mnie dobija bezsilność ,chociaż staramy się jak możemy.Jest to jednak kropla w bezkresach potrzeb.Powiało ode mnie pesymizmem,mimo że z natury jestem optymistką z dużym poczuciem realizmu.
Zawsze się boję,że zatkamy się finansowo.Bazarki idą,ale tak jak kiedyś.Nasze fundusze też nie są z gumy, takich potrzebujących psów jest :roll:,że lepiej nie myślec.
No,ale cóż :roll: , do góry głowy i byle do przodu :lol:
Poszczęściło się Agatkowi, ładne imię :evil_lol: