Jump to content
Dogomania

Poker

Members
  • Posts

    84523
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    151

Everything posted by Poker

  1. UFF, w końcu udało się zgrać terminy. Akurat DS Cynki nie może się spotkać w sobotę. Chętni na nią mogą też przyjechać w niedzielę. I tak się umówiłam z oboma domami na niedzielę. Pod Ikeą na 10 ,a potem na ok. 11. Pan Cynki 3 razy dopytywał się czy sunia od razu pojedzie i chyba był zaskoczony tym faktem. DS da Cynce wyprawkę. Tolu , jak ma wyglądać zrzeczenie się suni?
  2. Po rozmowie. Pani podtrzymuje swoją zgodę na oddania Odisia. Zabierze ze sobą książeczkę zdrowia, kocyk. Wygląda na to , że bardzo przeżywa jego oddanie. Mówiła mi co on lubi jeść, jakie smaczki, że w kąpieli jest grzeczny, biega za piłeczką, posłusznie wraca na zawołanie. Bardzo dziękowała, za znalezienie mu domu, upewniała się czy będzie miał dobrze. Mówiła, że znowu miała moment wahania się, ale rozumie, że oddaje Odisia dla jego dobra. No i tego się trzymajmy. Czekam teraz na informację od p. Beaty.
  3. Współczuję utraty przyjaciela. Miał to szczęście, że trafił do wspaniałego domku. Breguś też miał to szczęście .
  4. Kilka dni temu dowiedziałam się, że od czerwca nie żyje Pusia/Kora. Ta która miała wielkie tłuszczaki, ledwie chodziła, nie miała połowy ucha, była prawie głucha i niewidoma. Miała guzki na listwie mlecznej i wetka namówiła panią na operację. Niestety podczas zabiegu sunia umarła. I tak miała szczęście, że ostatnie 3 lata miała bardzo dobre życie. Żegnaj babulko.
  5. Czy Sabinka śpi na jednym legowisku? Może na nie pryskać feromony ?
  6. Jak pisałam, pani chce z nim jechać do kliniki i zgadza się na podpisanie zrzeczenia. Jutro zadzwonię ją poinformować i wyczuć czy nie zmieniła zdania.Obiecywała, że jakby co, to zadzwoni do mnie.
  7. Jestem po rozmowie z panią Beatą. Podtrzymała swoją ofertę. Wstępnie jesteśmy umówione na czwartek. Pojedziemy do kliniki i stąd Odiś już pojechałby do nowego miejsca. Jutro będę dzwonić do obecnej właścicielki Odisia i umówię się z nią. Zabiorę ją samochodem na klinikę. Od razu podpisze zrzeczenie się psa.
  8. A może te pieniądze przeznaczyć chociaż na pokrycie kosztów zużycia prądu, gazu, śmieci i czynszu, jeżeli koleżanka nie zamierza ubiegać się o wyrównanie 40 zł dziennie od osoby.
  9. Rozmawiałam z chętną na Cynkę. Przyjadą samochodem, dojadą do obrzeży Wrocławia, ja ich stamtąd odbiorę i dowiozę do Cynki. Jak wszystko dobrze zagra, to odwiozę wszystkich potem do samochodu państwa. Jutro będę dzwonić do DS Cynki.
  10. Szkoda, że nie Fela , ale i tak dobrze, że pies ze schronu. Poza tym, to znaczy, że nie zależało im na Feli tylko na psie.
  11. Myślałam , że Erni jest malutki,a on sięga łapkami do kuchennego blatu. Szczęścia pieseczku.
×
×
  • Create New...