-
Posts
5174 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zmierzchnica
-
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
zmierzchnica replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
kocyk - nie do końca rozumiem, dlaczego poczułaś się urażona. Nie napisałam, że na wsi ludzie nie wiedzą jak obchodzić się ze zwierzętami czy coś w ten deseń - napisałam tylko, że osoby starsze ze wsi zwykle schodzą mi z drogi, obchodzą mnie po łuku jak idę z psem, zachowują się... dziwacznie. Mieszkam w małym mieście, więc na spacery zdarza mi się chodzić po pobliskich wsiach. I często spotykam się z takim zachowaniem, a wydaje mi się ono przesadzone - skoro pies na smyczy, przy nodze, olewa drugą osobę, a ta zachowuje się, jakby mój pies szczerzył zęby, warczał i co najmniej miał ochotę ją zjeść. Nie twierdzę, że wszyscy na wsi trzymają psy na łańcuchach i je dręczą. Ale niestety moje pobliskie wsie są raczej "stereotypowe" (wg mnie typowe, bez tego "stereo", ale jeśli uważasz, że jest inaczej.. może u Ciebie rzeczywiście tak jest) - psy na łańcuchach, czasem jeszcze w kojcach (jeśli mają więcej niż metr kwadratowy to jest dobrze). Po spacerze po jakiejś wsi zwykle mam doła przez tydzień. Zresztą, u mnie w środku miasta spotkasz domki, piękne i zadbane, a na łańcuchu przy budzie samotny pies, szczekający dzień i noc... A o miejskich zachowaniach chamskich i wrednych to ja już wiele razy pisałam i nie twierdzę, że na wsiach jest gorzej niż w miastach :diabloti: Jeśli chodzi o chamstwo, to niestety i tu (choć ja jestem raczej z małego miasteczka, a nie miasta;)) spotykam się z tym na każdym kroku. Dlatego wybacz, że Cię uraziłam, ale chyba odebrałaś zbyt emocjonalnie mojego posta. Napisałam tylko jak jest, a nie w stylu "każdy ze wsi jest zacofanym brutalem" - bo uważam, że nie miejsce zamieszkania, ale wrażliwość i wychowanie stanowi o sposobie traktowania zwierząt przez jednostkę. I w miastach, i na wsi spotkasz chamów, brutali, okrutników. Ale też miłośników zwierząt. To taki banał na koniec ;) (BTW. napisałam też, że starsze (choć nie tylko!) osoby często uprzedzają się do psów, bo mają z nimi niewielki kontakt, a widzą wiele reportaży o psach-mordercach. to się tyczy miast szczególnie. wiem po swojej babci, która twierdzi, że to, że mam 3 psy to jest udręka dla mojej rodziny i one na pewno nas ugryzą itd...dlatego mój post nie odnosił się do wsi tylko ;)) -
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
zmierzchnica replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
anuula - dobre, wykorzystam przy okazji :diabloti: Ostatnio zauważyłam, że starsi ludzie, szczególnie ze wsi, najbardziej obawiają się psów. Jak idę z mamą i trójką psiaków, wszyscy inni zachowują się normalnie (bo też psy nie zwracają na przechodniów uwagi) - tylko starsi ludzie robią dziwne rzeczy - przechodzą na drugą stronę ulicy, omijają łukiem, schodzą z rowerów lub... gapią się z otwartymi ustami ;) Zawsze prowadząc psa idę od strony przechodnia, nie pozwalam na kontakt, robię miejsce... Więc to chyba czyste uprzedzenie. Tak to jest, jak całe życie widzi się psy na łańcuchu/w tv jako morderców :roll: -
Mi się niby boksery nie podobają... Ale jak zobaczę jakiegoś na ulicy to od razu się zachwycam :loveu: A jak w schronie był młody mieszaniec boksia to na niego zachorowałam... Ale szybko znalazł domek na szczęście :razz: Boksery mają w sobie to coś. (edit: niechcąco powtórzyłam to zdanie słowo w słowo za kamilawa ;)) Mi ostatnio z wyglądu bardzo się spodobały owczarki walijskie. Te uchole...:loveu:
-
