-
Posts
5174 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zmierzchnica
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zmierzchnica replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Moim znajomym "haski" uciekł na dwa dni. Potem wrócił z martwą sarną w pysku. Innym znajomym też pies w tym typie zagryzł lisa na spacerze... Oczywiście luzem był. Ale ludzi to zwykle nic nie obchodzi. Bo ich zwierzęta są najważniejsze, a to że inne cierpią, przeżywają stres, a nawet są zabijane... Co za różnica. Piesek się wybiegał :shake: -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zmierzchnica replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Niestety, to prawda, że dzieci mają pewne wdrukowane stereotypy. Moja suka to kundel tricolor, dość powszechny kundlowaty wygląd. Wiele razy podbiegały do mnie dzieci, bo piesek "podobny do Misi/Puszka/innego Maksia". A moja suka dzieci się boi i nie lubi, więc trzeba było tłumaczyć i uciekać :roll: Tak jak wyciąganie rąk do yorków i podbieganie do wszystkich labkowatych, bo sąsiadka ma takiego samego i miły jest... Dzisiaj spotkałam się z cudownym chamstwem nie-psiarza. Widzę jak na terenie, gdzie spaceruje mnóstwo psów (akurat wtedy byłam tylko ja) parkuje auto. Idę akurat w tamtą stronę... i nagle błyska mi czyjś goły tyłek, auto z piskiem rusza. No i oczywiście pan nie mógł załatwić potrzeby w krzakach - zrobił to na środku ścieżki. Ludzi się uczy, że psie kupy trzeba zbierać, a przydałoby się przypomnieć jeszcze, że po sobie też się sprząta - sami na ścieżkach robią co robią i nawet nie zakryją trawą, jeszcze papier obs... rozrzucą na całej ścieżce. To miejsce spacerowe mam teraz z głowy, młoda "poluje" na odchody... :angryy: -
To ja może zamieszczę tu moją dzikuskę... Metamorfoza duża, bo mała zwyczajnie wyrosła ze szczeniaka w dorosłą pannicę ;) Jako dziko żyjący szczeniak (to ta na dalszym planie, ciemniejsza) na działce: [IMG]http://img39.imageshack.us/img39/4817/chibizbratem.jpg[/IMG] Tu jako Laura (pierwsza ciemna) na krótkim DT u kochanej BIANKI1 (od której mam zdjęcie;)), razem z bratem Filonkiem: [IMG]http://img39.imageshack.us/img39/4635/chibizbratem3.jpg[/IMG] Tu już jako Chibi u mnie, jeden z pierwszych dni. Dzikie maleństwo, chowało się pod kanapą lub w krzakach w ogrodzie. Gryzło przy próbie odebrania jedzenia. A jak była akurat w ogródku i poczuła się głodna to zjadła całą pokrzywę... Początkowo na późniejszych spacerach było tak samo, do teraz jak jest bardzo głodna potrafi zjadać naprawdę dziwne rzeczy :razz: [IMG]http://img254.imageshack.us/img254/3389/s6002308wd8.jpg[/IMG] Miesiąc później, spacerek z starszą "siostrzyczką" Luką: [IMG]http://img227.imageshack.us/img227/5985/img019yg7.jpg[/IMG] A tu już jako dorosła, roczna panienka, wyciągnięta na łóżku po męczącym spacerku (jakość gorsza, bo z komórki) :loveu: Teraz mała jest przytulaśna, kochana, daje się spokojnie dotykać przy jedzeniu, większość ludzi nie wierzy, że to taki dzikusek był. Nadal jednak boi się niektórych ludzi na spacerze, ale i nad tym pracujemy :p [IMG]http://img10.imageshack.us/img10/6169/dsc00066bwu.jpg[/IMG]
-
