-
Posts
5174 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zmierzchnica
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
zmierzchnica replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Ale fajne, zwierzęce święta :loveu: Waldek jako renifer jest mega :p Fajnie, że biegacie, i nie mów tu o zerowej kondycji, skoro daliście radę 2 godziny biegać! Nawet z przerwami to bardzo dużo jak na początek. Ja teraz biegam (a raczej biegałam, póki moja sierota Fro nie złamał palca) po 1,5h bez przerwy, ale formę najpierw wyrabiałam pół roku, potem przestałam biegać, potem miesiąc wracałam do formy i dopiero teraz daję radę. Wszystko powoli, nie warto się spieszyć, bo kontuzja gotowa. I pamiętaj koniecznie o rozgrzewce przed bieganiem, tak dla Waldka, jak dla siebie... Kiedy pies Cię ciągnie, to lecisz trochę szybszym tempem, niż gdybyś biegła sama. Bardzo łatwo się tym dobić, ja sobie kolano na rok popsułam :roll: Czytałam, że nie powinno się biegać codziennie, lepiej robić przerwy jednodniowe, żeby chrząstka i mięśnie zdążyły się odbudować. Stosuję to teraz i nie mam problemu z kontuzjami ;) -
Jakie one urocze w mikołajowych czapkach! Super :loveu: A prezenciki to w ogóle mega, moje dostały gryzaki z pedigree, bo takich skórzanych to by nie tknęły, nie chce im się męczyć nad gryzieniem :evil_lol:
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zmierzchnica replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[B]kaj [/B]- prosiłam. Załóż wątek na seterach, jeśli zależy Ci na dalszej dyskusji. Na ludzi Święta działają jak płachta na byka.. Szłam wczoraj z mamą z całą czwórką psów. Przechodziłyśmy koło nielegalnie postawionej tabliczki z przekreślonym załatwiającym się psem (miejsce publiczne, tabliczka nie ma podstawy prawnej, więc można ją spokojnie olać - poza tym taka tabliczka chyba znaczy tyle, że pies nie może kupy robić, no to samo wejście na trawnik chyba nie szkodzi :diabloti:). W każdym razie nagle zza naszych pleców krzyk: "ta tabliczka po coś tutaj jest, nie?!!". Odwracam się - dziewczyna na oko młodsza ode mnie. Rzuciła wrzask w eter, odwróciła się i dumna kroczyła dalej w stronę kościoła :roll: Pewnie sobie zapisała w kalendarzyku, że zrobiła dobry uczynek albo w domu na święta nerwówka, to się wyżyła.. Urocze. Chyba sobie kupię czapkę z neonowym napisem "zbieram po psach, daj mi spokój", bo te wrzaski i tabliczki zaczynają mnie męczyć... -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zmierzchnica replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Ciekawe, dlaczego jałowe dyskusje z dosrywaniem sobie na tym forum zawsze są udziałem tych samych osób? Dziewczyny, załóżcie sobie wątek na seterach o linkach i tam sobie dyskutujcie na tym waszym niesamowicie wysokim poziomie. Jak na razie przez kolejne 4 strony rozwalacie wątek, nie dając nikomu dojść do głosu :roll: Wesołych Świąt i won do swojej grupy :) PS. Dalsze docinki sprawią, że wyślę raport o waszych postach :diabloti::loveu: -
No to jedyna rada - google maps i zdjęcia satelitarne - [URL]https://www.google.pl/maps/preview[/URL] :) Znajdź swoją miejscowość i prześledź bieg tej Waszej rzeki, jeśli nie będzie widać mostku tutaj, to na 100% go nie ma :) Bo to są niedawno robione zdjęcia satelitarne... Dzięki google maps możesz pooglądać np. jak wygląda Meksyk z góry, Moskwa czy chociażby Nowy Jork... Jak mam za dużo czasu to "zwiedzam" różne miasta ;) PS. Żeby mieć zdjęcia satelitarne, w lewym dolnym rogu trzeba kliknąć w "Earth" :) A żeby znaleźć swoją miejscowość, trzeba przybliżać w okolicy najlepiej kółkiem na myszce ;)
-
A nie masz dostępu do map okolicy? Może gdzieś jest mostek :) Poszukaj tutaj: [URL]http://geoportal.gov.pl/[/URL] Wesołych! :)
-
Gamonius pospolitus i kotus bezmózgus do potęgi drugiej :D
zmierzchnica replied to Ty$ka's topic in Galeria
