Poker
Members-
Posts
84484 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
151
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Poker
-
Kacper za TM[*] i Max. Max w nowym domku w Holandi,
Poker replied to Matusz's topic in Już w nowym domu
szykujemy si e do podrózy na piątek i Maksio wieczorem wyląduje już w swoim domku :placz:.Jest cudowny i przesłodki.Mam nadzieję,ze nowi Państswo zapewnią mu najlepszy domek pod słońcem. -
Podhalanka uratowana z gab. wet już szcząśliwa i bezpieczna :)
Poker replied to Negri's topic in Już w nowym domu
przykro mi :placz:,ale sprawa nieaktualna, :shake:ponieważ pan wiezie konie do Szwajcarii i nie może przekoroczyć czasu podróży powyżej 12 godz.Jedzie ze Szczecina i przejazd przez Wrocław przedłużyłby drogę o ok .4 godziny.Wię szukamy nadal mozliwości transporu. -
Wrocław-maleńka sarenka-szczeniątko...MA DOM!!!!zdjęcia :)
Poker replied to Kam's topic in Już w nowym domu
i co taka cisza? :crazyeye:przeciez ULV to nocny Marek :evil_lol: -
Dni są policzone-Goliat odchodzi-Elbląg, Gdańsk i okolice- do BOJU!
Poker replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
to ,że psy znikają ,to nie wina dogo tylko wrednych ludz z niektórych schronisk.Przy okazji Bonity proponowałam wyjście ,aby uniknąć takich zdarzeń jak z nią i teraz.Czy to schronisko wyadoptowuje samo jakieś psy?Koszmar. -
Wrocław-maleńka sarenka-szczeniątko...MA DOM!!!!zdjęcia :)
Poker replied to Kam's topic in Już w nowym domu
ja tez czekam!!! -
nam i tak ma co zacieśniać więzy rodzinne.dzis padam na nos.:angryy: Spałam 4 godziny,bo Berka obudziła mnie stukaniem kapelusz o drzwi i ściany :mad:,a mam tyle spraw ,że głowa mała :diabloti:
-
przy całej piątece jest pracy pełno:angryy: .Najmniej kłopotliwy jest KOT.Dziś spał na mojej głowie i całą noc grał.Odrabiał mniejsze zainteresowanie w dzień. Najwięcej jest zabawy z pilnowaniem karmienia.2 psy chca tylko gotowane,chudziaki,więc dostają,ale musze pilnować,żeby Bera i Dolar im nie podjadały.Bera dostaje karmę dla cukrzyków,a Dolar odchudzającą,określone porcje.Ale psiaki sa słodkie i wynagradzają prac.Maż czesał po kąpieli Dolka i Berę.Na spacery chodzimy trójkami.Maż z Pokerem i Dolkem, a ja z Maksiem i Berą.I tak sobie radzimy z ta ferajną.
-
Oskarka (Olcia) i Carmen błękitnookie huski. Są wieści z nowego domu. :)
Poker replied to Hala's topic in Już w nowym domu
płyn do naczyń,Hala.Współczuję ci. :placz:To zamykaj je obie w korzytarzu.I pokoje też zamykaj. -
zgadzam się z wieloma opiniamai tutaj,ale wiem też,że w obliczu cieżkiej choroby,często śmiertelnej walczy sie o życie chorego czy to człowieka czy to zwierzęcia do upadłego,własciwie bez cienia nadziei na wyzdrowienie,z obawy ,że wraz z odejściem chorego odchodżą również nasze nadzieje i poświęcenie,które okazuje się nieskuteczne.Wiele osób nie potrafi się z tym pogodzić, z bezsilnością w obliczu choroby i smierci.Ale to są może rozważania filozoficzne.Bardzo chciałabym,żeby Fionka wyzdrowiała,ale przede wszystkim nie cierpiała.Podziwiam dziewczyny za takie poświęcenie.
-
cioteczki juz śpią pewnie.Byłyśmy na kontroli.Wygląda na to,że Bera zaczyna widzieć :multi:.Zareagowała na ostre światło.Nadal ma brać leki, a do oczu 2 rodzaje kropli i maśc co 3 godziny co najmniej przez miesiąc.:angryy:Ale nas psina dysyplinuje.Insulina o okreslonej godzinie,po poł godziny sniadanko ,leki 2 x dziennie,leki do oczu co3 godziny,obiadek 8 godzin od podania insuliny,nieźle.No,ale co zrobić , nie ma wyjścia.
