabloti: Kaszel niefajna sprawa, dobrze, że minął. W razie nawrotu podpytaj właścicieli psów, z którymi Dex miał kontakt, czy przypadkiem ich psy nie kaszlą. Ja rok temu miałam taką akcję, bo dokarmiałam psa z kojca od patologii (już w nowym domu :p), on kichał i kaszlał. Frotek to podłapał... Potem poszła lawina. Chibi, Luka, Hera po kolei się zarażały :shake: Wet stwierdził, że to parainfluenza, dostały coś na odporność i minęło. A byłam pewna, że to alergia, bo wtedy akurat było pełno tej takiej waty z topoli... Ale się co dwa dni kolejny pies zarażał i nie pasowało ;)
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zmierzchnica replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Harley']A co w tym chamskiego? Zamiast robić sceny z toczącym pianę psem powiadomiła o problemie, poprosiła - czyli było grzecznie. Może ma tego psa od niedawna, może to nie jej pies, może walczy z jakimś problemem - są różne sytuacje, trochę wyrozumiałości..[/QUOTE] Zasada jest prosta, nie panujesz nad psem, to stosujesz wszelkie metody, żeby innym życia nie uprzykrzać, zamiast oczekiwać, że świat ci ustąpi ;) Też nie wydaje mi się zachowanie tej pani chamskie, ale nie zmienia faktu, że jest mocno nielogiczne: nie mam siły to nie sprawiam sobie wielkiego psa. Nie umiem sobie poradzić z wielkim psem znajomych, to się nie podejmuję opieki; mam psa od niedawna i nie umiem go opanować, to wkładam mu kaganiec... I tak dalej :) Jeśli pani nie jest w stanie tego psa opanować, to wyobraźmy sobie (a jakże!:evil_lol: ) sytuację, że podbiega dziecko, szczeniak, whatever - wtedy prośba o odejście nie podziała... I co się stanie? Oczywiście ja na [B]prośbę [/B]bym zareagowała pozytywnie i myślę, że evel też tak zrobiła - ale wzbudziłoby to mój niepokój. Szczerze nie znoszę spotykać ludzi, którzy nie potrafią opanować swoich psów/ boją się swoich psów/ wychodzą z psami znajomych czy rodziny i nie panują nad nimi. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zmierzchnica replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Pani Profesor']spokojnie, to tylko w sytuacji, kiedy jakimś cudem ktoś nie domknie bramki - rzadko, baaa - bardzo rzadko się zdarza :) blisko nie ma ruchliwej ulicy, więc opisany przypadek z jamnikiem nie będzie miał miejsca na 100%.[/QUOTE] Domyślam się ;) Tylko przestrzegam. Pies mojego TZa też nigdy poza teren nie wychodził przez lata, ale pewna suczka pachniała bardzo ponętnie tuż przy ogrodzeniu... Szukaliśmy go po okolicy :diabloti: A że to mix rotta z dobkiem to nie zazdroszczę komuś, kto go przypadkiem spotkał, mimo że to najbardziej przyjazne cielątko jakie znam ;) Aa, raz wcześniej wyszedł! Pozwiedzać okolicę :p Jechała akurat policja, zwolnili, zawołali go.. A Nero jak nigdy nic zaczął iść do domu i zaprowadził panów jak po sznurku do mamy TZa ;) Ona biedna mało na zawał nie zeszła, myślała, że coś strasznego się stało, a to cielaczek wylazł przez otwartą bramę z tyłu jak coś na gospodarstwie robiła :evil_lol: Na szczęście policjanci psiolubni, pouczyli, że pies nie powinien samopas łazić, mama TZa wyjaśniła, że to niechcący i tyle ;) -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zmierzchnica replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Pani Profesor']labrador tż-ta ma niewidzialną barierę :diabloti: okrutnie mnie to bawi, nawet jeśli komuś się jakimś cudem zdarzy zapomnieć zamknąć bramki, to labek dochodzi tylko do niej i ewentualnie jeśli wylezie parę centymetrów poza, to szybko się cofa. tak samo wygląda to, jeśli oszczekuje przechodzące zwierzę (tak w ramach formalności, to łagodny pies) i mimo otwartej bramki nawet nie wyściubi za nią nosa ;) no ale nie każdy pies jest tak nauczony, ten nie ma problemu z zasadami. york widać miał.