[quote name='rashelek']Ja wiem, że ambicja często jest przyczyną późniejszych frustracji i złości ;) No i w robocie przerost ambicji nigdy nie jest przydatny :P Nie namawiam nikogo do "buntu", bo każdy robi w swoim życiu co chce. Ale ja osobiście nie wyobrażam sobie nie mieć czasu np. wejść wieczorem na godzinkę na dogo dla odstresowania, tylko siedzieć z nosem w książkach :P Albo nie iść z psem na pożądny spacer ;) Co nie zmienia faktu, że podziwiam ludzi, którym się chce i potem są geniuszami, naprawdę! :D Tylko ja uważam, że i tak niewiadomoczego nie osiągnę, to co mam sobie marnować czas na uczenie? :lol:[/QUOTE] Tylko wiesz, ci ludzie wcale potem nie zostają geniuszami ;) To niesamowite, po czasie obserwować, jak te osoby się zmieniają, co osiągają i nagle okazuje się - że niewiele. Ze zdziwieniem dowiaduję się, że mój kumpel, który z nauką stał średnio, wręcz bardzo, jest teraz na studiach medycznych i świetnie sobie radzi! Za to miałam takie mądre, piątkowe "perełki", które nie umieją skończyć studiów, a w dodatku są okropnie niesympatyczne :roll: Sama jestem przykładem - jedna z lepszych uczniów LO, poszłam na studia, rzuciłam je, poszłam na drugie, radzę sobie... Ale szału nie ma. Te oceny z liceum na nic mi się nie przydają. Piąteczki z WOSu i historii były, ale ja z tych przedmiotów nie pamiętam zupełnie nic, oprócz "wesołych akcji" - jak np. kumpel, który połknął na lekcji piłeczkę kauczukową i zaczął się krztusić...:evil_lol: On był w ogóle barwny, wygrał program "Eureko, ja to wiem!", a my nie mogliśmy się nadziwić, że mu się udało, kiedy skakał po korytarzu, machając bidonem i chrumkając na cały głos... No i on był "geniuszem". Jego jedyną ambicją jest "bycie bogatym". Dlatego te oceny, studia i inne rzeczy są mało przydatne w życiu, o wiele bardziej liczy się zaradność, bycie sympatycznym (mam tak antypatyczną znajomą, że nawet z doktoratem nikt nie chce jej przyjąć...), chęć uczenia się, zdolność dogadywania się w grupie. W pracy studia muszą być, żeby było wyższe, ale na ocenę nikt nie patrzy. Dopiero na studiach zrozumiałam, że kupę czasu straciłam w liceum - wtedy miałam czas i mogłam się uczyć tego, co mnie interesuje, bo to potem można wykorzystać w wielu dziedzinach, to jest Twoja karta przetargowa ;) Np. lubisz obrabiać zdjęcia, umiesz robić amatorskie strony internetowe, piszesz dla siebie opowiadania i tak dalej. Bardzo często okazuje się, że te poboczne rzeczy to jest TO dla pracodawcy ;) Dlatego myślę, [B]Ty$ka[/B], że u Ciebie np. o wiele bardziej zaprocentuje to, że jesteś harcerką, bo to o Tobie świadczy jak najlepiej... Niż to, że masz dobre oceny :) Jestem w świątecznym nastroju, wybaczcie, że prawię Wam takie morały :evil_lol::evil_lol: U nas śniegu ani troszkę, a szkoda... Morus cudny! -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zmierzchnica replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Opowiadałam Wam kiedyś o facecie z pseudo-astem, który na spacerze z psem wpadł w gówno i wrzasnął do swojego psa, szarpiąc go: "Czy wy musicie wszędzie tak srać?!".. :diabloti: Okazało się, że ów pan jest skarbnicą takich sentencji. Wczoraj idę chodnikiem i widzę, że ów koleś z naburmuszonym astem idzie prosto na mnie. Na mój widok z dwoma psami przyspiesza, mina zacięta pt. "przejdę choćby po tych kundlach, bo to jest MOJA trasa". Widzę, że nie uda się uniknąć konfrontacji, schodzę na trawnik i sadzam psy. Koleś przechodzi obok mnie, jego pies wariuje na smyczy na widok moich. Na co facet: "No co ty, psów nie widziałeś?!" :evil_lol: Ano zapewne widział, i to za dużo, skoro kojarzy je jak najbardziej źle - z szarpaniem na kolcach i głupimi gadkami :razz: -
Piękne psiaki na swobodzie :loveu: Ja w takich warunkach w życiu bym psiarni nie puściła, bo trzy sekundy później by wypatrzyły jakąś sarnę i tyle bym je widziała :mad: Także zazdroszczę terenów (ale na pewno nie myśliwych).
