Jump to content
Dogomania

Poker

Members
  • Posts

    84484
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    151

Everything posted by Poker

  1. szykujemy si e do podrózy na piątek i Maksio wieczorem wyląduje już w swoim domku :placz:.Jest cudowny i przesłodki.Mam nadzieję,ze nowi Państswo zapewnią mu najlepszy domek pod słońcem.
  2. przykro mi :placz:,ale sprawa nieaktualna, :shake:ponieważ pan wiezie konie do Szwajcarii i nie może przekoroczyć czasu podróży powyżej 12 godz.Jedzie ze Szczecina i przejazd przez Wrocław przedłużyłby drogę o ok .4 godziny.Wię szukamy nadal mozliwości transporu.
  3. i co taka cisza? :crazyeye:przeciez ULV to nocny Marek :evil_lol:
  4. to ,że psy znikają ,to nie wina dogo tylko wrednych ludz z niektórych schronisk.Przy okazji Bonity proponowałam wyjście ,aby uniknąć takich zdarzeń jak z nią i teraz.Czy to schronisko wyadoptowuje samo jakieś psy?Koszmar.
  5. Gamoniu,nie masz za co przepraszać.Robicie co w ludzkiej mocy.To my Wam dziękujemy.To są zawsze trudne decyzje i zawsze pozostawiają smutek i żal.
  6. nam i tak ma co zacieśniać więzy rodzinne.dzis padam na nos.:angryy: Spałam 4 godziny,bo Berka obudziła mnie stukaniem kapelusz o drzwi i ściany :mad:,a mam tyle spraw ,że głowa mała :diabloti:
  7. ładne to lato mamy,nie ma co :mad: :placz:.Białaczka może mieć różne obrazy.Nie zawsze musza byc siniaki.Fionka jest bardzo biedna i niestety watpie w uratowanie jej.Chemia nic tu nie da ,umrze w gorzszych męczarniach.
  8. przy całej piątece jest pracy pełno:angryy: .Najmniej kłopotliwy jest KOT.Dziś spał na mojej głowie i całą noc grał.Odrabiał mniejsze zainteresowanie w dzień. Najwięcej jest zabawy z pilnowaniem karmienia.2 psy chca tylko gotowane,chudziaki,więc dostają,ale musze pilnować,żeby Bera i Dolar im nie podjadały.Bera dostaje karmę dla cukrzyków,a Dolar odchudzającą,określone porcje.Ale psiaki sa słodkie i wynagradzają prac.Maż czesał po kąpieli Dolka i Berę.Na spacery chodzimy trójkami.Maż z Pokerem i Dolkem, a ja z Maksiem i Berą.I tak sobie radzimy z ta ferajną.
  9. płyn do naczyń,Hala.Współczuję ci. :placz:To zamykaj je obie w korzytarzu.I pokoje też zamykaj.
  10. zgadzam się z wieloma opiniamai tutaj,ale wiem też,że w obliczu cieżkiej choroby,często śmiertelnej walczy sie o życie chorego czy to człowieka czy to zwierzęcia do upadłego,własciwie bez cienia nadziei na wyzdrowienie,z obawy ,że wraz z odejściem chorego odchodżą również nasze nadzieje i poświęcenie,które okazuje się nieskuteczne.Wiele osób nie potrafi się z tym pogodzić, z bezsilnością w obliczu choroby i smierci.Ale to są może rozważania filozoficzne.Bardzo chciałabym,żeby Fionka wyzdrowiała,ale przede wszystkim nie cierpiała.Podziwiam dziewczyny za takie poświęcenie.
  11. cioteczki juz śpią pewnie.Byłyśmy na kontroli.Wygląda na to,że Bera zaczyna widzieć :multi:.Zareagowała na ostre światło.Nadal ma brać leki, a do oczu 2 rodzaje kropli i maśc co 3 godziny co najmniej przez miesiąc.:angryy:Ale nas psina dysyplinuje.Insulina o okreslonej godzinie,po poł godziny sniadanko ,leki 2 x dziennie,leki do oczu co3 godziny,obiadek 8 godzin od podania insuliny,nieźle.No,ale co zrobić , nie ma wyjścia.