[/QUOTE] Zazwyczaj to nie jest kwestia wychowania, znam psy, które tak po prostu mają. Nie wychodzą poza ogrodzenie same z siebie, nawet jeśli brama jest na oścież otwarta, bo nie i już ;) Ale to jest bardzo zgubna pewność... Niestety, na własnej skórze doświadczyłam faktu, że psa nie można być pewnym, nawet jeżeli 100 tysięcy razy zrobił to samo (zresztą, nie tylko psów to dotyczy, każdego żywego organizmu)...:shake: W mojej okolicy był starszy jamnik w kojcu. Czasem był puszczany luzem po podwórku i nigdy nie wybiegł poza (zawsze otwartą) bramę. Nigdy przez kilkanaście lat, mimo że nieraz chodziłam tamtędy. Aż pewnego dnia wyszedł, na widok moich psów (które widywał wcześniej i do których nie podbiegał) - prosto pod koła auta. Strzeliło go w pysk, złamało żuchwę :shake: To było coś strasznego, ten biedny piesek z zakrwawionym pyskiem, ślady krwi wszędzie... Pobiegłam za nim, schował się w komórce, właściciel go zabrał do uśpienia :( Opieprzyłam go, no ale... tłumaczył, że on NIGDY tego nie zrobił. Pierwszy raz był ostatni. Także to zabawne, jak pies sam sobie tworzy bariery ;) Ale nie można w żadnym wypadku na tym polegać. -
Kamila, zaglądasz tu jeszcze? Co z psem?
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zmierzchnica replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='evel'][URL]http://www.nice-world.org/files/flying dog.jpg[/URL] ahahahahaha, no nie mogę :roflt: A ja trochę na smutno. Kolega jechał dzisiaj przez wieś na Lubelszczyźnie, nagle z otwartej bramy jednej z posesji wypadł york - prosto pod koła. Nie było szansy jakkolwiek zareagować, pies nie przeżył. Z domu wypada baba, histeria, wzywa policję, ogólnie raban na sto dwa. Kolega przeprasza, tłumaczy, że przecież nie specjalnie, że nie zdążył nic zrobić, że ogólnie to on lubi psy, sam ma w domu, przecież by nie rozjechał psa z premedytacją... Po godzinie (!) nieprzyjemnej wymiany zdań przyjeżdża wezwana przez babę policja... po czym wlepia babie mandat za niedopilnowanie psa. Baba była autentycznie zszokowana... Czasem to naprawdę brak komentarza na ludzką głupotę.[/QUOTE] Historia smutna, ale przynajmniej policjanci zareagowali prawidłowo. Może właściciele przy kolejnym psie nauczą się zamykać bramę. Nigdy nie zrozumiem, dlaczego to taki problem... Na Opolszczyźnie normą jest taki widok: szczelnie ogrodzone, trawiaste podwórko, brama otwarta na całą szerokość przez cały dzień, pies na łańcuchu. Ludziom nie chce się z auta wysiąść, żeby zamknąć bramę. Jak się pyta ich, czemu psa nie spuszczają - no bo by uciekł, przecież brama jest otwarta. Z taką argumentacją nie da się dyskutować. Przecież to TAKIE logiczne :diabloti: -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zmierzchnica replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Dla mnie to naprawdę niesamowite, jakim cudem w cywilizowanym społeczeństwie nadal mogą budzić kontrowersje tak podstawowe sprawy jak: niepodbieganie psa do ludzi/psów bez pytania; zapewnienie bezpieczeństwa ludziom i innym zwierzętom, jeśli nasz pies jest agresywny; zbieranie kup po psach itd.? Każda rzecz, która wydawałaby się oczywista, jest szeroko dyskutowana i przemienia się na dogo w kłótnię i obrzucanie się wyzwiskami. Chyba my Polacy nie jesteśmy jednak tak cywilizowani jak myślimy. Zresztą, na Zachodzie szkolenie psa jest normą, a u nas nadal to "sztuczki" bądź "męczenie psa"... No to o czym my tu mówimy. Słoma nam z uszu wystaje :) -
pies podwórzowy jak sie przygotować na adopcję?