A ja myślałam, że to co mi się zdarza przy moich diablicach to dużo nieszczęść :cool3: A to tylko ręce wiecznie poprzecinane linką (bo głupia mam odruch łapania ręką, zamiast przydeptywać), siniaki na łydkach (no bo czasem nam się zapomina, że kiedy biegamy z pańcią to jej nie zatrzymujemy zębami...:roll:), niezliczone wypadki, kiedy Chibi uznaje podczas joggingu, że trop sarny po drugiej stronie drzewa jest fajniejszy i obie leciiimy... Bardziej drastycznie nigdy nie było na szczęście ;) A pytania co mi się stało, że mam takie sine nogi (szczególnie na początku, gdy sukom często się zapominało, że nie można podgryzać) to norma :razz: Kiedy wyjawiałam prawdę, pytali, czy nie boję się swoich psów...:evil_lol:
-
Ale po co chcesz go odstraszać? To normalne zachowanie u szczeniaka przecież. Piśnięcia często nakręcają psa - po prostu go ignoruj. Jeśli gryzie rzeczywiście mocno, to w sytuacjach, kiedy wiesz, że się nakręca na podgryzanie, zakładaj grube spodnie - to tylko na początek. Jak pies zaczyna swoje gryzienie, przestajesz na niego zwracać uwagę. Patrz w sufit. Jakiekolwiek zwrócenie uwagi na niego (nawet wrzask "ała", pisk, klaskanie) to nagroda dla psa - w końcu coś się dzieje! Więc każde podgryzanie = brak uwagi. I tak dopóki się nie uspokoi, nawet jeśli będzie to trwało 10 minut (zawsze "dostawał nagrodę" za podgryzanie w postaci uwagi przewodnika, więc to może na początku tyle trwać). Kiedy pies, zniechęcony brakiem uwagi i nic-nie-robieniem przewodnika, uspokoi się - nagradzasz go. Dajesz mu smakołyk, rzucasz mu zabawkę i nagradzasz smakołykiem za jej przyniesienie, wydajesz komendę i entuzjastycznie nagradzasz jej wykonanie. Pies nauczy się, że jeżeli Cię nie podgryza - coś się dzieje, przewodnik się nim zajmuje, pracuje z nim lub się bawi. A jeśli podgryza - nuda, nikt się nim nie interesuje... Więc nie warto podgryzać. Najgorsze są te początki, kiedy pies podgryza intensywnie, żeby w końcu ktoś zwrócił na niego uwagę. Musisz mu pokazać, że tak nic nie wskóra. Powodzenia.
-
ania_pelka - tak jak sugarr polecam dorosłego (co najmniej 1-2 lata), sprawdzonego psa z DT. Było na dogo parę właśnie takich piesków, wyciągniętych ze schronów albo przybłęd, które w domu okazały się cudownymi, spokojnymi, kochanymi pieskami, które cieszą się, jeżeli ktoś tylko na nie spojrzy, a jeśli się nikt nimi nie zajmuje to po prostu są cichutkie, jakby ich nie było... Rzeczywiście ujmujące, choć ja wolę bardziej "charakterne" psiaki :razz: Kilkumiesięczne szczeniaki-kundelki to zwykle niespodzianki. Ja brałam pieska, który miał być spokojnym wesołym kundelkiem (bo wyglądała na takiego 100% mieszańca, nie wpada wyglądem w żadną rasę, zwykła taka itd), a wyrosła mi niezależna diablica z charakterkiem beagle'a :diabloti: Oczywiście kocham ją bardzo i nie oddałabym jej nigdy, wiele mnie nauczyła... Ale "nie taka miała być" ;) Choć nie byłam rozczarowana czy coś w tym stylu, byłam przecież świadoma, że biorę pieska-niespodziankę :evil_lol: Więc albo dorosły psiak z DT albo właśnie piesek z rodowodem, ze sprawdzonej hodowli itd. Tylko kiedy masz pieska od szczeniaka to odbiją się na nim wszelkie błędy wychowawcze, a jeśli bierzesz dorosłego z DT to już wiesz, jaki jest i będzie z charakteru, bo jest już ukształtowany i znasz już jego cechy (choć oczywiście dorosłego psa też da się wychować, wyszkolić itd).
