Poker
Members-
Posts
84576 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
152
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Poker
-
Moja Pani odeszła, mnie rodzina wyrzuciła z domu-MAMY DOMEK!!!!!!!
Poker replied to mestudio's topic in Już w nowym domu
ona jest maluśka, słodka, a kociaki rewelacyjne. Oby się udało zdążyć ze sterylką. -
straszne, biedne stworzenie,
-
Wklejam zdjęcia malizny, jak zwykle odwracała się , gdy tylko widziała ,że przymierzam sie do zrobienia zdjęcia. [IMG]http://img690.imageshack.us/img690/4306/dusia028.jpg[/IMG] Oczywiście u tatusia na kolankach [IMG]http://img690.imageshack.us/img690/3517/dusia022.jpg[/IMG] Na spacerku [IMG]http://http://img196.imageshack.us/img196/9834/dusia042.jpg[/IMG][IMG]http://http://img196.imageshack.us/img196/9834/dusia042.jpg[/IMG][IMG]http://img196.imageshack.us/img196/9834/dusia042.jpg[/IMG] Najlepiej śpinka mi się rano na podusi pańci [IMG]http://img256.imageshack.us/img256/645/dusia035.jpg[/IMG] chyba kogoś bym połknęła
-
powiedziałam kobiecie ,że będzie z nią w kontakcie osoba , z którą rozmawiała.Trzeba coś jej powiedzieć. Naprawdę nie mogę jednoznacznie wydać opinii. Dotychczas mówiłam TAK albo NIE , a tu jest mi wyjątkowo trudno. Może jednak dać im psa, najwyżej za 2 tygodnie zrobię wizytę poadopcyjną.gorzej jak będzie źle i trzeba będzie psa zabierać.Ale nieraz tak jest ,że dom wydaje się świetny ,a potem trzeba psa zabierać. Myślę,że sterylka jest ważniejsza.
-
[quote name='karusiap']Poker a powiedz mi....zadam Ci pytanie,ktore zawsze mnie ktos zadaje, czy dalabys tam psa,ktorego masz pod opieka?tak obiektywnie... ja mam juz jakies swoje zdanie,ale bardzo prosze o opinie. a wogole to [B]serdecznie Ci Poker dziekuje[/B]:loveu::loveu::loveu:[/QUOTE] nie da się wprost odpowiedzieć na to pytanie tak samo jak na pytanie co byś zrobił na moim miejscu , bo ja jestem na swoim miejscu. Ja mam wysokie wymagania w stosunku do DS dla naszych tymczasów, ale one idą z domu , wypieszczone, odchuchane, a te szczeniole wymagają szybko DS , bo potem będzie ciężko nauczyć je miłości do człowieka.
-
Nie wiem od czego zacząć.Może po kolei. Otóż ok.18 oddzwoniła do mnie pani, która już długo czekała na psa i płacząc powiedziała mi ,że przed chwilą córka wróciła z psem , którego kupiła w hodowli pod Wrocławiem, że zrobiła to niepotrzebnie, ale już teraz nic się nie da zrobić. Czyli wniosek , który wyraziłam poprzednio; KUĆ ŻELAZO PÓKI GORĄCE". Pojechałam więc na ulicę Jabłeczną.Opiszę co i jak na ile się da bezstronnie.Mieszkanie 2.pokojowe na 11 piętrze z windą.Pani pd koniec lipca spodziewa się 2. syna.Pierwszy ma 6 lat. Pani i pan wychowani z psami. Mieli pod opieką niedawno bokserkę , ktrórą zostawili u nich jako szczeniaka znajomi tylko na 2 tygodnie, a odebrali ją po 8 miesiącach. Pan podobno płakał jak ją oddawał. Psiak jeździłby codziennie z panem do pracy czyli warsztatu lakierniczego tak jak bokserka. Teren jest ogrodzony i bezpieczny.Pies będzie miał legowisko i wszystko co potrzebne. Gdyby zostawał w domu to w popołudniowym spacerze pomoże pani rodzeństwo mieszkające bardzo blisko. Widać ,że dom jest psiolubny.Będą psa szczepić, wysterylizują.Pan wolałby sunię. Podjęcie decyzji o daniu im psa , pozostawiam Wam.Państwo pojechaliby po psa do Krakowa w weekend, czekają na kontakt z Karoliną( nie wiem która to z Was)
-
[quote name='Poker']Wypociłam tekst, jak macie uwagi , to piszcie. To jeste wersja rozbudowana , z której można zrobić krótszą. " Jestem 2.letnią małą sunią uratowaną w ostatniej chwili od śmierci głodowej.Ważyłam zaledwie 2 kg i dlatego nazwano mnie Dusia, bo byłam tylko duszą pozbawioną ciała.Teraz jestem "gruba" , bo ważę już prawie 5 kg. Uratowali mnie dobrzy ludzie, jestem wysterylizowana , przeszłam operację i jestem zdrową , wesołą psią dziewczynką oczekującą ludzi , którzy pokochają mnie na zawsze i pokażą, że było warto walczyć o moje życie. Lubię siedzieć na kolankach , spać w łóżeczku, czasem straszę kota i szczekam na psy, niech wszyscy wiedzą ,że w małym ciałku wielki duch. Proszę , by osoby zainteresowaną moją adopcją dzwoniły pod numer 713482951."[/QUOTE] dodałam co nieco według sugestii.
-
Wypociłam tekst, jak macie uwagi , to piszcie. To jeste wersja rozbudowana , z której można zrobić krótszą. " Jestem 2.letnią małą sunią uratowaną w ostatniej chwili od śmierci głodowej.Ważyłam zaledwie 2 kg i dlatego nazwano mnie Dusia, bo byłam tylko duszą pozbawioną ciała.Teraz jestem "gruba" , bo ważę już prawie 5 kg. Uratowali mnie dobrzy ludzie, jestem wysterylizowana , przeszłam operację i jestem zdrową , wesołą psią dziewczynką oczekującą ludzi , którzy pokochają mnie na zawsze.Lubię siedzieć na kolankach , spać w łóżeczku, czasem straszę kota i szczekam na psy, niech wszyscy wiedzą ,że w małym ciałku wielki duch. Proszę , by osoby zainteresowaną moją adopcją dzwoniły pod numer 713482951."
-
[quote name='karusiap']Domki nie maja wybranych konkretnych psiakow,wiem ze jedna Pani chce 4 msczna sunie chyba.Niestety na DT nie mamy zadnej w tym momencie wiec bazowac mozemy na Korze,ktora juz jest w nowym domu i Guciu, na DT. Przez pierwsze dwa dni psy sa przerazone, spokojne, nic nie znaja, nie chodza na smyczy itp.Ale chwila cierpliwosci i milosci i przeradzaja sie w wesole,kochane psiaki.Oczywiscie kazdy jest inny,wiec ciezko przewidziec. Osoby chetne musza miec swiadomosc, ze te psy to mixy dobki,po ojcu odziedziczyly wyglad. Moga byc niessocjalizowane,nie sa odrobaczane,szczepione....no i oczywiscie,ze obowiazuje kastracja/sterylka.To tak w czarnych barwach,bo maluchy na DT szybko sie otwieraja i sa bardzo koochane:)[/QUOTE] To co mam zaproponować pani , która chce sunię, a nie macie suni ? Czyli psy mogą być wielkości dobka i z charakteru też,