Koksa jest bardzo grzeczna, nigdy niczego nie zmalowała. To jest sunia łóżkowo-nakolankowa, garnie się do nas, ciągle chce się przytulać.
Martwi mnie jej prawa łapka.Czasem utyka na nią, podnosi.Wet powiedział ,że to jakiś stary uraz w nadgarstku i niczego się nie da zrobić.Zaczęłam podawać lek homeopatyczny, zobaczymy. Brzusio goi się wspaniale.
Jak to miło ,że nowe cioteczki nas odwiedziły.:p