zmierzchnica replied to axxk's topic in Wszystko o psach
Najlepiej zgłoś się do fundacji adoptującej psy, opisz swoje warunki, podpowiedzą Ci, jaki pies pasuje (ważny jest typ sierści i przyzwyczajenie zwierzaka do takich warunków: dla kanapowca kojec będzie szokiem, dla innego psa wybawieniem). Na pewno też pomogą, jeżeli chodzi o wymiary kojca i budy. -
Nie macie na wsi nikogo od zwierząt? Żadnego weterynarza? A jak coś się z krową sąsiadowi dzieje to bierze ją do auta i wiezie?.. Na pewno macie kogoś, kto jest pod telefonem i przyjeżdża, zapytaj sąsiadów rolników. Jeśli masz pewność, że pies został otruty to na razie czekacie na jego śmierć i tylko wmawiacie sobie, że będzie ok...:shake:
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
zmierzchnica replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Co do rozmowy z psem i z właścicielem, tak jakby właściciel nie słyszał... Przypomniała mi się historia w sumie niezwiązana z psami. Pani mnie zaczepia, czy ja mam telefon, bo ona musi zadzwonić do siostry. Taka typowa, biedna kobieta, raczej patologia. Opowiadała mi smutną historię, w końcu mówię, że ok, niech podyktuje numer siostry, zadzwonimy ;) Wpisuję numer, dzwonię, podaję kobiecie. Chwila rozmowy na różne tematy, stoję z psami obok i czekam na mój telefon ;) Nagle babka: "No, muszę kończyć już! Ten głupi dziouch nade mną stoi i mi telefon wyrywa!" :mdleje: Uznała, że skoro mówi do słuchawki, to "głupi dziouch" jej nie słyszy :evil_lol: Co do krzyżówek kundelkowo-rasowych, ja czasami takie cuda widuję, że się w głowie przewraca ;) Wyadoptowaliśmy psa, który wygląda jak miks beagla z dalmatyńczykiem. Jego matka - czarna podpalana suka podobna z pyska do beagle'a - to miks cocker spaniela. Bigli w tym rodzie nie ma w ogóle ;) U Łatka ze spaniela został tylko, niestety, rage syndrome :shake: Pies dostaje jobla i gryzie swoje właścicielki, nie wiedziałam, że ma takie skłonności.. Całe szczęście mieszka na dworze, a właścicielki mają zdroworozsądkowy stosunek do niego, ale ja bym się poważnie nad takim psem zastanawiała. Ciekawe, jakie dawno zapomniane skłonności po dziadkach nagle się ujawniają w psie. Matka Łatka, Tosia, to oaza spokoju i łagodności. Podejrzewam, że wiem, który pies jest ojcem i jest całkiem normalny. A Łatek świr :roll: -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zmierzchnica replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Maron86']Ja widziałam idąc z mamą i czarnymi do kawiarnio-lodziarni, jak babka z dwoma psami na flexi szła 2gą stroną ulicy. Jeden z psów wleciał pod auto, facet fuksem wyhamował, baba nic bo nie widzi, ten trąbi - ta wielkie zdziwienie i zwija swoje 8m smyczy z psem, na co ten drugi stwierdził że ulica jest super i też wparował. Babka dwa flexi nie potrafiła na raz ogarnąć więc poszła za psami na 2gą stronę - centralnie na nas. Szaman krótkie zmierzenie przeciwnika, tamten jej kundel z zębami na mojego no to oczywiści mój go kagańcem, między łapy. Baba w panikę, zablokowała 2 psy i .... na ulicę chodu. Masakra jakaś![/QUOTE] :crazyeye: Niesamowite, jak ludzie nie potrafią durnego mechanizmu flexi opanować... Ja czasem 3 psy na flexi prowadzę (nie na ulicy oczywiście!) i nie mam problemu. Za to TZ nie umie ogarnąć jednego psa na flexi.. Może to faktycznie nie takie proste? :evil_lol: -