-
[quote name='Paulina_mickey']Seminarium fajna sprawa, ale podobnie jak Ty takie rzeczy zdecydowanie nie sa dla mnie :evil_lol: Choć to o czym piszesz z waruj przydatne :cool3:[/QUOTE] To są takie metody, różne triki, które warto znać. Jak np rzucanie jedzenie za psa na koniec równania, żeby nie wychodził do przodu, tylko się dostawiał i takie tam. Szczerze mówiąc, musiałabym mieć to rozpisane/nagrane, bo pamiętam może 1/3 z tych metod, a były naprawdę fajne... Ja jednak wolę życiowe rzeczy, lubię wykorzystywać psią inteligencję na co dzień - np w otwieraniu szafek, przynoszeniu rzeczy, rzucaniu rzeczy do miski, ściąganiu ciuchów z człowieka itd, czyli takie zadania psa asystenta. To jest fajne szkolenie: liczy się efekt, a nie dokładność postawienia łap i zrobienie dokładnego kąta ileśtam stopni. [B]Ty$ka [/B]- a nie ma zupełnie u was w okolicy seminariów? Nie możesz zażyczyć sobie od rodziców, żeby np. w ramach prezentu na urodziny pozwolili Ci jechać (i zafundowali semi)? :razz: Faktycznie, ja też chciałam jechać, przekonać się jak to wygląda i w ogóle. Wiesz, w ciągu 15 minut wejścia nawet nie masz szans zaprezentować swojej pracy, po prostu robisz co Ci każą :evil_lol:
-
[quote name='trabeska']Tzn. moje psy nie latają luzem jak przyjeżdżają myśliwi, bo jeszcze nie mamy ogrodzenia i wolę uniknąć obszczekiwania myśliwych albo spin z innymi psami ze strony moich kundli, no i oczywiście tego, żeby sobie poszły z nimi na polowanie. Ale no kurde według mnie to już jest przegięcie. A w dodatku ostatnio od myśliwych dowiedziałam się, że z psem pod żadnym pozorem nie wolno w ogóle wchodzić do lasu. No ciekawe, bardzo ciekawe. Tak mnie wkurzyli. Tym bardziej, że ja tak na prawdę mieszkam w lesie, to przepraszam bardzo, gdzie mam chodzić z psami na spacery? Jeździć do miasta? I w dodatku w lesie miałam psa na smyczy.[/QUOTE] Chyba uznali, że trafili na nieuświadomioną osobę i mogą sobie jej bajeczki pociskać :evil_lol: Las nie jest własnością myśliwych, mogłaś zapytać, na jaki przepis się powołują, bo to co mówią, jest niezgodne zupełnie z prawem, nawet z konstytucją. Ale myśliwi to bardzo specyficzna grupa ludzi i przez takie akcje, jak mówisz, mam ich za zadufanych i irytujących, oprócz tego niebezpiecznych ludzi. Mój brat jechał przez las na rowerze to myśliwi kazali mu wyp..., bo dostanie kulkę w łeb. Mój brat oczywiście posłuchał, bo grzeczny jest, ja bym na policję dzwoniła od razu, że mi grożą :diabloti:
-
Gamonius pospolitus i kotus bezmózgus do potęgi drugiej :D
zmierzchnica replied to Ty$ka's topic in Galeria
Oj, Ty$ka, Ty$ka, na ambicji jeszcze się przejedziesz ;) Lepiej kolekcjonować fajne i ciekawe wspomnienia niż spędzić życie nad książkami i zeszytami, a potem nawet nie mieć, co wspominać z liceum... Mówię z autopsji, w liceum byłam w najlepszej 3 uczniów. Dumna z tego byłam, ale jedyne wspomnienia z okresu liceum, jakie mam, to spacery z psami, bo resztę czasu się uczyłam. Na nic mi się to nie przydało, na moje studia dostały się takie osoby, które naprawdę na tróje ledwo ciągnęli. Gdybym sobie odpuściła, np z WOSu, historii, polskiego, to nic by mi się nie stało. Ale nie, musiałam mieć piąteczki i czwóreczki :evil_lol: Teraz nawet nie pamiętam nauczycieli tych przedmiotów, a ile czasu straciłam na kucie, uczenie się, przygotowania... Głowa to nie śmietnik, a czasu Ci nikt nie zwróci :cool3: Jestem zua, namawiam do buntu - ale dopiero na studiach zobaczyłam, jaka byłam głupia, że się nie buntowałam :diabloti: Ja za ambicję zapłaciłam straszliwymi bólami żołądka, nie warto, wierz mi :) [B] rashelek - [/B]zgadzam się w 100% :p ps. ten królik jest niesamowity! -
