Jump to content
Dogomania

Poker

Members
  • Posts

    84581
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    152

Everything posted by Poker

  1. Zadzwonię jeszcze jutro do chętnych i dopytam o pewne sprawy, które mnie jeszcze interesują.
  2. Wezwana do tablicy już piszę. Chętni to małżeństwo 40 trochę+. Dzieci z wyboru nie mają. Na razie mieszkanie małe w bloku, ale za 2 lata będzie duże. Blisko miejski lasek do spacerów. Sunia- Suzi ma 1,5 roku, chyba tydzień temu straciła kolegę Pokera, który umarł w wieku 14 lat z powodu choroby serca. Od tej pory jest smutna, a i państwo tęsknią za Pokerkiem. Pan przypadkiem zauważył ogłoszenie Oliwierka i obojgu zabiły im do niego serducha. Rzeczywiście piesie są do siebie podobne. Na szczęście państwo są świadomi , że podobna uroda nie oznacza podobnego charakteru. Sunia niestety ma dużą nadwagę. Zaczęli ja odchudzać tym bardziej , że ma wypadanie rzepki w jednej łapce i przypuszczalnie czeka ją operacja. Teraz 17 kg szczęścia noszą na rękach z 4. piętra. Omówiłam szczegółowo zasady bezpieczeństwa.jakie mają być szelki, obroża i dlaczego naraz oba zabezpieczenia + adresatka. Pani mnie zaskoczyła zdziwieniem , gdy powiedziałam , że nie wolno o spuszczać Oliwiera ze smyczy , bo przecież Suzi biega w lasku swobodnie. Pan natychmiast skorygował panią , że mowy nie ma o spuszczaniu go i to pewnie z rok. Pani gotuje Suzi jedzonko i to dobre łącznie z siemieniem i chia. Trochę pogadałam o mądrej miłości do psów, żeby Oliwiera też nie zatuczyła. Obiecała pilnować wagi. Państwo chcą zmienić imię na Kuki, ale uzgodniliśmy , że zrobią to za 3-4 tygodnie i stopniowo. Chcą się wybrać do hoteliku z sunią w tygodniu i jeżeli między psiakami nie będzie zwady, to go adoptują. Teraz decyzja należy do Anuli, Bogusik i Toli. Ja tylko zamiatałam.
  3. Sowo, mam pytanie odnośnie tej części wypowiedzi Jednak od dziś będę na priv wyznaczać dzień i godzinę ewentualnego telefonu, jeśli ktoś nie zadzwoni lub nie wyśle sms z odwołaniem terminu, zostanie skreślony z dalszych rozmów. Czy wyznaczony termin, a właściwie chyba uzgodniony tyczy nowej rodziny czy nas z dogo?
  4. Tekst piękny, jedynie troszkę zmieniłabym ten fragment : zapomniany, nie wiedząc czym jest litość, wdzięczność, doskonale znając jednak smak obojętności. na: zapomniany, nie wiedząc czym jest miłość, troska doskonale znając jednak smak obojętności. No i przeciętny zjadacz chleba nie wie co to znaczy APZS, W najgorszym stanie są tarczyca i nerki.
  5. Bardzo miły piesio. A że zmusił wolontariuszkę do biegów, no to co. W końcu to dla zdrowia :)
  6. Chyba w tym całym nieszczęściu to Joszi i kiyoshi mieli szczęście. Wyobraźcie sobie co by mogło się wydarzyć, gdyby piesio dostał stanu padaczkowego w nocy , w przytulisku bez pomocy. Dobrze , że trafił do fundacji , która się nim zajęła.
  7. Jaffa pakuje walizki. Kochana Anecik, mimo trudnego czasu, nie przestaje zajmować się psami. wyjazd do DS. Jak wszystko dobrze pójdzie, to jutro wyjazd do DS. Umowa adopcyjna podpisana.
  8. Niesamowite jak on szybko załapał co dobre. Panisko całą mordką.
  9. Oby przetrwała tam i nie urodziła kolejnym bezdomniaków. Ale nie ma wyjścia, trzeba poczekać.
  10. Jestem umówiona w niedzielę na g.12 Pani brzmiała całkiem sensownie.
  11. Może rósł guz mózgu stąd gwałtowne i częste ataki. Współczuję.
  12. Chodzi Ci o jęzorek? też zwróciłam uwagę, ale Feniks dotychczas żył w boksie zewnętrznym , ma trochę futerka , a u mari jest mu za ciepło. Mam nadzieję, że to ten powód.
  13. Tola poprosiła mnie o wizytę PA dla Oliwierka. Jak jest pilna, bo to drugi koniec zakorkowanego Wrocławia.
  14. Patmol, a dokąd ma go zabrać? Do budy w boksie w przytulisku ? Myślę , że w tej Fundacji otrzyma lepszą pomoc chociażby ze względu na lokalizację i możliwość korzystania z pomocy specjalistów. I jak ta pani mówiła , może być obserwowany bardziej , niż w Waszym przytulisku. Dobrze by było, gdyby ktoś z zaufanych osób mógł podjechać i zobaczyć Joszi. Trudno powiedzieć co się stało z pieskiem. Jednorazowe podanie uspokajacza przez groomerkę , nie dałoby takiego efektu. Może to był moment kiedy ujawniła się choroba. Choroby na ogół nie zapowiadają swojego przyjścia. kiyoshi, wiem że się okrutnie zawiodłaś na tych paskudnych ludziach i masz wielki żal i złość w sobie. Ale nie przenoś tych uczuć na osoby z Fundacji, spróbuj zaufać. Inaczej stracisz zdrowie.
  15. U nas nadal szaro, buro i ponuro. Mam ochotę zalegnąć w łóziu z książką i okładami z naszych futrzaków.
×
×
  • Create New...