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
zmierzchnica replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
[quote name='mijakimi']skwituję tu jednym słowem . uważasz się za psiarza?A namawiasz do kopania psów? nieważne czy jest brudny ważne że pies. no cóż trafiłam na normalną matkę tego dziecka i przepraszam że opisałam tą oto sytuację Aha kiedyś dzieciak na siłę dawał loda mojemu psu.A tatuś stał i się patrzył ......[/quote] A gdzie tu to jedno słowo? Ja widzę ich trochę więcej. A gdzie ty tu widzisz namawianie do kopania? Nie namawiam, sama nie lubię tego robić. Ale jeśli pies jest nieodwoływalny, pobiega do obcych ludzi, brudzi ich... No wybacz, ale właściciel nie ma prawa mieć wyrzutów, że ktoś go kopnie. Pies w miejscach publicznych ma być świetnie kontrolowany albo na smyczy i tyle, jeśli nie jest, to człowiek sam go naraża na takie rzeczy. To wina i głupota właścicieli setera, że został kopnięty. Żal mi psa, ale nie zmienia to faktu, że nie miał prawa podbiegać do obcych mu osób. NORMALNĄ matkę? Naprawdę uważasz, że [B]normalną[/B] matkę cieszy, jak kilkudziesięciokilogramowy (bo DON te swoje 30 pewnie waży, jak nie więcej?), nieodwoływalny i [B]obcy[/B] pies podchodzi do jej dziecka? Nie żartuj. -
Sajgon reaguje na malucha normalnie, prawidłowo - miałam to samo, kiedy młoda przybyła do domu i Luce się to nieco nie podobało. Warczenie, obnażanie kłów... Wyglądało groźnie, ale mała w końcu dawała spokój, a o to mojej suni chodziło. Szybko nauczyły się żyć ze sobą, choć na początku było wesoło (Chibi wchodziła na kanapę, Luka schodziła, Chibi szła za nią, Luka na kanapę... czasem świrowały tak pół godziny). Teraz już się kochają i w ogóle, ale początki były trudne ;) Ja bym nie ingerowała, dopóki maluch nie będzie nachalny. Można by też go przed przyjazdem "wujka" zmęczyć zabawą, żeby nie miał siły tak bardzo starszego psa zaczepiać. No i warto już teraz pokazywać psiaczkowi, że człowiek jest ciekawszy niż inny pies - bo Sajgon to warczy i ucieka, a człowiek ma zabawki i się bawi i jest lepszy :cool3: No i starszy pies jednak powinien mieć specjalne względy.
-
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
zmierzchnica replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
[quote name='Martens']Dobrze, że zapytała, a nie wsiadła :evil_lol: Mnie najbardziej rozbroiła dziewczynka, ktora zapytała tatusia, czy może kopnąć psa (mojego)... Tatuś mało się pod ziemię nie zapadł ze wstydu.[/quote] Przykład wynosi się z domu. Widać panu zdarzało się kopać psy. Dobrze mu tak. Do mnie, mojej koleżanki i Luki podchodziła dziewczynka z kijem, wrzeszcząc "proszę pani" i wymachując kijem przed psem. Ja Lukę wzięłam na drugą stronę, spojrzałam na ojca dziecka... Na co on do niej reprymenda: "to nie panie, tylko dziewczyny!" :-o Bardzo miłe i na miejscu - nie powiem. -
Różnooki Ralf ma coś z husky. Już w domu:)
zmierzchnica replied to Negri's topic in Już w nowym domu
Przecudowny :-( Świetnie wyszedł na tych zdjęciach, tak dostojnie. Tylko gdzie ten Twój domek, Ralfiku? :shake: A jakiej wielkości on jest? Husky'ego? Na zdjęciach wygląda na nieco większego niż husky, ale nie ma jak porównać do człowieka... -
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
zmierzchnica replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