[quote name='Agba']Współczuję Tobie i Twojemu psiakowi. Może spróbuj nie nalewać wody do wanny, tylko skorzystać z takich gadżetów do kąpieli psów, jak choćby ten, który możesz znaleźć na allegro pod hasłem [B]kąpiel psa w 3 minuty[/B] - sprzedaje firma Germapol, znana i zaufana, więc nie masz się czego tutaj obawiać Tutaj nie musisz nalewać wody do wanny, więc psiak przestanie się bać wchodzenia do wody ze śliskim podłożem. Będzie łatwo Ci go przytrzymać, bo tutaj w jednym pistolecie masz i wodę i szampon, a funkcje - namaczanie, nanoszenie szamponu i spłukiwanie - zmieniasz tylko jednym ruchem kciuka. W dodatku słuchawka jest tak fajnie zrobiona, że nie ślizga się nawet w mokrej dłoni. A cena też nie zabija, bo niecałe 2 stówki, a jakiś jeszcze gratis tam dają i szampon w zestawie, a życie sobie kobietko możesz ułatwić. :)[/QUOTE] Już widzę jak pies tylko na widok takiego plującego wodą ustrojstwa pędzi gdzie pieprz rośnie z podkulonym ogonem :evil_lol:
-
[quote name='zaczytana']Z tego co ja wiem z doświadczenia faktycznie labradory to psy które czasem się musza wyszaleć, ale nie zrobią krzywdy. Można tez takiego pieska posłać na szkolenie i wtedy będziemy mieć większą pewność co do pieska, ale 100% pewności nigdy nie ma.[/QUOTE] Posłać na szkolenie? ;) Chyba pójść z nim na szkolenie i nauczyć się samemu, jak psa opanować.. Kocham zdziwienie ludzi, którzy przychodzą na szkolenie i są zdumieni, że mają sami z psem ćwiczyć :loveu:
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Gamonius pospolitus i kotus bezmózgus do potęgi drugiej :D
zmierzchnica replied to Ty$ka's topic in Galeria
[quote name='Sonka95']Ja się boje powrotu do szkoły w marcu po praktykach wtedy to nas zawalą tak , że całe dni na nauce spędzę , bo mało będą mieli czasu na wpisywanie ocen :crazyeye:[/QUOTE] Kurczę, dziewczyny... To naprawdę na studiach nie jest w ogóle źle w porównaniu z tym, co opisujecie. Nie pamiętam, żebym aż tak miała źle w liceum :roll: Jeśli się nie wybieracie na jakąś medycynę czy weterynarię to nie warto się ocenami przejmować, bo na studiach jest za mało studentów i uniwerki przyjmują jak leci. U mnie na biologii są osoby, które w życiu książki z bio nie miały otwartej, w szkole praktycznie nie miały chemii (a to na biologii bardzo ważny przedmiot) i w ogóle mnie zastanawia, jakim cudem znalazły się na uniwerku, nie tylko na biologii :evil_lol: Jeśli to was pociesza :eviltong: -
[quote name='trabeska']Dzięki :) My już śniegu nie mamy, standard. A wczoraj byli myśliwi i znowu przywieźli stado psów, w tym oczywiście cudownego złotego spaniela i nawet, co mnie bardzo zdziwiło, jeden miał springera. Ale wołałam go to stanął tylko i się patrzył zamiast podejść, heh. A ostatnim razem jak byli to podobno im dzik jednego psa rozszarpał, no cóż. Ale trochę mnie wczoraj zdenerwowali, bo urządzili sobie polowanie, no kurde prawie, że na naszym podwórku i to jeszcze w niedzielę i straszyli mi psy. Stałam za domem i widziałam całą akcję (i oczywiście słyszałam to całe "nawoływanie" (?)) i jak psy w kamizelkach latały po lesie a za nimi myśliwi, jakieś 20 strzałów i już wrócili.[/QUOTE] Nie byłabym zachwycona z takiego towarzystwa... Nie boisz się o swoje psy?
