Poker
Members-
Posts
84912 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
153
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Poker
-
Senior-prosi o wsparcie - za TM [*] odpoczywaj
Poker replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
problem w tym ,że ja wyjeżdżam i od 2 lipca nie ma mnie , ale mogę ULV wcześnieij poda.Pomyślę. -
Senior-prosi o wsparcie - za TM [*] odpoczywaj
Poker replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ja mam ciut renala, ale jak go podać? -
Portonio nareszcie w prawdziwym, kochającym domku!!!
Poker replied to Majki1510's topic in Już w nowym domu
To dzwonię jutro i sie umawiam. Wyjeżdzam na 6 tygodni. -
Portonio nareszcie w prawdziwym, kochającym domku!!!
Poker replied to Majki1510's topic in Już w nowym domu
hej, hej jest tu kto? ja w przyszłym tygodniu wyjeżdżam na długo , oczywiście nie ma osób niezastąpionych. -
Domek z Opola jest zrozpaczony,że nie dostanie Derka.Wcale się nie dziwię. Zaproponowałam mu Rumka z hoteliku u zuziM A Derka to można garściami jeść i nie będzie dosyć. Ja go biorę na ręce jak małe dziecko i on siedzi okrakiem w oasie i obejmuje mnie łapkami.Ogonek cały czas w ruchu, chociaż do obcych jest jeszcze strachliwy. Wieczorem zawsze biorę go do łóżka, poleży chwilę czasem nawet pośpi ,a potem delikatnie się zsuwa i idzie do psiego łóżeczka.
-
podesłałam Rumka bardzo dobremu domkowi z Opola, który chciał adoptować Derka,ale on już ma znaleziony DS.
-
Portonio nareszcie w prawdziwym, kochającym domku!!!
Poker replied to Majki1510's topic in Już w nowym domu
nic o nich jeszcze nie wiem, ale na wszelki wypadek chcę znać jego zachowanie i ocenić czy to jest dom dla niego. Z tego co tu czytam , to on potrzebuje aktywnych właścicieli, którzy wyszaleją się z nim na spacerowicze, bo oinaczej będzie głupawki dostawał. Czy coś wiadomo jak on zachowuje się w domu, gdy zostaje sam? -
Zadzwoniła koleżanka i powiedziała,że zakochała się w Derku i nie ma mowy,żeby go nie wzięła. Chce go zabrać w sobotę .Wcześniej pójdziemy zrobić zakupy dla niego.Łóżeczko, obróżkę , smycz, jedzonko, zabawki. Zaraz będę do niej jeszcze dzwonić. Pani z Głogowa nie zgłosiła się powtórnie,szkoda bo zaproponowałbym jej innego kudłaczka.
-
Portonio nareszcie w prawdziwym, kochającym domku!!!
Poker replied to Majki1510's topic in Już w nowym domu
to już coś wiem, ale co to znaczy skakać? na człowieka? a czy wiecie jak do dzieci? Myslę ,że spacery nie tylko pierwsze na smyczy , ale i setne.Dom jest w bardzo ruchliwym rejonie miasta. To co , mam dzwonić i umawiać się na randkę? Trzeba kuć żelazo póki gorące. -
A ja ryczę :placz:. Dzwoniłam do Dusi, całą noc nie spali, szczekała nie pomagało przytulanie , dopiero nad ranem usnęła. Na szczęście zjadła, na spacerze wszystko było. Chodzi po domu, wącha i jest smutna.Z kotem dobrze.Ja wiem ,że musi jakiś czas upłynąć, ale my coraz gorzej znosimy te rozstania.:-( Też nie mogłam spać.
-
I pojechała nasza malutka rudziutka Duszyczka :-(. Ona chyba czuła pismo nosem.Po południu była smutna, dużo leżała , nie bawiła się z Derkiem. Do nowej pańci poszła dość chętnie ,ale jeszcze chętniej do jej chłopaka.Ona jest facetolubna. Dziewczyna przejęta, czytała o karmieniu w internecie, kupiła automatyczną smycz, przy naszym rozstaniu tez się popłakała. Poszliśmy razem na spacer i w pewnym momencie ja z Derkiem poszliśmy za krzaki ,a oni w drugą stronę.Potem wsiedli do samochodu. Przed chwilą dzwoniłam do Dominiki.Dusia zjadła nasze jedzonko, popiła i leży na kanapie z pluszakiem , którym się u nas bawiła. Coraz gorzej znosimy rozstania z psiakami. Serce pęka.:placz: Jutro będę dzwonić. Podałam telefon Lucynki na wszelki wypadek.
-
[quote name='pokladziu']Poker, ale co na to koleżanka. Odpuści tego słodziaka. Może zechce żeby Derek poczekał aż ona wyzdrowieje.[/QUOTE] może i zechce, ale ja nie będę czekać, bo Derek nie będzie się tułał podczas naszego wyjazdu, to jest ostateczność.Najwyżej znajdę jej potem innego psa. pokładziu, czy mogłabyś w razie potrzeby zrobić szybką wizytę przedadopcyjną w tym domku w Opolu ? Chyba się zawyję ,ja go tak kocham,że nawet pod ogonkiem mogłabym go całować. Wpadłam jak Z Duńką i Bellą, a wydawało mi się już to niemożliwe.