[quote name='Greyland']Można znaleźć na allegro, ale czasem faktycznie nie ma...Nie wiem, czy jest to spowodowane jakimś "nowym" przepisem o dostępności tylko u weta, czy po prostu chwilowy brak środków w hurtowni. W minionych latach, zwłaszcza wiosną, na allegro nie było obroży np. kilitex. Zazwyczaj bywało tak, że żadna hurtownia nie miała tych środków na stanie - nie otrzymała od producenta ( znajoma weterynarz potwierdzała braki w hurtowniach )... Mało tego, Ci sprzedawcy, którzy mieli jakiś zapas windowali ceny w górę...[/QUOTE] Na allegro są dwa advantixy w cenie 98 zł, więc coś jest na rzeczy..:shake: Ale ogólnie nie ma go też w sklepach zoologicznych, na ile widzę, więc obawiam się, że faktycznie weci burzyli się, żeby tylko u nich kupować. Makabra :roll:
-
Advantix też wycofali z allegro? :( Nie będzie już można żadnych preparatów kupować tam? Mój wet to zdzierca, zbankrutuję! :placz:
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zmierzchnica replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='DagaK']Proponuję nagrywać sytuacje. Lub udawać, że się nagrywa.[/QUOTE] Gdybym wiedziała, że kobieta zacznie pyskować, a nie zabierze swojego psa po prostu to bym nagrywała... Zwykle nagrywam, jak tylko widzę, że coś się dzieje, to najlepsza metoda ;) Wczoraj znowu ten sam starszy pan z yorkiem. Idę z moimi psami - oczywiście na smyczy, po drugiej stronie ulicy niż ów człowiek. Oczywiście jork luzem i już się postanawia na mnie rzucić. Pan łapie jorka na ręce, wchodzi na swoje podwórko, puszcza go i mówi: [B]no zagryź je, zagryź! [/B]Powiedziałam mu tylko, że jak jest tak głupi, to niech puści pieseczka luzem... Zobaczymy, jak zagryza moje :loveu: -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zmierzchnica replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Maron86']No masakra jak nic, ludzie mają naprawdę niezłe poczucie humoru. Ja tam wolę robić swoje i nie zwracać uwagi na takie elementy, ale niestety tacy też psują strasznie nerwy :shake: Tego psa się tak łatwo nie pozbędą, schronisko nie odbierze bo to 'pański pies', jak im nie zabierzecie tego psa to nie będą mieli miejsca na 'nowego'. Chociaż i tak źle i tak nie dobrze prawdę mówiąc, tu trzeba zimnej kalkulacji....[/QUOTE] Ano właśnie, bo skoro oni tak nienawidzą tego psa, to co się z nim dzieje w domu? Nie chcę nawet myśleć. Szczerze mówiąc, zanim zaczęłam działać w takiej organizacji nie wiedziałam, że ciągle trzeba natykać się na problemy natury etycznej.. Prawo jest bezradne lub jego egzekwowanie jest okrutne wobec psa. Czasem jest taka sytuacja, że jak się nie obrócisz, to jest źle. Teraz pies, stary włóczykij, pogryzł dziecko. Dziecko miało 1,5 roku, a psa znam od lat i nigdy nikomu nie przeszkadzał. Nie wiem, jakim cudem to dziecko weszło z nim w kontakt, podejrzewam, że rodzice je podsadzili psu pod pysk, żeby pogłaskało :roll: Pies trafił na kwarantannę (w klatce w garażu u weterynarza, niewyprowadzany - takie u nas boskie "warunki" dla psów powypadkowych i na kwarantannie :angryy:). Potem.. No właśnie. Pies ma właściciela, jakiegoś lumpa, którego nie da się odnaleźć. Jeśli pójdzie do schroniska to na bank wyszczerzy się na wolontariuszy i pójdzie pod igłę. Na ulicę z powrotem nie wróci. Dt nie ma, zresztą, szans na adopcję też nie. I tak dalej. No i co robić... A w ogóle, wczoraj miałam sytuację, że opadła mi szczęka i nie umiałam jej podnieść długo. Tym razem w temacie. Byłam z mamą i psami na pewnym osiedlu, uzupełniać dyspensery na woreczki na psie kupy, bo jako organizacja to robimy. Potem puściłam psy luzem, jakieś ćwiczenia, piłka... Podbiega spasiona bigla. Szczeka. Odchodzimy, psy za nami, olały biglę koncertowo. Za minutę znowu podbiega i drze japę. Znowu odchodzimy, już daleko, bigla dalej za nami, sztywne łapy, warczy, ale się nie rzuca do ataku - ewidentnie chce nas przegonić, ale boi się ruszyć na stado :shake: Zlokalizowałam właścicielkę, babkę pod 40, kiedy podniosła cztery litery z ławki, widząc, że jej pies lezie za nami już daleko. Pooowoooli idzie. My dalej odchodzimy, bigla za nami, więc w końcu zatrzymuję psy, zapinam. Kobieta przychodzi. Próbuje złapać psa, on oczywiście ze wsparciem zaczyna nas napastować bardziej :roll:Nie wytrzymuję i proszę o zabranie psa. Ona (warczy): No już! Poza tym psy trzeba wychować, skoro są agresywne! Ja (w pierwszym momencie zatkana zupełnie): Ale przecież to pani pies za nami biegnie, szczeka i nas napastuje! Ona: Te psy są głupie! Moja nie atakuje, jest grzeczna, jak w ogóle się odzywasz do ludzi, młoda. Te psy są agresywne! Ja: Bez żartów, to pani pies ciągle za nami idzie! Ona (do mamy): Jak ty wychowałaś dziecko, takie beznadziejne, wulgarne i pyskate (...). A te psy są głupie! Głupie są! Mama: Niech pani nie dyskutuje, tylko zapina psa i odejdzie. Ona (śmieje się): Wy chyba nienormalne jesteście. Te psy są agresywne. Ja: Pani pies następnym razem dostanie gazem po oczach i się skończy. Baba dalej nie zapina psa, wyraźnie jej sprawia przyjemność cała ta akcja, coś pyskuje. W końcu próbuję złapać tego kundla, mówię jej, że ma go zabrać i to trwało długo... Aż nie zapięłyśmy psów i poszłyśmy, a ją już zgasiło, kiedy jej powiedziałam, że pies dostanie albo kopniaka albo gazem i będzie żałować. Powiem wam szczerze, że nigdy nie widziałam czegoś takiego: totalne zaprzeczenie rzeczywistości. Żaden z moich psów nawet nie warknął na tego psa! Hera raz do niej podeszła na sztywnych łapach i ją powąchała, suka się wycofała, a jak Hera się odwróciła na moje wołanie - z rykiem zaatakowała znowu. Kobieta ewidentnie chora albo świadomie robi takie akcje, zaprzeczając zdrowemu rozsądkowi, żeby człowieka wyprowadzić z równowagi :shake: Kwa mać, naprawdę czasem mam ochotę się ogrodzić trzymetrowym murem, odchodzę, omijam, łapię psy, a ta jeszcze z mordą.. A może powinnam od razu kopać i walić gazem po oczach takim psom, nie wchodząc w dyskusje z idiotami :roll: -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
zmierzchnica replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Na tej focie bardziej jak owczarek holenderski wygląda, jeśli to nie on :evil_lol: -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
zmierzchnica replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='Majkowska']Mam nóweczkę : Idę wieczorem z psem i Wald lecąc poboczem włazi na jakiś drut ,w który się plącze. Zatrzymuję go ściągając drut i mówię " ej! głupku!". Na to odzywa się kobieta z drugiej strony ulicy " to nie trzeba psa wyzywać od głupich tylko mu kolczatkę założyć" :D[/QUOTE] Psychikę mu ryjesz wyzwiskami :( To naprawdę lepiej psa wychować porządną kolczatką, a nie tak pewność siebie burzyć okropnymi słowami! :diabloti: Kaleczysz go na całe życie..:cool3: -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zmierzchnica replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Maron86'] zmierzchnica to to jeszcze nic, na FB próbowali nam wmówić że my z wolontariuszami sprzedajemy do Niemiec rasowego dobermana w ciąży. Suka z pseudohodowli (jak się okazało bardzo medialna suka to była :roll:), wysterylizowana w schronisku która w nim spędziła ponad 3lata (właściciel od którego odebrali chyba 15psów z pseudo, które były zamknięte w łazience, w kawalerce :angryy: - walczył o psy sądownie i sprawa się ciągnęła przez co psów nie można było wyadoptować), która miała swoje problemy lekkie i co najważniejsze która wyglądała jak pinczer średni :lol:. Ludzie lubią sobie za monitorem siąść i bruździć na pomagających...