-
Zdjęcia wielkiego kota i maleńkiego pieska są mega, zupełnie niezachowane proporcje :evil_lol:
-
Gamonius pospolitus i kotus bezmózgus do potęgi drugiej :D
zmierzchnica replied to Ty$ka's topic in Galeria
Morus taki ofutrzony! ;) A ten niebieskooki psiak - cudo.. Może dzięki urodzie szybko dom znajdzie. -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
zmierzchnica replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Waldek z drugą pointerką pięknie się komponuje! Może pora pomyśleć o powiększeniu rodzinki... psiej..? :evil_lol: Miałby chłopak z kim biegać ;) [URL]https://lh4.googleusercontent.com/-eyOeIDQLKH4/UrMP3O-8nJI/AAAAAAAASwg/5DD2NKcKTyY/s576/DSC03400.JPG[/URL] Fotki Waldka można podzielić na dwa albumy: bieganie z uchachanym pyskiem albo stójka :evil_lol: Piękny jest, a najfajniej wygląda w polu :loveu: [URL="https://lh4.googleusercontent.com/-twdF-KHDNgs/UrHnow0HPvI/AAAAAAAASu4/9XJS7arJoYc/s576/18%20011.jpg"]https://lh4.googleusercontent.com/-twdF-KHDNgs/UrHnow0HPvI/AAAAAAAASu4/9XJS7arJoYc/s576/18%20011.jpg[/URL] Ja tak chamsko ostudzę ochy i achy nad kaczką, ale coś mi się zdaje, że ona po prostu chora jest ;) Jakaś genetyczna wada czy cuś... Psy też tak mają, np rottki, że im pigment znika i tworzą się takie białe plamy. A może po prostu jest ładna, a ja się czepiam :eviltong: -
kalyna - haha, to w porównaniu z Tobą, to ja faktycznie jestem stała - NIGDY mi się nie chce i NIGDY nie mam czasu :evil_lol: Może powinnam zacząć się farbować i malować, bo ciągle mi dają te naście lat, kiedy ja już prawie od czterech lat jestem w "dzieścia" :roll::evil_lol: Ghandi rzeczywiście miszczu, ale Frotek go przebił, bo sobie palec przedniej łapy złamał i miał 2 tygodni bana na bieganie, mało go nie rozniosło :roll: Teraz już więcej może polatać, ale jak za dużo biega to trochę go pobolewa... Zdrówka dla Gandzika!
-
[B]Paulina_mickey [/B]- za darmo umarło :diabloti: [B]Ty$ka [/B]- nie powiem, bo jest przydatne, ale w sumie to cały dzień czekania na dwa-trzy wejścia po 15 minut :) Jak wróciłam to tak się z zimna telepałam, że schowałam się pod dwiema kołdrami i kocem i nadal było mi zimno... Ja nie siedzę w OBI, dla mnie to było pierwsze takie zetknięcie, dlatego trochę nie łapałam, o co biega. Np Hera coś robiła i okazywało się, że to jest źle, mam to poprawić, ale nawet nie wiedziałam, co jest w tym źle itd ;) OBI to jednak nie dla mnie. Elementy wprowadzam w życie, np fajnie się było dowiedzieć, jak zrobić szybkie waruj (Hera zwykle kładzie się w 10 etapach, tak żeby przypadkiem nie dotknąć brzuchem ziemi :diabloti:): trzeba psa ustawić w pozycji proszącej (u nas "foczka") a potem z poleceniem PAC poprowadzić szybko smakołyk od razu na ziemię, żeby pies pacnął na nią prędko. Wtedy nie schodzi do siadu i powoli do warowania, tylko kładzie się od razu, z rozpędu ;) No i takie rzeczy, takie triki, są na semi naprawdę super, tego się nie dowiesz z książki. Ale trzeba pamiętać, że to cały dzień czekania, marznięcia itd ;)
-
