Jump to content
Dogomania

Poker

Members
  • Posts

    84656
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    152

Everything posted by Poker

  1. No i doo blada. Dostałam dziś od chętnej na Frytkę mejl o takiej treści. Dzień dobry, na wstępie bardzo chciałabym Panią przeprosić, zaistniała dla nas dziwna sytuacja. Znajomi, których pieskiem sie raz opiekowałam jak byli na wakacjach zapytali czy nie chce zabrac go na stałe, ponieważ nie poświęcają jej wystarczającej uwagi, wychodzą z nią raz dziennie, mają jeszcze dziecko, którę cały czas ciąga psa oraz kota, który jej nie akceptuję. Jest to dla nas bardzo ciężka do podjęcia decyzja, biłam się z myślami całą noc i aż płakac mi się chce, bo bardzo czekaliśmy na Frytkę, ale z drugie strony wiem, że ten piesek nie ma tam za dobrze, i pozbędą się jej, a tego już bym chyba nie przeżyła. Naprawdę bardzo przepraszam, że zawiodłam i Panią i Frytkę. Szukamy więc dla suni domu.
  2. Biedna ewu chciała dobrze dla psa i wpakowała się w niezręczną sytuację na dogo. Dopóki p.Kasia czyli osoba odpowiedzialna za Toffika nie opowie się co ma zamiar robić , to nasze domysły na nic się nie zdadzą.
  3. Kto płaci za psa? A może p.Kasi wcale nie zależy na tym byśmy sie nim przejmowały ?
  4. Przestańcie szukać winnych wśród nas, bo zrobi się jatka, która niczego nie wyjaśni i psu nie pomoże. Teraz trzeba się skupić na uzyskaniu informację czy pies istnieje. Powinna to zrobić osoba, która opłaca pobyt psa.Hotel nie ma prawa odmówić jej zobaczenia psa. Jeżeli Artemida nie jest prawnym opiekunem , to nie może wydać psa do adopcji.
  5. Czy Toffik jeszcze istnieje? Kto będzie zawierał ewentualną umowę adopcyjną? Bo jak hotel , to sprawa bardzo śmierdzi. Kto zawierał umowę z hotelem? O jakiej Kasi jest mowa? Ktoś z dogo?
  6. Dziwne to wszystko ze strony Artemidy.
  7. Chyba mu wisi trochę na doopci. Nie da się bardziej na kark podciągnąć? Nie miałam mniejszego.
  8. No i niech łapie, byle zdrowy ten bakcyl był :) Mój małż na początku był przerażony. Mało co ,a byśmy się rozstali mentalnie . A teraz bardzo się angażuje w moją pomoc .
  9. Jaka Kasia?
  10. kyioshi ,mąż chyba powoli przekonuje się do sensu Twoich działań. I to jest też dobra informacja.
  11. Chyba nikt wiele nie rozumie. Ja zrozumiałam ,że jest chętna do adopcji psa , i że Molli się wycofuje , bo się boi go.
  12. no właśnie , zawsze podziwiam. Super.Dziękuję
  13. Był bardzo dobrze brzmiący telefon z Knurowa. ewu powiadomiona, zrobi wizytę PA.
  14. Frytka ma się dobrze. Długim ryjkiem zaczęła się dostawać do szwów i koleżanka przedłużyła jej abażur. Wcale jej nie przeszkadza. Daje radę jeść i bawić się zabawkami. Na spacer idzie bez abażura. Jest bardzo grzeczna , bez problemu daje go sobie zdejmować i nakładać. Dziś koleżanka znowu zrobiła eksperyment i zostawiła na wierzchu sweter. Po przyjściu do domu zobaczyła sweter leżący na kanapie , był cieplutki. A na legowisko wszystkie zabawki były poznoszone. Już jej zapowiedziałam , że musi przygotować na wyjazd Frytki jakąś koszulkę z zapachem. Przyszła pańcia Frytki codziennie pisze do mnie mejle i pyta o nią. Bardzo mi się to podoba. Od jutra koleżanka zbiera przez 3 dni koo i w czwartek zanosi i Frytka będzie miała sprawdzony cukier. Bardzo się martwię o wynik. Kciuki potrzebne.
  15. Fajna sunia. Krótkowłosa , dobrze ,że będzie grzać doopcię w domku.
  16. Tak , były telefony. Z Jeleniej Góry - za daleko wg pana. Z Poznania - bardzo fajni ludzie. Z Wrocławia rodzina z trójką dzieci, najmłodsze 3,5 roku. Odpada. Zobaczymy czy zadzwonią z Poznania.
  17. Niesamowita sprawa. Moli jest odważna. Może Toffik włączy wersje eksportową i da się ujarzmić nowej opiekunce? Oby. Mocno trzymam kciuki za wszystkich.
  18. BUU , z tekstem gorzej niże ze zdjęciami. Musi być kompletnie inny ? a nr telefonu ?
  19. Wyjątkowo cierpliwi ludzie. To teraz rzadkość. Abi naprawdę miała szczęście.
  20. Dziękuję kiyoshi. Czy w ogłoszeniu na Wrocław powinnam zmienić tekst i zdjęcia?
×
×
  • Create New...