Ja najbardziej uwielbiam dzieci wrzeszczące "hał hał" do psów za płotem za przyzwoleniem babć/rodziców :angryy: Sama nie znoszę, jak moje psy szczekają na ludzi za bramą, a zdarza im się to niestety, walczę z tym jak mogę... A taki dzieciak potrafi zniszczyć mi pracę, bo to napędza psa, tak jak uderzanie o bramę patykiem itd. Na jednego warknęłam, że mi do psa szczeka, to matka była oburzona - ale przepraszam bardzo, sama nie drę się na dzieci zza bramy i psom szczekać nie pozwalam... Wiadomo, dzieci to tylko dzieci, ale jeśli rodzice tylko śmieją się, kiedy dziecko krzyczy do psa rzucającego się z furią to jest to nienormalne. A potem pies nie znosi dzieci i może być niebezpieczny :roll: badmasi - JA z daleka warczę, jeśli widzę dzieci chętne do głaskania :cool3: Od razu biorę suki na drugą stronę i mijam łukiem wyciągnięte łapki. Nie lubią i boją się dzieci - mają do tego prawo, dla nich już za późno na intensywną socjalizację z dzieciakami, a obie mają już jakieś przejścia za sobą. Luka boi się i pewnie położyłaby przerażona na ziemi, ale Chibi ma gdzieśtam diabła pod skórą, wolę nie ryzykować konfrontacji moje suki-dzieci. Nagradzam za spokój przy dzieciakach i tyle... -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
zmierzchnica replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Gdybym zliczyła wszystkie komentarze, jakie słyszę odnośnie moich psów (oprócz tych, że są grzeczne, ładnie idą na smyczy albo takie milutkie bo nie rzucają się na wszystko co się rusza - te mnie przerażają trochę,bo to powinna być norma przecież:roll:) to wyszłoby, że połowa mojego miasta ma "dokładnie takie same psy jak ten czarny", a druga "bardzo podobne psy do tego rudego" :cool3: Może te moje to jakieś rasowe jednak, kundle opolskie, gończe strzeleckie? :razz: -
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
zmierzchnica replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
Pewnie, że nie po naszej myśli jest twoja nieodpowiedzialność, bo potem my mamy nieprzyjemności, że "te kundle niewychowane, brudzą, śmierdzą, dzieci zagryzają". Skoro widziałaś, że dzieci z piskiem się bawią w śniegu, czemu nie odeszłaś z rocznym psem, o którym wiedziałaś, że nie ma odwołania? Ja bym się przeraziła gdyby taki pies podbiegł do mojego dziecka (teoretycznego, nie mam dzieci), które w dodatku się przewróciło (=zachowało się wg psa dziwnie, może zacząć piszczeć, płakać, sprowokować tym psa). No skruszona to powinnaś bardzo być, dobrze, że trafiłaś na taką kobietę - ja bym zrobiła awanturę. Nie jesteśmy święci, ale na pewno mało kogo tutaj zdziwi, że ktoś kopnie brudnego psa, który do niego podleciał. Wybacz - ten człowiek z wątku o chamskich psiarzach mógł być ubrany w białą szatę komunijną, nic ci do tego - żaden pies nie ma prawa do niego podbiec bez jego zgody. Kopniak to moim zdaniem nie rozwiązanie, ale wina leży tylko po stronie właściciela setera, a nie człowieka, który tak się zachował. Brutalnie i niemiło, to prawda, ale miał do tego prawo...:shake: -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zmierzchnica replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
gops - ja, choćby dla świętego spokoju i żeby nie utrwalać agresji suki, zakładałabym jej kaganiec w pobliżu bloków, domów itd, gdzie spotykacie obce psy. A przy sobie noś gaz pieprzowy albo łańcuch i używaj w razie potrzeby. Moim zdaniem wina leży po ich stronie - Twój pies jest na smyczy, więc go kontrolujesz, nie Twoja wina, że ich suka pcha się pod pysk Twojej. W ogóle co to za chamstwo - wiedząc, że ich suka się rzuca, puszczają ją jeszcze raz! :angryy: Ja bym chyba nie wytrzymała i zrobiła temu psu krzywdę, choć nie jego wina w sumie, że ma właścicieli - idiotów. Ale chyba lepiej, żeby kopa dostał niż został