My tylko się nieśmiało przypominamy... Wszystko w porządku u nas. Chibi ma nawet swojego psa :diabloti: A ja urwanie głowy z trójką wariatów :roll::evil_lol: Młoda i jej pies: [IMG]http://img33.imageshack.us/img33/4759/dsc00507v.jpg[/IMG] [IMG]http://img194.imageshack.us/img194/9908/dsc00612x.jpg[/IMG] I sama młoda dzisiaj: [IMG]http://img194.imageshack.us/img194/3663/dsc00615kzy.jpg[/IMG] [IMG]http://img194.imageshack.us/img194/2041/dsc00616d.jpg[/IMG] Taki sam z niej szaleniec jak zawsze. Pozdrawiamy cioteczki :loveu:
-
Zachwyciłam się nim :crazyeye: Szorstka sierść i pręgowanie... No niesamowity jest :loveu: I imię jakie adekwatne...:cool3:
-
Poczwarkowo-gordonkowa galeria czyli Kudłata Dama Tina i Merida Waleczna
zmierzchnica replied to Talia's topic in Galeria
[URL]http://images48.fotosik.pl/164/b83189fd6627d66e.jpg[/URL] Ależ ślicznie wyszła :loveu: Piękne zdjęcia! I witamy się, tak przy okazji :razz: -
Sama słodycz :loveu: O mojej młodej też mówili, że niby jamnikowata, a wyrosło coś myśliwsko-rudo-kundlego :diabloti: I z jamnika nie ma raczej nic. A do wody nic na siłę - stopniowo przyzwyczai się i uzna, że jest fajna ;) Każdy z moich psów początkowo nie lubił wody. A teraz wszystkie trzy ją uwielbiają :lol: A zaczęły od wyciągania pływających na wodzie listków...:razz:
-
I z dzisiejszego spacerku: [IMG]http://img194.imageshack.us/img194/3342/dsc00608m.jpg[/IMG] [IMG]http://img194.imageshack.us/img194/9908/dsc00612x.jpg[/IMG] [IMG]http://img194.imageshack.us/img194/2041/dsc00616d.jpg[/IMG] (kocham jej miny :diabloti:) [IMG]http://img194.imageshack.us/img194/2329/dsc00621x.jpg[/IMG] [IMG]http://img194.imageshack.us/img194/3663/dsc00615kzy.jpg[/IMG]Padnięte ;)
-
Możliwe ;) Ja też się cieszę z odwiedzin :multi: Jestem niesamowita :diabloti: Weszłam na swoją galerię i zdziwiłam się: "o, a skąd tu zdjęcie Luki?". Muszę się przyzwyczaić w końcu :razz: Domowe zdjęcia z mojego cudownego komórkowego aparatu (za niedługo zrobię psom sesję lepszym :cool3:): [IMG]http://img43.imageshack.us/img43/59/dsc00579o.jpg[/IMG] "Nie rób zdjęć!" [IMG]http://img43.imageshack.us/img43/9888/dsc00567muv.jpg[/IMG] Zły szop :diabloti: [IMG]http://img43.imageshack.us/img43/6301/dsc00569k.jpg[/IMG] Ekipa pilnująca ;)
-
Galeria Amberowa - Dokumentacja zimowa :) strony 42 (dół) i 43!
zmierzchnica replied to Arden's topic in Galeria
Witamy :loveu: Ale to robi wrażenie, kiedy weszłam w pierwszy post i oglądam zdjęcia pięknego szczeniaczka... A potem przeglądam ostatnie zdjęcia i widzę (nie mniej piękne;)) psisko :crazyeye::evil_lol: Takie porównanie: [URL]http://img353.imageshack.us/img353/4421/sh109825ma5.jpg[/URL] [URL]http://zapodaj.net/images/d010a0484c66.jpg[/URL] :cool3: Ależ te szczeniorki rosną... -
Fakt :cool3: A to dlatego, że nie znoszą, jak robię zdjęcia :roll:;) Trochę starszych zdjęć Luki (widać po jakości, że inny aparat :cool3:): [IMG]http://img485.imageshack.us/img485/8251/psiaki032by7.jpg[/IMG] Tu miała jeszcze krótszą sierść i nie wyglądała aż tak bardzo jak szop :cool1: [IMG]http://img519.imageshack.us/img519/2071/p1010203cg7.jpg[/IMG] Moje ulubione :evil_lol: [IMG]http://img513.imageshack.us/img513/2140/s6001431am0.jpg[/IMG]Zdobywca :loveu: A tu już nowsze: [IMG]http://img204.imageshack.us/img204/6872/dsc00596daw.jpg[/IMG] Przeciąganko... [IMG]http://img269.imageshack.us/img269/7827/dsc00548b.jpg[/IMG]...I chlapanko :razz:
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zmierzchnica replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Ja słyszałam kiedyś rozmowę jakichś państwa z panem z shih tzu. Pytali, ile dał za psa - powiedział cenę i choć nie usłyszałam jej to wiem, że to było raczej dużo - państwo chyba na pół ulicy wołali "o jejku, taki drogi? o mój Boże!" :evil_lol: Cóż, ludziom w głowie się nie mieści, żeby zapłacić za psa więcej niż te kilkadziesiąt złotych... -
