Chyba bym informowała tylko , że Mysia miała usunięty guzek.
Kiedyś miałam sunię z guzkiem . Nie dawałam do badania . Bo i co to da? Poszła do adopcji , gdzie umarła ze starości.
Czasem lepiej nie dociekać prawdy, bo potem jest problem. Uczciwość nakazuje poinformowanie chętnych , a dobro psa mówi ,że może lepiej nie .Trudny moralnie dylemat.