pogryziony... Może zrób tak - załóż kaganiec swojej suce i nagraj komórką (jeśli nie masz w swojej kamery to pożycz) atak tamtej suki bez smyczy. Najlepiej grzecznie wdaj się w rozmowę z właścicielami, pewnie będą się wydzierać. Wszystko będzie nagrane... Więc masz dowód, że pies agresywny i właściciele chamscy. Zgłoś na policję, że pies bez smyczy, agresywny, z właścicielami nie da się rozmawiać, a Ty się boisz o siebie i swojego psa (a najlepiej jeszcze o biegające koło suki dzieci :diabloti:). Ja tak chciałam zrobić, ale właścicielka psów agresywnych widząc raz, że nagrywam jej psy... jakoś przestała je puszczać :evil_lol: -
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
zmierzchnica replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
Są szelki z napisem "Pracuję" na allegro chyba... Ktoś na dogo pisał ;) A mówienie, że pies jest chory zakaźnie nie działa? Odgradzanie psa sobą od człowieka i chamskie powiedzenie "Nie dotykać psa!"? Jeśli nie da się normalnie, trzeba ostro... Może kup suni obrożę uzdową? Ludzie myślą, że to kaganiec i im wydaje się, że pies jest taaaki groźny. A nie będziesz go używać, niech tylko nosi na mieście... (Ale jasny gwint - nigdy nie zrozumiem tego, że człowiek nie może mieć spokoju na spacerze ze swoim psem, bo do ludzi nie dociera, że sobie NIE ŻYCZY, żeby dotykali JEGO zwierzę :mad: Ja po pewnym czasie bym chyba nosiła ze sobą jakiś śmierdzący kioskowy dezodorant i pryskała podchodzących z łapami ludzi :evil_lol: Sposób działa na podbiegające psy, czemu nie wypróbować na ludziach? :razz:) -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zmierzchnica replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Martens - miałam bardzo podobną sytuację. Byłam z koleżanką z jej dużą onkowatą suką. Pan po drugiej stronie ulicy szedł z "jorkiem" na flexi, pies wielkości głowy suki koleżanki... "Jork" zauważył sukę i uznał, że trzeba się rzucić, więc ruszył w naszą stronę i na maksymalnie wyciągniętej flexi ujadał dziko, stojąc... na środku dość ruchliwej ulicy. A pan stał na chodniku. I tyle. Patrzył na swojego psa. Chyba czekał, aż kochany psiaczek się wyszczeka na "tego potwora". Wtedy żałowałam, że suka koleżanki nie jest na takiej flexi... Mogłaby koleżanka na chwilę zapomnieć, jak się używa blokady :evil_lol: I przypomnieć, jak suczka byłaby metr od małego ujadacza. Ale facet w ogóle nie rozumie idei flexi. Na moje suki jego dziamający pies też się rzuca i pan idzie po prostu dalej, nie skraca, nie ciągnie, a niech se pies szczeka...:shake: Czasem jest o pół metra od moich suk. A potem oburzenie, że te moje to nie lubią jorków :roll: -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
zmierzchnica replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Mnie też dziamanie przypłotowe przyprawia o furię, a moja kochana rodzinka twierdzi, że "pies musi sobie poszczekać" :razz: Młoda to w ogóle kocha tą paszczę swoją drzeć, biega sobie po ogrodzie i nasłuchuje - co by tu obszczekać :roll: Walczę z tym i walczę, na razie bezskutecznie (tylko psy jak szczekają, to zwykle patrzą na dom - czy przypadkiem nie wybiegnę i nie okrzyczę :diabloti:). Z cyklu tekstów: Koleś: Ale te psy dyszą. (koleżanki pies się ciągnął na smyczy i sapał) Ja: Straszne. (ironicznie) Koleś: No tak, pewnie papierosy palą. Pewnie, trzy paczki dziennie :cool3: -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
zmierzchnica replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='*Monia*']No właśnie, to bycie jedynaczką w przypadku Hexoliny jest ważne :roll:. Narazie na szczęście się z domu nie wynoszę i TZowi wybiłam z głowy namawianie mnie na to :evil_lol:. Podejrzewam, że jak bym była pewna że będzie jej lepiej z rodzicami to bym ją im zostawiła :placz:. Mama kiedyś powiedziała o łobuzicy zachowaniach i moich nerwach na to że jej pozwalają na wszystko: "Rodzice (ja) są od wychowywania, a dziadkowie od rozpieszczania" :mad:.[/quote] Moja mama ma dokładnie takie samo myślenie, dlatego mam sporo problemów z psicami :mad: Nie wierzyła mi bardzo długo, że Luka potrafi być agresywna. Raz wyszła ze mną na spacer i akurat szła suka-wróg, więc trzeba było podziamać na nią wściekle (:angryy:), na co moja mama do właściciela tamtego psa - "ale ona nigdy się tak nie zachowuje!". Jasne, jasne, tylko zawsze jak ją widzi... :razz: I on i ja o tym wiedzieliśmy. Głupio mi było :roll: -
Wydaje mi się, że to po prostu głównie takie osoby mają skłonność do pisania komentarzy. Ja często coś czytam na gazeta.pl albo onecie, ale nigdy nie komentuję - zwyczajnie nie widzę sensu, nie mam ochoty. Jeśli ktoś chce zadymę wywołać, to będzie takie teksty pisał, byleby było ostro i wzbudziło kontrowersję. A tak naprawdę to nikomu pewnie na ulicy by nie zwrócił uwagi, żeby po psie posprzątał czy prowadził na smyczy. Mimo wszystko, te komentarze są naprawdę dołujące, powszechna niechęć do psów też. Nie znoszę jak ludzie krzywo patrzą, kiedy idę z dwoma psami przy trawniku. Tak jakby życie i działalność moich psów, najdroższych mi przecież istot, ograniczało się tylko do robienia kup :roll: (A zbieram ich odchody i wyrzucam). Tylko trochę jest prawdy w tym, że głównie niepilnowane i biegające luzem zwierzęta takie kości zjedzą. To nie jest zatrute mięso - pies nie zje go raz dwa mimo obecności właściciela. Kości trzeba pogryźć itd, jeśli właściciel zauważa swojego pupila to też zobaczy, że znalazł kości... Pewnie teraz wszyscy bardziej swoich psów pilnują. Co i tak nie usprawiedliwia okrucieństwa tego... "człowieka" :angryy:
-
[quote name='Agnes']gdzies juz wklejalam opis, ze kleszcz ma dwa stadia - jedno kiedy jest malutki, a drugie kiedy drugi raz szuka zywiciela - jest wiekszy. Ten Twoj mogl tez byc innej odmiany, jesli takowe sa. Wg napity nie jest - takie widzialam chodzace po psie i jeszcze "wieksze" edit: trzy stadia... "Każde stadium rozwojowe kleszcza, tzn. [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Larwa"]larwa[/URL], [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Nimfa_%28larwa%29"]nimfa[/URL] i [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Imago"]imago[/URL] (czyli forma dojrzała), musi raz wyssać krew kręgowca, aby móc się dalej rozwijać. Cykl rozwojowy jednego pokolenia kleszczy trwa średnio 2 lata." "w Polsce występują 3 podstawowe gatunki kleszczy"[/quote] Dziękuję za wyjaśnienie :p A Luka znowu chyba na kolejny środek uczulenie :roll: Chyba to ta sama substancja co Advantix. Skuteczny środek, ale już ma łupież i znowu drapanie się, wypadanie sierści... Pora na Preventic chyba :roll:
-
[quote name='karenina']Troche nie na temat, ale wyjełam wlasnie z mojej suki kleszcza jakiego jeszcze nie widziałam : [URL]http://img12.imageshack.us/img12/6106/kleszcz.jpg[/URL] czemu taki wielki odwłok? Taka odmiana czy moze juz sie nachlał i wyrzygał? :-([/quote] Ja czasami znajduję na swoich psach właśnie takie kleszcze, dopiero co wbite... Wydaje mi się, że one już na innym żywicielu się opiły, może też wyrzygały, a teraz szukają nowego, ale nie jestem pewna. Na pewno były "świeże", a mimo to tak wyglądały...