[LEFT]Już dawno chciałam założyć galerię, ale cały czas nie wiedziałam, czy starczy mi czasu i chęci :razz: Szczególnie, że aparat nie najlepszy - komórkowy. Ale też pożyczać się zdarza lepsze, więc może i zdjęcia o fajnej jakości się trafią. A oto moja sforka: *szop, czyli [SIZE=4][B]Luka[/B][/SIZE] [IMG]http://img209.imageshack.us/img209/4071/p1010213fr7.jpg[/IMG] Pięcioletnia panna dowodząca całym stadem. To znaczy, tak jej się wydaje. Opanowała do perfekcji sztukę rozkazywania ludziom: jeden szczek - rzut piłeczki. Jeden głośniejszy szczek - smakołyk. Dwa szczeki - zwrócić uwagę natychmiast. I tak dalej - ludzka część stada jest zwykle posłuszna. Psia traktuje szopa jak niegroźną wariatkę...:diabloti: *mysza, czyli [SIZE=4][B]Chibi[/B][/SIZE] [IMG]http://img33.imageshack.us/img33/9319/dsc00502z.jpg[/IMG] Chii to żywy dowód na to, że pozory mylą. Wygląda na niegroźną myszę, ale zmienia się w dorodnego szczura jak coś się nie podoba (prawie jak pokemon:diabloti:). Po sterylce, z adopcji. Kochany zwierz, ale zanim takim się stała, trzeba było znosić nagłe ataki złego humoru (z użyciem zębów) i ogólną dzikość. Do dziś boi się obcych ludzi. *wiewiór, czyli [SIZE=4][B]Frotek[/B][/SIZE] (a w tle ogon Luki:cool1:) [IMG]http://img269.imageshack.us/img269/3064/dsc00497xxx.jpg[/IMG] Pies-wpadka :diabloti: Znalazł się pod sklepem, polazł za mną i został. Tak właściwie jest psem Chibi. Ona go wyprowadza, szkoli i wychowuje. Twardą łapą. Szop też jest zachwycony, że dwa razy większy psiak jej ustępuje i próbuje nim rządzić :cool3: Na szczęście Frotek znosi kaprysy panienek, a jak coś już mu się nie podoba wybitnie, to potrafi sobie poradzić. Misiek do przytulania, ale obce psy są wg niego beee :shake: *dzik, czyli [SIZE=4][B]Snuff[/B][/SIZE] [*] [IMG]http://img299.imageshack.us/img299/8391/dsc00067vh0.jpg[/IMG] Świnia z charrrakterem :diabloti: Gdy odszedł 22.1.10, miał ponad pięć lat. Wychowywał się razem z Luką, dlatego psy nie były dla niego problemem. Jak coś to dziabał w nos. Był kochanym świniorkiem i będzie mi go bardzo brakowało. Sforka razem (tylko bez najmniejszego dziczka): [IMG]http://img20.imageshack.us/img20/1341/dsc00540r.jpg[/IMG] (tu takie sieroty z nich, bo byli cali brudni i mokrzy :shake:) I jak wam się podoba moja sforka? :loveu: Wiem, że zdjęcia mogłyby być lepsze, ale ogranicza mnie kiepski aparat ;) Edit: 2 lutego dołączyła do nas Hera :) Sunia o dominującym charakterze, znaleziona wraz z dwoma siostrami na ogrodzonym terenie wśród pól. Suńki mało nie pozdychały z głodu. Najpierw złowiliśmy dwie siostry Hery - Marę i Zmorę, które są już w nowych domach. Hera poszła do adopcji, ale dom trzymał ją w zamknięciu całe dnie. Została odebrana, trafiła znowu do mnie na DT i już z niego nie wyszła ;) Obawia się i nie życzy sobie kontaktu z obcymi ludźmi. Akceptuje ich, póki jej nie ruszą. Z psami na razie było bardzo ok, ale teraz wykazuje silną dominację wobec suczek. Może po sterylce będzie z tym łatwiej. I Hera, dorosła już panna :) [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/wakacyjne/Heriii.JPG[/IMG] [/LEFT]
-
[Maków Maz.] Reksio z ulicy już w nowym domu :)
zmierzchnica replied to Martens's topic in Już w nowym domu
To super :loveu: Szybko znalazł dom. Napisz co u niego, jak się zaaklimatyzował? :p -
Róbcie tak dalej, a się nauczy ;) Moje psy też reagują czasem, jak świnka bardziej się rusza albo ja ją wyciągam, ale wtedy wystarczy jedno słowo i odpuszczają. Pies się przyzwyczaja do zwierzątka, szczególnie jeśli z udziałem królika/świnki nie wydarzyło się nigdy nic ciekawego - ot, nudne zwierzaki w klatkach, a pańcia lepsza, bo ma smakołyk i w ogóle...;)