[/QUOTE] Makabra jakaś...:roll: U mnie to poszło dalej: jak się dowiedzieli, z jakiego schroniska pies pochodzi, zaczęli do tego schroniska wydzwaniać, żeby "odebrali tego psa, bo ten TOZ nic nie umie załatwić, nie potrafią go zabrać, a biedne zwierzę się męczy". Domyślam się, że pracownicy schroniska mieli niezły ubaw...:shake: Oczywiście, nadal mają swoje psy głęboko gdzieś, zadzwonili do nas i pytali, o co w sumie chodzi. Psa nie odebrali, ciekaaawee czemu :diabloti: -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zmierzchnica replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Maron86']Właśnie o to chodzi, czasem lepiej nie pomagać tak by 'właściciel' poczuł że jednak sprawa nie jest taka prosta przy pozbyciu się zwierzęcia. Teraz pieseczek się znudził, wywalą, poklepią się po plecach bo przecież wcisnęli tobie zamiast np wywalić, znów po wakacjach (a może i nawet szybciej) wezmą kolejnego psa i koło się zamyka... Jak pomoc uderzy ich finansowo to się na 2gi raz zastanowią czy właściwie faktycznie potrzebny jest im problem. Jednak nie każdy to rozumie że i pomagać nie każdemu należy, że czasem pomagając można wręcz zaszkodzić ucząc przygłupów że wszystko im wolno bez konsekwencji. Aczkolwiek doskonale rozumiem że czasem decyzja jest bolesna i trzeba przekalkulować czy pomoc danemu zwierzęciu nie pociągnie przykrych skutków w postaci kolejnych psich żyć które skończą nieciekawie... To jak z psami na wsi na łańcuchu. Odbiera się psa bo ma złe warunki i siedzi na środku pola na łańcuchu, super psa się uratowało - jednak następny w kolejce już czeka, a i 'właściciela' to w ogóle nie rusza bo to tylko kundel.[/QUOTE] Dokładnie, wiem o tym. Ale jak mieliśmy taką sprawę kilka dni temu to bardzo nam się oberwało od fejsbukowiczów (w tym organizacji prozwierzęcych!), że psa z pola nie odebraliśmy, tylko kazaliśmy zabrać z powrotem na posesję. Facet zabrał i pies jest na łańcuchu, czasem puszczany, u siebie w ogrodzie. Wokół domy - przy każdym pies na łańcuchu. Mogłam oczywiście psa odpiąć z łańcucha, na chama znaleźć mu DT i sprawę zgłosić do sądu o odebranie psa. Ale - po pierwsze: facet by zaraz wziął kolejnego, tego miał za darmo ze schroniska. Po drugie: nie sądzę, by sąd nakazał odebranie psa, bo pies nie był zaniedbany (ładna sierść, odżywiony, przyjazny), raczej nakazałby poprawę warunków. Pies byłby w DT - najpewniej na kanapie, ze spacerkami - a potem trafiłby znowu na łańcuch. Przecież miałby sieczkę w mózgu :( Moim zdaniem powrót "do siebie" z tego pola to było najlepsze wyjście ze wszystkich złych wyjść... Zgłosiliśmy schronisku, że oddają psa w takie warunki i nawet nie sprawdzają. To nie pierwszy raz, większość źle traktowanych psów okazuje się od nich...:shake: Ale oni to olewają. Nie wiem, jak na nich wpłynąć, szczerze mówiąc, w tym mieście są dwie organizacje prozwierzęce, a nikt z tym oddawaniem psa byle komu nic nie robi... -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zmierzchnica replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Maron86']To jest ich pies i ich obowiązek, porzucenie psa w świetle wszem i wobec ustaw jest znęcaniem się. Tylko na właśnie żyjemy w takim kraju że sprawa ciągnęła by się latami, a na koniec by ją umorzyli :roll:. Ja bym mogła szukać domu i owszem, ale albo psa trzymają u siebie do czasu znalezienia nowego (co czasem może trwać hohohoho czasu), albo podesłała namiary na hotel ze szkoleniowcem. Właśnie przez to że jest się tak łatwo pozbyć zwierzęcia 'bo się znudził, bo są problemu, bo tak' sytuacje się powtarzają. Czy jak odbierzecie tego psa od patologi (inaczej ich nie da się nazwać) to jaką masz gwarancję że po wakacjach nie wezmą kolejnej słodkiej kuleczki i znów będą wymuszać byś psa przejęła? Tak na marginesie ja osobiście uważam że jeśli wzięli psa to są za niego odpowiedzialni do końca, nie wzięli go na DT, czy zgarnęli z ulicy szukając właściciela. Jeśli chodzi o psy w schronisku gdzie pan chce odebrać psy, a nie może bo go nie stać i w tym przypadku jakaś menda mu psy wypuściła (swoją drogą dziwne psy zamiast obronić chatę to nawiały i to rotty?). Jak znasz gościa to może mu poleć żeby jakiś znajomy psy 'adoptował' zaraz po kwarantannie? Wtedy będzie płacił jak za adopcje, a nie jak za odbiór swojego psa. U nas parę razy widziałam właśnie taką akcję :eviltong:[/QUOTE] Na razie sprawa stoi, bo i tak nie ma jak ani gdzie odebrać tego psa... Boję się tylko, że skończy w lesie :roll: Masz rację, dla mnie całą sytuacja jest nienormalna, jeszcze te szczeniaki non stop, które znikały.. Strach myśleć, co się z nimi działo. Co do rottów, gmina zgodziła się rozłożyć opłatę na raty i właściciel jednak je odbierze. Ale z tą adopcją też kombinowałam ;) -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
zmierzchnica replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='Czaki'] No na duże nie bo się w pysku mieści,a mały to go chociaż nie łyknie :diabloti: No ale pani prawdę powiedziała, przynajmniej szczera :shiny:[/QUOTE] Ano szczera, szczera, trzyma się z drugą taką, co ma psa w typie shih tzu - jak pseudojork i pseudoshih tzu się zetkną razem to dopiero jest jatka ;) Kiedy zwróciłam uwagę (panie lat ok 70+), że psy mnie atakują, to się dowiedziałam, że mam sp...ć :loveu: -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zmierzchnica replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='ulvhedinn']Różnica byłaby taka, ze zamiast porzucać "zwyczajnie" swoje psy to ludzie by je ehm... "znikali". No bo jaki problem, zakopać w lesie? Albo wpadliby na wydłubywanie chipów.......[/QUOTE] Dokładnie :( A my dziś mieliśmy taką sytuację, że ktoś się panu włamał na posesję, wypuścił psy. Dwa rottki wyłapano, wywieziono do schroniska, co kosztuje gminę tysiąc z czymś. No i pan szukał ich, w końcu dotarł do tej (nie mojej) gminy, powiedzieli mu, gdzie są psy... Ale za zabranie ich musi zapłacić gminie tyle, co ona zapłaciła za wywóz :loveu: Efekt? Psy są bezdomne. Facet nie zapłaci. Oprócz tego, że jest zwyrodnialcem, że zostawia te psy, to przez czystą przekorę mu się nie dziwię - ktoś mu się włamuje, łamie prawo, powoduje zagubienie jego psów... I on ma za odbiór płacić. Ale za brak odbioru psów nie płaci! Więc lepiej, żeby psy porzucił? :roll: To już kolejna taka sytuacja, raz babce z posesji uciekł psy i w ten sposób trafiły do schronu, za odebranie musiała zapłacić... Nie miała z czego, cała wieś się zrzucała na wykupienie tych psów. Wg mnie właśnie brak odbioru swojego psa powinien być opłacany (bo pies musi być za coś utrzymany w schronie), a nie chęć jego odebrania... A co do tego psiaka od tych ludzi, na pewno trzeba z nimi pogadać i obadać sytuację. Ale nie wiem, czy się uda wyegzekwować potem kasę, kiedy już pies gdzieśtam pójdzie. Jakbyśmy mieli DT, to pies by poszedł do DT, ludzie musieliby łożyć na jego utrzymanie, a ktoś na tymczasie by tego psa prostował i czegoś uczył... Ale nie ma na to szans :shake: -
[quote name='Beatrx']najlepiej to słuchawki założyć na uszy i się nie przejmować;)[/QUOTE] Wypróbuję na pewno ;) A ktoś jechał z psem pociągiem za granicę, np. do Czech? Teraz jedziemy autem do Jesioników, ale tak myślę o Pradze we wrześniu, ale pociągiem właśnie...