myślę,że nikt tu nie udziela nagany ULV tylko życzliwie nawołujemy ją do zadbania o siebie i nie brania kolejnych bid na głowę.
Zabrać do siebie to nie sztuka , tylko co dalej? Ulv ma ,jak sama pisze, problemy zdrowotne,brakuje jej kasy.Sama musi rozstrzygnąć co jest dla niej większym stresem- wzięcie kolejnej bidy i brak kasy na życie,czy nie wzięcie tej bidy.
Bianka jest taką drugą osobą z dogomanii we Wrocławiu,która tak pomaga zwierzakom,ale ma trochę inną sytuację życiową, na szczęście.
ULV trzeba pomóc konstuktywnie,nie tylko współczuć i głaskać,ubolewac jak jej ciężko,posyłać pieniądze.Co będzie jak zabraknie kiedyś tej pomocy?
Czasem jest potrzebne otrzeźwienie i kilka z nas próbuje to ,dla jej dobra,zrobić.