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
zmierzchnica replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Ale "psiara" to niekoniecznie negatywne - a wręcz pozytywne określenie ;) Fakt,że wypowiedziane złośliwym tonem, ale lepsze to niż "zabić te kundle" albo "weź pani tego brudnego kundla" itd... -
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
zmierzchnica replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
Ja bym wolała już głaskanie przez płot, gdyby moje się dawały :cool3: Chodnik przy moim ogródku jest dość często używany, a ja nie znoszę jak moje psy drą się na ludzi (szczególnie młoda cwaniara w tym gustuje - po prostu LUBI to robić :shake: wie, że nie może, więc jak ktoś jest przy niej to na widok człowieka za płotem robi choćby łuf łuf!, bo tak sobie lubi poszczekać :mad:) Ale drażnienie jest niedopuszczalne i mam na koncie parę ludzi, szczególnie dzieci, których... okrzyczałam :diabloti: za to. Najgorsi są tacy, co wrzeszczą lub gadają "zamknij się! cicho!" - ja już idę, żeby uciszyć psy (a na dźwięk moich kroków nagle dziwnie milkną...:diabloti:), a ktoś wyskoczy z czymś takim - pies znów drze paszczę. Frotek na ludzi w ogóle nie szczeka, Luka bardzo rzadko - ale Chibi bardzo się ludzi boi i się wyżywa na nich, kiedy czuje się bezpieczna :evil_lol: Jak jeszcze ktoś psa dodatkowo podrażni - cała moja praca idzie w łeb :shake: -
A gdzie odchodzi? ;) Można mu smakołyk rzucić. Albo chociaż słownie - "dobry piesek", jeśli kojarzy to z czymś przyjemnym (tylko kwestią jest to, czy nie wróci, skoro pańcia tak miło się odzywa :cool3:). Wiesz - ja robię tak: jestem przy śwince, głaszczę ją czy karmię. Podchodzi podekscytowany pies, łapą trąca klatkę itd. Mówię: 'nie rób, siad', zajmuję się chwilę świnką dalej, jak pies jest spokojny i nie wyłamie komendy to nagroda. Zwykle pies znudzony po dostaniu nagrody odchodzi. Jeśli naprawdę nachalnie dobiera się do świnki i na 'siad' siada, ale wstaje zaraz i znowu szaleje, to mówię "nie rób" i wyprowadzam spokojnie psa z pokoju. Ale wtedy już bez nagrody. U mnie to pomogło...
-
Ja bym tylko po "nie wolno" wprowadziła jakąś inną komendę i nagrodziła jej wykonanie - żeby pies wiedział, jakie zachowanie jest nagradzane w tej sytuacji. "Nie wolno" przerywa złe zachowanie, ale dobrze by było pokazać psu, co w takim razie wolno..;)
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zmierzchnica replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
budyniowa - fakt, że nie może zarzucić, ale ja nie chcę, żeby mój młodzieniec się uczył, że takie pieski można... przerobić na mięsko. I tak już jest dość agresywny, cały czas z nim pracuję... Standardowo podbiegacze mi w tym nie pomagają :razz: A alzacki to niby niemiecki - jak już wytłumaczył shin ;) shin - chyba "owczarek niemiecki" jest poprawnie, w żadnych tekstach czy książkach nie spotyka się nazwy "alzacki" ;) Tylko czasem ludzie tak mówią i się dziwiłam zawsze skąd to się wzięło. Dzięki za wyjaśnienie :p borzo - gdyby chodziło o mnie, to nie musiałabym SM nasyłać - po prostu sama bym to załatwiła. Piesek parę razy dostałby gazem albo butem (żeby nie było ;) nie jestem za takimi metodami, ale pies 5 kg pcha się prosto w pyski kilkakrotnie większych psów... lepiej dla niego, żebym go odgoniła, niż żeby sam się nadział na zęby Frotka) i pani by się nauczyła, że nawet takie małe cuś powinno być kontrolowane. Ale to znajoma mamy, więc nie chcę wymówek słuchać ;) Omijam z daleka najczęściej, tylko czasem mnie krew zalewa :cool3: Innego sąsiada już nauczyłam - dowiedział się, że jednak MA smycz, jak zobaczył, co mój młody wyprawia na widok jego kundelka, który ignorując 3 x większego psa idzie powąchać