  12. biorąc pod uwage stan ogólny Fionki , a jest on bardzo ciężki,przysparzanie jej kolejnych cierpień tylko po to by ewentualnie potwierdzić,że jest to białaczka,jest okrucieństwem.Ona nie ma szans na przeżycie leczenia chemią.Dobije ją bardzo szybko,tyle że w dodatkowym bólu czego ona nie będzie rozumiała.Naszą miłościa do niej ,moim zdaniem,jest pozwolenie jej na godne i spokojne odejście.Może to bedą mocne słowa,ale trzeba przede wszystkim myśleć o niej, a nie o zaspokajaniu własnego sumienia i potrzeb.
  13. weci mi mówili,że nie wolno łączyć czyszczenia zębów z innymi zabiegami zw względu że w płytce nazebnej jest mnóstwo bakterii i podczas zabiegu zostaja one uwolnione i mogą zainfekować inne operowane miejsce.Tak twierdziły 3 osoby.
  14. Berunia łazi w abażarzurze,bo chciała trzeć oczy :mad:,je dobrze,było sioo i koo na spacerku.Trudno na razie powiedziec czy widzi ,bo ma ciągle maści albo krople w oczach.Chodzi z tym dolarowskim kaczorem w pysiu,była na ogródku z całą ferajną.Na 20 jedziemy na kontrolę.
  15. i ja się przyłączam do życzeń przy pomocy sentencji Phila Bosmansa " Nigdy nie zapominaj najpiękniejszych dni Twego życia! Wracaj do nich ,ilekroć w Twym życiu wszystko zaczyna się walić." :Rose::bigcool::bigcool::tort:
  16. a ja moge oddac królika,tylko co by Roki z nim zrobił :placz:
  17. proponowałam Mini,to rozrabiara jedna :loveu:
  18. pewnie,że baki to dobry znak,czyli jelita maja perystaltykę,moze ona rzeczywiście ma zakorkowane jelita
  19. Rybc!u,nie złośc się dziecko,bo to niezdrwo,10 razy piszę,że Cię podziwiam za to co robisz i nikt nie mówi,że nic nie robisz.Błedów nie robi tylko ten,kto niczego nie robi.Znikam definitywnie,bo za duzo mnie nerwów kosztuje.Będę oczywiście zaglądac,ale biernie,bo chcę wiedziec co z psem.
  20. nikt nie napada na Rybc!ę,przynajmniej nie ja,podziwiam ją.Ale ona też musi się uczyć,że różne są sytuacje w życiu i czasem ,pewnie mniej lub bardziej zasłużenie, dostanie kubeł zimnej wody na głowę.Padły konkretne propozycje pomocy,ale wszystko okazuje się niemożliwe,to po co zakładac taki wątek?O to mi chodzi. No i jezeli pies jest rzeczywiście w tak tragicznym stanie,to nie może czekac do poniedziałku,a jeżeli może czekac,to znaczy,że nie jest tak źle.Sama nie wiem co myśleć.A docinki ,złośliwości z pewniścią nikomu i niczemu nie służą.Można załatwiać takie problemy na PM ,bo wpływaja demobilizująco i destrukcyjnie.
  21. witam nad ranem,wchodzę cichutko,bo wszyscy pewnie jeszcze śpią :lol:,a ja dopiero pójdę spać :multi:
  22. wycofuje się z tego watku,za dużo tu emocji nic nie dających,za mało konkretów.Jeżeli wołanie o pomoc jest tak dramatyczne,to albo trzeba działać natychmiast ,bo pies może nie przeżyć do poniedziałku,albo ocena stanu zdrowia nie jest trafna.Przeczytajcie wątek o Fionce [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=69111[/url] i zobaczcie jak mozna było sie spręzyć w ciągu kilku godzin.Nikt od Rybc! nie wymaga,żeby wiozła sama psa.Wiem,że on tyle robi i jestem pełna uznania dla niej.Padły tu konkretne propozycje pomocy i finansowe i wykonawcze w postaci opieki nad psem w Poznaniu.Zabrakło tylko transportu,o który w sumie nikt nie prosił,więc i chętni nie zgłosili się.Czasem jest potrzebne wieksze zdecydowanie w działaniu.
  23. słodziaczek,ludzie za szybko się zrażaja tym,że np.kot nie akceptuje.Czasem musi to potrwać te kilka dni.Trzeba pilnować w tym czasie i na ogół jest dobrze potem.A moze nazwać Mini?
×
×
  • Create New...