Jump to content
Dogomania

Poker

Members
  • Posts

    84572
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    152

Everything posted by Poker

  1. czekam na wodę, córki ,mnie "zgwałciły " i sporo rzeczy powynosiłyśmy na piętro.Mam nadziję ,że niepotrzebnie.Ale na wszelki wypadek nie idę spać, w razie wody muszę jeszcze pownosić rzeczy z kuchni. Mąż niestety wraca z wyjazdu rano , samolot miał opóźnienie do Warszawy i klapa,musi czekać do rana. Tyle tu miłych cioteczek, może któraś mogłaby bazarek na Dusię wystawić? Nie pytałam o koszty operacji,ale sądzę ,że będż niemałe, ponieważ cięcie będzie duże ,a szwy są drogie i sama operacja też trudna. Spytam się przyszłego domku czy coś dołoży. Na razie wydałam na małą ok 250 zł.
  2. a po co mają jeździć w kółko? Niech przyjadą raz i go zabiorą :evil_lol:
  3. OK, niech moja wpłata idzie na Żuczka, może chłopak też będzie miał szczęście jak Baguś. On ma takie szczęście, bo jak widziałam na żywo przy przekazywaniu go kikou we Wrocławiu :evil_lol:
  4. wesoło nie jest .Jak zaleje nasz dom to stracę kuchnię ,salon, pralnię i moje miejsce pracy.Wolę nie myśleć.Na razie w garażu położyłam ważne rzeczy wyżej na półki. Czuwam i w razie czego wywiozę samochody , jak zdążę. Trochę na osłodę zdjęcie Dusi jak się wyleguje [IMG]http://img21.imageshack.us/img21/8981/dusia030.jpg[/IMG] I trochę gorzko, wlot do przetoki na grzbiecie, to całe wygolone miejsce, to naciek [IMG]http://img638.imageshack.us/img638/9490/dusia038.jpg[/IMG]
  5. Byłam dziś z Dusią na kontroli w klinice. morfologię ma lepszą, tzn obniżyły się leukocyty, podniosła sie hemoglobina, chociaż nadal wartości są nieprawidłowe. Tak jak sugerowałam wetowi od początku, Dusia ma przetokę , a nie żaden ropień.Miała badanie o nazwie fistulografia, polegające na tym ,że do otworu został wpuszczony kontrast i miała wykonanych 6 zdjęć. Przetoka jest długa,o nieregularnym zarysie, wlot jest na grzbiecie, a wylot w pachwinie, na szczęście nie przechodzi przez brzuszek.Termin operacji na przyszły czwartek. Na razie trudno powiedzieć czy uda się połączyć ze sterylką , bo cięcie z powodu przetoki będzie spore. Macica nadal jest powiększona i wypełniona płynem. Zastanawialiśmy się skąd ta przetoka się wzięła.Weci uważają,że albo śrut przez nią przeleciał albo przebił ją drut. Nie wiem jakie będą koszty.Dzisiaj jak zwykle kochani weci potraktowali nas ulgowo i zapłaciłam za wszystko tylko 88 zł. Na szczęście Dusia je , jest wesoła, ma do mnie niebywałe zaufanie, mogę z nią zrobić wszystko. Chyba wet w Dzierżoniowie nie oglądał jej zbytnio.Te wszystkie szczepienia jakie miała potrzebne są w jej stanie zdrowia jak dziura w moście.
  6. czy ktoś z modów tu zagląda czy piszemy same dla siebie? [B][COLOR=Red]beamicha[/COLOR][/B] nie tylko mnie zawiodła.
  7. Niebieska731, bardzo Ci dziękuję za chęć pomocy, na razie sobie radzę.Jak zabraknie mi kasy, to będę wołać o pomoc.
  8. ale się cieszę :multi::multi:, ta mała tak mi leżała na sercu. czekam zatem na wiadomości z domku,
  9. Dusieńka coraz lepiej, gospocha pełną gębusią.Ona niesamowicie szybko się przywiązuje do mnie, a na obcych w pierwszym momencie tak śmiesznie szczerzy ząbki,paść można ze śmiechu. Przyszły domek był , zobaczył, zakochał się i czeka na sygnał kiedy sunię będzie można zabrać. Główną opiekunką Dusi będzie 19.letnia dziewczyna, psiozakręcona. W tym domku była na tymczasie Cola, którą znalazła Lucyna. Opiekował się sunią bardzo dobrze, więc mam pewność ,że Dusia będzie miała najlepszy domek. Oddam Dusię jak będzie ważyła chociaż 4,5 kg, ale również w zależności od jej ogólnego stanu zdrowia. Ważyłam dziewczynkę i ma 3,760kg !! a więc przybrała w 2 dni 160 gramów :multi:, aż nie mogę uwierzyć :crazyeye: Teraz śpinka na moich kolankach, ona podchodzi i zadziera łapeczki prosząc , by ją wziąć. Ona jest mądrutka, wie że ją noszę po schodach i czeka ,żebym ją wzięła na ręce. :loveu: Kupiłam jej specjalną odżywczą pastę i witaminy.
  10. kupiłam 10 butelek wody, zapałki,baterie, jedzonko w puchach dla kota, dla psów mam suche. Obstalowałam miejsce do ewentualnego przechowania samochodów. Nie jest mi za wesoło,mąż na wyjeździe.Mam nadzieję,że nas nie zaleje.
  11. czyli jednak to prawda, chyba trzeba robić zapasy wody.Ja mieszkam na Wielkie Wyspie którą otaczająy ogromne ilości odnóg Odry , kanałów, W 1997 "pływałam" do wysokości 145 cm, brrrr,ale wtedy chociaż było ciepło ,a,teraz .......... Idę nalewać wodę do wiader i garów.
  12. Wczoraj widziałam sie z pańcią Milutkiej.Mówi ,że sunia jest cudowna, ładnie się aklimatyzuje. Z kotami sie jeszcze nie dogadała ,ale nie ma agresji tylko obopólna niepewność, co nie przeszkadza Miłej i obu kotom spać zgodnie w łóżiu z pańciostwem. Pani Miłej będzie przekazywać co miesiąc 30 zł dla jakiejś bidy za moim pośrednictwem
  13. myślę,że wrocławskie schronisko jest bezpieczne
  14. niech to licho porwie, biedna mała
  15. [quote name='dorota k.']Dzień Dobry Dusieńko i Pokerku :) Ciekawa jestem jak dzisiejsza wizyta? Jak Duśka "obcych" przywita?:cool3:[/QUOTE] Pewnie pokaże ząbki , bo ktoś musi rządzić na tym świecie :evil_lol: Mała coraz żwawsza,ale nie pozwalam jej biegać po schodach, bo zbyt dużo energii by straciła,Dziś pokazała,że chce wyjść na ogródek, z którego dzielnie obszczekuje wszystkich przechodzących pod płotem. Jest taką zazdrośnicą ,że kłapie zębami i łapie za sierść nasze psy , gdy cała 3.podchodzi do mnie na powitanie albo się pomiziać.:mad: Na szczęście moje chłopaki kompletnie to ignorują. Nagotowałam jej w nocy wołowinę z makaronem , jarzynami i dodałam na koniec siemię lniane.Poskubała trochę teraz.Zaraz będziemy jeść śniadanko całą 5. Ogólnie biorąc to ona jest bardzo śmieszna na tych chudziutkich łapinkach.Próbuje się wspinać po moich nogach na rączki.Uwielbia siedzieć na kolankach. Ma 3 łóżeczka, 1. w sypialni, 2. w kuchni i 3. w holu , bo tu czeka na mnie , gdy wychodzę z domu.
  16. [quote name='leni356']Budrysek jedzie w niedzielę wieczorem z Wrocławia do Żywca, a jutro Tarzanka Wro-Katowice[/QUOTE] Budrysek zazwyczaj za przewóz psów nie chce kasy.300 zł to jednak dużo , czasem cały miesiąc życia psa w hoteliku.
  17. ale się cieszę :multi::multi::multi: Brat ingrid44 chyba jeździ na Śląsk .
  18. A domek dzwonił przed chwilą i przyjedzie jutro zobaczyć małą. Nadal ją chce nie widząc .Pożyjemy , zobaczymy.
  19. nie schodź na zawał, bo kto się będzie cieszył z nami jak Mia będzie miała domek ?
  20. Zważyłam Duszkę , waży 3,600 czyli przytyła od soboty 350 gramów :multi::multi:
  21. Noc minęła dobrze pod puchową kołderką z główką na podusi. Koo i sioo na ogródku, ale panienka nie chce wychodzić gdy pada, ucieka zaraz na ganek. Na śniadanko porcja Convalescensa, na II śniadanko przygotowany twarożek z siemieniem lnianym , bo się pojawiło zaparcie i serce mi pęka , gdy widzę jej wysiłek przy koopaniu , aż te chude łapeczki dygoczą. Ale nic jej nie przeszkadza w pokazywaniu kotu kto tu rządzi. :mad: Do mnie jest przesłodka, macha swoim kikutkiem ogonka (durni ludzie z tym obcinaniem ogonów :angryy:) Oczywiście chodzi za mną krok w krok.Jedynie zrozumiała,że z łazienki nie wyparuję i czeka w swoim łóżeczku , gdy idę się kąpać.
  22. [quote name='czerda']ja tez baaaardzo ci poker dziękuję , jesteś wielka!!![/QUOTE] Przestańcie , bo aż mi głupio i spalę się ze wstydu :oops: i nie dziękujcie mi , bo ja to robię dla psów ,a nie dla Was :eviltong:
  23. [quote name='leni356']Właśnie wróciłam i zaglądam do Mii, może już niedługo znajdzie się domek idealny :)[/QUOTE] masz konkrety na myśli ?
  24. po prostu trafiają mi się wyjątkowe psy, ja tam nie mam zasług.
  25. może w końcu chłopakowi sie poszczęści
×
×
  • Create New...