Jump to content
Dogomania

Poker

Members
  • Posts

    84489
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    151

Everything posted by Poker

  1. nikt nie napada na Rybc!ę,przynajmniej nie ja,podziwiam ją.Ale ona też musi się uczyć,że różne są sytuacje w życiu i czasem ,pewnie mniej lub bardziej zasłużenie, dostanie kubeł zimnej wody na głowę.Padły konkretne propozycje pomocy,ale wszystko okazuje się niemożliwe,to po co zakładac taki wątek?O to mi chodzi. No i jezeli pies jest rzeczywiście w tak tragicznym stanie,to nie może czekac do poniedziałku,a jeżeli może czekac,to znaczy,że nie jest tak źle.Sama nie wiem co myśleć.A docinki ,złośliwości z pewniścią nikomu i niczemu nie służą.Można załatwiać takie problemy na PM ,bo wpływaja demobilizująco i destrukcyjnie.
  2. witam nad ranem,wchodzę cichutko,bo wszyscy pewnie jeszcze śpią :lol:,a ja dopiero pójdę spać :multi:
  3. wycofuje się z tego watku,za dużo tu emocji nic nie dających,za mało konkretów.Jeżeli wołanie o pomoc jest tak dramatyczne,to albo trzeba działać natychmiast ,bo pies może nie przeżyć do poniedziałku,albo ocena stanu zdrowia nie jest trafna.Przeczytajcie wątek o Fionce [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=69111[/url] i zobaczcie jak mozna było sie spręzyć w ciągu kilku godzin.Nikt od Rybc! nie wymaga,żeby wiozła sama psa.Wiem,że on tyle robi i jestem pełna uznania dla niej.Padły tu konkretne propozycje pomocy i finansowe i wykonawcze w postaci opieki nad psem w Poznaniu.Zabrakło tylko transportu,o który w sumie nikt nie prosił,więc i chętni nie zgłosili się.Czasem jest potrzebne wieksze zdecydowanie w działaniu.
  4. słodziaczek,ludzie za szybko się zrażaja tym,że np.kot nie akceptuje.Czasem musi to potrwać te kilka dni.Trzeba pilnować w tym czasie i na ogół jest dobrze potem.A moze nazwać Mini?
  5. Rybc!u,kochana dziewczyno,z całym szacunkiem dla Twojej działalności,ale w tej sytuacji jak wszystko jest niemożliwe,to co my mamy zrobić?Ja pozostaję z wielkim niesmakiem z powodu totalnej bezsilności ,chociaż mogę w tym przypadku pomóc choć troszeczkę finansowo.I mogą to zrobić inne dogomaniaczki.Więc co?płaczemy i nic nie robimy?
  6. właśnie dzwoniłam do lecznicy,mam zadzwonić za ok.godzinę.bo lekarz jeszcze operuje innego psa.Dowiedziałam się,że żyje po operacji ,a reszta będzie przy odbiorze.
  7. na mapie dogo jest mrowa23, która oferuje transport i nie tylko,trzeba by zrobić zrzutke na paliwo
  8. Basiu,jest załtwiona lecznica w Poznaniu,klika dziewczyn zadeklarowało wpłaty,to już coś.Teraz trzeba szukac kierowców.Kto wie ile jest km z Elbląga do Poznania?
  9. w Poznaniu jest kilka bardzo aktywnych dziewczyn z dogo może one by pomogły.Znowu proponuję podzielic jazdę i przekazać sobie psa w połowie drogi.Metoda sprawdzona wielokrotnie na wnukach.Jest to mniej obciążające dla kierowców.NIestety, moge tylko pomóc finansowo,bo jestem daleko - Wrocław.Ale jeżeli sytuacja jest tak poważna jak Rybc!a mówi,to pomoc jest potrzebna natychmiast.Za 2 dni może być już zbędna.Rybc!u, popatrz na dogomapę i może uda Ci się skontaktowac z którąś dogomaniaczką.
