Dzwoniłam do DS Pipi akurat po 4 tygodniach od jej adopcji.
Cała rodzinka jest w niej zakochana. Jest grzeczna, oczywiście kocha biegać i bawić się , więc jest puszczana na dobrze ogrodzonym ogródku. Na spacerach nigdy nie chodzi bez smyczy.
Lili, bo teraz ma takie imię, była na obcięciu pazurków i zabezpieczeniu przeciw kleszczom .
Bardzo się cieszę z tej adopcji.
407 zł w spadku po Pipi przekazuję na konto Nugata.