a ja mam kudłate,nieduże i sa przekochane,biorąc pod uwagę ilość zwierza jaka się przewaliła przez mój dom.Przyjmują każdego tymczasa, a jak na razie doliczyłam się ich 9 sztuk, łagodnie albo burkną coś pod nochalem, co w zarodku ostrym głosem tłumię i jest spokój.Nie muszą się kochać , ale musi byc spokój.Jak pieszczoty , to równocześnie cała czwórka,smaczki tak samo,nigdy nie robię różnicy.
Ale być może Zaraza -Astra jest innym typem.
Uważam,że jak na tak krótki czas, to robicie ogromne postępy.