[quote name='Madallena']I
Fibi nie moze siedzieć u mnie długo.
Strasznie przeżywam rozstania z tymczasowiczkami, chcę je zostawiać (tak było w przypadku ostatniej :p) a jak zostawię to już żadnej nei wezmę na DT.
ehhh, okropne jest bycie DT...ale z drugiej strony, jaka to radość jak sunie prawie mnie nie poznają po miesiącu, jak poadopcyjne robie :D[/QUOTE]
skąd ja to znam,ale trzeba pokonać swoje słabości dla dobra kolejnych psiaków.I jaka to radość , gdy pies jest szczęśliwy w DS, a my pomagamy następnemu.
Zawsze ryczę mniej czy więcej po oddaniu tymczasika ,ale wiem,że chyba jeszcze bardziej bym ryczała widząc jakąś bidę i nie mogąc jej pomóc, bo ilość miejsc przeznaczonych w naszym domu na psy jest wyczerpana.
Wolę więc ryczeć jakiś czas po rozstaniu i pomagać kolejnemu psu.