  10. kochane :loveu:kobiety jesteście.A jak Fionka?ma troszkę więcej siły czy nie?
  11. no,no ,nie wolno :shake: tak pieska stresować :placz:.Już się przyzwyczaiła do Pańci najukochańszej :loveu:.A poza tym dlaczego mam zabierac cI TWOJEGO psa :evil_lol:?
  12. zawiozłyśmy Berkę na operację,ma pozostać w klinice do wieczora.Byłysmy z nią ,aż usnęła.Cały czas ma ze sobą kaczorka.NIestety bardzo utyła :mad:i waży już 12 kg!! :placz:
  13. tz nie zmienię za nic w świecie,bo lepszego ze świecą nie :shake: znajdę. W sprawie Maksia nie protestował .Maksio pojedzie oczywiście.Cieszę się,że Kacperek lepiej.
  14. mój tez raz ostro zareagował :angryy: i nie wyrażał zgody,ale uznałam, że nie jestem :shake: mała dziewczynką i nie bede sie prosić. Podjęłam decyzję i było ciężko :angryy:,ale chyba przełamałam w ten sposób impas i teraz jest juz nieźle:evil_lol: .Berę też zawsze wypieści ,pogada z nią jak przebywa u nas.Nawet koo i sioo posprzata jak się przytrafi,czy rzyganko.Nasze stałe psy uwielbia,kota też.Nawet mrówki nie zabije.:shake:
  15. cisza,bo nie mam czasu.Wszystko w porządku.Maksio słodziak :loveu: Dziś odstawiał tańce przed Dolarem i zachęcał go do zabawy ,skakał, :sweetCyb:robił przysiady i miny z serii a goń mnie.Ale ten czołg nie zrozumiał i chciał go zjeść :angryy: Mały się trochę wystraszył:shocked!: i szukał ratunku u mnie.Mój mąż stwierdził,że jeszcze trochę i nie wywiezie go do tej Holandii.W ogóle to go dopieszcza,łącznie z całusami.:multi: i pomyśleć ,że jeszcze niedawno nie zgadzał się na Dt :eviltong:Kropla drąży skałę,chociaz mąż nie jest skałą.Maksio zachowuje już czystość,ładnie je i dużo rozumie.Na szczęście nie ma objawów poschroniskowych, myślę,że dzięki pracy Sebastiana i Ani.
  16. zawsze kapie swoje psy przed jakimikolwiek zabiegami i jeszcze im to nie zaszkodziło.Dezynfekują tylko pole operacyjne,a na reszcie rój bakterii.Przeciez kapiel jest przed ,a nie po zabiegu.Trzymam kciuki za dziewczynki i za konika też.
  17. ja tez ciągle śledze wątek,ale nie mogę pomóc fizycznie,bom z Wrocławia.Bardzo mi zal Bazylka,nie wiadomo ,której bidzie pomóc tyle ich jest.:placz:
  18. Maksio przyjechał do mnie na DT od Pajuni z Zelgoszczy przed adopcj.ą w Holandii,to może miejsce jest wolne.
  19. była słuszna prośba AgiMazury,aby dogomaniacy nie kupowali cegiełek,bo trzeba płacić prowizję,tylko wpłacali bezpośrednio na AFN na rzecz Fionki
  20. ona może czuć się spacyfikowana prze kołnierz,mój pies zawsze głupiał jak miał kołnierz założony.Biedna niunia.Może dziś jest lepiej
  21. biedny psiulek,szukaj go i jak możesz ,weź .Dorzuce parę groszy na ratowanie go. .
  22. ja stawiam miski z woda na szmacie,to wtedy nie roznosza wody po całej chałupie tymi kudłatymi łapskami
  23. no, wkońcu coś z tym karmieniem ruszyło,te sondy sa miekkie,więc nie jest tak źle.Ona jest baaardzo smutna,serce mało nie pęknie. :placz: A usg jest jeszcze w planie?
×
×
  • Create New...