Jump to content
Dogomania

Poker

Members
  • Posts

    84526
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    151

Everything posted by Poker

  1. Pani Beata też do mnie dzwoniła. Ustaliłyśmy, że 26 przejmę od niej Orisia i przekażę mari23. Musimy się umówić jak to zrobimy. Fajnie by było, jakbyśmy się spotkały w okolicy Leśnicy. Pewnie ok. g. 11.
  2. Po znajomości zapraszam na bazarek dla Buni https://www.dogomania.com/forum/topic/355822-zabawki-książki-dla-buni-do-1004-g-22/
  3. No w końcu malutka ma swoich człowieków. Oby tylko była szczęśliwa. Dobrze, że jest dziewczynka, na pewno się zajmie Nutką.
  4. Wygląda na dość krępą sunię. I nie jest wychudzona. Może ona ma " właścicieli" , którzy puszczają ją luzem? Mogła mieć maluchy przy pierwszej cieczce, ale byłoby widać po cycusiach czy miała kiedyś dzieci.
  5. Bunia jest 293 zł na minusie. Może w końcu otworzę bazarek.
  6. Zawsze się znajdą hieny. Być może są to mieszkańcy zachodniej Ukrainy, którzy chcą w podły sposób wykorzystać sytuację.
  7. Jak to czytam to mam dreszcze i ryczę. Kiedy tragedia tych ludzi się skończy?
  8. Ale ona dostaje amoku na spacerze. W domu przypuszczalnie akceptowałaby psy. Jak widać na zdjęciu, świnki nie atakuje. Mi
  9. Dziś miałam telefon w sprawie Buni. Pani ładnie się przedstawiła , więc serce mi zabiło, że może to właściwa osoba. W miarę rozmowy mina mi zrzedła. Pani stwierdziła, że też wyadoptowywała psy, więc wie o co chodzi i od razu powie co ma do zaproponowania. Otóż ma młodego sznaucera olbrzyma i chce do towarzystwa sunię. Psy mieszkałyby w ocieplonych, pięknych budach, ale nie w kojcu tylko na podwórku. Na moje pytanie dlaczego, odpowiedziała, że ma koty z HIVem , niewychodzące z Hiwem, dla których psy w domu byłyby wielkim stresem. Wybrnęłam z sytuacji mówiąc, że Bunia śpi na kanapie, więc nie nadaje się do budy. Pani uznała, że oczywiście nie nadaje się, ale szkoda. Mnie nie było szkoda.nie chciałam uświadamiać kobiety dlaczego nie dostanie Buni, żeby nie ukrywała swoich zamiarów przed opiekunami innych psów. Może dla psa ze złych warunków, z łańcucha proponowane przez nią warunki byłyby dobre, ale nie dla wypieszczonej Buni .
  10. Dostałam mejl z DS. Dzień dobry, Przesyłam parę zdjęć dziewczynek. Dzisiaj były na działce, w domu trochę poszalały, a teraz odpoczywają. Ogólnie jest wszystko super, jesteśmy bardzo zadowoleni.
  11. Znam koty, które mimo bardzo dobrych warunków do końca życia ssały szmatki .
  12. Melduję się. Serce rwało mi się do wszystkich, ale wybrałam pod opiekę malucha Tyćko podobnego. Robiłam bazarek na szczeniaki z trzech wątków. Ale niewielki dochód - 81 zł , przeznaczę na pierwsze potrzeby mojego malucha. To Tyćka, jakby ktoś nie pamiętał.
  13. Ciumka kocyk? Koty ssą coś często, ale u psa jeszcze nie spotkałam. Słodki z tym jest.
  14. W jakich godzinach mogę podwieźć?
  15. Ale wygląda ze zdjęć na to, że mimo haltera może kłapnąć zębiskami skutecznie.
  16. Martwi mnie ucho. Nie da się kagańca założyć ? Czy ktoś zechce zajrzeć mu do uszu, gdy będzie po "Jasiu" do RTG? elik i anica, oprócz biżutków mam jeszcze ciuszki. Mogę dać, bo ja dostaję tyle, że nie dążę wystawiać.
  17. I tak było, Najpierw wsiadł do samochodu pan z Kajrą, a potem pani, do której wskoczyła Cynka sama. W rozmowie gdzieś przemknęło szkolenie, więc państwo chyba byli z Kajrą na szkoleniu, ale i tak ją rozpuszczają. Dzwoniłam do Cynki. Państwo są nią zachwyceni. Zachowuje się tak, jakby zawsze u nich była. ładnie je, chodzi na spacery, zachowuje czystość. Bawią się z Kajrą łącznie z szaleństwami na łóżku. Cynka warknęła z zazdrości na Kajrę. Poradziłam pani jak mają ustawić Cynkę w szeregu, żeby relacje suczek się nie popsuły. Wygląda na to , że pani jest podatna na sugestie.
  18. Ale numer, a jego pańcia miała informację, że był kastrowany i dziwiła się , że on szalał jak yorczka wnuczki miała cieczkę. Jak byłam u niego robić zdjęcia, to przez ok. 1,5 godziny nie trzepał głową. Musiało się coś po drodze zadziać. Będzie z nim sporo roboty. Możliwe, że on ma zespół ogona końskiego ?
  19. Bunia też była u starszej pani i u niej utyła, a potem brak ruchu w schronie plus tarczyca. Na początku też nie za bardzo chciała chodzić, ale koleżanka stopniowo zwiększała dystans , aż doszły do kilku kilometrów dziennie. Na szczęście koleżanka lubi chodzić. I tak jak pisze Tyska, na smyczy ,bo to zmusza psa do tempa.
×
×
  • Create New...