-
Nietypowa kwestia - pies próbuje sikać na psa
zmierzchnica replied to Czekunia's topic in Wychowanie
Ja zostałam zaznaczona przez pieska koleżanki, który bardzo lubi moje sunie :diabloti: No bo ja jestem jego, jedyny facet w gronie bab, musi sobie porządzić :roll::evil_lol: -
Najkoszmarniejsze chwile w życiu z psem
zmierzchnica replied to agata_lodz's topic in Wszystko o psach
Mi sucz raz dorwała żywego wróbelka. Była na krótkiej smyczy, szłyśmy koło krzaków. Wróbel dorosły, żywy. Młoda nagle hop i tylko piórka wystają z pyska :diabloti: Wyciąganie biednego ptaka to była dopiero zabawa, wciskał się suczy w gardło, ona nie chciała go puścić... W końcu go wypuściłam, żywy i zdrowy był raczej, choć mocno przestraszony. Ale nie spodziewałabym się, że Chibi złapie wróbla w taki sposób i w takim miejscu :roll: Z cyklu koszmarów - puszczona na trzy sekundy sucz, żeby się pobawić w aportowanie zabawki, puściła swój węzeł w trakcie przynoszczenia i przeleciała przez teren spacerowy dla psów za... kaczką (nie wiem i nie chcę wiedzieć co robiła na odsłoniętym terenie, pełnym psów, ludzi, zupełnie jej nie widziałam i się nie spodziewałam). Ale pogoń skończyła się na brzegu ulicy, gdzie pies znalazł woreczek z mięsem i nie miał zamiaru dać się odwołać :shake: To był najgorszy moment w mojej i suczy karierze, po prostu kwintesencja problemów jakie miałam z nią w okresie dojrzewania, który przebiegał wyjątkowo burzliwie. Teraz linka, przywołania, nakręcenie na zabawkę i bezwzględny brak pogoni. W miejscach gdzie istnieje podejrzenie podejrzenia wystąpienia nawet cienia kaczki - pies na smyczy i nie ma zmiłuj. Jest lepiej, ale było ciężko :roll: -
To przerażające. I to, co robi ten człowiek, i te komentarze. Mam nadzieję, że spora mniejszość społeczeństwa wchodzi na takie portale jak gazeta.pl albo onet.pl. Bo to jest makabra - brak uświadomienia, okrucieństwo. Zabijanie to jakaś metoda? Po prostu mi smutno jak to czytam.
-
Misiaka trochę z dziś :lol: Wersja mini: [IMG]http://img224.imageshack.us/img224/8840/dsc00358.jpg[/IMG] [IMG]http://img224.imageshack.us/img224/4329/dsc00359.jpg[/IMG] [IMG]http://img89.imageshack.us/img89/3466/dsc00360c.jpg[/IMG] [IMG]http://img89.imageshack.us/img89/3953/dsc00361s.jpg[/IMG] :diabloti: