Poker
Members-
Posts
84934 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
153
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Poker
-
Łobuziak ujawnia nowe zachowania. Rzuca się w kierunku samochodów , gdy jest ciemno. W dzień nigdy. Dzisiaj ściągnął moją bieliznę i przyniósł do mnie. Wyciągał też na środek pokoju legowisko i próbował podgryzać troczki. Wskoczył na krzesło przystawione dla kotki do parapetu i ściągnął na podłogę jej miseczkę. Z pozytywów- zaczął ładnie siadać na polecenie, oczywiście za smakole , daje też lepiej dotykać łapek jedną ręką , gdy w tym czasie podaję mu smakole drugą ręką. To żywe srebro, ale jest bardzo pocieszny. Jakie mu wymyślić zabawy umysłowe?
-
NIe niszczy tylko znosi na legowisko. Jest to bardzo urocze. Rozmawiałam z chętnym na Tofika. Czekają na kontakt w sprawie wizyty przedA.Oboje będą w domu od 07.01 g.14 do 09.01. Potem pan wyjeżdża na 3 dni i od razu z podróż służbowej pan przyjeżdża do Wrocławia. Pan z wykształcenia jest ratownikiem medycznym. Państwo nie szukają innego psa. Ciągle oglądają zdjęcie Tofika. Powiedziałam o lambliach i państwu to nie przeszkadza. Podejmą dalsze leczenie u siebie. Nie przeszkadza im też , że Tofik podlewa meble, ani że jest histerykiem w niektórych sytuacjach. Zależy im tylko na tym, by pies nie była agresywny. A Tofik absolutnie nie jest. Wszystko na to wskazuje, że to jest dom dla słodkiego łobuziaka. A, jeszcze jeden njus. Tofik waży 7650 czyli przytył 450 g w trakcie pobytu u nas.
-
Wkradł się, wkradł , mimo że włącza mu się mały rozrabiaka. Znosi kapcie, mój sweter na legowisko, ale niszczy. Wskakuje na krzesło kotki i usiłuje pojeść jej karmę. Wyrywał mi z ręki rolkę z kasy fiskalnej i chciał się nią bawić jak kot. Dla nas jest to wszystko bardzo urocze. Trochę mniej urocze jest podlewanie mebli i donic. A oprócz 3. spacerów wychodzi z Tyćką na ogródek co ok.3 godziny. Koo na ogródku piękne. Zadzwonię do nich.
-
Dziś znowu byłą piękna ko. Wygląda na to, że leczenie przynosi pożądane efekty. Dziś wycierałam łapy jedną ręką , a drugą podstawiałam smaczki mówiąc " dobry pies " . Metoda zdała egzamin tylko biedny Tofiś nie wiedział co robić. Wybrać smakole czy zabieranie łap. elik, chciałabym zadzwonić do chętnych z Pomorza i spytać co uważają na temat dokończenia leczenia lamblii u nich.
-
Tofik jest za młody dla nas. Musi iść do młodych ludzi. Ja sobie daję radę na spacerze, mimo że mam zawodową szczekaczkę czyli Tyćkę. Często to ona jest prowodyrką. Natomiast mąż kompletnie nie ma posłuchu u psów. Robią z nim co chcą. Dziś znowu zrobił piękną koo. On zjada na 4 porcje 0,5 kg mielonego z indyka + ryż + marchewka.
-
Czyli dobrze robię? Dziś też histeryczny śpiew , a potem szczek. Udało mi się opanować przy drugim i trzecim napotkanym psie na poziomie śpiewu. Tofiś chodzi za nami i stuka nosem w łydki, co jest zabawne. Natomiast ciągłe plątanie się pod nogami bywa niebezpieczne, bo mogę się potknąć o niego o wywrócić. No i wielka nadwrażliwość łap, szczególnie tylnych, na dotyk. Stuka zębami w ręce, nie warczy, wije się się. Co zrobić? Wycieranie łap przy błocie na dworze jest potrzebne.. Jak go nauczyć, że to nic strasznego. Okolice ogona też są nadwrażliwe na dotyk, a będę musiała mu wyprać podogonie w 6. dobie leczenia przeciw lambliom. Chyba pańcio zajmie go jedzonkiem , a ja będę majstrować. Zabawki ładnie przynosi, nie zawsze chce oddać. Pieszczoch z niego niesamowity, wszedłby na człowieka i w człowieka.
-
HURAAAAAAAA, była piękna koo, jak plastelina. Spotkaliśmy pana z 4. jamnikami. Dziewczyny je znają , więc były spokojne. Tofi zaczął " śpiewać" i się szarpać. Kucnęłam,, wzięłam go za szelki , powiedziałam zdecydowanym głosem " spokój, wszystko dobrze" i się uspokoił. Wtedy powiedziałam" dobry pies" i spokojnie poszliśmy. Widać, że chłopak jest do opanowania.
-
My pomagamy psom, taki jest nasz cel. Akurat padło na Tofika. Tofik będzie jedynakiem. Póki co, nie ma dominujących zachowań. Widać zazdrość o nasze futrzaki, ale okazuje ją łagodnie. Poza tym jest posłuszny. Wadą jego jest histeria przy czynnościach przy tylnych łapach i na widok psów na spacerze. Wtedy donośnie śpiewa i szarpie się na smyczy . No i u weta też wrzeszczał nawet przy dotyku. Jak będzie jedynakiem, to smakami dużo da się zdziałać Na spacerze z trójką jest mi trudno. Nesiowata, dziękujemy z Tofikiem za życzenia. Super, że jest osoba do wizyty. Tofik byłby jedynakiem u bezdzietnego małżeństwa. Pan powiedział, że ma pokłady uczuć rodzicielskich, bo nie mają dzieci.