Jump to content
Dogomania

Poker

Members
  • Posts

    84491
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    151

Everything posted by Poker

  1. a ja wiozę dwa psy ,jednego do Hanoweru,a drugiego dalej,skąd trafi do Hafi i mam nadzieję,że PIĄTEK 13 okaże się szczęliwy :eviltong:
  2. Pakujemy się,smakołyki,jedzonko i michy,picie i szelki przygotowane.Będziemy tęsknić za Maksiem.Trzymajcie kciuki za podróż.
  3. dobrze ,że Hasz jest spakowany,gorzej z nami.Do rana zdążymy ,mam nadzieję.Jedzonko na drogę,zabawki,picie i smakołyki przygotowane.Szelki samochodowe też. Trzymajcie kciuki za podróż.
  4. chyba po powrocie,no może ciocia Dusje prędzej coś napisze
  5. słuchajcie,dziewczyny.Jestem w kontakcie z Reksiu na Priva.Ona czeka na psa.MOże podjechać po sunię do 200 km i dołożyc do kosztów transportu do 200 zł.Piszcie do niej na Priva jakby cos było potrzebne.Ja wyjeżdżam na 12 dni.Reksiu mieszka w okolicy Freiburga.
  6. konie nie jechały na rzeź :shake::shake:,nadal szukam mozliwości transportu suni do Niemiec.Teraz będę miała przerwe,bo wyjeżdżam na 10 dni.
  7. niestety w lewym oczku wywiazało się zapalenie rogówki i Bera dostaje antybiotyk.Jest wesoła ,je dobrze,bawi się zabawkami .Czasem mamy wrażenie,że trochę widzi.
  8. szykujemy si e do podrózy na piątek i Maksio wieczorem wyląduje już w swoim domku :placz:.Jest cudowny i przesłodki.Mam nadzieję,ze nowi Państswo zapewnią mu najlepszy domek pod słońcem.
  9. przykro mi :placz:,ale sprawa nieaktualna, :shake:ponieważ pan wiezie konie do Szwajcarii i nie może przekoroczyć czasu podróży powyżej 12 godz.Jedzie ze Szczecina i przejazd przez Wrocław przedłużyłby drogę o ok .4 godziny.Wię szukamy nadal mozliwości transporu.
  10. i co taka cisza? :crazyeye:przeciez ULV to nocny Marek :evil_lol:
  11. to ,że psy znikają ,to nie wina dogo tylko wrednych ludz z niektórych schronisk.Przy okazji Bonity proponowałam wyjście ,aby uniknąć takich zdarzeń jak z nią i teraz.Czy to schronisko wyadoptowuje samo jakieś psy?Koszmar.
  12. Gamoniu,nie masz za co przepraszać.Robicie co w ludzkiej mocy.To my Wam dziękujemy.To są zawsze trudne decyzje i zawsze pozostawiają smutek i żal.
  13. nam i tak ma co zacieśniać więzy rodzinne.dzis padam na nos.:angryy: Spałam 4 godziny,bo Berka obudziła mnie stukaniem kapelusz o drzwi i ściany :mad:,a mam tyle spraw ,że głowa mała :diabloti:
  14. ładne to lato mamy,nie ma co :mad: :placz:.Białaczka może mieć różne obrazy.Nie zawsze musza byc siniaki.Fionka jest bardzo biedna i niestety watpie w uratowanie jej.Chemia nic tu nie da ,umrze w gorzszych męczarniach.
  15. przy całej piątece jest pracy pełno:angryy: .Najmniej kłopotliwy jest KOT.Dziś spał na mojej głowie i całą noc grał.Odrabiał mniejsze zainteresowanie w dzień. Najwięcej jest zabawy z pilnowaniem karmienia.2 psy chca tylko gotowane,chudziaki,więc dostają,ale musze pilnować,żeby Bera i Dolar im nie podjadały.Bera dostaje karmę dla cukrzyków,a Dolar odchudzającą,określone porcje.Ale psiaki sa słodkie i wynagradzają prac.Maż czesał po kąpieli Dolka i Berę.Na spacery chodzimy trójkami.Maż z Pokerem i Dolkem, a ja z Maksiem i Berą.I tak sobie radzimy z ta ferajną.
  16. płyn do naczyń,Hala.Współczuję ci. :placz:To zamykaj je obie w korzytarzu.I pokoje też zamykaj.
  17. zgadzam się z wieloma opiniamai tutaj,ale wiem też,że w obliczu cieżkiej choroby,często śmiertelnej walczy sie o życie chorego czy to człowieka czy to zwierzęcia do upadłego,własciwie bez cienia nadziei na wyzdrowienie,z obawy ,że wraz z odejściem chorego odchodżą również nasze nadzieje i poświęcenie,które okazuje się nieskuteczne.Wiele osób nie potrafi się z tym pogodzić, z bezsilnością w obliczu choroby i smierci.Ale to są może rozważania filozoficzne.Bardzo chciałabym,żeby Fionka wyzdrowiała,ale przede wszystkim nie cierpiała.Podziwiam dziewczyny za takie poświęcenie.
  18. cioteczki juz śpią pewnie.Byłyśmy na kontroli.Wygląda na to,że Bera zaczyna widzieć :multi:.Zareagowała na ostre światło.Nadal ma brać leki, a do oczu 2 rodzaje kropli i maśc co 3 godziny co najmniej przez miesiąc.:angryy:Ale nas psina dysyplinuje.Insulina o okreslonej godzinie,po poł godziny sniadanko ,leki 2 x dziennie,leki do oczu co3 godziny,obiadek 8 godzin od podania insuliny,nieźle.No,ale co zrobić , nie ma wyjścia.
  19. biorąc pod uwage stan ogólny Fionki , a jest on bardzo ciężki,przysparzanie jej kolejnych cierpień tylko po to by ewentualnie potwierdzić,że jest to białaczka,jest okrucieństwem.Ona nie ma szans na przeżycie leczenia chemią.Dobije ją bardzo szybko,tyle że w dodatkowym bólu czego ona nie będzie rozumiała.Naszą miłościa do niej ,moim zdaniem,jest pozwolenie jej na godne i spokojne odejście.Może to bedą mocne słowa,ale trzeba przede wszystkim myśleć o niej, a nie o zaspokajaniu własnego sumienia i potrzeb.
  20. weci mi mówili,że nie wolno łączyć czyszczenia zębów z innymi zabiegami zw względu że w płytce nazebnej jest mnóstwo bakterii i podczas zabiegu zostaja one uwolnione i mogą zainfekować inne operowane miejsce.Tak twierdziły 3 osoby.
  21. Berunia łazi w abażarzurze,bo chciała trzeć oczy :mad:,je dobrze,było sioo i koo na spacerku.Trudno na razie powiedziec czy widzi ,bo ma ciągle maści albo krople w oczach.Chodzi z tym dolarowskim kaczorem w pysiu,była na ogródku z całą ferajną.Na 20 jedziemy na kontrolę.
  22. i ja się przyłączam do życzeń przy pomocy sentencji Phila Bosmansa " Nigdy nie zapominaj najpiękniejszych dni Twego życia! Wracaj do nich ,ilekroć w Twym życiu wszystko zaczyna się walić." :Rose::bigcool::bigcool::tort:
  23. a ja moge oddac królika,tylko co by Roki z nim zrobił :placz:
  24. proponowałam Mini,to rozrabiara jedna :loveu:
×
×
  • Create New...