-
biorąc pod uwage stan ogólny Fionki , a jest on bardzo ciężki,przysparzanie jej kolejnych cierpień tylko po to by ewentualnie potwierdzić,że jest to białaczka,jest okrucieństwem.Ona nie ma szans na przeżycie leczenia chemią.Dobije ją bardzo szybko,tyle że w dodatkowym bólu czego ona nie będzie rozumiała.Naszą miłościa do niej ,moim zdaniem,jest pozwolenie jej na godne i spokojne odejście.Może to bedą mocne słowa,ale trzeba przede wszystkim myśleć o niej, a nie o zaspokajaniu własnego sumienia i potrzeb.
-
Berunia łazi w abażarzurze,bo chciała trzeć oczy :mad:,je dobrze,było sioo i koo na spacerku.Trudno na razie powiedziec czy widzi ,bo ma ciągle maści albo krople w oczach.Chodzi z tym dolarowskim kaczorem w pysiu,była na ogródku z całą ferajną.Na 20 jedziemy na kontrolę.
-
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Poker replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
i ja się przyłączam do życzeń przy pomocy sentencji Phila Bosmansa " Nigdy nie zapominaj najpiękniejszych dni Twego życia! Wracaj do nich ,ilekroć w Twym życiu wszystko zaczyna się walić." :Rose::bigcool::bigcool::tort: -
a ja moge oddac królika,tylko co by Roki z nim zrobił :placz:
-
Wrocław-maleńka sarenka-szczeniątko...MA DOM!!!!zdjęcia :)
Poker replied to Kam's topic in Już w nowym domu
proponowałam Mini,to rozrabiara jedna :loveu: -
Dni są policzone-Goliat odchodzi-Elbląg, Gdańsk i okolice- do BOJU!
Poker replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Rybc!u,nie złośc się dziecko,bo to niezdrwo,10 razy piszę,że Cię podziwiam za to co robisz i nikt nie mówi,że nic nie robisz.Błedów nie robi tylko ten,kto niczego nie robi.Znikam definitywnie,bo za duzo mnie nerwów kosztuje.Będę oczywiście zaglądac,ale biernie,bo chcę wiedziec co z psem. -
Dni są policzone-Goliat odchodzi-Elbląg, Gdańsk i okolice- do BOJU!
Poker replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
nikt nie napada na Rybc!ę,przynajmniej nie ja,podziwiam ją.Ale ona też musi się uczyć,że różne są sytuacje w życiu i czasem ,pewnie mniej lub bardziej zasłużenie, dostanie kubeł zimnej wody na głowę.Padły konkretne propozycje pomocy,ale wszystko okazuje się niemożliwe,to po co zakładac taki wątek?O to mi chodzi. No i jezeli pies jest rzeczywiście w tak tragicznym stanie,to nie może czekac do poniedziałku,a jeżeli może czekac,to znaczy,że nie jest tak źle.Sama nie wiem co myśleć.A docinki ,złośliwości z pewniścią nikomu i niczemu nie służą.Można załatwiać takie problemy na PM ,bo wpływaja demobilizująco i destrukcyjnie. -
Dni są policzone-Goliat odchodzi-Elbląg, Gdańsk i okolice- do BOJU!
Poker replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
wycofuje się z tego watku,za dużo tu emocji nic nie dających,za mało konkretów.Jeżeli wołanie o pomoc jest tak dramatyczne,to albo trzeba działać natychmiast ,bo pies może nie przeżyć do poniedziałku,albo ocena stanu zdrowia nie jest trafna.Przeczytajcie wątek o Fionce [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=69111[/url] i zobaczcie jak mozna było sie spręzyć w ciągu kilku godzin.Nikt od Rybc! nie wymaga,żeby wiozła sama psa.Wiem,że on tyle robi i jestem pełna uznania dla niej.Padły tu konkretne propozycje pomocy i finansowe i wykonawcze w postaci opieki nad psem w Poznaniu.Zabrakło tylko transportu,o który w sumie nikt nie prosił,więc i chętni nie zgłosili się.Czasem jest potrzebne wieksze zdecydowanie w działaniu. -
Wrocław-maleńka sarenka-szczeniątko...MA DOM!!!!zdjęcia :)
Poker replied to Kam's topic in Już w nowym domu
słodziaczek,ludzie za szybko się zrażaja tym,że np.kot nie akceptuje.Czasem musi to potrwać te kilka dni.Trzeba pilnować w tym czasie i na ogół jest dobrze potem.A moze nazwać Mini? -
Dni są policzone-Goliat odchodzi-Elbląg, Gdańsk i okolice- do BOJU!
Poker replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
ile jest km?