Avilla, oczywiście wizyty przedadopcyjne są pomocne ,ale szczerze mówiąc ja swoje tymczasy wydaję w 80% bez nich, tylko na podstawie rozmowy telefonicznej i oczywiście po zobaczeniu przyszłych właścicieli , gdy przyjeżdżają po psa.Jeszcze nie miałam zwrotu.A wydałam dopiero z 20 psów.
Natomiast niestety sa zwroty z domów, gdzie te wizyty się odbyły. nie zawsze wszystko się wyłapie, ludzie umieją się maskować.Ponieważ mam taki zawód i pracę ,że stale muszę być w pewnym sensie śledczym, to rozmowa z przyszłym DS. dużo mi daje już po kilku zdaniach.