Poker
Members-
Posts
84665 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
152
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Poker
-
Moli, być może masz duże doświadczenie z agresywnym psami, ale piszesz , oceniasz innych jakbyś zjadła wszystkie rozumy. Niepotrzebnie mącisz i zaczyna się jatka. Co chcesz uzyskać ? Oprócz chęci zabrania psa do siebie Twoje wypowiedzi niczego konstruktywnego nie wnoszą.
-
Wielki żal i smutek towarzyszy odejściu ukochanego futrzaczka. Ale cóż zrobić , takie jest życie i trzeba dalej je pchać do przodu zachowując w sercu i pamięci wspólne , dobre chwile. Bushi i Czikuś jakby się umówili co do dnia. tylko rok inny. Aż się wierzyć nie chce ,że to już 8 lat minęło. Jak wczoraj. Naszego Pokerka nie ma z nami 5 lat.
-
Nussi-zamojska suczka 04.10.19 opuściła Schronisko.Nusi już w DS.
Poker replied to Anula's topic in Już w nowym domu
Faktycznie wspaniała wiadomość , że ślicznotka nie ma tego dziadostwa. -
Opiekunem podobno jest p.Kasia. Nam nieznana.
-
FRYTKA, sunia z M u koleżanki pod moją opieką logistyczną i finansową.
Poker replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Ja za bardzo się nie przejmuję. Nikt suni nie chce się pozbyć. Jutro kontrola cukru, martwię się. -
FRYTKA, sunia z M u koleżanki pod moją opieką logistyczną i finansową.
Poker replied to Poker's topic in Już w nowym domu
No i doo blada. Dostałam dziś od chętnej na Frytkę mejl o takiej treści. Dzień dobry, na wstępie bardzo chciałabym Panią przeprosić, zaistniała dla nas dziwna sytuacja. Znajomi, których pieskiem sie raz opiekowałam jak byli na wakacjach zapytali czy nie chce zabrac go na stałe, ponieważ nie poświęcają jej wystarczającej uwagi, wychodzą z nią raz dziennie, mają jeszcze dziecko, którę cały czas ciąga psa oraz kota, który jej nie akceptuję. Jest to dla nas bardzo ciężka do podjęcia decyzja, biłam się z myślami całą noc i aż płakac mi się chce, bo bardzo czekaliśmy na Frytkę, ale z drugie strony wiem, że ten piesek nie ma tam za dobrze, i pozbędą się jej, a tego już bym chyba nie przeżyła. Naprawdę bardzo przepraszam, że zawiodłam i Panią i Frytkę. Szukamy więc dla suni domu. -
Biedna ewu chciała dobrze dla psa i wpakowała się w niezręczną sytuację na dogo. Dopóki p.Kasia czyli osoba odpowiedzialna za Toffika nie opowie się co ma zamiar robić , to nasze domysły na nic się nie zdadzą.
-
Kto płaci za psa? A może p.Kasi wcale nie zależy na tym byśmy sie nim przejmowały ?
-
Przestańcie szukać winnych wśród nas, bo zrobi się jatka, która niczego nie wyjaśni i psu nie pomoże. Teraz trzeba się skupić na uzyskaniu informację czy pies istnieje. Powinna to zrobić osoba, która opłaca pobyt psa.Hotel nie ma prawa odmówić jej zobaczenia psa. Jeżeli Artemida nie jest prawnym opiekunem , to nie może wydać psa do adopcji.
-
Czy Toffik jeszcze istnieje? Kto będzie zawierał ewentualną umowę adopcyjną? Bo jak hotel , to sprawa bardzo śmierdzi. Kto zawierał umowę z hotelem? O jakiej Kasi jest mowa? Ktoś z dogo?
-
Dziwne to wszystko ze strony Artemidy.
-
Jaka Kasia?
-
Chyba nikt wiele nie rozumie. Ja zrozumiałam ,że jest chętna do adopcji psa , i że Molli się wycofuje , bo się boi go.
-
FRYTKA, sunia z M u koleżanki pod moją opieką logistyczną i finansową.
Poker replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Frytka ma się dobrze. Długim ryjkiem zaczęła się dostawać do szwów i koleżanka przedłużyła jej abażur. Wcale jej nie przeszkadza. Daje radę jeść i bawić się zabawkami. Na spacer idzie bez abażura. Jest bardzo grzeczna , bez problemu daje go sobie zdejmować i nakładać. Dziś koleżanka znowu zrobiła eksperyment i zostawiła na wierzchu sweter. Po przyjściu do domu zobaczyła sweter leżący na kanapie , był cieplutki. A na legowisko wszystkie zabawki były poznoszone. Już jej zapowiedziałam , że musi przygotować na wyjazd Frytki jakąś koszulkę z zapachem. Przyszła pańcia Frytki codziennie pisze do mnie mejle i pyta o nią. Bardzo mi się to podoba. Od jutra koleżanka zbiera przez 3 dni koo i w czwartek zanosi i Frytka będzie miała sprawdzony cukier. Bardzo się martwię o wynik. Kciuki potrzebne.