No i trzy fotki z seminarium OBI, na którym okazało się to, co już wiedziałam - że Hercia do OBI to raczej niee :diabloti: Wykazała stoicki spokój, totalną olewkę i zajmowała się przynoszeniem rękawiczek, które mi ciągle spadały. Baaardzo nie lubi, jak ktoś obcy czegoś od niej wymaga, więc trenerka została obszczekana jak ćwiczenia trwały za długo, a pewnym momencie odstraszona w bardzo nieładnym stylu :roll: Lata socjalizacji, szkoleń, wyjazdów, a nadal Hera ma w sobie tego nieufnego szczeniaka spod lasu. Pewnie, gdybym skupiła się tylko i wyłącznie na tym, nauczyłabym Herę znosić takie rzeczy - nadmierne zainteresowanie obcych, szkolenie przez obce osoby. Z drugiej strony, mało mi to potrzebne, a czas, który musiałabym w to włożyć, mogę poświęcać innym psom.. Także zarzucimy sporty wymagające intensywnego szkolenia, ćwiczeń posłuszeństwa. Mi osobiście odpowiadają raczej sporty, w której człowiek też się męczy - canicross czy dog-trekking. Ew. tropienie, w to czasem się amatorsko bawimy. Ale na fotach widzę, że Hera kontakt ma fajny, ciągle na mnie patrzy :) Oznaczona... [IMG]http://i757.photobucket.com/albums/xx218/blue_coraline/Winter/PC150038_zps0fc467cb.jpg[/IMG] Wszyscy :) fot. Marcin Kowalczyk [IMG]http://i757.photobucket.com/albums/xx218/blue_coraline/Winter/semi1_zpsada32080.jpg[/IMG] I wszyscy, ale chaotycznie ;) Czyli jak to wygląda na serio... Fot. Natalia Maros [IMG]http://i757.photobucket.com/albums/xx218/blue_coraline/Winter/semi2_zps4e1d1c46.jpg[/IMG] Na inne zdjęcia poczekacie, aż spadnie śnieg :mad: A rzadko bywam w galeriach, bo studia mnie wsiąkły, teraz mam dużo TOZowskich interwencji, ale postaram się nadrobić zaległości :)
-
Nadal świrki... [IMG]http://i757.photobucket.com/albums/xx218/blue_coraline/Winter/PC140020_zps02bdea75.jpg[/IMG] A tu już pełna powaga, czyli "nie dam Ci tej piłki, bo nie masz żarcia" [IMG]http://i757.photobucket.com/albums/xx218/blue_coraline/Winter/PC140025_zpsdce67483.jpg[/IMG] Bardziej kompetentny aporter ;) [IMG]http://i757.photobucket.com/albums/xx218/blue_coraline/Winter/PC140026_zps4b0f6576.jpg[/IMG]
-
Lepiej o wiele :) W końcu nie miał ani usztywnienia, ani gipsu.. Ale ograniczony ruch. I jest lepiej o wiele, tylko jak trochę pobiega za dużo to widać, że łapka była uszkodzona. Ale szybko się zrasta, jestem pod wrażeniem :) W końcu to złamanie, a po dwóch tygodniach pies śmiga... Mamy trochę fotek i mam troszkę czasu, więc coś niecoś wrzucę :) Lusia w wersji Król Lew :) [IMG]http://i757.photobucket.com/albums/xx218/blue_coraline/Winter/PC140008_zpsc84369bc.jpg[/IMG] Chibi - tym razem, jak rzadko, na wesoło :) [IMG]http://i757.photobucket.com/albums/xx218/blue_coraline/Winter/PC140010_zps6e6031cd.jpg[/IMG] [IMG]http://i757.photobucket.com/albums/xx218/blue_coraline/Winter/PC140011_zps1537b6ba.jpg[/IMG] [IMG]http://i757.photobucket.com/albums/xx218/blue_coraline/Winter/PC140016_zpsefdaf13e.jpg[/IMG] Świrki :) [IMG]http://i757.photobucket.com/albums/xx218/blue_coraline/Winter/PC140019_zps6fc7a667.jpg[/IMG]
-
U nas też mróz, śniegu tylko brakuje ;)