moje suki...:roll: Ale mi się to wcale nie podoba, na pewno w pracy nad psem mi nie pomaga... -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zmierzchnica replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Bardzo mi się podobało jak na widok kundelka mojej koleżanki chłopak popisał się przed dziewczyną mówiąc "oo.. patrz... to wilczur niemiecki" :diabloti: Nazywanie onów owczarkami alzackimi też jest dość irytujące (i z tego, co wiem, niepoprawne... dobrze wiem?). Ale i tak pani, która wyskoczyła z tym, że jej pseudohusky jest ładniejszy niż pseudohusky drugiej "bo mój to alaskan, a jej to siberian" mnie dobiła. Ta sama pani nie pozwala suce wąchać zapachów pozostawianych przez inne psy, bo ich mocz jest trujący :roll: I - to było już wg mnie bezmyślne chamstwo - non stop dręczyła głaskaniem moją przerażoną i bojącą się obcych sukę (która lała pod siebie ze strachu), mówiąc "ojej ona była bita, na pewno była bita" :shake: No to po co ją kobito ruszasz, skoro "była bita" i się boi? Ale też jak sobie przypominam swój ówczesny brak asertywności to mnie aż skręca :cool3: I tak "uwielbiam" swoją sąsiadkę :loveu: Miła pani, koleżeńska, przyjazna, znajoma mamy. Z małym czarnym, bardzo koślawym psem - wiecznie latającym luzem. Który bardzo się rzuca na mojego psa i który w sumie nauczył mojego, że małe podbiegające pieski są be i trzeba je zjeść. Owa pani powiedziała mi, że mój to na moim podwórku nie powinien być, bo zdarzyło mu się bramę przeskoczyć (to był początek z nim, nie wiedziałam, że potrafi...) Ale oczywiście jej piesek może biegać luzem i psiarzom krew psuć :loveu: Kiedy pani przychodzi do mojej mamy, bierze swojego pieska na ręce, puszcza go na moim podwórku... I teraz martw się kobieto, żeby Frotek jej psa nie dorwał i nie rozszarpał. Bo jej taki malutki. Nic nie zrobi. A wasz to taki zły. Niech w domu siedzi. W takich momentach cieszę się, że w moim domu nie ma broni, bo bym chyba zrobiła z niej użytek :diabloti: -
yuki - to super ma sunia charakter :loveu: BM. - mój świń sobie Lukę ustawił jak chciał. Podchodził i próbował obgryzać jej pazurki, ale jak chciała go polizać po uchu to dostawała po nosie :diabloti: W ogóle to było słodkie - świnka kwicząca jak tylko słyszała, że po schodach idzie pies itd :cool3: Teraz już im zażyłość minęła, świnka na psy nie reaguje, dopóki nie są nachalne. No, to typowe wgapianie się w zwierzaki jak w ofiary jest niefajne :diabloti: Ja bym wtedy interweniowała - właśnie spokojnie i stanowczo. Możesz odgonić albo wydać komendę i nagrodzić wykonanie, jeśli pies nie jest zbyt pobudzony. Byle pies wiedział, że nawet przy fajnych zwierzętach pańcia jest bardziej interesująca i trzeba jej słuchać :razz:
-
Ja na spokojny kontakt pozwalam, o ile nie stresuje to świnki (moja wychowała się z Luką, więc psów się nie boi :razz:). Wąchanie, patrzenie - ok. Kłapanie, szczekanie, pacanie łapką - piesek wychodzi z pokoju. Komendy zawsze są przydatne, łatwiej nad psiakiem panować, a i pies wie, za co jest nagradzany i czego pańcia wymaga :p Moje cały czas robią "siad", nawet nieproszone. Wiedzą, że zwykle za to są pieszczoty/nagroda :cool3: Ja też mojego Frotka we wrześniu kastruję... jedna moja suczka też nie jest wycięta, więc im wcześniej to zrobię, tym lepiej :razz: yuki - moje suki są u mnie od mniej więcej szczeniaka (jedna trafiła do mne jak miała 5 miesięcy, druga jak 3 miesiące) i obie od początku świnkę zaczepiały do zabawy, tak jak Twoja :loveu: Ale Frotek przybył już jako młody, ale dorosły psiak i świnkę próbował dorwać w nieco innych celach... Ale teraz już wszystkie psiaki na świnkę nie zwracają uwagi, i tak w sumie jest najlepiej, bo mi prosięcia nie stresują :razz: